Brezyl
Members-
Posts
1621 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Brezyl
-
Chyba normalne jest, że jeśli ktoś zaznacza, że potrzebuje psa, który będzie wykonywał pracę "specjalistyczną" to nawet, gdy wrzuci inne cechy psiaka, to każda zorientowana w temacie osoba będzie myślała nad wyborem rasy własnie w kontekście tych rzadziej występujących cech. W Polsce wśród przewodników niewidomych zdarzały się już, np: owczarek podhalański i sznaucer olbrzym, ale czy ktoś zaproponuje na psa przewodnika: podhalana czy dobermana, nie - bo są lepsze rasy. W Stanach w pasterstwie używa się np: rottków, ale gdy ktoś szuka pastucha to raczej rozejrzy się za innymi rasami. Mnie osobiście wykorzystanie BOS-a czy tollerka do ratownictwa w świetle regulaminów tej służby wydaje się mało możliwe do przeprowadzenia, podobnie z briardem - zostawmy pastuchy na swoim miejscu, a tollerek na pewno nie poradzi sobie z holowaniem nie tylko łodzi, ale i człowieka przy silnym nurcie. A co do IPO z BOS-em też mam mieszane uczucia, to nie ten charakter i temperament - można oczywiście zrobić kurs, ale w zawodach pies jest praktycznie bez szans, nie po to rasę stworzono. Z drugiej strony, gdy widzę czeskie i słowackie BC robiące IPO na wysokim poziomie, a ostatnio na jednym z semi usłyszałam o yorku robiącym cały program IPO-1 prowadzonym przez jakąś słowacką czy czeską 12-letnią przewodniczkę to jestem w stanie uwierzyć we wszystko.
-
KrzysiekM - oczywiscie, chodzi mi tylko o taką sytuację, gdy psy tej samem rasy są zarejestrowane w dwóch związkach. Jeżeli jeden z małzonków hoduje psy innej rasy niż drugi - to przecież nie istnieje ryzyko podkładaniania szczeniąt i róznych kombinacji z miotami, bo będzie to widać gołym okiem.
-
[quote name='marta9494']A może weź ze schronu i wychowaj na ratownika,przyjaciela rodziny,nieufnego do obcych,obrońcę???[/QUOTE] Hmm, gdyby było to tak proste, to schroniska stałyby puste. Załap się na jakiś obóz tego stowarzyszenia [URL]http://www.pomozmyrazem.pl/index.php?view_article=65720[/URL] pooglądaj różne rasy, w czasie nauki pracy ratownictwa wodnego, jak jakiś pies Ci się spodoba weź namiar na hodowlę. Ponieważ szukasz informacji na forum psim, ale nie specjalistycznym, więc sądze, że jak dotąd nie układałaś psa na poziomie umożliwiającym zdawanie egzaminów ratowniczych. To nie jest tak, że wybierasz rasę i już, potrzebny |Ci bedzie fachowiec od testów, aby wybrać odpowiediego szczeniaka z miotu, pomoc przy socjalizacji i treningu początkowym. Niedługo lato, ja bym na Twoim miejscu zainwestowała w obóz, bez psa, aby nauczyć się pewnych rzeczy, wejść w środowisko i dopiero podjąć decyzję, jak rasa będzie dla Ciebie najlepsza.
