Jump to content
Dogomania

letaa

Members
  • Posts

    198
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by letaa

  1. [IMG]http://www.fotoszok.pl/show.php/767362_albi.jpg.html[/IMG]Co myslicie o moim Goldenie ?? Piesek przed [IMG]http://i1205.photobucket.com/albums/bb439/letaa2/Clipboard07.jpg[/IMG] i juz po [IMG]http://i1205.photobucket.com/albums/bb439/letaa2/Clipboard10-1.jpg[/IMG] Suczka po [IMG]http://i1205.photobucket.com/albums/bb439/letaa2/tribeckaglowa_1024.jpg[/IMG] [IMG]http://i1205.photobucket.com/albums/bb439/letaa2/tribecka2_1024.jpg[/IMG] Spanielka ostrzyzona na krociutko na wyrazne zyczenie klientki [IMG]http://i1205.photobucket.com/albums/bb439/letaa2/metamorfoza46_1024.jpg[/IMG] W sznaucerach nie czuje sie pewnie wiec z pokora przyjme krytyke piesek po strzyzeniu na zyczenie klientki, poniekad robiony po sladzie, ale chyba nic innego bym nie wymyslila wiec ciekawa jestem waszych opinii (chodzi mi glownie o glowe, bo wiem, iz firanka powinna nieco inaczej wygladac, ale dokleic sie nie da) [IMG]http://i1205.photobucket.com/albums/bb439/letaa2/Matis_1024.jpg[/IMG] Czesc pieskow jest w typie rasy, ale podalam rasy informacje zgodnie z inf od wlascicieli, z reszta nie o to tu chodzi. [IMG]http://www.fotoszok.pl/show.php/767362_albi.jpg.html[/IMG][IMG]http://www.fotoszok.pl/show.php/767362_albi.jpg.html[/IMG]
  2. 20.07.2011 r. w Tarnowie w poblizu ul. Kościuszki znaleziono sredniej wielkosci, biszkoptowego, kudlatego pieska. Psiak moze miec ok 6-7 lat, choc wiek mogl zostac zle okreslony. Piesek delikatnie utyla na jedna lapke. Prawdopodobnie mial kiedys wykonywany zabieg usuwania przepukliny lub innego guza bo pod brzuchem ma blizne po cięciu. Psiak nie wykazuje zadnej agresji. Jest spokojny, chetnie wsiada do samochodu, pozwala na zabiegi pielegnacyjne. Zdjecia przedstawiaja psa w stanie w jakim zostal znaleziony[IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=http://imageshack.us/photo/my-images/28/piesh.jpg/%20target=_blank%3E[IMG]http://img28.imageshack.us/img28/910/piesh.th.jpg[/IMG]oraz po kąpieli i strzyzeniu. Wlasciciela pieska prosze o kontakt pod nr telefonu 500 407 485 Zdjecia przedstawiaja psa w stanie w jakim zostal znaleziony oraz po kąpieli i strzyzeniu. [IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20href=http://imageshack.us/photo/my-images/28/piesh.jpg/%20target=_blank%3E[IMG]http://img28.imageshack.us/img28/910/piesh.th.jpg[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/%3Ca%20target=%27_blank%27%20href=%27http://imageshack.us/photo/my-images/28/piesh.jpg/%27%3E%3Cimg%20src=%27http://img28.imageshack.us/img28/910/piesh.th.jpg%27%20border=%270%27/%3E%3C/a%3E%20%20Uploaded%20with%20%3Ca%20target=%27_blank%27%20href=%27http://imageshack.us%27%3EImageShack.us%3C/a%3E[/IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/28/piesh.jpg/"][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/910/piesh.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][/URL][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/808/pies1.jpg/"][IMG]http://img808.imageshack.us/img808/972/pies1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/713/pies5.jpg/"][IMG]http://img713.imageshack.us/img713/5796/pies5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"] [/URL]
  3. nie bedzie problemu, mam juz 2 serie fotek malutkiej, niestety wlasciciele nie wiedza o tym temacie w zwiazku z tym nie przedstawiam zdjec z nimi czy z widocznym ich dorobkiem, bo mogliby sobie tego nie zyczyc, a w jednym zaslaniam twarz wlasciciela. Pozdrawiam [IMG]http://img580.imageshack.us/img580/6962/kama016.jpg[/IMG] [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/5121/kama0191.jpg[/IMG] [IMG]http://img802.imageshack.us/img802/5082/kama021.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/7602/kama026.jpg[/IMG] Napewno nie miala lepiej na lancuchu. Jakbycie ja widzieli wczesniej - kolor popielaty, tona zalegajacego martwego podszerstka, psinka do tego miala podejrzane uszy - bardzo brudne i troche zbyt czesto sie "oczepywala"), myslalam, ze to tylko kwestia usuniecia tego calego syfu, ktory tam miala, jednak od nowych wlascicieli dowiedzialam sie, ze miala obustronne zapalenie ucha, ktore bylo leczone weterynaryjnie - na szczescie z powodzeniem. Do pieska od poprzednich wlascicieli dostalam jakis gotowy krupnik w kartoniku i karme typu "wyprodukowane dla ......(marketu)." Mam nadzieje, ze przestaniecie na mnie naskakiwac w jakie to zle warunki Kama trafila, bo naprawde ma wspanialych wlascicieli. Mialam do czynienia z kilkoma osobami zajmujacymi sie pseudo i wiem jacy to ludzie, a wlasciciele kamy napewno nie sa osobami tego typu. Ja wiem, ze po 30 minutach rozmowy za duzo sie o danej osobie nie da powiedziec, jednak ja naprawde nie mam zadnych watpliwosci.
