Jump to content
Dogomania

FLY

Members
  • Posts

    2150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by FLY

  1. Dzięki baaardzo:)) super, że zbierają się deklaracje:) ja myślę, że będzie wszystko wiadomo w najbliższym czasie jak okaże się gdzie Amor wyląduje, zwykle chyba hotelik opłaca się pod koniec miesiąca. Till co myślisz o znalezieniu skarbnika? i przepisaniu na niego 1 czy 2 postu żeby miał swoje miejsce na rozliczenie?
  2. a ja mam nadzieję że trochę osób z bazarku wejdzie:) Amorka wsparło 45 osób, na pewno część znajdzie czas żeby tu zaglądać:) już odwiedziło nas kilka osób.. rozliczenie b ważne...a może by poprostu poszukać innego skarbnika, Till? z tego co pamiętam i Angelika nie była zachwycona że ona zajmuje się kasą
  3. kurcze, jak jest pod opieką weta tzn jest on informowany na bieżąco o sytuacji to bądzmy dobrej myśli. Też pewnie zależy ile tej krwi jest i jak to wyglada, wierze że Angelika konsultując z wetem oceni czy to podrażnienie i stąd krew, czy pies krwawi z przewodu pokarmowego z jakiś grozniejszych przyczyn. Fajnie, że udało się zmienić tytuł!
  4. a dostaje ten probiotyk? odbudowuje florę bakteryjną i chyba dobrze by to działało w takiej sytuacji? cyt. z ulotki: Wskazania: w biegunce podróżnych (przyjmowany przed planowanym wyjazdem zapobiega wystąpieniu biegunki, skraca czas trwania biegunki, zmniejsza ilość wypróżnień); w innych zaburzeniach jelitowych (m.in. zaparcia, wzdęcia); w trakcie i po antybiotykoterapii; w przypadku zwiększonej skłonności do infekcji.
  5. ogromnie dziękujemy!!!:loveu:
  6. na wątku bazarku właśnie wystosowałam apel o ujawnianie się ;) Faktycznie też masz "kawałek";) Co do karmy - jak jest dla niego zła to trzeba pomyśleć, może ją odsprzedać dla psów Angeliki albo gdzieś indziej? może jakiś z hotelowych psów by ją jadł? Bo jestem przekonana, że to sprawa indywidualna ta reakcja Amora, karma naprawdę jest fajna.
  7. od razu dostał tej biegunki po dodaniu nowej karmy? bo miał na pewno mieszaną ze starą? może faktycznie trzeba do weta?
  8. Martini wiem, że dostała zaproszenie ode mnie, widocznie weszła na wątek psiaka i postanowiła wspomóc. Olena nic się nie martw, jak dojdzie kasa to ją wpiszę na wątku bazarku, zapiszę jako 20zł na bazar żeby już nie rozdzielać. I tak te pieniądze będą przecież na Amora:) Trochę mnie przeraziła wiadomość o biegunce z krwią...faktycznie to może być "normalna" reakcja na karmę???
  9. a propos odległości to chyba nikt nie ma dalej do Amora niż ja...;)
  10. [quote name='mdk8']na dogo jestem od niedawna i staram się pomagać jak tylko mogę , niestety jest tyle psich bid, że gdybym chciała dać wszystkim to zabrakłoby mi pensji . Jednak zapisałam sobie Amorka i na pewno chociaż raz w miesiącu coś przeleję. Jutro puszczę pierwszy przelew. Co do psich karm polecam sklep www.krakvet.pl mają bardzo atrakcyjne ceny i często różne promocje. Jest też fajny sklep www.kar-ma.pl Ja korzystam dla mojego psiaka/ po schroniskowego/ z obydwóch już od roku i jestem bardzo zadowolona. super, że jest kolejna osoba:) krakvet ma owszem ceny często fajne, natomiast mnie drażni że nagminnie sprzedają towar, którego nie mają i potem czas dostawy się wydłuża, jak ktoś kupuje z dużym zapasem czasu to nie problem, ale jak patrzy na deklarowany czas dostawy to może się nieprzyjemnie rozczarować. Na bazarek chyba Cię zapraszałam prawda?;) ostatnie minuty... http://www.dogomania.pl/forum/threads/238898-Pom%C3%B3%C5%BC-ratowa%C4%87-Amora-JUTRO-KONIEC-CZASU-!!!-firmowa-bi%C5%BCuteria-do-03-02
  11. ciesze się, że tekst zyskał akceptację;) Oczywiście nigdzie się nie wyrywam z ogłoszeniami, zresztą trzeba znaleźć bazarek i wykupić jak coś, bo ja ani nie umiem, ani nie mam czasu. Chyba, że którejś z dziewczyn by się chciało? Jeśli by wypalił Twój tymczas lub hotelik, byłoby super. Jeśli jednak ogłoszenia to jeszcze trzeba ustalić na jaki region i do kogo kontakt, Bogusik ma rację, że trochę dziwnie byłoby oczekiwać żeby Angelika namawiała kogoś, aby zabrał jej bądź co bądź źródło dochodu...
