-
Posts
208 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewa11211
-
Ja trafiłam do ortopedy dzięki swojej intuicji przeczytaj moją historię osyeochondroza ku przestrodze.
-
Mój piesek przy chorych stawach tak się wyciągał. Ale to może być wszystko . Ja bym Ci radziła iść do ortopedy bo zwykły wet niewiele Ci powie. Trzeba specjalisty i może zdięcia .J nie zwlekaj bo przy urazach ortopedycznych każdy dzień się liczy bo można zrobić z pieska kalekę [oczywiście nieświadomie]
-
No to uszka do góry .Będzie dobrze.
-
Czejść Krystak co tam słychać
-
Witam . Twoją historję przeczytałam jednym tchem i też jestem pod wrażeniem. Zostałeś chcąc nie chcąc mamką a wiem że to jest cholernie trudne i trzeba w niektórych sprawach działać intuicyjnie . Ale widze a raczej czytam że są z tobą mameczki chrzesne i nie zostawią Cię samego . Więc głowa a raczej ogonek w górę i do przodu.
-
A jak czuje się piesek czy bardzo go boli .Ja mam namiary na ortopede ale w Warszawie jak byś chciał zadzwonić i zapytać się o cenę to ci prześlę na pw
-
Najważniejsze że jest postawiona diagnoza a teraz można szukać lecznicy która będzie tańsza . Trzymam kciuki i pisz co tam u was .Czy lekarz powiedział ci co mogło być przyczyną tej martwicy. Pozdrawiam .
-
tak mi przykro
-
Mojego pieska rasy BC operował właśnie doktor Jgor w asyście doktor Moniki - świetny duet piesek ma się świetnie nie było żadnych komplikacji . Myślę że jesteście w najlepszych rękach.
-
Mojego pieska też leczy doktor Igor to prawdziwy profesjonalista - polecam.
-
Co tam u was słychać.
-
Mój nie utykał bo diagnoza była w bardzo wczesnej fazie. Chrząstka się już odkruszyła ale jeszcze się nie przemieściła ale to była tylko kwestia czasu .Często się zdaża że ta chorobę mylą z młodzieńczym zapaleniem kości i psina jest leczona przez długie tygodnie bez skutku a to powoduje zniszczenie stawu. Mi lekarz powiedział że to tak boli i uwiera psa jak nas kamień w bucie. Mój piesek ma na imię SPIDI bo ma być szybki i rzeczywiście jest . Ma wrodzony instynkt aportowania i co chwilę przynosi coś aby mu rzucić dlatego zaczeliśmy zabawę frisbee. Teraz ma szlaban na rzucanie więc aby się nie nudził uczymy się komęd.;)
-
Chciałabym się dowiedzieć jak wy ten płynny preparat podajecie swoim pieską. Mój jak zobaczy buteleczkę to ucieka . Czy mogę go z czymś podawać np dolewać do mleka
-
Acha myślę że lepszy by był ortopeda . J dzięki za uwagę dotyczącom płci .TERAZ SIĘ NIE POMYLĘ
-
;)Mój lekarz u którego leczymy pieska powiedział mi że główną przyczyną choroby są obciążenia genetyczne i nie trzeba mieć wyrzutów sumienia co do karmy czy spacerów . Człowiek który ma wrodzone łamliwość kości skoczy z krzesełka i złamie nogę , zdrowemu nic nie dędzie to przykład.Borderki to psy pasterskie więc są stwożone do biegów i skoków i my mu pozwaleliśmy szaleć oczywiście jak na szczeniaka przystało. Psy są na resztkach i nie chorują. Myślę więc że nie powinnaś zmieniać karmy jeśli piesek je ją z chęciom . Teraz poczekaj na opinie lekarza czy jest to ortopeda? To ważne aby go leczył specialista z tej dziedziny . Poproś go aby najpierw ponaciągał mu stawy i zobacz który sprawia mu ból . I najważniejsze dobre zdięcie to podstawa .Poproś weta o jakieś dobre leki na wzmocnienie stawów . Ja podaje arthroflex i na razie poczekaj na opinie lekarza. Nie ma co martwić się na zapas .To jest choroba wieku młodzieńczego i wczesna diagniza to prawie 100% wyleczenie.;)
-
Mój piesek to border collie pies pracujący w naturze powinien pilnować owieczek w warszawie pilnuje domowników i będzie ćwiczyć frisbee . Ma rodowód i jego rodzice mają badania na dysplazje jednak nie omineła go ta choroba . Ona dotyczy psów w trakcie silnego wzrostu . Jest to choroba w 80% przekazana drogą genetyczną reszta to zbyt bogate karmienie i intęsywny ruch. organizm psiaka żle przyswaja jakieś składniki odrzywcze i kostki w stawach są słabe . W końcu dochodzi do oderwania i taki kawałeczek siedzi sobie w stawie i powoli go niszczy dlatego trzeba go usunąć. kiedy pies jest już w pełnej fazie wzrostu czyli tak około1,5 roku nie ma juz zagrożenia odrywania się chrząstek. Mój psiak teraz skończy 7 miesiecy . U nas to wyglądało inaczej bo on nie kulał tylko 2 razy podczas warjackiej zabawy zapiszczał i podkulił łapę . To psy bardzo impulsywne więdz wiedziałam że trzeba coś zrobić . Ani przed ani po operacji pies nie kulał i nie kuleje normalnie chodzi .I gdyby nie moja intuicja myślę że jeszcze długo bym nie wiedziała o chorobie. W tej chwili dostaje arthroflex preparat na stawy.