  4. Zdaje sobie sprawe, ze moje zapewnienia nic nie daja, no trudno, nie bede juz nikogo zapewniac. Ja wiem swoje i zycze wszystkim psiakom takich domkow.
  5. suczka ma juz nowy, wspanialy dom, a ja bardzo dobry kontakt z jej nowa rodzina. Akcja zupelnie niepotrzebna, a ogloszenie nie bylo "walem", po prostu obawialam sie oddac ja komukolwiek. Wybierajac tych ludzi jako jednych z okolo 20 dzwoniacych do mnie w sprawie pieska m.in. takich, ktorych nie bylo stac zeby za psa zaplacic 200 zl, bo nie maja pieniedzy, ale psa beda kochac ponad wszystko (szkoda, ze miloscia sie go nie wyleczy w razie choroby), takich, ktorzy juz mieli inne psy (z ktorymi suczka napewno sie dogada), takich, ktorzy sie targowali, takich, ktorzy mieszkali 400 km od naszego domu czy zwyklych rolnikow, ktorzy "chco wilka do pilnowania" itp. ciesze sie ze podjelam dobra decyzje. Tak jak pisalam wczesniej nie prosilam o ocene sytuacji, ale o pomoc, ktora na szczescie okazala sie zbedna. Jesli chcecie "mnie" wrzucic do jednego worka z oszustami, ludzmi trzymajacymi psy w stajniach, handlujacymi psami to prosze bardzo, ale zastanowcie sie czy w takiej sytuacji nie powinno sie tam wrzucic ludzi, ktorym psy np. uciekly z dt, ludzi, ktorzy zle sprawdzili ds, bo psy np zpstaly spowrotem oddane do schroniska, byly zaniedbywane itd. Byc moze mam bardzo duzo szczescia, ale suczka naprawde ma dobry dom. W tej sytuacji, biorac pod uwage fakt iz przyblizajac wasza opinie o tym, iz wszelkie umowy sa nic nie warte, nie widze powodu dlaczego nowi wlasciciele mieliby wysylac mi zdjecia pieska, pisac jak sie miewa czy utrzymywac kontakt telefoniczny, a tak sie dzieje. Dodam, iz przy najblizszej wizycie w Krakowie planuje odwiedzic pieska i jego nowych, wspanialych wlascicieli.
  6. Z racji na to iz domek, ktorego szukalam dla suczki Onki znalazl sie w Krakowie szukam osoby, ktora moglaby podjechac i sprawdzic czy wlasciciel zasluguje i ma warunki na pieknego, duzego psa (suczka, niesterylizowana). Kobieta z rozmowy telefonicznej wydaje sie naprawde w porzadku, uslyszalam historie o bokserce, ktora byla u niej do konca swoich dni (12 lat), ale wiem, ze osoby handlujace psami potrafia dobre bajki opowiadac, dlatego bylabym o niebo spokojniejsza jak wiedzialabym w jakie warunki piesek trafi. Pies jest do wziecia za symboliczne 200 zl i nie zlinczujcie mnie tutaj, ale jest to cena zeby odstraszyc wszystkich, ktorzy chcieli by psa za darmo, bo ladny, a jak cos jest za darmo to "trzeba brac", a pozniej wyladowala by na lancuchu jak to juz raz z nia bylo. Cene ustalilam tez po to aby nie spodobala sie komus kogos nie stac na dobra karme czy weterynarza w razie "W". Suczka pochodzi od psow moich tesciow, zostala jako szczeniak oddana znajomemu, ktory po 4 miesiacach stwierdzil, ze nie ma sie kto psem zajmowac, a on pracuje calymi dniami i oddal ja do rodziny na wies. Miala miec "Raj na Ziemi", ogromne, ogrodzone podworko, dzieciaki do zabawy i byc moze nie miala tragicznie dopoki na jesien nie uwiazali jej na lancuchu. Wlasciciel w zimie zachorowal i z ta choroba byly tez zwiazane klopoty finansowe, poza tym pies glosno szczekal i przeszkadzal sasiadom. Jak sie dowiedzialam, ze jest na lancuchu to zadeklarowalam ze ja wezme i zgodzili sie ja oddac. Z tego wzgledu szukam jej domu. Obawiam sie tylko o to zeby nie trafila do handlarza czy osoby, ktora nie ma warunkow itd. Nie prosze o ocene sytuacji tylko o pomoc osoby, ktore mieszkaja w poblizu Zakopianki (ok. 2 km od Zakopianki mieszka Pani, ktora chce suczke wziac). Jesli ktos ma mozliwosc sprawdzic warunki to skontaktuje sie z ta Pania, poprosze o dokladny adres i umowie wizyte. Sprawa jest bardzo pilna, bo po pieska ma przyjechac jutro. Nie chce wymuszac sterylizacji, ale przygotowalam tez umowe kupna-sprzedazy zblizona do przykladowej umowy adopcyjnej m.in. o nie rozmnazaniu psa, nie trzymaniu jej na lancuchu, nie przelakazywaniu jej osobom trzecim i prawie pierwokupu w razie checi sprzedazy. Fotki Kamy - jest bardzo ladna stad moje obawy, aby nie trafila do handlarza. [IMG]http://img843.imageshack.us/img843/5559/clipboard043.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/5130/clipboard04z.jpg[/IMG]