  12. "zagłodzony Rhodesian Ridgeback prosi o ratunek" może być? jest rasa, wiadomo że pilne i trzeba przeczytać żeby dowiedzieć się jak pomóc. Dla mnie jasne że Till zdecyduje, jak będzie chciała to w ogóle tekst może być inny i rejon też. Moim zdaniem lepiej mieć więcej telefonów, w tym nawet jak większość odpadnie, niż dać takie kryteria że może idealny domek nie zadzwoni.
  13. troszkę zmieniłam (macie wytłuszczone, żeby każdy złapał co się zmieniło;) ). Co z tytułem? chyba za długi? fajnie jakby w tytule było o RR i jednoczesnie trochę poruszające. "Uratuj mi życie - tak niewiele trzeba... - Zagłodzony Rhodesian Ridgeback prosi o Dom Tymczasowy. Jeśli masz trochę czasu, ciepły kącik w domu i chęć uratowania komuś życia, przemyśl proszę podarowanie Amorowi Domu Tymczasowego. Amor to średniej wielkości zagłodzony niemal na śmierć psiak w typie rasy Rhodesian Ridgeback, o wspaniałym usposobieniu, przyjazny i bezkonfliktowy. Znaleziony został na krótkim łańcuchu przy budzie, bez dostępu do jedzenia i picia, wycieńczony nie miał sił protestować przed zabraniem go przez obcych ludzi - a może po prostu wiedział, że wolontariuszki przyszły go uratować..? Odebrany w trybie interwencji, rozpaczliwie potrzebuje teraz domu, w którym mógłby zamieszkać na czas dojścia do siebie i poszukiwań nowego właściciela. więc... -Jeśli masz aktualnie warunki na posiadanie psa, ale nie chcesz lub nie możesz się deklarować, że będziesz je miał przez kolejne miesiące czy lata... -jeśli obawiasz się, że wydatki związanych z utrzymaniem psa, jego ewentualnym leczeniem itp. mogły by Cię przerosnąć... -jeśli boisz się, że z czymś sobie sam nie poradzisz, czegoś nie będziesz wiedział lub nie podołasz jakimkolwiek sprawom związanym z samodzielną opieką nad psem... ...ale mimo to, bardzo chciałbyś móc coś dla niego zrobić - podaruj Amorowi szansę na nowe życie zostając dla niego Domem Tymczasowym. Pies zamieszka z Tobą i Twoją rodziną, a my będziemy w tym czasie poszukiwać dla niego nowych właścicieli. Pomożemy pokryć wydatki związane z jego utrzymaniem, wizytami u weterynarza itp., będziesz mógł też liczyć na pomoc, wsparcie i poradę w każdej sytuacji, pozostając w stałym kontakcie z wolontariuszami. Do Twoich "obowiązków" będzie należało zapewnienie Amorowi ciepłego kącika, troski i zaopiekowanie się nim jak własnym psiakiem. Tylko tyle i aż tyle... Być może w trakcie pobytu psa u Ciebie stwierdzisz, że nie chcesz go już nigdzie oddawać i to u Ciebie znajdzie swoje miejsce na zawsze, a być może Twój dom będzie tylko przystankiem w drodze do lepszego życia - bez względu na to jak się stanie, w obu przypadkach dajesz mu bezcenny dar - szansę na szczęśliwe życie. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zadzwoń: ..."
  14. teraz na chwilkę jestem, jutro popoprawiam - ale proszę o wiecej opinii;) Nie wiem czy to do konca fair, ale celowo nie wspominałam, że pies ma już zadowalające warunki i jest bezpieczny... Nie piszemy ogłoszenia żeby się pochwalić, że został uratowany i ma dobrą opiekę, tylko żeby prosić o pomoc. Ale to śliska kwestia i sama mam wątpliwości... Z tym łancuchem i tym jakie miał warunki faktycznie wtrące jakieś zdanie na początku.
  15. A może szukać wszędzie, jeśli znajdzie się super domek, ale gdzieś dalej to wtedy będziemy się martwić i decydować co robić, a nóż się okaże, że to ktoś "znajomy" i zaufany, a może akurat u kogoś zaufanego w mieście i miałby kontrolę nad nim? ale nie wiem, jak tam uważacie. Napisałam tekst, proszę o uwagi co zostawić, co zmienić, co dopisać... Nie wiem jaki najlepiej dać tytuł? "Jeśli masz trochę czasu, ciepły kącik w domu i chęć uratowania komuś życia, przemyśl proszę podarowanie Amorowi Domu Tymczasowego. Amor to średniej wielkości zagłodzony niemal na śmierć psiak w typie rasy Rhodesian Ridgeback, o wspaniałym usposobieniu. Odebrany w trybie interwencji, rozpaczliwie potrzebuje teraz domu, w którym mógłby zamieszkać na czas dojścia do siebie i poszukiwań nowego właściciela. -Jeśli masz aktualnie warunki na posiadanie psa, ale nie chcesz się deklarować, że będziesz je miał przez kolejne miesiące czy lata... -jeśli obawiasz się niespodziewanych dużych wydatków związanych z utrzymaniem psa, jego ewentualnym leczeniem itp... -jeśli boisz się, że z czymś sobie sam nie poradzisz, czegoś nie będziesz wiedział lub nie podołasz jakimkolwiek sprawom związanym z samodzielną opieką nad psem... ...ale mimo to, bardzo chciałbyś móc coś dla niego zrobić - podaruj Amorowi szansę na nowe życie zostając dla niego Domem Tymczasowym. Pies zamieszka z Tobą i Twoją rodziną, a my będziemy w tym czasie poszukiwać dla niego nowych właścicieli. Pomożemy pokryć wydatki związane z jego utrzymaniem, wizytami u weterynarza itp., będziesz mógł też liczyć na pomoc, wsparcie i poradę w każdej sytuacji, pozostając w stałym kontakcie z opiekunami. Do Twoich "obowiązków" będzie należało zapewnienie Amorowi ciepłego kącika, troski i zaopiekowanie się nim jak własnym psiakiem. Tylko tyle i aż tyle... Być może w trakcie pobytu psa u Ciebie stwierdzisz, że nie chcesz go już nigdzie oddawać i to u Ciebie znajdzie swoje miejsce na zawsze, a być może Twój dom będzie tylko przystankiem w drodze do lepszego życia - bez względu na to jak się stanie, w obu przypadkach dajesz mu bezcenny dar - szansę na szczęśliwe życie. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zadzwoń: ..."
  16. Odnośnie DT płatnego miałam takie same obawy (że kogoś skusi kasa), ale przecież przed tym można się zabezpieczyć - wysyłać karmę zamiast pieniędzy, prosić o rachunki za ewentualnego weterynarza, można też zadzwonić do gabinetu spytać czy taki pies był i co miał robione. Jakieś tam ryzyko zawsze jest, że karmę sprzeda, że nie będzie dbał...ale moim zdaniem nie jest duże, w końcu trochę z tym zachodu i ryzyka, a zysk niewielki. Wiem, że o DT jest ciężko, ale to chyba nie powód żeby nawet nie spróbować. Mogę sklecić jakiś tekst a Wy poprawicie.
  17. Nie mam upatrzonego miejsca, ale myślę że jest realne znaleźć coś w takiej cenie w domu. A najpierw można by spróbować ogłosić go o DT. Ale nie chce mi się w to angażować, jeśli Till miałaby mieć coś przeciwko, w końcu pies jest jej.
  18. Więc czekamy na odpowiedź Till co myśli o przeniesieniu Amora w inne miejsce. Jeśli ma zostać u Angeliki to trzeba znaleźć osobę, która będzie mu systematycznie co miesiąc robiła bazarki z dochodem co najmniej 500zł (bo oprócz karmy zawsze jakieś wydatki wpadną), chyba że ma jechać na nigdy nie spłaconych długach.
  19. chyba jest 8, gdzieś mi jedno wcieło jutro poszukam. Tobie też MALWA jutro odp.
  20. multi-enzyme mają świetne opinie (przynajmniej ja takie znalazłam), miejmy nadzieje że posłużą Amorowi. Co do karmy to myślę, że podstawową kwestią jest pytanie (przepraszam, że tak to brzydko ujmę) czy Amor jest bardziej podstarzały, czy bardziej zabiedzony. Z tego co zrozumiałam, nie jest to wiekowy staruszek, myślę że karma nie powinna ma zaszkodzić, jest przeznaczona dla psów w różnym wieku. Nie wiem czy jest sens mieszania karm - jak będzie lepiej to nie będziemy wiedzieć od której, jak gorzej - tak samo. Badania za jakiś czas to dobry pomysł, jakby nie było to nie jest trucizna i nawet jeśli faktycznie miałoby się coś dziać nienajlepiej, to myślę że nie jest to jakiś bardzo szybki i rujnujący organizm proces? Może dawać mu karmę na próbę przez miesiąc i wtedy ocenić jak na niego działa+zrobić badania?
  21. [quote name='Till']już postaram się odpisać na wszystkie pytania; karma doszła, czyli suchy pokarm, a dziś enzymy. Więc będzie odstawiony narazie kreon, a dostanie to co przyszło bo wg. składu są bogatsze niż kreon. jest mały problem z karmą ponieważ ma bardzo duża zawartość białka, aż 30% więc jak dla aktywnych psów. Amor nie jest już młodziakiem i ma problemy z wątrobą i trzustką. Może ja wcześniej przeoczyłam ilość białka albo nie było napisane ile go jest. W każdym razie Angelika konsultowała to z weterynarzem i trzeba podawać mu ostrożnie, bardzo małe ilości. Będzie miał to mieszane z ryżem i warzywami i trochę z puszką żeby nie wyjadał samych chrupek. Cud się stał i przyszedł kubrak, ale teraz jest już cieplej więc nie będzie miał założonego. Angelika twierdzi, że jak tylko mu go założy to on go zniszczy. Więc pytanie do osoby, która go kupiła i do was czy macie jakiegoś biedaka, któremu się on przyda to tam Angelika go prześle. Tak na marginesie, u mnie od kilku miesięcy jest staruszek mieszany z bokserem, który ma spondyloze i chodzi w starym sweterku, który grzeje mu schorowane kości i który bez przerwy mu spada. ten staruszek to Diego, który ze schronu w Olkuszu był wyrzucony i trafił do schroniska w Racławicach. bardzo źle znosił warunki i się poddał, wzięłam go do siebie bo był umierający. jest na wątku Olkuskim. Możecie rozważyć jego też jeśli chodzi o kubrak, ale oczywiście jeśli osoba która go kupiła ma już biedę w potrzebie to nie ma sprawy. A jeśli chodzi o Amora to niestety źle znosi samotność, bardzo pogryzł budę i wszystko dookoła. Jak się z nim jest jest grzeczny. na spacerach fajnie się zachowuje, zakolegował się nawet z innym młodym, wykastrowanym samcem Barym. Waży o 4 kg więcej od momentu jak trafił do hoteliku, ale to jeszcze za mało. jak będę mogła to kupię mu jakiś duży szarpak żeby miał co niszczyć i czym się zająć. Jeszcze nie miałam czasu napisać do tej fundacji, która min. pomaga rodezjanom, ale myślę, że jutro mi się uda[/QUOTE] To super, że szybko doszło. Kurczę wstyd się przyznać, nie znam się na tym, nie wiedziałam że Amorowi zaszkodzi wysoka ilość białka w karmie...Co mu się ma stać od tego? Myślałam, że to dobrze, że będzie bardziej odżywcza, może się na niej podtuczy i w ogóle... Enzymy powinien mieć podawane do każdego posiłku (no, to nawet logiczne), ale pewnie Angelika wie. Napisałam do tej fundacji z prośbą o pomoc, nie ma na co czekać. Jeśli mają jakąkolwiek możliwość to najwyżej dalej skontaktuję Was ze sobą i już Ty będziesz decydować. [quote name='Anula']O rany! Till załóż tym biedakom wątek na Dogo ale na ogólnym bo więcej ludzi wchodzi.Tam są tak wychudzone psiaki,masakra. Till jeżeli chodzi o kubrak to jeżeli rzeczywiście nie będzie potrzebny Amorowi to weź dla Diego,staruszki bardzo marzną.Mam nadzieję,że już nie będzie ostrych mrozów i Amor nie będzie marzł.Za to mu kup porządny szarpak albo z dwa aby miał zajęcie.To jest psiak,który potrzebuje pracy,zajęcia dlatego tak dewastuje budę.Bardzo mi szkoda Amora,całymi dniami tkwiącego w budzie,w kojcu.Nim powinien zająć się człowiek aby Amor był w kręgu zainteresowania.On będzie dziczał w tej budzie,wybitnie potrzebuje domu i człowieka,który by z nim pracował i się nim zajął.[/QUOTE] Dokładnie tak samo myślę. Till czy bierzesz pod uwagę możliwość przeniesienia go do innego hoteliku? Oczywiście zakładając, że nie znajdzie mu się DT. Bo ja przyznam, że mam mieszane uczucia, fajnie jakby mozolne zbieranie naprawdę dużej kasy na jego utrzymanie skutkowało chociaż naszą pewnością, że pies jest szczęśliwy, ma najlepsze możliwe warunki i jest przygotowywany do adopcji. Nie mówię, że ma złą opiekę, ale chyba każdy wie o co chodzi? Co innego gdyby miejsce gdzie Amor przebywa było darmowe, albo za te powiedzmy 200zł/mies, ale w takiej sytuacji jak jest chyba argument finansowy odpada. [quote name='terra']Założyłam tylko wątek na forum rr. Z tego co pisano, kilku miłośników rasy wsparło Amora. Szczegółów nie znam, konto podane jest do missieek. Z nikim z fundacji się nie kontaktowałam, tak więc FLY działaj, mnie w paradę nie wejdziesz ;)[/QUOTE] Tak widziałam, że wsparli. Napisałam do nich (tzn do fundacji), zobaczymy jaka będzie odp.. EDIT: dostałam odpowiedź, fundacja nie ma jak pomóc Amorowi, można pisać na ich forum i może ktoś z użytkowników się zainteresuje. No ale to już robi terra. Jeśli kogoś obchodzi moje zdanie (a nawet jeśli nie, to i tak napiszę;) ) ja bym mu wykupiła kilka pakietów ogłoszeń o DT, gdzie podkreślimy jakie to rozwiązanie ma zalety. Jeśli nic się nie uda znaleźć to szukałabym hoteliku domowego.
  22. poczekamy, po weekendzie powinny być jeszcze te 2 przesyłki , Till nas z pewnością poinformuje czy wszystko doszło. Już pisałam do terry na pw, nie wiem jak tam się rozwinęła sprawa ze zgłoszeniem Amora do fundacji RR. Czy skończyło się na założeniu wątku czy był jakiś kontakt z nimi? Till a czy Ty już się do nich pisałaś? (albo do innej fundacji niż Pogotowie Adopcyjne Rasy RR, ale chyba takowej nie ma? ) Bo ja mogę poprosić o pomoc, ale nie chcę żeby wyszło, że 3 osoby niezależnie piszą z nimi o sprawie jednego psa.. P.S Już 44 osoby wspomogły Amorka na moim bazarku!:multi:
  23. [quote name='obiezyswiat75']Ojej, tak szybko?[/QUOTE] zobaczymy czy prawda:) mi zwykle dowożą na drugi dzień po zamówieniu (raz nawet 5h po kupnie;) )
  24. z info na stronie kuriera wynika, że karma doręczona. Prawda to?;)
×
×
  • Create New...