-
A i jeszcze jedno ta choroba lubi chodzić parami u nas w drugiej łapce jest podejrzenie cien na zdięciu jednak kiedy na początku grudnia idziemy na kątrolę i zrobimy zdięcie i się nic nie zmieni to narazie nie będziemy operować . J na koniec trochę optymizmu choroba zanika w wieku pełnego wzrostu pieska a ten po operacji ma szansę na normalne życie prawie w 100% :loveu:
-
CHA CHA TO NIEDALEKO:multi:
-
Wiem że to jest dużo ale jeśli to to samo to leczenie farmakologiczne nic nie da poniewaz ten odłupany kawałek się nie rozpuści a i za ciągłe latanie do weta suma sumarum więcej zapłacisz . A z kąt jesteś może u ciebie jest taniej . Życzę ci aby to nie było nic takiego bardzo powaznego. I napisz co powiedział wet. ACHA I SPYTAJ SIE CZY MOŻNA ZROBIĆ ZDIĘCIE BEZ USYPIANIA PSA BO JAK BĘDZIE PSINA GRZECZNY TO TAK MOŻNA . ;)
-
Jeśli chodzi o operacje to dla dobrego ortopedy to godzinka z kawałkiem roboty i zazywają to zabiegiem . Można to przeprowadzić w dwojaki sposób 1 zwykła operacja co było w naszym przypadku ponieważ odprysk był dosyć duży . I latroskopowo to metoda mniej inwazyjna.Jeśli chodzi o samą operacje to po około 4 godzinach [piesek mósi sie wybudzic] zabraliśmy go do domu . Najgorsza była pierwsza noc po narkozie ale już następnego dnia piesek stawał na łape.Zalecenia to ograniczenie ruchu na 6 tygodni. U nas przy 2 dzieci było i jest to trudne ponieważ piesek jak tylko usłyszy szelest w drugim pokoju to już leci jak wariat . Zabroniliśmy mu wskakiwania na łóżka , przez pierwszy tydzień znoszenie po schodach i spacere na smyczy zabawa raczej spokojna bez głupawek.Jeśli lekarz zdiagnozuje u ciebie to samo to się nie zastanawiaj tylko operój.U nas przy wiginaniu stawu piesek zapiszczał i przez chwilę kulał a na zdięciu widać było że główka kości nie była idealnie okrągła tylko z jednej strony jagby spłaszczona odcięta i to było podstawą do poeracji. Teraz finanse nie wiem gdzie mieszkasz ja w warszawie wiadomo każda wizyta kosztuje .Mie sama operacja kosztowała 1000 zł.Napisz coś więcej o piesku i jak masz jakieś pytania to pisz ja też siedziałam i zbierałam informacje o chorobie całymi dniami więc nie ma się czego wstydzić.;)
-
Nie wiem czy ci to pomoże ale napisze . My mieliśmy problem z martwicą chrząstki stawowej w przedniej łapce jak piesek miał 6 miesięcy . Mój wątek jest na tej stronie ortopedia osyeochondroza głowy kości ramiennej przeczytaj i jeśli pędziesz miała jakieś pytania to pisz . My chodzimy do Igora Bisenika on przed zrobieniem zdięcia naciągał każdy staw psa i patrzył czy piesek nie kuleje . Zdięcie stawu mieliśmy robione bez narkozy bo psiak ładnie leżał i się nie ruszał . Za zdięcie płaciłam 60 zł.
-
Ja bardzo polecam ortopede Igora Bisennika .Mój piesek miał u niego robioną operację stawu . Super lekarz z super podejściem do piesków i najważniejsze że operuje w ostateczności . A do tego wszystkiego możesz do niego dzwonić i w dzień i w nocy zawsze służy radą.
-
Opowiem wam jeszcze historyjkę na poprawę humoru . Niedawno gdy rano wyszłam z psem przybłąkał się do nas szczeniak tak około 5 miesięcy. Był bardzo głodny przemoczony i wystraszony . Szedł za nami aż pod klatkę. A powiem wam że jak każdy szczeniak jest śliczny to ten nie za bardzo . Jednak miał to coś to ciepło które promieniowało prosto z serduszka. Oczywiście nie potrafiłam go zostawić i wziełam do domu z myślą odnalezienia właściciela.Był weterynarz [ ale nie miał czipu] były ogłoszenia przyklejane na klatkach i w internecie . Bez skutku. Ponieważ za dwa dni mój piesek miał mieć operacje łapy szczęściaż trafił na przechowanie do moich teściów[oni mieszkają niedaleko mnie] I kiedy już wszyscy oswoili się z myślą że rodzina się nam powiększy mój teść spodkał na spacerze z psem jego właściciela.Kobitka mało co go nie zlinczowała . Potraktowała go jak złodzieja psów i zabrała psiaka. Zadnego dziękuje .Teść stracił psa ja nową smycz ale jesteśmy szczęśliwi że szczęściaż wrócił do właściciela. :lol: