-
Posts
856 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Merenwen
-
Cotek! Wygląda na przytulaśnego bardzo :lol:...
-
Kamufluję się w lesie :cool1:.
-
Tak, na ostatnim i na pierwszym :).
-
Ależ proszę uprzejmie :cool1: [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/1683/chcho007.jpg[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg269/scaled.php?server=269&filename=chcho037.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg27/scaled.php?server=27&filename=chcho043.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg835/scaled.php?server=835&filename=chcho061.jpg&res=landing[/IMG] [IMG]http://wd6.photoblog.pl/np3/201206/2A/125268405.jpg[/IMG] Nasze "życie sportowe" uległo chwilowemu zawieszeniu, po pierwsze z powodu dwutygodniowych opadów, tylko raz udało nam się wyjść poskakać. Po drugie z powodu wystawiania ocen końcowych i lekkiej dziczyzny w szkole :roll:. To już za nami, za to teraz pojawił się powód trzeci - upały. Dlatego przestawiamy się na tryb poranno-wieczorny, a w ciągu dnia preferujemy pływanie :loveu:.
-
W LO się schodzi na psy i rozwiązuje się dylematy pod tytułem "Nauczyć się na biologię, a chemię poprawić, czy nauczyć się na chemię, biologię poprawić i zrobić zadanie dodatkowe?". :diabloti: https://lh6.googleusercontent.com/-xNuN8bBuWq8/T9zRaUUU7UI/AAAAAAAAAOI/ADJnS5YvGDE/s640/P6166844.JPG a czemu ten pies leży na... jezdni? :cool3:
- 1616 replies
-
Szósty zmysł :cool3:. Mój pies wie, kiedy akurat idę otworzyć balkon. Nie mam pojęcia, jak to się dzieje, ale ma sto procent skuteczności.
-
Staw koło końskiej łąki :diabloti:. Mam nadzieję, że będzie ciepło.
-
Za to my jutro korzystamy z pogody i lecimy wciepnąć psa do stawiku :diabloti:. Jak ktoś ma ochotę się dołączyć, do zapraszamy :). Co się stało Librze?
-
Też znam jednego wiejskiego psa, który mimo tego, że ma zakaz wchodzenia do pokoju (może tylko w kuchni posiedzieć i w jeszcze kilku miejscach), śpi w spiżarce z kotami, nikt go nie szkoli i nie bierze na emocjonujące spacery, nie głaszczą go zawsze, gdy tego chce, wydaje się po prostu szczęśliwy. Dla porównania w tej samej wsi mieszka drugi pies. Mieszka w kojcu, bo uważają, że jest agresywny. Gdy wkładam do niego rękę przez kraty, rodzina prawie dostaje zawału. Tylko Wujek, przekochany człowiek, nie reagował paniką, kiedy weszłam do kojca, a pies ucieszony, że ktoś mu poświęcił trochę uwagi, zaczął skakać i napierać na mnie ciałem ;). Nauczył się siadać w ostatnie wakacje, w te chcę go nauczyć chodzić na smyczy i jeszcze jakiejś pociesznej sztuczki, żeby uwierzyli, że to nie morderca, tylko fajny, kochany psiak, którego po prostu rozpiera energia. A Morusy oba świetne, of course ;).
-
Też latam po wsi boso, od tego są wakacje przecie ;). [url]https://lh3.googleusercontent.com/-opcdtNssx0I/T9Y5sNDwQnI/AAAAAAAAAbs/CMswU4RqyqI/s512/IMG_2377.JPG[/url] Niewątpliwie próbował wymusić hipnozą głaskanie ;).
-
Nie siedzę cały czas w moim mieście. ;) Aczkolwiek możemy mieć na myśli dwóch różnych o podobnych metodach, zdarza się.
-
Może Twój Tata na spacerze ma po prostu gdzieś jej strachy, a Ty się nad nią rozczulasz, poświęcasz jej całą uwagę? Przez co Tata wydaje się psu bardzo silny psychicznie, a Ty trochę jakbyś sama się gubiła? Mój pies też słucha bardziej mojego Taty, myślę, że właśnie dlatego, że ja staram się z kundlicą robić mnóstwo rzeczy, dodatkowo dużo do niej gadam, wypowiadam setki nic nie znaczących słów i o ile to pomaga nam w sztuczkach, to na codziennych spacerach po prostu pies już nie reaguje natychmiastowo na dźwięk mojego głosu, bo go słyszy zbyt często. Z kolei Tata po prostu idzie, jak pies zostaje za bardzo z tyłu albo z przodu, to go woła raz i idzie dalej.
-
Soko, myślę, że kojarzę tego pana :diabloti:. Też mnie zawsze "dobry siad" bawił. Kiedyś natknęłam się na taki sposób rozładowywania emocji przy powitaniu - bierze się psy na smycz, powoli podchodzimy do siebie na luźnych smyczach, dajemy się psom kilka sekund powąchać i zanim któryś się zdąży zbulwersować, odchodzimy każdy w innym kierunku i tak kilka razy. Na mojego podenerwowanego wówczas psa podziałało, nie burczał na nikogo. Później może spacer równoległy, tak jak już ktoś wyżej wspomniał? Ja wiem, że są ludzie, których bawi niezmiernie klikanie na agresywnego psa, ale spokój naprawdę da się wyklikać ;). Tylko trzeba mieć refleks, no i niestety, cały czas obserwować psa, nie dopuszczać do sytuacji, w której nie wiem, co się z nim dzieje albo nie mam możliwości zareagować.
-
[quote name='ewes']A ja mam pytanie do agilitowców... bo mam tylko dwie hopki w piwnicy, ktoś mi kiedyś powiedział, że na dwóch hopkach można wiele psa nauczyć... ale ja nie mam zielonego pojęcia od czego zacząć :roll:.. jeśli ktoś przeczyta to bardzo proszę o radę... może są jakieś filmiki albo coś...[/QUOTE] Możesz poćwiczyć ciasne skręty, obieganie hopki od tyłu, wysyłanie na przód... [url]http://www.youtube.com/watch?v=xKS6UylV9t4[/url] Tutaj wykorzystano maksymalnie dwie hopki ;).
-
Nero- mój kochany synuś :( (*) żegnaj kochanie :(
Merenwen replied to Aleksandrossa's topic in Galeria
Nie będzie bardziej wyjątkowe, jak wymyślisz je sama? :p -
My się ze wskakiwaniem na stopy męczymy już dłuuuuuuugo :shake:. Ale jest progres, także może coś z tego będzie :evil_lol:.
-
[quote name='Ada_Mirra']I co Cię zatrzymało :razz:[/QUOTE] Obóz mnie zatrzymał: [quote name='Merenwen'] Kurczę, chciałam być na wystawie w Będzinie w lipcu, ale jestem już na obozie... :shake:[/QUOTE] ;)
- 1616 replies
-
Też cierpię z tego powodu, miałam wystąpić na pokazach agi :lol:. A rottweiler, no cóż, ja widzę mnóstwo psów, które nawet bez specjalnego skakania byłyby w stanie przedostać się na drugą stronę płotu... Dobrze, że nic się wielkiego nie stało.
- 1616 replies
-
No znaczy tego, tfu, nosorożca czy czegoś, co ma pysk do połowy w błocie :lol:. Pierwszy, kłaniam się :cool1:.
-
Struktura skóry hipopotama jest... dziwna :roll:.
-
Hm, ja tam z moim kundlem i moimi umiejętnościami jazdy na rolkach bym się w to nie pakowała, aczkolwiek bieganie z psem przypiętym do pasa też jest świetne :cool3:. Czekamy na Wasze zdjęcia! Kurczę, chciałam być na wystawie w Będzinie w lipcu, ale jestem już na obozie... :shake:
- 1616 replies
-
Nero- mój kochany synuś :( (*) żegnaj kochanie :(
Merenwen replied to Aleksandrossa's topic in Galeria
I co, kolejny agilitowy pies w drodze? ;) Trzymamy kciuki za dobry start. Choć ja osobiście czuję, że będę miała do końca życia kundle i trochę jest mi obca hodowlana dzicz :lol:. -
Też myślę, że kot po prostu nie ma swojego łóżka :diabloti:. Wlazłam kiedyś w kocią kuwetę, bardzo specyficzne uczucie. Btw, skąd wytrzasnęłaś wiśnie w środku wiosny? o.O
-
Oja, ale ten kocur jest fajny :lol:.
-
[IMG]http://wd3.photoblog.pl/np2/201203/19/117953002.jpg[/IMG] Chapsiowy miś. Niech już się tu coś dzieje, skoro mamy tą galerię... Mam ostatnio schizy. Śniło mi się, że mój pies stracił połowę zębów. Jak biegnie, to mam wrażenie, że kuleje. I jak na mnie patrzy, to zastanawiam się, czy nie ma lekko przymglonych oczu. Powinnam iść do psychiatry. Ludzie, którzy znają Chapsię, mówią, że mam obsesję...