-
Posts
208 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewa11211
-
Wiem że chory psiak to worek bez dna . Sama ostatnio operowałam swojego psiaka [chore stawy]. A może skontaktuj się z jakąś fundacją . Tu wolątariusze robią bazarki dla swoich podopiecznych. Może pogadaj z nimi moze pomogą.
-
Od 16 listopada będzie otwarta nowa klinika rechabilitacyjna pod warszawą adrez wyżej
-
[IMG]http://www.rehabilitacjazwierzat.com.pl/images/logo.jpg[/IMG][B]Rehabilitacja Małych Zwierząt[/B] 05-827 Grodzisk Mazowiecki ul. Leśna 11a tel. 606 460 463, 501 438 895 e-mail: [EMAIL="rehabilitacja_zwierzat@vp.pl"]rehabilitacja_zwierzat@vp.pl[/EMAIL] chyba już otwartw:multi:
-
][B]Rehabilitacja Małych Zwierząt [/B]05-827 Grodzisk Mazowiecki ul. Leśna 11a tel. 606 460 463, 501 438 895 e-mail: [EMAIL="rehabilitacja_zwierzat@vp.pl"]rehabilitacja_zwierzat@vp.pl[/EMAIL] To jest nowa klinika i chyba już działa.
-
Tak się domyślałam ale i tak jest super . Wszystkie pieski są SUPER.:multi:
-
Ale ma uszki ŚMIESZNE
-
Ale fajna gromadka.:multi:
-
Dzień dobry wszystkim .Ja chciałam tylko napisać że wspaniale jest czytac tą waszą troskę o psiaczki [kiedy kupka kiedy siusiu ] aż serce rośnie. Życzę wszystkim tylko szczęśliwych zakończeń.:multi:
-
Ja mam 6 miesięcznego borderka i zna już mnóstwo komend . Ostatnio chciałam go nauczyś zdechł pies a on jak usłyszał tę komędę to ogon podkulił i długa na posłanie.Ja stanełam jak wryta i wydaje mi się że nie pasuje mu coś w tej komędzie może tonacja bo przecież nie zna luckiej mowy. Trochę się z tego śmieje ale na razie omijam naukę tej komędy. Aby go trochę przyzwyczaić na razie cmyramy sie bo brzuszku. Widzisz że nie jesteś osamotniona . Ja też nie umię tego wytłumaczyć. Może tak jak napisała ponga ma po prostu taki okres.Trzeba przetrz:placz:ymać
-
A gotować to nie wszyscy lubią . Znam osoby które albo jedzą w restołraciach albo zamawiają do domu. Jednak swoich psiaków nie zabierają ze sobą . A to szkoda:mad:
-
To masz szczęście że masz takiego lekarza. Też bym tak chciała.
-
Swiat idzie z postępem ludzie mają coraz mniej czasu i myślę że wygodniej jest sypnąć suchę do miski .J myślę że ci któży tak głośno krzyczą o tych drogich karmach to może chcą się trochę usprawiedliwić .:oops:
-
Ja wam powiem że jak pierwszy raz byłam ze swoim maleńkim Spidusiem u weta to on mi powiedział że tylko karma Rojal i nic innego bo on ma rocznego psa i jego pies nie zna innego smaku jak tylko smak karmy i dlatego nie dopomina się niczego innego . Ja sobie wtedy pomyślałam jaki ten piesek mósi być biedny . Mineły dwa tygodnie i znów byłam u weta na umówione szczepienie jednak on się spóżnił. Kiedy weszłam do gabinetu on tłumaczył się że jego piesek znów nakarmiła babcia zwykłym mięsem a nie gotowanym jak zawsze i pies mósiał mieć dłuższy spacer. Tak to właśnie jest.
-
Witam wszystkich i na wstępie powiem że uśmiałam się do łez czytając post o weterynarzach ale taka jest nasza rzeczywistość . Biznes to biznes i każdy swój ogonek chwali czyli karmę z własnej lecznicy . Mi sie nóż w kieszeni otwiera jak na tym forum ludzie którzy chca komuś udzielic rady najpierw sie pytają ; jaką karmą karmisz psa . A jeśli nie Rojalem albo jakąś super drogą to ci powinni odebrać psa . Przecież to nonsens . Sama pomagam ludzią biednym i powiem wam że może ich psy nie jędzą rarytasów ale nie są głodne i są szczęśliwe . Nieraz byłam światkiem że takie osoby za ostatni grosz kupowały jedzenie lub leki dla swoich przyjaciół a sami chodzili głodni . Każdy karmi swojego psa tym czym chce i to jest jego święte prawo.;)
-
Przepraszam że się wtrącam w waszą rozmowę ale nóż się w kieszeni otwiera jak czytam te złośliwości . Twój lekarz zły bo szef 10 cm a mój super bo 1 cm. Dziewczyny przecierz to nonsens . Zacznijcie sobie pomagać a nie licytować sie .
-
Czasami szczeniaki mają czkawkę kiedy są zarobaczone . Robaki podchodzą do przełyku i wywołują czkawkę . Może sprawdz kiedy piesek był odrobaczany. Nawet z najleprzej hodowli możemy przywieść psa z robaczkami pomieważ to suka w swoim mleku przekazuje jajeczka szczeniaczką . Sprawdz to i życzę powodzenia.