  7. O kapielach psow raz do roku/pol roku pisza osoby, ktore chyba nigdy nie mialy do czynienia z miniaturowymi terrierami czy psami ozdobnymi. Dlugi wlos u yorka, maltanczyka, shih tzu. czy strzyzonego westa wymaga kapieli raz w tygodniu/na dwa tygodnie, bo pies wyglada fatalnie i zwyczajnie smierdzi. Pieski wymienionych ras "zbieraja" caly kurz, pyl i inne drobne zanieczyszczenia z chodnika, a przy tym maja szczegolne upodobania do spania w lozku, na fotelach itd. Ja bedac raczej estetka nie wyobrazam sobie moich 2 yorkow w lozku kapanych raz do roku. Nawet standardowo ostrzyzone pieski wymienionych ras niestety zwykle maja pozostawiony dlugi wlos w miejscach, ktore sie najbardziej brudza czyli lapy, pyszczek no i te nieszczesne firanki na brzuszku, ktore wieksza czesc pieskow posikuje. Wiele chorob psiej skory bierze sie z brudu, zaniedbania, a nie znam takich, ktore braly by sie z czystosci. Osoby wyznajace teorie o jak najrzadszej kapieli psa uwazaja, ze pies smierdzi psem i tak juz ma byc otoz ja temu zaprzecze, bo psy prawidlowo pielegnowane i kapane regularnie wcale nie smierdza psem. W mieszkaniu, gdzie jest pies tez wcale nie musi byc go czuc. Dodam, iz sposrod psow, ktore znam, pielegnowanych regularnie w odpowiednich kosmetykach zaden nie mial problemow ze skora. Wkladam wiec mit o kapielach raz do roku miedzy bajki przy malych rasach no i psach dlugowlosych. Jednak zapewne tak rzadka pielegnacja sprawdza sie to u psow krotkowlosych jak beagle, boksery, owczarki itd, ktore faktycznie przetarte wilgotna szmatka rzadko wymagaja kapieli, a siersc jest czysta i lsniaca. Oczywiscie mowiac o kapielach co tydzien mam na mysli kapiele w odpowiednich, wysokiej jakosci kosmetykach, a nie fafiku ze sklepu zoo za 7 zl, bo tak czesta kapiel psa w takim badziewiu napewno psu nie pomoga, a tylko szkodzi.
  8. dalej borykam sie z tym problemem. Moja ostatnia deska ratunku ejst Pet doorbell czyli dzwonek dla psow. Narazie jestem w trakcie nauki dotykania dzwonka, a pozniej bedziemy cwiczyc kojarzenie dotkniecia z wyjsciem na zewnatrz( na razie ucze pieski dotykania za smakolyki). Dluga droga przed nami, ale widze postepy. Zdam relacje jak nam idzie. Mysle ze za kilka miesiecy bede juz wiedziec czy metoda poskutkowala. Pozdrawiam i zycze cierpliwosci.
  9. [INDENT]Witam ! Posiadam maszynke dla psow i odrobine umiejetnmosci. Regularnie strzyge swoje 2 pieski (yorki) i kilka pieskow znajomych. Zdarza mi sie przegladac forum i trudno nie zauwazyc masy ogloszen ze skrajnie zaniedbanymi psiakami. Niestety w kwestii DT, DS nie moge pomoc, bo mam w domu 2 psy (psa i suke), a mieszkam w bloku. Gdzies jednak trafilam na post w ktorym bylo napisane, ze psy sa zabierane do groomera. Pomyslalam, jednak ze w razie potrzeby w Tarnowie moglabym nieodplatnie ostrzyc jakas bezdomna, skoltuniona bide tak aby wolontariusze mogli skupic sie na zbieraniu srodkow na karme i inne niezbedne artykuly. Warunek jest taki, ze piesek musi byc w miare maly, bo mam domowe warunki oraz w miare spokojny, bo poki co nie mam doswiadczenia z agresywnymi psiakami. Widzialam jednak mase kudlatych skoltunionych pieskow w typie yorkow, pudli, maltanczykow, pekinczykow czy innych ktore wymagaja strzyzenia jesli nikt nie pielegnuje ich siersci. Wprawdzie nie mam dosiwdczenia z zaniedbanymi pieskami, ale troche znam sie na pielegnacji wiec mysle, ze zarowno ja jak i moj sprzet poradzilibyśmy sobie nawet z mocno skoltuniona szata. Jesli jakis psiak z Tarnowa lub okolic wymagalby tego typu pomocy to mozna sie ze mna skontaktowac. [/INDENT]
  10. dzieki bardzo za odpowiedzi. Cale zycie slyszalam, zeby nie dawac psom kosci drobiowych, bo sa niebezpieczne, moga uszkodzic jelita, utknąc w przewodzie pokarmowym itd... Teraz naprawde ciezko mi sie przekoac, ale to co opisalas zgadza sie z objawami moich psow. One za drobiem by sie zabily, a wolowine jakos tam zjedza. Wcale sie nie rzucaja na wolowine - wbrew pozorom, mimo iz ogolnie wszystko co nie jest sucha karma zjedza z checia. Moglabys mi podac jakas przykladowa diete dla takich maluchow z uwzglednieniem, iz chcialabym uniknac drastycznego zmieniania pokarmu wiec chcialabym zawsze podawac podobny pokarm - np mielone miesne kosci drobiowe + marchew z jablkiem + zoladek drobiowy w jeden dzien, a na drugi mielone miesne kosci drobiowe + gruszka z selerem + troche flaczkow wolowych itd. Oczywiscie mieso moze sie zmianiac chodzi mi o sklad tego pokarmu (zawsze mieso, warzywa, owoce + jakies tam dodatki). Aha dodam, ze po gotowanym miesie z szyjek z indyka np z ryzem psy mialy straszna biegunke. Pewnie to jest czesciowo moja wina, bo zdarzalo mi sie zareagowac na trajk glodowy zwiazany z sucha karma i podac pieskom cos innego i wtedy........Moze to tez wynik iz sklad karmy nie byl odpowiedni i nic tej karmy nie "zwiazalo" co bylo wynikiem podawania samego miesa - bez kosci. Pieski dostaja jogurt. Zwacze jedynie wysuszone (maced), dostaja tez wysuszone tchawice, zoladki baranie itd.) Skad wziac zwacze swieze ?? Pytalam w pobliskiej rzezni i oni takich rzeczy nie sprzedaja. W sklepie wiem, ze sa dostepne flaczki (na zupe), ale nie wiem czy to by bylo wystarczajace. Z gory bardzo dziekuje za pomoc i cierpliwosc i ciesze sie ze trafilam na cierpliwe osoby, bo nie ejstem tutaj po to zeby mnie wysmiano. Aha nie mam dostepu do zadnych wiejskich kur i pieski na ogol beda musialy dostawac drob ze sklepu (mam ograniczone zaufanie do biednych, starszych pan, ktore sprzedaja mieso, jajka i wyroby mleczne na targach). To sa zawsze te same Panie, ktore sprzedaja setki jajek dziennie wiec watpie, ze te 10-15 kurek biegajacych po ich podworkach az tyle zniosa zeby codziennie az taka iloscia handlowac. Podobnie postrzegam te ich kurczaki.
  11. alez rozumiem, ze w przypadku duzych psow, ktore rozgrywaja kosci wolowe czy wieprzowe jest to ryzyko polkniecia wiekszego kawalka. Moje male pieski duze kosci raczej scieraja (jak pilnikiem). Sa w stanie zjesc glowe kosci, wylizac szpik, natomaist nie sa w stanie pogryzc srodka czyli najbardziej niebezpiecznych jej fragmentow. W przypadku drobiowych jest odwrotnie. Pogryza cale kosci juz nie na "proszek", a na ostre fragmenty - ktore sa w stanie polknac nie tak dokladnie rozdrobnione jak wolowe. Pytam, bo zapewne nie wiem, nie rozuymiem niektorych rzeczy, ale nie ejstem w stanie wprowadzic diety moim pieskom jesli nie bede miala rozwianych wszystkich watpliwosci. Pozdrawiam
  12. zeby myje. Ogona wolowego nie zjedza, ale zwykle nieduzo z niego zostaje. Wiem, ze barf to glownie mieso z koscia i dlatego zadalam to pytanie, czy mozna tak urozmaicic diete zeby pies dostal wszystki czego potrzebuje, ale jednoczesnie zeby nie robic psu takich drastycznych zmian karmy jak np w jednym dniu miecho a w drugim papka warzywna. Podalam tylko przyklad jakiegos jadlospisu, bo myslalam, ze moj zamysl jest zrozumialy. Chce nie wprowadzac drastycznych codziennych zmian w menu, a wprowadzic staly w miare wartosciowy pokarm, a zmieniac jedynie dodatki. No i wyeliminowac te kosci dlugie drobiowe.... na rzecz twarogow, szyjek z kurczaka, ogonow wolowych, zwaczy itd. Zeby myje tak czy tak i pieski nie maja problemu z kamieniem, z pyska nie smierdzi wiec pod tym wzgledem jest ok. Dostaja bardzo duzo gryzakow - zwacze wolowe, uszy wieprzowe, zoladki baranie itd. Zalozylam posta, bo obawiam sie biegunek przy drastycznych zmianach pozywienia z dnia na dzien. Odnosnie kosci, to te z kurczaka odpadaja bo boje sie ryzyka. Moje psy i tak sa delikatne. Czekam na konkretne odpowiedzi. pozdrawiam
  13. Mam 2 yorki (pieska i suczke). Piesek ma 5 lat a suczka 2 lata. Jedza,a raczej nie jedza suchej karmy (royal mini adult lub yorkshire adult). Pieski nie lubia karmy, jedza ja z przymusu, a ja ten przynus musze czasami z wielkimi oporami stosowac. Staram sie im tez mieszac karme sucha z animonda, odrobina jogurtu, sera. Nie przynosi to jednak oczekiwanych rezultatow bo psy wylizuja to co dostaja jedynie jako dodatek smakowy, a karma lezy porozrzucana dookola miski.Niby nie maja wtedy biegunek, ale , ale zawszew jest jakies ale.... Jak ktos im cos do jedzenia da ("sa takie urocze, ze naprawde ciezko jest mi wymusic na rodzicach i znajomych zeby nie dokarmiali psow" ) to w 80% przypadkow konczy sie to biegunka. Czasami sama tez im chce cos dac innego niz suche, nijakie "chrupki", ktorych nie lubia. Wtedy tez konczy sie to biegunka. Gotowany drob, mieso z szyjki indyka, surowa wolowina zmielona, ogony wolowe = biegunka. Czasami po produktach, ktore nie powinny im zaszkodzic rowniez maja biegunke. Mysle ze to jest wynikiem podawania suchej karmy, bo podajac karme chcac stosowac inne pokarmy nalezy psa stopniowo przestawiac. Jesli pies dostanie ogon wolowy z miesem to dla organizmu jest to zbyt drastyczna zmiana karmy zeby nie zareagowal. Oczywiscie dla duzego psa taki sam kawalek ogona bylby jedynie przekaska i raczej nie skonczylby sie biegunka. Takie ejst moje myslenie i tlumaczesie sobie skad te biegunki. Rozwazam przejscie na Barf, ale troche zmodyfikowany. Obawiam sie podawania tak malym psom kosci drobiowych. Mysle, ze moge podawac psom kosci wolowe, ale czy to psu wystarczy ?? Przy barfie stosuje sie zroznicowane posilki, a do tej pory wszystkie artykuly przekonywaly, ze pies powinien jest monotonnie czyli codziennie takie samo, pelnowartosciowe pozywienie. Czy nie sadzicie, ze podawanie takim problematycznym psow w ciagu jednego dnia surowego miesa, a w innym dniu papki warzywnej nie spowoduje biegunek ?? Co sadzicie o podawaniu jako karmy np zmielonego miesa wolowego jako podstawa + warzyw i owocow i tak codziennie z drobnymi modyfikacjami np 1. dzien -mielone mieso wolowe + zmiksowana marchewka, jablko, buraki, seler, pietruszka, banan (+wieczorna przekaska ogon wolowy) 2. dzien - mieso wolowe + zolądki drobiowe + warzywa, owoce (wieczorna przekąska rapki kurze wedzone/suszone) 3. mięso wolowe + zwacze wolowe + warzywa owoce (+ wieczorem szyjka/szyjki z kurczaka) 4. mięso wolowe + filet rybny obgotowany + warzywa + owoce +jajko (wieczorem suszone zwacze jako przekaska) 5. mieso wolowe + serca drobiowe + warzywa + owoce + skorupka jajka + ser bialy (wieczorem ogon wolowy) 6. mieso wolowe + serca drobiowe + warzywa i owoce (wieczorem cale szyjki z kurczaka) itd. 7. mieso wolowe + wątróbka + warzywa owoce + jogurt + otręby (wieczorem ogon wolowy) Aha moje psy sie nie przejedza, predzej zostawia niz zjedza za duzo, sa szczuple i jak na yorki przystalo bardzo zywiolowe. Podalam tylko przykladowa diete wymyslona przez nowicjusza spontanicznie - dla przykladu co chcialabym psom podawac. Oczywiscie do tego chcialabym podawac olej i ewentualnie jakies preparaty mineralne jesli to bedzie konieczne. Dodam, iz nie sugerowalam sie wartosciami w poszczegolnych produktach, a wyszlam z zasady ze wszystkiego po troche i bedzie dobrze. W koncu wszedzie trabia ze lepsze sa ewentualne niedobory, bo organizm potrafi je w korzystnej sytuacji szybko uzupelnic.Sugerowalam sie tez tym, aby psy dostawaly w miare jednolita diete ze wzgledu na sklonnosci do biegunek. Jesli zle mysle wyprowadzcie mnie z bledu. Prosze o pomoc, mile widziane tez jadlospisy dla takich delikatnych maluchow (2,5 i 3 kg). Chcialabym uniknac tych drobiowych kosci (szyjki mnie nie przerazaja, ale udka czy skrzydelka juz tak). Z tego co widzialam w kazdej diecie niejako podstawa jest mieso z koscia wiec obawiam sie mojego rozwiazania. Czekam na porady.
  14. dzieki za info
  15. dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz,a odnosnie pytania to jestem. Dodam, iz w zadnej ksiazce/artykule nie wyczytalam nic na ten temat. Wszedzie pisze sie jak wykryc dni plodne, ale nigdzie nie znalazlam info na temat czy jest jakis optymalny dzien do krycia, czy ewentualnie po zaplodnieniu jajeczka, ktore dojrzalo wczesniej jest wieksza/mniejsza szansa na zaplodnienie innych, ktore dojrzeja pozniej. Oczywiscie nie pytam o kwestie rozpoznania dni plodnych, bo tego robic nie musza, ale czy w ciagu tych kilku dni wskazanych do krycia sa lepsze/gorsze dni.
  16. Witam, mam w domu 2 yorki - zarowno psa jak i suczke. Przy pierwszym kryciu pozwolilam psom robic co chca i piesek pokryl suczke w 6 dniu cieczki i pozniej kryl ja przez kolejne 5-6 dni. Urodzil sie jeden szczeniak - piesek. Slyszalam gdzies azeby nie dopuszczac psa na poczatku cieczki, a izolowac jeszcze przez kilka dni liczac od szczegolnego zainteresowania psa suczka i dopiero pozniej dopuscic. Dodam, ze pies nie jest typem psa kryjacego wszystko i zawsze. Suczki przed "tymi dniami" i po "tych dniach" w ogole go nie interesuja. Powacha i odchodzi. Podobnie zachowuje sie w przypadku mojej suczki. Myslicie, ze fakt, iz nie izolowałam psów i dopuscilam w 6 dniu mogl miec znaczenie w przypadku liczebnosci miotu. Dodam, ze nie zalezy mina tyle na licznym miocie azeby stresowac suczke badaniami chormonow. Pytam na zas i chyba bardziej z ciekawosci. Licze na konkretne odpowiedzi lub ew. polecane lektury na ten temat. Prosze odpuscic odpowiedzi "jesets hodowca i podstaw nie wiesz" itd. Gdybym nie liczyla na uzyskanie informacji to bym takich prostych pytan nie zadawala. Nikt od razu nie wie wsystkiego, licze wiec na odpowiedzi związane z pytaniem.
  17. ehheh [url]http://www.liberigaias.friko.pl/grudz/kwidz.htm[/url] fanie sie patrzy teraz na takie yorki. Wystawianie yorka teraz to wielka sztuka, nie mowiac juz o przygotowaniu szaty, a tutaj widac psy, ktore na wystawe trafily nierozczesane i chyba prosto z kanapy, a zajmuja przykladowo 2 lokate. Teraz takie pieski to raczej za bardzo by sie odroznialy od reszty zeby wlasciciel odwazyl sie wyjsc na ring. No przynajmniej mowie to co widzialam na wystawach na ktorych bylam.
  18. Hmm juz sie pogubilam. Sama mam psy wystawiane i owszem na wystawie pieski szly w ringowce, do ktorej ciezko bylo by przyzwyczaic wyprowadzanego jedynie w szelkach pieska. Nam jednak wystarczylo kilka spacerow i psy pieknie spacerowaly zarowno na obrozy jak i na ringowce. Wiadomo, ze psa wystawowego uczy sie chodzenia w obrozy i ringowce, ale nie mowimy o wystawach, ktore sa odrebnym tematem, a o co najmniej 3-4 spacerach dziennie. Moje psy roznie reaguja na bodzce, czasami musze je szarpnac, czasami same nagle pociagna, raz mialam sytuacje, gdzie biegl "na nas spaniel", a za nim wrzeszczaca baba, gdyby nie wlascicielka w ogole bym nie zareagowala, ale w tej sytuacji przestraszylam sie ze pies jest agresywny i odruchowo podnioslam moja sunie na szelkach i wzielam na rece (reakcja wlascicielki spaniela, ktora byla daleko od nas byla swietna.... "Jezus, powiesila psa" , ale tak jak wspomnialam byl to moj odruch w obawie przed pogryzieniem psow przez spaniela, bylam swiadoma, ze mam psa w szelkach typu 2, w obrozy oczywiscie taka sytuacja nie mialaby miejsca). Moje pieski sa malutkie 2,5 - 3 kg i ogolnie grzecznie chodza zarowno w szelkach jak i na obrozach, ale ze wzgledu na wage psow kompletnie nie zalezy mi na tym czy pies bedzie w szelkach ciagnal bardziej czy mniej. Chodzi mi tutaj glownie o komfort psow. [URL]http://pu.i.wp.pl/k,MjkwNzc1MzUsNjQzNDY=,f,guard[/URL] na tym zdjeciu pieknie to wyglada, natomiast w realu nieco inaczej, zwlaszcza w przypadku szelek dla malych ras. Nam ewidentnie kobieta polecala szelki z jedna "obroza" na szyi, a "druga" za przednimi lapkami. Jak pociagnelam w miejscu zapiecia smyczy to ciagnelam psa za szyje. Tak jak pisalam bylam i jestem przekonana co do tego drugiego typu i mimo, ze moje pieski chodza w takich praktycznie od szczeniaka nikt na wystawie nie stwierdzil nieprawidlowego chodu, odstajacych lokci czy czegos tego typu. Byc moze jednak to co wyglada mi na lepsze wcale lepsze nie jest dlatego zalozylam ten post. Prosze o wiecej opini na ten temat. Moze wypowie sie jeszcze ktos kto ma pojecie na temat jakie szelki powinno sie stosowac u malych ras (tu chyba ma to wieksze znaczenie niz u duzych, ktore chodza na obrozy albo nawet dlawikach czy kolczatkach i nic im sie nie dzieje). Pomijam fakt wyrywania sie psow, bo moje nigdy tego nie robia, a nawet jesli by sie uwolnily to beda grzecznie szly tuz obok mnie.
  19. Witam, doradzalam wczoraj znajomej jakie akcesoria potrzebuje dla szczeniaka yorka. Bylysmy w dobrze wyposazonym sklepie. Nie chcialam jej mowic "masz kupic to takie, to takie". Staralam sie wiec dyskutowac i doradzac przy pomocy sprzedawczyni. Jak doszlo do zakupu szelek prosilysmy aby pokazala i polecila jakies dla szczeniaczka. Ta bez namyslu stwierdzila, ze swietnie jej sie sprzedaja i bardzo zadowolone sa osoby, ktore zakupily tego typu szelki [URL]http://www.psiaki.pl/sklep/product_info.php/products_id/1048[/URL] podkreslam, ze nie chodzi o firme czy kolor, a jedynie o typ szelek, bo tamte z tamtego sklepu roznily sie kolorem i wzorem (wg mnie byly zdecydowanie ladniejsze) Wiem, ze yorki powinno sie wyprowadzac na szelkach, bo maja problemy z tchawica - wiedza o tym wszyscy, bo wiekszosc yorkow jednak chodzi w szelkach. Zastanawiam sie jednat tylko jaki sens ma kupowanie takich szelek. (Wklejam jeszcze jedno zdjecie obrazujace szelki na psie). Skoro pies glowny pasek ma na szyi i tak naprawde ciagnac do przodu glowny nacisk jest na szyje psa. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/1583/41946schipperkeszczenia.jpg[/IMG] Niestety Pani w sklepie byla przekonana i przekonywala, ze takie szelki sa swietne, bo piesek napewno z nich nie ucieknie, nacisk sie rozklada, poza tym maja fajniejsza regulacje niz preferowane prze ze mnie w typie pokazanym na obrazku. Ja polecalam firmy MUSCAT,model mac leather - wlasnie takie [URL]http://www.twojepupile.pl/psy/97-komplet.html[/URL] Wklejam jeszcze zdjecie pogladowe obrazujace o jaki typ szelek chodzi. [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1059/i13451h.jpg[/IMG] Zastanawiam sie wiec kto ma racje, bo zawsze preferowalam te ktore opisuje, ale teraz to juz mam metlik w glowie. Czekam na komentarze znajacych temat osob. Dodam jeszcze, ze wedlug mnie wygodniejsze i szybsze do ubrania sa te preferowane przeze mnie. Dla mnie kazda minuta jest wazna, bo przed wyjsciem do pracy musze wyprowadzic 2 yorki, a zwykle robie wszystko w ostatniej chwili.