-
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Brezyl replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
No cóż, myślę że każdy normalnie myślący hodowca, chce porównać swojego psa z innymi, sprawdzić go w dużym tłumie, w sytuacji stresowej (bo dla niektórych psów wystawa to stres), zobaczyć jak się zachowuje w stosunku do sędziów, do innych psów. Nie wyobrażam sobie zakupu psa, którego matki wcześniej nie widziałam na wystawie, przecież obserwacja psa na wystawie (lub zawodach), zachowań hodowcy wzgledem niego, są dla mnie podstawą do powzięcia decyzji o zakupie. Zresztą bardzo często na wystawie, poznaje się ludzi którzy są przyszłymi nabywcami szczeniąt i często te kontakty ciągną się kilka miesięcy, albo i dłużej, zna się więc juz dość dobrze przyszłych nabywców szczeniąt. No ale jak ktoś woli sprzedać szczeniaki przez allegro, zupełnie obcym osobom, to cóż są hodowcy i "hodowcy" -
[quote name='g@l@xy']zmiej czytnij sobie najpierw nieco prawa - wiesz podstaw samiuśkich żeby nie było zbyt skomplikowane i wbij sobie w beret że każdy może sobie przynależeć gdzie chce, i to że żona ma męża i mąż żonę nie obliguje ich do przynależności do tych samych organizacji, nie no tak debilnego postu to jużdawno nie widziałam, i po to się rejestrowałeś (aś) na forum????? szczyt desperacji! :diabloti:[/QUOTE] Zgadam się, że post dziwny (pierwszy i jedyny) i w dość specyficznym temacie, ale myślę, że badania genetyczne szczeniaków mogłybybyć ciekawe. Pewnie nieraz okazałoby się, że to nie szczeniaczki po konkretnych tj. wpisanych do metryczki rodzicach, ale po mamusi z sąsiedniego związku. Może to i zgodne z prawem, ale osobiście z takiej hodowli psa bym nie kupiła i nawet nie chodzi o to, że nie mogłabym stwierdzić, czy psiak jest po danych rodzicach, ostatecznie badanie DNA to groszowa sprawa, ale nie miałabym zaufania do etyki takich hodowców.
-
[quote name='Greven']Może być tak, że większość szczeniaków z każdego z tych kryć była wybitna. Pies doskonale pasował do suki. Takich kojarzeń też się nie powtarza?[/QUOTE] Jeżeli suka dawałaby tak doskonałe potomstwo, to znalazłby się niejeden reproduktor, nawet częściowo spokrewniony z dotychczasowym reproduktorem, którego właściciel z chęcią dojechałby do suki, aby "skonsumować" związek. No i nie wiemy czy tak wybitna suka, miałaby jeszcze "wybitniejsze" potomstwo z innym psem. Z uwagi na dużą ilość małych u molosów, znalezienie im odpowiedzialnych włascicieli (i to takich, których stać na opiekę nad tak dużym psem, nie jest proste). No i skoro można było wyjeździć uprawnienia hodowlane dla niej, to podróż do reproduktora chyba nie powinna być takim problemem.
-
[quote name='Szerkanka']z tego co wyczytalam zeby robic te kynologie trzeba miec dyplom ukonczenia studiow niestety jestem dopiero na pierwszym roku...[/QUOTE] Nie, wystarczy średnie. Tylko wtedy nie dostajesz dyplomu ukończrnia studiów podyplomowych, ale kursu. Ale zajęcia i egzaminy końcowe są takie same [URL]http://biotechnologia.zut.edu.pl/?id_strony=682[/URL] sam papierek nie daje Ci przecież żadnych uprawnień, to typowe studia hobbistyczne. O ile wiem następny nabór będzie od września, czyli zajęcia powinny sie rozpocząć w sesji jesiennej.
-
[quote name='Szerkanka']spokojnie, studiuje resocjalizacje [/QUOTE] Przyda Ci to się w praktyce, z psami łatwo da się dogadać z włascicielami gorzej. Oprócz tego są jeszcze "psie studia" za cenę kursu COAPE załapiesz się na dwa lub trzy: [URL]http://biotechnologia.zut.edu.pl/?id_strony=827[/URL] [URL]http://pieswspoleczenstwie.sggw.pl/[/URL] [URL="http://www.swps.edu.pl/UserFiles/File/wzor%20do%20indeksu%20Psychologia%20Zwierzat.pdf"]http://www.swps.edu.pl/UserFiles/File/wzor%20do%20indeksu%20Psychologia%20Zwierzat.pdf[/URL] niemal za darmo można zrobić asystenturę w ZKwP, zwłaszcza w tzw. próbach pracy, bo chyba hodowla mniej Cię interesuje [URL]http://www.retriever.com.pl/pliki/Regulamin_sedziow_i_asystentow_kynologicznych.pdf[/URL]
-
[quote name='Szerkanka'] Co do czasu chodzi mi ze wszystkich tematow, calej problematyki na takich seminariach nie da sie wylozyc, nie wiem w jakis sposob to funkcjonuje ja mysle, ze tak: wylapuje sie w necie gdzie i kiedy takie seminarium co by mnie interesowalo sie odbedzie, i co sie wylapie to sie ma. Chyba ze to jest jakis system tzn. sa kolejne zjazdy, sa mawiane kolejno tematy itd. [/QUOTE] Seminaria i kursy najlepiej szukać w dwóch miejscach: [URL]http://www.psiawachta.pl/seminaria-i-kursy[/URL] i na forum psy sportowe [URL]http://www.psysportowe.pl/forum/[/URL] osobiście sądzę, że zabawa w behawiorystów jest przereklamowana i wolę dobrych szkoleniowców, przynajmniej mogę sprawdzić, czy mają pojęcie o tym co robią. :razz: Co do zdobycia rzeczywistej wiedzy, więcej da Ci wolontariat w schronisku, zwłaszcza jeżeli, któryś z woluntariuszy podzieli się z Tobą swoją wiedzą i doświadczeniem lub w jakimś "psim" klubie lub ośrodku szkoleniowym pod okiem dobrego szkoleniowca. Można przeczytać wiele książek i nie potrafić przełożyć zawartej w nich wiedzy na realne rozwiązywanie problemów, zresztą najczęściej problem jest po stronie wlaściciela psa niż samego zwierzaka, stąd może lepiej skończyć ludzką psychologię :evil_lol: lub psychiatrię. :diabloti:
-
To co nie odpowiada jednemu przewodnikowi, może być dobre dla drugiego. A opisy złych szkół dotyczą głównie szkółek prowadzonych przez pseudofachowców, szkoły prowadzone przez startujących zawodników z reguły mają niezły poziom. I zauważ, że opisy złych szkół pochodzą od laików, szkolacych psa po raz pierwszy, osoba mająca pojęcie o szkoleniu wybierze raczej dobrą szkołę, osoba zamierzająca, zostać treserem przejdzie przez kilka szkół. Wiesz, jak ktoś pracuje z psem na poważnie, to nie ma czasu na bawienie się w fora. A o trenerze świadczą wyniki uzyskiwane przez jego psy i uczniów na zawodach, a nie wypociny na forach. :diabloti:
-
[quote name='KrzysiekM'] I nikt żadnej wartościowej szkoły/kursu nie poleca. Czyżby nie było takich i każdy szkoleniowiec w Polsce jest samoukiem, lub po kiepskiej szkole? A może znając Twoje wypowiedzi z innych wątków, połozyli na Tobie kreskę. 1) z jakiego rejonu jesteś i ile km jestes w stanie dojeżdzać, 2) co zamierzasz z psem trenować, 3) jaką sumę jesteś gotowy na szkolenie przeznaczyć ? Nie ma czegos takiego, jak kurs uczący kogoś układania psa. Układasz psa na normalnym szkoleniu, 5,10, 30 i jak masz już jakie takie doświadczenie, jeździsz na semi lub kursy. Ja juz Ci pisałam, że śmieszne jest, aby człowiek, który nie ułożył nigdy w zyciu psa, chciał być od razu "treserem". Tak się po prostu nie da. A kursów i semi jest mnóstwo, np: http://www.psiawachta.pl/seminaria-i-kursy/kurs-instruktorski-2010 http://www.pawelzielinski.pl/ http://www.dorplant.strefa.pl/index.php?art=43&PHPSESSID=5aeb1e66c6c01cf618e1deaf0f1ec506 Powiem szczerze, dopóki nie zobaczę ułożonego przez Ciebie psa na zawodach, to obojętnie jaki papierek sobie kupisz, bo będzie się on nadawał co najwyżej do powieszenia w miejsce papieru toaletowego. Tak się składa, że sami szkoleniowcy, jeżdzą dość regularnie na semi (czym lepsi, tym częściej), sprawdzając nowe metody, także u "konkurencji". Także nie przesadzaj z tym kiepskim wyszkoleniewm naszych szkoleniowców, bo idzie, wolno, bo wolno, ale ku lepszemu. Prawie nie ma weekendu bez jakiegoś semi. No, ale żeby o czymś pisać wypadałoby wcześniej zdobyć trochę wiedzy.