-
Bardzo mi szkoda twojego kotka i mam nadzieje że znajdziesz właściwy sposób karmienia. Może pokarm wraz z wodą bardzo mocno zmiksuj i dolej tyle wody aby całość miała bardzo żadką konsystęcie. Tak aby kotek tylko łykał . Podawaj strzykawką bardzo bardzo wolniutko z przerwami. JAK ZOBACZYSZ ŻE ŁYKNIE TO ZNOWU TROSZECZKĘ .Ja co prawda miałam problem z pieskiem jak miał chorą trzustkę . Aby go wyleczyć przez 3 tygodnie mósiał mieć odstawiony pokarm i był tylko na kroplówkach 2 razy dzięńnie . Przeżył tą kuracje trzustka teraz działa bez zażutów i ma się dobze czego i tobie życzę.
-
Napisałam te pare zdań ponieważ pieski naszych rodziców i dziatków dożywały sędziwego wieku mimo iż były karmione tzw. resztkami. My jesteśmy w tej konfortowej sytuacji że mamy obromny wybór karm . Jednak nasze pieski częściej zapadają na różne choroby i nowotwory. To chyba cena jaką płacimy za rozwój cywilizacji . Troche szkoda.:placz:
-
[IMG]http://img20.imageshack.us/img20/7914/zdjcie0031y.jpg[/IMG] A to teraz 6 miesięcy :cool1:
-
To mój spidi 2 miesiące[IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1183/sunia2r.jpg[/IMG]
-
Zasłużyłeś na wątek pożegnalny.Mały,dzielny obrońco...
ewa11211 replied to Betbet's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mósisz być cierpliwa i twój piesek może kiedyś wróci . Jednak nikt z nas nie zna miejsca ani godziny. -
]Przypatkiem całkiem niechcący i niewiem jak weszłam na tęczowy most i zaczełam czytać. Łzy płynęły mi po policzkach jak czytam te słowa płynące prosto z waszych serc. JAK TA BEZGRANICZNA MIŁOŚĆ MOZE WIECZNIE TRWAC. Chciałabym abyście przeczytały wypowiedz pewnej osoby z forum. Cytat - Dwanaście lat temu zamieszkał w naszych sercach niezwykły ONek Grom.Był z nami tylko 11 lat."Tylko",bo chcieliśmy aby trwało to całe życie.Zawsze kochałam zwierzęta,ludzi a zwłaszcza chorych ale to Grom nauczył mnie i moją rodzinę umiejętności wsłuchiwania się w potrzeby innych.To z nim pierwszym udało mi się nawiązać kontakt pozawerbalny,prawie metafizyczny.To on uzmysłowił mi,że zwierzęta mają coś więcej poza ciałem i pod tym względem nie różnią się od nas.Był naszym cudownym kompanem,przyjacielem,bratem...Przez wszystkie te lata towarzyszył nam zawsze i wszędzie.Zabieralismy go na wszystkie wyjazdy wakacyjne.Zawsze był z nami.Dbaliśmy o niego bardziej niż o siebie,ale przegraliśmy nierówną walkę z rakiem.Opuścił nas 15 listopada ubiegłego roku,tulony,całowany....Bardzo prosiliśmy go,aby wrócił do nas.... Przez dwadzieścia jeden tygodni nie było takiej pory dnia,godziny,żeby nie płynęły łzy bólu i tęsknoty.Wierzyłam jednak,ze mój Grom do nas wróci,że gdzieś jest i też czeka...Szukałam hodowli,która miałaby takie owczarki-czarne,krótkowłose,niewiele podpalane,z prostym zadem.Niestety w Polsce hodowli tej linii użytkowej nie ma.Na Owczarku dostałam kontakt do hodowli w Belgii,Czechach.Decyzja zapadła i...wtedy stał sie cud.Ratowałam wówczas błąkającą się,chorą śmiertelnie bernusię.Nawiązałam wiele kontaktów i suni udało się uratować życie i znależć przecudowny dom.Następnego dnia gdy sunia poszła do domu,zadzwonił mój telefon.Jedna z wolontariuszek z akcji ratowania suni poprosiła o tymczas dla znalezionego na trasie katowickiej małego ONka.Przybył do nas dokładnie po 21 tygodniach,też we wtorek,też około 21ej..Pięciomiesięczny,identyczny prawie jak Grom,z takim samym głosem,spojrzeniem,ruchami,upodobaniami.Przywitan y przez pozostałe zwierzaki tak jakby wrócił z długiego spaceru.Długo by opowiadać o wszyskich niezwykłych absolutnie zbiegach okoliczności,niektóre sytuacje przyprawiały mnie o ciarki na grzbiecie( choćby zachowanie małego w miejscu gdzie przed pięcioma miesiącami odchodził Grom).Ja już wiem napewno,że nasze ukochane zwierzaki wracają do nas jeśli bardzo tego pragniemy.Nasz Grom wrócił.Jest identyczny prawie pod każdym względem,ma to samo imię,zajął w hierarchii zwierzaków swoje poprzednie miejsce.Od tej chwili skończyła się bolesna tęsknota.I tylko czasami gdy patrzę na małego Gromisia napływają mi do oczu łzy.Ale są to łzy słodkie,łzy szczęścia.... Życzę wszystkim z całego serca,aby Wasi przyjaciele wracali do Was,bo że to jest możliwe nie mam najmniejszej wątpliwości.Musicie tylko chcieć i dać im szansę powrotu.