  20. a dziekuje. Bardzo mnie to cieszy, bo nastawienie mialam fatalne, a checi bardzo duze, no i totalny brak doswiadczenia. Wenka biega juz w sportowej fryzurce dlatego, ze mimo, iz faktycznie pieknie sie prezentuje na ringu (praktycznie nigdy nie spuszcza ogonka) to wybitna to ona nie jest. Uwielbia natomiast plywanie w stawie, tarzanie sie w piasku, bieganie po lesie. Oczywiscie mimo papilotow nie zabranialam jej niczego i zyla jak kazdy inny pies, ale na tytuly nie mamy szans wiec uwolnilam ja od papilotow. Mam nadzieje, ze kiedys doczekam sie wybitnego pieska z ktorym bede mogla troche pobiegac po ringach. Jest chodzi o happy leggs, to nie jestem do tego przekonana. Moja suczka byla bardzo strachliwa i mysle ze mogla by sie bardziej zestresowac jesli byla by jako szczeniak stawiana na czyms takim. Tutaj praktycznie nie ma stopniowego oswajania z pozycja, ale pies jest "rzucany na gleboka wode". Jestem na 99% pewna, ze moja by sie trzesla jak galareta. Mysle, ze ogon bylby schowany miedzy lapami, a ona by nie drgnela ze strachu. Moze z czasem by sie przzwyczaila, ale psy bardzo latwo kojarza nieprzyjemne rzeczy i na dlugo je zapamietuja. Wierze w pamiec miesniowa, ale tutaj pies nie ma mozliwosci zrobienia kroku, a na wystawie jednak ma swobode ruchu na stole i to tylko jego wybor czy w stresujacej sytuacji bedzie stal czy chcial uciekac. Pozdrawiam wszystkich milosnikow yorczkow, a wystawcom zycze sukcesow. Aha jesli jeszcze cokolwiek moge podpowiedziec to dodam, iz ja mala nakrecalam na kazdym spacerze na zasadzie "co tam jest, zobacz co tam jest". Na spacerach mowilam tak jak ktos podchozil do nas z innym psem i ona sie wtedy strasznie cieszyla. Na wystawie nie musialo nic byc przed nami, a ona szla z wysoko uniesiona szyja i zadartym ogonkiem wypatrujac jakiejs psiej kolezanki. Mam nadzieje, ze moj opis jeszcze komus sie przyda.
  21. W kwesti ustawianie chyba moge nazwac sie fachowcem :) Oczywiscie zartuje, ale mialam dosc oporna, strachliwa, szybko stresujaca sie suczke. ETAP I [B]Oczywiscie wszystko za smakolyki. Nic na sile. [/B] Poczatkowo nad stojacym psem (bez szczegolnego zwracania uwagi na idealne ustawienie konczyn) trzymalam smaczka w gorze mobilizowalam do wyciagania szyji do smakolyka. Gdy piesek wyciagnal szyje do smakolyka, a nie przestawil lap to dostawal smakolyka. Gdy piesek przestawial lapki slowo "ee" i bez smaczka znowu pozycja i wyciaganie szyjki. Piesek stawal z wyciagnieta szyjka, ale jeszcze niezbyt ladnie ustawiony. [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/3734/dsc0018cv.jpg[/IMG] ETAP II Pozniej staralam sie ustawic pieska prawidlowo "naciagnietego" i za pomoca wysoko umieszczonego smaczka mobilizowalam do wyciagania glowki do gory. Piesek juz umial ladnie stanac i wiedzial ze przestawianie lapek konczy sie brakiem nagrody. [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/4590/dsc0198hd.jpg[/IMG] ETAP III Piesek potrafil sie juz ustawic, pozwalal sie "naciagac", bo byl przyzwyczajony do tej neizbyt naturalnej dla niego pozycji. Dotykalam wiec ogonka i okolic krocza. Moja suczka bardzo czule na to reagowala odskakujac. Jesli piesek nie reagowal od razu dostawal smakolyk. Przynioslo to takie efekty ze w kazdej chwili dala sie "naciagnac" i nie robilo to na niej zadnego wrazenia. [IMG]http://img810.imageshack.us/img810/9352/dsc0020v.jpg[/IMG] Pamietaj o sprawdzaniu zabkow przy ustawianiu. Ja poczatkowo tylko dotykalam pyszczka, pozniej delikatnie uchylalam wargi, a na koncu procesu moglam liczyc suni zabki i bylo jej to obojetne. [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/9849/dsc0387nz.jpg[/IMG] Proponuje nie naciagac psa na sile, a oswajac stopniowo z ta pozycja. Z czasem piesek pozwoli sie ustawic nie traktujac tego jako nic nienaturalnego dla niego. Na koncu cwiczylam wykorzystujac ringowke. [IMG]http://img253.imageshack.us/img253/5209/wena13miesiecy.jpg[/IMG] Staralam sie tez oswajac ja z roznymi, dziwnymi bodzcami - szmerami, szelestami, bo moja suczka byla bardzo niespokojna. Jesli cos uslyszala to od razu sie naprezala i zmieniala pozycje. Z czasem dala sie ustawic w roznym otoczeniu i w roznych sytuacjach. Moja Wena nie przepadala