Jump to content
Dogomania

BeaBono

Members
  • Posts

    3207
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by BeaBono

  1. Cioteczki, podpowiedzcie... Komu przelać pieniądze Sabci ? (zostało 60 zł z trzech bazarków; patrzaj post 1903...) Chopin? Niedźwiadek? Boro? A może Tami (ma mieć sterylkę)? Ja wysiadam, co wątek to gorsza bida :shake: Na razie wpłaciłam 21 zł na konto Mozarta - dochód z bazarku "na Gufa" : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175592-ZAKOA-CZONY-SzkoA-a-A-rednia-matura-dla-Gufiego-do-22-12-09-do-godz-23-00[/URL]
  2. Dziewczyny, przelałam dla Mozarta pieniądze z bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/175592-ZAKOA-CZONY-SzkoA-a-A-rednia-matura-dla-Gufiego-do-22-12-09-do-godz-23-00[/URL] Będę wdzięczna, jeśli po ich wpłynięciu na konto, dacie znać na bazarku.
  3. [quote name='rytka']...a pepsi jak ciekawska to tez trzeba bylo wymoczyć ją:evil_lol: [/QUOTE] Rytka, Pepsi była wymoczona zaraz po Gufim (tyle,że jej nie zrobiłam zdjęć ani w kąpieli ani po, za bardzo byłam zaaferowana, zapomniałam o aparacie).
  4. ...............................
  5. Rytka, nawiązując do Twojego wcześniejszego postu... muszę się przyznać, że wyprałyśmy kota !!! :multi: W piątek przyszedł Hexoderm, wykąpałyśmy oba psy. Kwestia wykąpania kota nie dawała mi spokoju ("no przecież Rycia mówi, że się da, to się da!" :evil_lol:). W sobotę, przy wrzaskach mamy, że kota się nie kąpie i że kot dostanie szoku i zdechnie, wsadziłam go w szelki, podczepiłam trzema smyczami (nie mamy kabiny, tylko sam brodzik)... No i był falstart - kot przy pierwszym spłukaniu wodą wylazł z szelek i cały mokry nawiał z łazienki :mad:... Wtedy mama spasowała i przyszła mi wreszcie z pomocą. Wspólnie dokończyłyśmy dzieła. Nie było aż tak źle... Mama jest trochę pokiereszowana :oops:, ale ogólnie warto było, bo kot się nie drapie i jest mięciutki i puszysty. (Szampon jest super, polecam !) Gufi odrasta!!! :multi: Trochę kręci nosem na jedzenie, bo ma do gotowanego dodawany Kerabol. Pepsi dostała wilczego apetytu (wcześniej to Guf wyżerał jej z miski, teraz sytuacja się odwróciła). Może to efekt uboczny Beta-Glukanu (dostają oba - Gufi i Pepsi)... Z Pepsi jest niezła aktorka. Gdy otwieramy lodówkę, a ona nic z niej nie dostanie, odstawia przedstawienie pt "jak mnie bolą uszy" (trzepie nimi i patrzy czy zareagujemy). Poza tym okryła się złą sławą. Zaraz po wyjściu z klatki musi się rozedrzeć (obojętnie czy idzie pies czy człowiek, coś zawsze się znajdzie,żeby obszczekać :angryy:). Wszyscy sąsiedzi są przekonani,że mamy groźnego psa i nawiewają na jej widok :shake:. Na spacerach Gufi jest zaczepiany i głaskany (np dziś został wymiziany przez dwie dziewczynki "o, jaki fajny..", no wiecie), a Pepsi musi się obejść smakiem ("tamtego się boję" - cytat z dzisiejszego wyjścia). Umowa adopcyjna Gufa nie dotarła, niestety. Paola się odezwała, czekam na pieniądze na przesyłkę, żeby jeszcze raz wysłać paczkę. [IMG]http://images37.fotosik.pl/244/443bc6231aa85a37med.jpg[/IMG] Słodka sznupka dla cioteczek :loveu: Zdjęcia "pokąpielowe" : [IMG]http://images45.fotosik.pl/250/c06ab356520faffdmed.jpg[/IMG] (Pepsi sprawdza, co robimy z Gufem :razz:) [IMG]http://images35.fotosik.pl/104/31e17c7d842411abmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/161/177de6da542c932emed.jpg[/IMG]
  6. [B]ROYAL CANIN SPECIAL CLUB ALL BREED ADULT C.C.[/B] [B]Dla dorosłych psów wszystkich ras.[/B] [B]O normalnej aktywności.[/B] Kupiłam na wypróbowanie, kiedy przybył drugi ogon (mam dwa mixy średniej wielkości). Psy jadły, nie wybrzydzały bardziej niż zazwyczaj (generalnie wolą gotowane żarełko, ale sucha jest zawsze w miskach). Minusem, który zdyskwalifikował karmę w moim przypadku było o wiele częstsze i obfitsze wypróżnianie :shake:.
  7. Paola, no dzięki za opieprz. Czuję się podle, bo chcąc wyjaśnić sytuację, napisałam na forum jak wygląda kwestia przesyłki z mojej strony...
  8. Paola, wysłałam PW. Trochę to trwało, bo musiałam naładować baterie w aparacie (obcykałam kopertę, dowód nadania i rach za zwrot). Właśnie to, że czekałaś cierpliwie najbardziej mnie zaniepokoiło, bo z reguły na drugi dzień po wpłacie na konto dostaję pytania: "czy paczka wysłana?". A tu prawie miesiąc i żadnych ponagleń...
  9. Bazarek zakończony w poł. grudnia, pieniądze otrzymałam, paczkę wysłałam... 07.01.10 paczka wróciła (była dwa razy awizowana; zapłaciłam za zwrot do nadawcy). Próbowałam skontaktować się z Paola06, moje PW- bez odzewu. Pieniędzy cofnąć nie mogę, bo nie mam nr konta (wpłata z UP). Za drugą przesyłkę musiałabym zapłacić z własnej kieszeni, a i tak nie mam pewnośći, że paczka zostanie odebrana... Pat. Nie wiem, co robić. Chcę się rozliczyć z bazarku i wpłacić w końcu pieniądze na potrzebującego psiaka. [URL="http://www.dogomania.pl/../174768-ZakoA-czony-rozliczamy-kosmetyki-Saba-i-Gufi"] [/URL]
  10. Paola06 nie odebrała paczki. Ma ktoś z nią kontakt ? (PW bez odpowiedzi)[U][/U]
  11. Grzybice mają oba przytulaki - Petronela i Gufi (leżały razem, lizały się paskudy i jedno zaraziło się chyba od drugiego, tylko ciężko stwierdzić, które od którego...). Petronela miała łupież i się drapała, byliśmy u weta, zrobił bad. i zapisał lek do rozcieńczenia i spryskiwania. U Gufa objawy wystąpiły mniej więcej w tym samym czasie, ale łupież był znikomy, Gufcio nie drapał się, tylko zaczął łysieć. Były badania zeskrobin, było podejrzenie nużycy. Ostatecznie stwierdzono grzyba, a nużyce wyeliminowano. Gufi dostał od weta środek do rozcieńczenia i spryskiwania, ale kot i pies były u różnych weterynarzy i te środki są inne. Gufi ma prawdopodobnie imaverol (po rozrobieniu takie"mleko"). Petronella - nie wiem, nie ma wpisu w książeczce (bogiem a prawdą, to w tej książczce nie ma miejsca na wpisy), znalazłam tylko wynik badania jej zeskrobin. [B]Rycia, podziwiam - wykąpałaś kota?!!! [/B]:crazyeye:No ja sobie tego nie wyobrażam, bez jakiegoś "głupiego jasia" z naszymi "pręgusami" ta sztuka się nie uda, Petronela by nas pogryzła "na bank" ! (tak przy okazji nadmienię,że Petronela jest "psiopodobna" - wychowywała się z bokserem i "broni się" jak pies, tzn. wydobywa z siebie dźwięki podobne do warkotu i gryzie do krwi ... dopiero po kilku latach u nas i "dokoceniu" przez Klementynkę usłyszeliśmy od niej cichutkie miauknięcie... to było przeżycie jak niemowa przemówiła...) [B]Ajula[/B], to był właśnie wątek o CalmAid ... Moja oferta ad. DAP jest nadal aktualna (a spray ma ważność do 2011), więc jeśli chcesz, to musimy tylko na PW dogadać szczegóły. Co do skuteczności to trudno mi wyrokować. Pryskałam nim posłania i dywanik (większych efektów nie zauważyłam, zadziałały chyba tylko na Klementynkę, która z błogością "turlała" się po psim dywaniku). [B]jkp[/B], kiedy tylko wyklaruje się syt. z Paolą, zamierzałam "sabciową" częścią wspomóc inną bidę, teraz nie muszę już pytać, kogo ciotki chcą dofinansować... Mozart, jak to ujęłaś wcześniej mając na myśli Gufa, jest "w typie Ajuli"... Więc rozumie się samo przez się ;)
  12. Wczoraj nic nie pisałam, bo nie było jeszcze wyniku. Dzisiaj wetka zadzwoniła. [SIZE=2][B][COLOR=DarkGreen]Gufi nie ma nużycy. Ma grzybka[/COLOR] [COLOR=DarkGreen]!!![/COLOR][/B] [/SIZE]:multi::multi::multi: No wiem, absurd, że się cieszę. Ale to [B]tylko[/B] grzybek, kamień z serca, uffff.... Za jakiś czas dla pewności trzeba będzie powtórzyć badanie (czyt. oskalpować jeszcze raz). Ale jestem już spokojna. Gufi od wczoraj łyka beta-glukan na podniesienie odporności, dajemy mu też biotynę+cynk na sierść, nosi nadal obrożę z amitrazą (prewencja :lol: ). Z grzybkiem walczymy "opryskami". Czekam na przesyłkę z szamponem i zmagam się z wykrojem (to moja "działka"; materiały już mamy, trzeba jeszcze dokupić guziki). A teraz z innej beczki. Ajula, trafiłam przypadkiem na wątek o psich "uspokajaczach". Próbowałaś, jak na Gacusia wpływają psie feromony? Mam w domu DAP, jeśli chciałabyś spróbować :cool3:
  13. Ajula, dziękuję. Poczekam jeszcze trochę, może doczekam się jakieś odpowiedzi na moje PW. Jeśli nie, to na pewno napiszę na wątku "czarnych kwiatków bazarkowych" ( żeby potem nie było,że dziewczyna zapłaciła,a ja nie wysłałam...) . Przelewu zwrotnego i tak nie mogę zrobić - przejrzałam historię konta bankowego, okazuje się,że wpłata od Paoli przyszła z UP. Dzisiaj powinnyśmy już poznać ostateczny werdykt. W międzyczasie zamówiłam beta glukan (Gufowi przyda się kop w kwestii odporności) oraz Hexoderm (szampon antyseptyczny, w przeciwieństwie do Peroxyvetu, działa też na grzybki; trzeba i tak z chłopaka zmyć truposze, które były w pierwszej zeskrobinie). No i od planów kąpieli doszłam do lobbowania potrzeby użycia w trybie pilnym maszyny do szycia. Mama kiedyś dużo szyła, potrafi, ale ma wstręt do tego urządzenia (broni się rękoma i nogami, wymyśla niestworzone wymówki). [I]Nadciągają duże mrozy. Gufcio już marznie, a co to będzie jak go wykąpię, no zapalenie płuc murowane[/I] :cool3:. Mama chwyta już tą retorykę. Jestem bliska osiągnięcia celu (czyli uszycia przez nią kubraczka dla Gufiego).
  14. Ryciu, nie mam żalu do nikogo, rozumiem, że admin przeniósł wątek... mi jest prostu głupio,że dotąd nie skończyłam się rozliczać. Dla Ciebie i innych osób ,które się pogubiły w moich rozrachunkach (no wiem że się nie nadaję,bo zawsze się zakręcę): były trzy bazarki na Sabę i Gufa, a potem dwa tylko na Gufa. Bazarki S i B: - z kosmetykami - z książkami od Eweliny - z romansami. Na tych trzech uzbierało się 139,50 zł. Z tego 82,19 zł przelałam mamie,a ona przelała pieniądze jkp. Zostało 57,31 zł. To miało trafić do Saby (ale z przelewem do Ciebie czekałam na wieści z fundacji). Teraz czekam na wiadomość od Paoli, która na bazarku z kosm. kupiła dwa kremy (35zł)i nie odebrała paczki. Paczka wysłana 16.12.09, dwukrotnie awizowana: 21.12.09 i 28.12.09 (są oznaczenia na kopercie). 08.01.10 paczka wróciła do mnie, za co poczta skasowała ode mnie jeszcze opłatę (mam rach). Sądzę,że Paola zrezygnowała. Wszyscy kupujący dopytują się czy paczka wysłana i kiedy, a Paola nie... Wczoraj była na dogo, więc choroby i szpitale odpadają. Sądzę,że najlepiej będzie odliczyć opłatę za zwrot i oddać Paoli pieniądze. Mam obawy, czy za drugim razem odbierze przesyłkę. Zanim zrobię przelew do niej, chcę by potwierdziła nr konta, żeby potem nie okazało się,że wpłata przyszła nie z jej konta (ale np koleżanki) i tym samym pieniądze do niej nie dotarły ... Bazarki dla G były dwa: z bielizną i z "pomocami" szkolnymi. Kupiły trzy osoby. Jedna wpłaciła (12 zł) i paczka już dawno jest u niej. No i czekam na resztę. Rycia, kumasz teraz?:lol:
  15. W piątek zawitał listonosz. Myślałyśmy, że przyszła umowa adopcyjna od fundacji (ciotki od NiZ odesłałyście już? trochę długo, zaczynam myśleć,że poczta zagubiła...) To była paczka z kosmetykami z bazarku dla Saby i Gufiego ,wysłana 16.12.09. Wróciła,bo adresatka jej nie odebrała :shake:. Teraz pewnie będę musiała zwrócić 35 zł, bo widać ta osoba się rozmyśliła. Poza tym są dwa bazarki, które robiłam tylko dla Gufa, wpłaciła jedna osoba na trzy kupujące, nie mogę się więc jeszcze do końca rozliczyć...Bałagan w finansach mnie dobija. Jolu, Natalio, jak wyglądają finanse Gufa, doszły zaległe faktury, ogarnęłyście "konto" Gufa u was? Gufi jest od dzisiaj pryskany "na grzyba". Nie drapie się, ale za to wylizuje:angryy:. Wyciągamy kołnierz.
  16. Ewelina, o boraksie już poczytałam, dziękuję :loveu: Teraz "na tapecie" mam Beta-1,3/1,6-glukan. To immunostymulator (dla zwierząt nosi nazwę Scanomune) [URL]http://www.sklep.veterynaria.pl/?immunostymulatory,60[/URL]. Jest też "ludzki" odpowiednik (oczywiście tańszy), ta sama substancja czynna, to samo działanie. Piszę, bo może ktoś zastanawia się nad kupnem preparatu, ale odstrasza go cena. Warto wtedy wziąć pod uwagę: [URL]http://www.doz.pl/apteka/p22231-Beta_Glukan_1316_D_kapsulki_60_szt[/URL] Co do Gufa, czekamy na poniedziałek. Zobaczymy wyniki, zobaczymy co powie wet. Na razie amitraza (działa - nużeńce były martwe), środek na grzybka, kropelki na sierść. Niebawem czeka nas też kąpiel (trzeba będzie odkazić chłopaka, żeby nie doszło do nadkażeń bakteryjnych, bo póki co, na szczęście, nie drapie się i tym samym nie pogarsza stanu skóry). Trzymam rękę na pulsie. Dzięki,że zaglądacie :lol:.
  17. Nieciekawie, cioteczki, nieciekawie :shake: Wyniki niejednoznaczne: wyszły martwe nużeńce i grzybek na dodatek. Pani doktor (mama nie trafiła na dr Starczewskiego i była u innej wetki w tej samej lecznicy) była sceptyczna początkowo, bo tak jak i ja sugerowała się "okularkami", których Gufi nie ma. Ale po pierwszym badaniu zeskrobin podeszła już bardziej serio do moich obaw. Wyniki drugiego badania zeskrobin (tym razem już głebiej pobranych) będą w poniedziałek. Na razie Gufi nosi obróżkę, dostaje kerabol (biotyna i cynk w kroplach) i dostał środek na grzyba (rozrobić z wodą i smarować 2x dziennie). Nie wytrzymam do poniedziałku. Zaraz zamówię kilka obróżek (muszę zabezpieczyć też Pepsi). Potrzebny też będzie szampon antyseptyczny do zmywania "truposzy", ale nie wiem który będzie lepszy. Na większości stron piszą o Hexodermie, a Pani doktor wymieniła Peroxyvet (mam gonitwę myśli..) Togaa, orientujesz się w czym kąpany jest Niedźwiadek, w Taktic`u?
  18. Koperek, ja myślę odwrotnie, jeśli nie wchodzi do budy, to on raczej mieszkaniowy. Bida straszna! [URL="http://www.dogomania.pl/threads/177178-owczarek-niemiecki-bez-pomocy-umrze-pilne-lezy-w-sniegu-i-sie-telepie?p=13843462"][IMG]http://images43.fotosik.pl/245/60e50c4e6e022857.jpg[/IMG] [/URL]
  19. Tata teraz nie pyta: "gdzie jest Gufi ?", "co robi Gufi ?",tylko "gdzie jest.. co robi... [I][B]oskalpowany[/B][/I]" :mad: Gufiak sam z siebie zmienił właściciela - teraz to tata jest de best, to do niego lata się miziać, to do niego się przymila,kiedy chce wyjść na dwór... mały zdrajca :evil_lol: Posłanie było już ciutkę za małe, Gufowi urósł brzuszek i nie mógł zwinąć się w ciasny kłębek, tylko spał z głową na zewnątrz... Pepsi nie miała legowiska tylko dywanik... Z pontonami to jest trochę śmiesznie. Ponton Gufa służy mu tylko i wyłącznie za łóżko nocne. W dzień leży na pontonie Pepsi, na jej pontonie obryza sznurki i inne zdobycze (np zwędzone buty:angryy:), na jej pontonie wcinał ucho i tam też zakopał kromkę chleba, którą dostał od Pana... generalnie jak coś zginie trzeba szukać pod poduszką Pepsi (fajnie sobie wymyślił, jak będą szukać winowajcy, to będze na Pepsi :cool3:) [B]Rytka[/B], posłanie od Ciebie podarujemy jakieś potrzebującej psinie, kiedy tylko będzie wiadomo,że Sabcia się zaaklimatyzowała a jej nowa rodzinka zakochała się w niej na zabój. Wtedy też pomyślimy, co z resztą pieniędzy (no wiesz - te trzy bazarki,,fifty fifty" i 57zł, które trzymałam do wyjaśnienia kwestii fin. z fundacją i które miałam w końcu przelać na DT dla Sabunii) Cieszę się, że Saba nie kuliła się w nowym domu, to twoja zasługa :loveu:(jedna z wielu), że psina jest już bardziej pewna siebie w nowych miejscach i sytuacjach. Z kotem będzie dobrze. Kot musi rządzić (a raczej myśleć że on rządzi), wtedy jest spokój. No i dzieci. Już w przypadku Gufa, na samym początku, pomyślałam,że to pies "do dzieci". Jak na spacerze obległa nas gromadka chłopców w wieku wczesnoszkolnym, to Gufi szalał ze szczęścia. A Sabcia jest jeszcze bardziej "prodziecięca" - łagodna, delikatna, skora do zabawy... Kciuków jeszcze nie puszczam, ale jestem dobrej myśli. Trzymaj się Ryciu! [URL="http://www.emotikony.friko.pl/emots/2/glaszcze.gif"][IMG]http://www.emotikony.friko.pl/emots/2/glaszcze.gif[/IMG][/URL]Mnie było trudno,gdy oddawaliśmy Kilera i Bisa. Ale to i tak pikuś w porównaniu z tym, co ty przeszłaś. Oddanie Sabci było na pewno tysiąc razy trudniejsze... (na samą myśl ściska mnie w żołądku)
  20. wyniki miały być dzisiaj, nie było (dzwoniłyśmy), będziemy dzwonić jutro... obroży z amitrazą to Gufowi nie zdejmę, nawet jak wszystko będzie ok... teraz wiem czemu i Bono i Atlas nie mieli nigdy problemów skórnych - nosili obroże p/kleszczom a pomagały też na co innego jakby ktoś był zainteresowany - znalazłam tańszy od preventica zamiennik (też ma 10 % amitrazy a kosztuje 1/3 tego co wyrób virbaca)
  21. ...............................
  22. ......................................
  23. [quote name='Ajula'] ale koło oczu nie ma ubytków sierści?[/QUOTE] No to właśnie mnie zbiło z tropu - myślałam, że "okularki" powinny pojawić się jako pierwsze. Potem, po lekturze w sieci, zorientowałam się, że są psy u których pierwsze przełysienia pojawiają się w innych miejscach... Poza tym... oglądałam jakiś czas temu program o pasożytach ludzkich, pamiętam Pana,który od dziecka miał w sobie "robale", ale dopiero w kwiecie wieku, po terapii sterydami, dały znać o swoim istnieniu (wystąpiły objawy chorobowe). Gufi, jak gdyby nigdy nic, zeżarł papeć Pana i poszedł spać: [IMG]http://images35.fotosik.pl/99/7699140195dd8c1dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/244/52507ecb0f2b08c3med.jpg[/IMG]
  24. .....................................
  25. Gufio oskrobany, jutro będzie wynik. [IMG]http://images44.fotosik.pl/245/1c3f866166af2a75med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/244/363bfe2b84eabd47med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/245/fbf356351bd4cd4bmed.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/176329-CANE-CORSO-mix-SZCZENIAK-Z-LASU-z-Kielc-NUA-ENIEC-Z-GRZYBICAE-POTRZ-PIEN-NA-LECZENIE?p=13762640#post13762640[/url] u tego malucha przełysienia też nie wskazywały na coś poważnego... ja się nie znam, nie miałam wcześniej do czynienia z choróbskami skóry, ale lepiej dmuchać na zimne sprawdzimy i albo odetchniemy z ulgą albo zaczniemy leczyć nim będzie naprawdę źle
×
×
  • Create New...