Jump to content
Dogomania

ewa11211

Members
  • Posts

    208
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ewa11211

  1. Wiem że chory psiak to worek bez dna . Sama ostatnio operowałam swojego psiaka [chore stawy]. A może skontaktuj się z jakąś fundacją . Tu wolątariusze robią bazarki dla swoich podopiecznych. Może pogadaj z nimi moze pomogą.
  2. ŻYCZĘ TEMU PIESKOWI ABY DALEJ SZEDŁ PRZEZ ŻYCIE U BOKU KOCHANEGO PANA:multi:
  3. Od 16 listopada będzie otwarta nowa klinika rechabilitacyjna pod warszawą adrez wyżej
  4. DIEGO ma rację jeśli piesek ma szansę na super domek to nad czym się zastanawiać tym bardziej że jest to już drugie zaginięcie . Można się domyślać że zaraz bedzie trzecie. To naprawdę nieodpowiedzialni ludzie.:shake:
  5. [IMG]http://www.rehabilitacjazwierzat.com.pl/images/logo.jpg[/IMG][B]Rehabilitacja Małych Zwierząt[/B] 05-827 Grodzisk Mazowiecki ul. Leśna 11a tel. 606 460 463, 501 438 895 e-mail: [EMAIL="rehabilitacja_zwierzat@vp.pl"]rehabilitacja_zwierzat@vp.pl[/EMAIL] chyba już otwartw:multi:
  6. ][B]Rehabilitacja Małych Zwierząt [/B]05-827 Grodzisk Mazowiecki ul. Leśna 11a tel. 606 460 463, 501 438 895 e-mail: [EMAIL="rehabilitacja_zwierzat@vp.pl"]rehabilitacja_zwierzat@vp.pl[/EMAIL] To jest nowa klinika i chyba już działa.
  7. Człowiek który kocha swojego psa zrobi dla niego wszystko . Ja mam psa i po pierwsze jest zaczipowany po drugie w momęcie zaginięcia postawiłabym cały świat do góry nogami a właściciel który po 2 tygodniach szuka psa nie jest wart posiadania zwierzęcia . Takie jest moje zdanie.:cool3:
  8. Tak się domyślałam ale i tak jest super . Wszystkie pieski są SUPER.:multi:
  9. Ale ma uszki ŚMIESZNE
  10. Ale fajna gromadka.:multi:
  11. Dzień dobry wszystkim .Ja chciałam tylko napisać że wspaniale jest czytac tą waszą troskę o psiaczki [kiedy kupka kiedy siusiu ] aż serce rośnie. Życzę wszystkim tylko szczęśliwych zakończeń.:multi:
  12. Ja mam 6 miesięcznego borderka i zna już mnóstwo komend . Ostatnio chciałam go nauczyś zdechł pies a on jak usłyszał tę komędę to ogon podkulił i długa na posłanie.Ja stanełam jak wryta i wydaje mi się że nie pasuje mu coś w tej komędzie może tonacja bo przecież nie zna luckiej mowy. Trochę się z tego śmieje ale na razie omijam naukę tej komędy. Aby go trochę przyzwyczaić na razie cmyramy sie bo brzuszku. Widzisz że nie jesteś osamotniona . Ja też nie umię tego wytłumaczyć. Może tak jak napisała ponga ma po prostu taki okres.Trzeba przetrz:placz:ymać
  13. A gotować to nie wszyscy lubią . Znam osoby które albo jedzą w restołraciach albo zamawiają do domu. Jednak swoich psiaków nie zabierają ze sobą . A to szkoda:mad:
  14. To masz szczęście że masz takiego lekarza. Też bym tak chciała.
  15. Swiat idzie z postępem ludzie mają coraz mniej czasu i myślę że wygodniej jest sypnąć suchę do miski .J myślę że ci któży tak głośno krzyczą o tych drogich karmach to może chcą się trochę usprawiedliwić .:oops:
  16. Ja wam powiem że jak pierwszy raz byłam ze swoim maleńkim Spidusiem u weta to on mi powiedział że tylko karma Rojal i nic innego bo on ma rocznego psa i jego pies nie zna innego smaku jak tylko smak karmy i dlatego nie dopomina się niczego innego . Ja sobie wtedy pomyślałam jaki ten piesek mósi być biedny . Mineły dwa tygodnie i znów byłam u weta na umówione szczepienie jednak on się spóżnił. Kiedy weszłam do gabinetu on tłumaczył się że jego piesek znów nakarmiła babcia zwykłym mięsem a nie gotowanym jak zawsze i pies mósiał mieć dłuższy spacer. Tak to właśnie jest.
  17. Witam wszystkich i na wstępie powiem że uśmiałam się do łez czytając post o weterynarzach ale taka jest nasza rzeczywistość . Biznes to biznes i każdy swój ogonek chwali czyli karmę z własnej lecznicy . Mi sie nóż w kieszeni otwiera jak na tym forum ludzie którzy chca komuś udzielic rady najpierw sie pytają ; jaką karmą karmisz psa . A jeśli nie Rojalem albo jakąś super drogą to ci powinni odebrać psa . Przecież to nonsens . Sama pomagam ludzią biednym i powiem wam że może ich psy nie jędzą rarytasów ale nie są głodne i są szczęśliwe . Nieraz byłam światkiem że takie osoby za ostatni grosz kupowały jedzenie lub leki dla swoich przyjaciół a sami chodzili głodni . Każdy karmi swojego psa tym czym chce i to jest jego święte prawo.;)
  18. Przepraszam że się wtrącam w waszą rozmowę ale nóż się w kieszeni otwiera jak czytam te złośliwości . Twój lekarz zły bo szef 10 cm a mój super bo 1 cm. Dziewczyny przecierz to nonsens . Zacznijcie sobie pomagać a nie licytować sie .
  19. Czasami szczeniaki mają czkawkę kiedy są zarobaczone . Robaki podchodzą do przełyku i wywołują czkawkę . Może sprawdz kiedy piesek był odrobaczany. Nawet z najleprzej hodowli możemy przywieść psa z robaczkami pomieważ to suka w swoim mleku przekazuje jajeczka szczeniaczką . Sprawdz to i życzę powodzenia.
  20. Bardzo mi szkoda twojego kotka i mam nadzieje że znajdziesz właściwy sposób karmienia. Może pokarm wraz z wodą bardzo mocno zmiksuj i dolej tyle wody aby całość miała bardzo żadką konsystęcie. Tak aby kotek tylko łykał . Podawaj strzykawką bardzo bardzo wolniutko z przerwami. JAK ZOBACZYSZ ŻE ŁYKNIE TO ZNOWU TROSZECZKĘ .Ja co prawda miałam problem z pieskiem jak miał chorą trzustkę . Aby go wyleczyć przez 3 tygodnie mósiał mieć odstawiony pokarm i był tylko na kroplówkach 2 razy dzięńnie . Przeżył tą kuracje trzustka teraz działa bez zażutów i ma się dobze czego i tobie życzę.
  21. Napisałam te pare zdań ponieważ pieski naszych rodziców i dziatków dożywały sędziwego wieku mimo iż były karmione tzw. resztkami. My jesteśmy w tej konfortowej sytuacji że mamy obromny wybór karm . Jednak nasze pieski częściej zapadają na różne choroby i nowotwory. To chyba cena jaką płacimy za rozwój cywilizacji . Troche szkoda.:placz:
  22. [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/7914/zdjcie0031y.jpg[/IMG] A to teraz 6 miesięcy :cool1:
  23. To mój spidi 2 miesiące[IMG]http://img5.imageshack.us/img5/1183/sunia2r.jpg[/IMG]
  24. Mósisz być cierpliwa i twój piesek może kiedyś wróci . Jednak nikt z nas nie zna miejsca ani godziny.
  25. ]Przypatkiem całkiem niechcący i niewiem jak weszłam na tęczowy most i zaczełam czytać. Łzy płynęły mi po policzkach jak czytam te słowa płynące prosto z waszych serc. JAK TA BEZGRANICZNA MIŁOŚĆ MOZE WIECZNIE TRWAC. Chciałabym abyście przeczytały wypowiedz pewnej osoby z forum. Cytat - Dwanaście lat temu zamieszkał w naszych sercach niezwykły ONek Grom.Był z nami tylko 11 lat."Tylko",bo chcieliśmy aby trwało to całe życie.Zawsze kochałam zwierzęta,ludzi a zwłaszcza chorych ale to Grom nauczył mnie i moją rodzinę umiejętności wsłuchiwania się w potrzeby innych.To z nim pierwszym udało mi się nawiązać kontakt pozawerbalny,prawie metafizyczny.To on uzmysłowił mi,że zwierzęta mają coś więcej poza ciałem i pod tym względem nie różnią się od nas.Był naszym cudownym kompanem,przyjacielem,bratem...Przez wszystkie te lata towarzyszył nam zawsze i wszędzie.Zabieralismy go na wszystkie wyjazdy wakacyjne.Zawsze był z nami.Dbaliśmy o niego bardziej niż o siebie,ale przegraliśmy nierówną walkę z rakiem.Opuścił nas 15 listopada ubiegłego roku,tulony,całowany....Bardzo prosiliśmy go,aby wrócił do nas.... Przez dwadzieścia jeden tygodni nie było takiej pory dnia,godziny,żeby nie płynęły łzy bólu i tęsknoty.Wierzyłam jednak,ze mój Grom do nas wróci,że gdzieś jest i też czeka...Szukałam hodowli,która miałaby takie owczarki-czarne,krótkowłose,niewiele podpalane,z prostym zadem.Niestety w Polsce hodowli tej linii użytkowej nie ma.Na Owczarku dostałam kontakt do hodowli w Belgii,Czechach.Decyzja zapadła i...wtedy stał sie cud.Ratowałam wówczas błąkającą się,chorą śmiertelnie bernusię.Nawiązałam wiele kontaktów i suni udało się uratować życie i znależć przecudowny dom.Następnego dnia gdy sunia poszła do domu,zadzwonił mój telefon.Jedna z wolontariuszek z akcji ratowania suni poprosiła o tymczas dla znalezionego na trasie katowickiej małego ONka.Przybył do nas dokładnie po 21 tygodniach,też we wtorek,też około 21ej..Pięciomiesięczny,identyczny prawie jak Grom,z takim samym głosem,spojrzeniem,ruchami,upodobaniami.Przywitan y przez pozostałe zwierzaki tak jakby wrócił z długiego spaceru.Długo by opowiadać o wszyskich niezwykłych absolutnie zbiegach okoliczności,niektóre sytuacje przyprawiały mnie o ciarki na grzbiecie( choćby zachowanie małego w miejscu gdzie przed pięcioma miesiącami odchodził Grom).Ja już wiem napewno,że nasze ukochane zwierzaki wracają do nas jeśli bardzo tego pragniemy.Nasz Grom wrócił.Jest identyczny prawie pod każdym względem,ma to samo imię,zajął w hierarchii zwierzaków swoje poprzednie miejsce.Od tej chwili skończyła się bolesna tęsknota.I tylko czasami gdy patrzę na małego Gromisia napływają mi do oczu łzy.Ale są to łzy słodkie,łzy szczęścia.... Życzę wszystkim z całego serca,aby Wasi przyjaciele wracali do Was,bo że to jest możliwe nie mam najmniejszej wątpliwości.Musicie tylko chcieć i dać im szansę powrotu.
×
×
  • Create New...