tez za dotykaniem przez obcych. Wzielam ja wiec na targ, ustawialam ja na stoliku, a obok w pojemniczku byly smaczki. Osoby przechodzace, ktore patrzyly sie na tego dziwnego stworka w papilotach prosilam zeby ja glaskali i karmili. Nie bylo z tym problemow, bo kazde dziecko chetnie glaskalo psa, a i dorosli dopytujac sie "co jej sie stalo" chetnie ja glaskali. Mysle ze mialo to wplyw na zachowanie na wystawie. Oczywiscie pies byl po wszystkich szczepieniach. U mnie efekt byl taki: Nowy Sącz: ocena doskonala, lokata II w konk. 5, a w opisie m.in. "pies profesjonalnie zaprezentowany". Piesek faktycznie pieknie sie zaprezentowal i tym niewatpliwie wyrozniala sie wsrod innych. [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/3302/clipboard02eb.jpg[/IMG] [IMG]http://img204.imageshack.us/img204/5593/clipboard03e.jpg[/IMG] Warszawa - ocena doskonala. Piesek pieknie sie zaprezentowal i cierpliwie zniosl nawet liczenie zabkow. Byla to nasza druga wystawa. [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/4935/dsc0499v.jpg[/IMG] Na naszej (zarowno jej jak i mojej) pierwszej wystawie rownie pieknie sie zaprezenwoala mimo niesprzyjajacej pogody (padajacego deszczu) i tego, ze do oceny bylysmy ostatnie. Sunka w tym czasie stala na deszczu w pozycji wystawowej, bo ja myslalam ze tak trzeba. Ocena dosk. Jak moja sunia miala 10 miesiecy to na moja prosbe o jej opinie na jej temat uslyszalam od fachowca, ze jest tak strachliwa, ze szkoda moich nerwow i jej stresu. Opisalam to wszystko po to aby zachecic osoby zrezygnowane do wystawienia psa - nawet niby nie nadajacego sie na wystawy. [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/176/wena.jpg[/IMG] Zycze powodzenia.
  22. letaa

    West

    Na allegro do oddania jest west w kiepskim stanie. Mam nadzieje, ze ktos sie nim zainteresuje zanim trafi do kolejnej pseudo z ktorej zapewne zostala zabrana. [URL]http://allegro.pl/oddam-terierra-westa-za-darmo-terrier-west-i1340316718.html[/URL]
  23. witam, do oddania w tarnowie jest chory shih tzu. Wlascicielka zostala oszukana przez pseuduch. Niestety tradycyjnie - nr z allegro, brak jakiejkolwiek umowy zakupu, zamiast suczki przyjechal pies (cena 850zl), wytargowala na 700 i ma psa z choroba skory, ktorej nie dostrzegla pod futerkiem w czasie zakupu (wet stwierdzil ze do calkowitego wyleczenia). Na allegro ogloszenie zniknelo i sprawa zamknieta, a kobieta ma chorego psa. Kobieta marzyla o takim piesku, ale finansowo nie wyrabia na koszty leczenia dlatego musi psa oddac, w desperacji go uspi. Ja zdaje sobie sprawe ze nikt nie bedzie chcial chorego pieska zapewne za cene zblizona (nie znam kosztów leczenie, moge sie tylko domyslac) do ceny psa bez rodowodu, ale zdrowego. Jednak moze ktos ma znajomosci w lecznicy i moglby wyleczyc tego pieska jakims tanszym kosztem. Przykro mi, ze ta sympatyczna Pani zostala tak bezczelnie oszukana i musi teraz pozbyc sie wymarzonego przez siebie psa. Nie wyobrazam sobie takiej sytuacji i tak okropnej nauczki dla tej wlascicielki. Ogloszenie wlascicielki: witam mam pieska młodeko około 5 miesieczny niestety piesek od poczatku był chory o czym sprzedajacy nie poinformował ma on chorobe skóry jest do wyleczenia aczkolwiek ja juz nie daje rady jesli znajdzie sie chetny na pieska tej rasy i zapewni mu odpowiednie warunki i leczenie oddam. tel: 781136738
  24. ja wlasnie latam czasami nawet co godzine. Jak mamy gosci chcac uniknac kaluży latam nawet czesciej niz co godzine. Kocham strasznie moje psy, ale powoli zaczynam miec dosc. Cieszac sie ze z yorkow nie ma w domu siersci bylam zachwycona ta rasa, tym charakterkiem, slicznym wygladem, ale coraz wiecej slysze negatywnych opini o tej rasie -niestety wiekszosc dot. sikania w domu. Znacie moze kogos kto jest w stanie nauczyc psa sygnalizowac ?? Jestem w stanie za takie szkolenie zaplacic. Niestety dzwonilam do osoby szkolacej psy i dowiedzialam sie ze "yorki to swinie" i ze "im mniejszy pies tym wieksza swinia". Z tego co wiem z wiekszymi rasami nie ma takich problemow. Moze ktos cos doradzi. Bylabym w stanie dostrzec cokolwiek zwiazanego z checia wyjscia.
  25. [url]http://i38.tinypic.com/of7k3c.jpg[/url]
×
×
  • Create New...