-
W mieście pies się męczy. Na wsi są warunki na psa...
Brezyl replied to zebra12's topic in Wszystko o psach
[quote name='KrzysiekM']Coś się zaczęło dziać. Ministerstwo Rolnictwa chce wydać rozporządzenie, zabraniające osobom, które nie mają działki hodowania chartów i ich mieszańców. Budzi to sprzeciw parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt, który uważa, że można hodować te ruchliwe pieski bez działki. Zaczyna się ciekawa dyskusja ciekawe jaki będzie jej wynik? [/QUOTE] Cały KrzysiekM i jego "odkrycia". :evil_lol: Dyskusja się nie zaczyna, tylko toczy się już od pół roku, miedzy innymi na dogomani. Normalnie refleks masz nisamowity. :crazyeye: Choćby tu: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/172323-Ciekawe-rozporzAE-dzenie-ministra[/URL] wyszukiwarka niepotrzebna, wystarczy wejść w "charty" :lol: -
[quote name='Sasni']nie powiedziałabym, że tybetańczyk jest zdrowo większy od azjaty... :eviltong: moim zdaniem raczej duża ilość CAO jest większa, a patrząc na wzrost we wzorcu, to psy maja takie samo minimum ( psy 65, suki 60) ;)[/QUOTE] Chodziło mi oczywiscie o doznania optyczne :p futro robi swoje, choc w Tybecie i Chinach zdarzają się osobniki znacznie przekraczające 60 kg. Natomiast wśród CAO często są osobniki 40-50 kg, choc podobno zdarzaja się mające i ponad 70. Ogólnie jednak patrzac na egzemptlarze z polskich ringów wydaje mi się, że tybetany wyglądają na większe i potężniejsze. :lol:
-
[quote name='evl'] A autor wątku gdzieś zniknął?[/QUOTE] Pewnie pomyslał po pierwszych odpowiedziach, że pomylił forum :diabloti:. Jak nie hoverk, tybetańczyk (zdrowo większy od azjaty), On-ek to BC czy akita. Rzadko trafia się tak dobrze sprecyzowany post, czego człowiek oczekuje od przyszłego psa, przemyślany można powiedzieć w szczegółach. A większość zachowuje się jakby miała trudności z czytaniem. Ja też mam swoje ulubione rasy, ale nie próbuję ich wciskać komuś na siłę, a raczej odradzam jesli ktoś ma na nie chętkę, ukazując ich ciemniejszą stronę. No bo to psu ma być dobrze z włascicielem w pierwszej kolejności, :razz: szczęśliwy pies = szczęśliwy własciciel.
-
[quote name='evl']No mój akit był przyjazny wobec obcych ludzi [/QUOTE] Evl, ja znam akity już dorosłe nadal świetnie bawiące się z obcymi psami i nie atakujące kotów. :evil_lol: Ale nie chodzi nam o ocenę pojedyczych egzemptlarzy (z racji genetyki lub też posiadania świetnych przewodników zachowujace się trochę inaczej niż reszta populacji). Ogólnie pewien problem z naturalnym popędem akit do obrony terytorium i nieufności do obcych jest, z silnie rozbudowanym instynktem myśliwskim także, a i nader często zdarzają się próby podporządkowania sobie rodziny, a czasem nawet przewodnika.:diabloti:
-
[quote name='evl']Stróżujący border? Ogrodowy border? HeloU?[/QUOTE] Przyjazny wobec obcych ludzi psów akita ? No i byłby problem aby straszył obce koty, a nie je zagryzał. Osobiście jestem za dorosłym psem z DT, ze sprawdzonym charakterem. Co do rasowego - biały owczarek szwajcarski - mniejszy pracuś niż ON-ek, bardziej rodzinny. Dwie wersje sierści długo i krótkowłosa. Nie wiem tylko czy odpowiada Wam kolor, bo psychicznie to raczej to.
-
[quote name='bezag']Mam 5 kundelków, więc teraz pszyszedł czas na rodowodowego psiaka.[/QUOTE] Masz na raz 5 psów ? Po co Ci szósty ?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Takie rzeczy to tylko w Erze. :diabloti: Oczywiście psy rasowe mają pewne predyspozycje, ale nie przesadzajmy wybór rasy to nie koncert życzeń. Tym bardziej, że pewne punkty przeczą sobie nawzajem. Ogółem radzę kundelka z DT z sprawdzonym charakterem, o ile jakiś DT zgodzi się Ci go wyadoptować.:shake: Bez ryzyka dla psiaka, mogę zaproponować tylko psa-zabawkę, nakręcisz będzie aktywna, wyłączysz będzie spokojna - i to wszystko bez żadnego szkolenia.:lol:
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Greven, nie przesadzaj. :evil_lol: W szczecińskim schronisku pracuje pani, której fundacja prowadzi giełdę zwierząt, w zamyśle giełda ma pomagać zwierzętom bezdomnym, w rzeczywistości pomaga w sprzedaży tzw. psów w typie rasy ludziom bezsensownie je rozmnażającym. Ponieważ, szczenięta są nieoznakowane ciężko stwierdzić ile ich skończy w schronisku, ale zakup z reguły odbywa się w obecności rozanielonych dzieci płci obojga, a rodzice, podejrzewam że w wiekszości kupują coś, co ku ich przerażeniu wkrótce zacznie szczać, sr...., gryźć, a dziecku, jak to dziecku "zabawka" znudzi się po paru dniach, choć pewnie wyląduje na ulicy dopiero w okolicach wakacji. Także, to chyba nasza polska specyfika i specyficzne rozumiana "miłość do zwierząt".
-
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Brezyl replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
W momencie wyrejestrowania psa, z powodu jego "zejścia" z uwagi na przepisy sanitarne, wymagane byłoby zaświadczenie od weta lub jednostki utylizujacej zwłoki. Podobnie w przypadku zaginięcia psa, wymagane byłoby zgłoszenie tego przez własciciela do do bazy danych. A tak już niestety jest pinkmoon, zwłaszcza na ukochanych przez niektórych forumowiczów wsiach polskich. Wystarczy sprawdzić jak rzadko wet. usypia tam psy, załatwia się to we własnym zakresie. Co do zakazu posiadania zwierząt przez osoby znęcające sie nad nimi, oczywiście jestem za, choć przed polskim sądownictwem w tym zakresie jeszcze bardzo daleka droga. -
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Brezyl replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
Michał, ja rozwiązanie problemu przedstawiałam w Tym wątku nie raz. System szwedzki - bazy danych wszystkich psów, odpowiedzialność finansowa włascicieli i hodowców za porzucone psy, wszystkie mioty rejestrowane i opodatkowane. 10 lat i w Polsce będziemy mieli ok. 80% psów rasowych (różnych związków, nie tylko ZKwP), a i pogłowie zmniejszy się co najmniej o 50-60%. -
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Brezyl replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
No nareszcie. Dzięki Ci Michałku, że wreszcie odsłoniłeś o Co ci chodzi. :loveu: Niech idioci zapłacą za te Twoje pseudokundelki, a że później pójda pod igłę to co, ważne że kasa zostanie. Ale wara od Wiesia, Stasia i Rysia przecież ich dobre samopoczucie jest najważniejsze, tym bardziej że niegługo do ich związku "superhodowców" dołączy Michał czy Krzysio. :evil_lol: I tym sposobem polska kynologia stanie wreszcie na czele całej międzynarodowej kynologii. Pozostaje mi tylko zawołać LEKARZA.... (o jego specjalizacji nie muszę chyba wspominać :shake:) -
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Brezyl replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
No cóż, ja wolę słuchać osób mających pojęcie o tym co mówią. Zawsze możesz z psem wyszkolonym w ulubionych przez Ciebie firmach "Grom" i "Mrok" wystartowac w zawodach PT czy IPO i jak nieźle wypadniesz i spodoba mi się Wasz styl pracy to wtedy poważnie podejdę do Twoich wypowiedzi na temat szkolenia. Pamiętasz to opowiadanie o Stańczyku, który założył się, ze w Polsce co druga osoba to lekarz i wygrał, bo udowodnił, bo wszyscy przekupnie i gapie na krakowskim rynku znali sie na leczeniu. I w dzisiejszej Polsce każdy jest prawnikiem, lekarzem, ekonomistą i ... kynologiem. Tylko wiedzy brak, nie brak natomiast dobrego samopoczucia i pewnosci siebie. Ostatnio z racji posiadania młodego psa, po dłuższej przerwie spowodowanej oczekiwaniem na moje "kochane cudo" znowu weszłam w tryb szkolenia: różnych sportów, w różnych szkołach i z radością stwierdzam, że coraz większą uwagę młodzi wchodzący w świat kynologii, przykładają do pochodzenia swojego psa. Z jedenej strony szkoda, bo to byli fajni właściciele dla psów wyciągniętych ze schroniska, z drugiej jednak zdają sobie sprawę o ile fajniejszą jest praca z psem z popędami. Oni albo kupią psa z dobrej hodowli, albo wezmą go ze schroniska, na pewno nie dadzą zarobić pseudohodowcom. -
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Brezyl replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
Dla mnie osobiście bardziej żenujące są Twoje wypowiedzi. Ja to mówił Boy - "krytyk i eunuch z jednej są parafii, każdy wie jak, żaden nie potrafi". -
Czy pies bez rodowodu bedzie wygladal tak jak z rodowodem ??
Brezyl replied to KolorowaKredka's topic in Rodowody
[quote name='Marmasza']A jeśli ta sama rodzinka kupi suczkę z rodowodem, wyjeździ uprawnienia hodowlane, zarejestruje hodowlę - to co staną się automatycznie nie-amatorami. Nabędą poprzez wyjazdy na wystawy wiedzy na temat hodowli. Związek egzaminuje z wiedzy? Tak, zaczną myśleć, dlaczego sędzia w opisie chwali, np: ruch psa i kształt głowy, a jako wadę traktuje zbyt spadzisty tył. Zobaczą, które psy zdobywają lepsze oceny i będą starali się dojść dlaczego, pogadają z innymi hodowcami, o większej wiedzy, ktorzy zwrócą im uwagę, które linie noszą w sobie to czego brakuje ich suce. W sumie najczęściej puszcza się suke po to aby zostawić sobie wymarzone małe, abo małe po ich dzieciach, stąd poszukiwania jak najlepszego psa. A co z tego wyjdzie zależy od intuicji hodowców, ich planu hodowlanego, kaprysu genetyki i jak napisała CHI wlasnie przyszłych nabywców: czy sprawdzą psa w sporcie, na wystawach, czy dadzą mu odpowiednią ilość bodzców w życiu, a nie zrobią z niego kanapowca wychodzącego na półgodzinne spacerki. Ja doskonale Cię CHI rozumiem, nie wyrabiałam uprawnień swojemu kaukazowi (niewielkie braki, ale idealny charakter), bo uważałam, że przy tej ilosci rodzeństwa znajdę psa z linii i cóż okazało się linia praktycznie zanikła, bo nikt psiaków nie wystawiał. Ja nawet bym się zdecydowała (oczywiscie po wyrobieniu uprawnień), gdyby kaukazy miały w miocie po 3-4 szczeniaki, bo propozycji było dużo, pies przepiękny, super pochodzenie, ale tak się składa, że mają w miocie najczęsciej po kilkanaście małych - skąd znależć taka liczbę super właścicieli i miłosników tej rasy. Pozwolić, aby psy skończyły jedynie na poziomie stróża posiadłości, bez bliskiego kontaktu z człowiekiem ? Powiem szczerze, ja właśnie dlatego nie zostaną hodowcą, że mam zbyt mały wpływ na dalsze życie powołanych do życia maluchów i ich dalszych pokoleń.