letaa
Members-
Posts
198 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by letaa
-
Wystawialam yorka w Nowym Sączu i jestem bardzo zadowolona z wystawy u tego Pana. Osoba bardzo mila, nie stresuje niepotrzebnie psa liczeniem zebow (u yorka). Wystawca moze sam pokazac zeby (zgryz), a ten pan wcale nie pcha "lap" psu do pyska . Bardzo wyrozumialy dla początkujących wystawcow (wystawialam psa w klasie mlodziezy). Docenia dobre zaprezentowanie zwierzaka i przygotowanie psa do wystawy. Daje krótkie, ale konkretne opisy, ocena psów przebiega bardzo szybko. Aha w Nowym Sączu yorki ustawiane do oceny byly na trawie, a nie na stoliku jak to zazwyczaj sie odbywa.
-
Nie mam pytan, ale chcialam sie wypowiedziec na temat tej pani, bo sama przed wystawa szukalam informacji, ktorych nie znalazlam. Wiec w ocenie yorkow kobieta jest bardzo dokladna. U mojej suczki zauwazyla totalnie wszystkie drobne wady o ktorych ja wiedzialam. Kobieta liczyla zeby, macala glowke, dokladnie "macala" caly szkielet. Moja suczka mimo drobnych wad, dostala u niej ocene doskonala i dosyc obszerny opis. Mimo oceny doskonalej malo ma w ocenie wypisanych zalet, raczej pani skupila sie na wymienieniu jej wad. Ja osobiscie polecam ta Pania osobom, ktore chca sie dowiedziec czy maja dobrego psa, bo ta sedzina ma bardzo spostrzegawcze oko i bardzo, bardzo dokladnie oglada psy. Aha. nie jest skapa w ocenach bo wowczas (Miedzynarodowa w Warszawie) spora czesc suczek dostala ocene doskonala. Wydaje mi sie ze wazne jest dla niej rowniez wlos, bo psy kiepsko przygotowane schodzily z ringu bezposrednio po ocenie (zapewne z ocena bardzo dobra, na ringu zostaly te z ocena doskonala).
-
Ja czystym sumieniem polecam Intense Repair System LISS Easy. Swietnie sprawdzil sie w celu nawilzenia szaty u yorka. Wlos po nim jest blyszczacy i "lejący" i juz przy splukiwaniu tej odzywki po kapieli widac ze nawet mokry wlos jest "sliski" i wygladzony.
-
ja polecam ta pania, bardzo sympatyczna i cierpliwa osoba, wydaje mi sie ze yorki bardzo dobrze ocenia
-
sorry, ale chyba nie przeczytales dokladnie tego co napisalam. Moje psy doskonale wiedza ze nalezy zalatwiac sie na zewnatrz i o ile ja pamietam o spacerze z nimi to nie ma zadnego problemu. Spory problem mam natomiast jak sobie zapomne, ze nalezy z nimi wyjsc. Wpadki zdarzaja sie rzadko, bo bedac w domu staram sie wychodzic z nimi co 3 godziny, ale jak np ktos nas odwiedza i zagadam sie z goscmi to psiaki potrafia zalatwic sie pod moimi nogami. Noc wytrzymuja cala, kupy sie nie zdarzaja, chodzi o sikanie. Tak, szkolilam metodami pozytywnymi i efekt jest taki, ze one nie widza nic zlego w zalatwieniu sie w domu jak nie wytrzymaja. Mieszkam w bloku, a porady jak nauczyc psa zalatwiania na zewnatrz sa mi doskonale znane i psiaki to opanowaly. Problem w tym ze one nie poprosza w zaden sposob o spacer, nawet nie pisna, nie pokreca sie w kolko, nie stana pod drzwiami, absolutnie nic co moglo by swiadczyc o tym ze chca wyjsc........
-
Witam, niestety nie posiadam ani jednego zdjecia z tej wystawy (27.06 Przemysl), a bardzo mi na nich zalezy. Kilka osob fotografowalo mojego pieska. Jesli ktos posiada jakiekolwiek zdjecia yorkow bardzo prosze o wiadomosc. Na wszelki wypadek podaje kontakt gg 2619858, mail [EMAIL="latea@tlen.pl"]latea@tlen.pl[/EMAIL]
-
Mam w domu 2 yorki, jedna suczke ktora mam od szczeniecia - wychowywana bezstresowymi metodami (wychodzenie co pol godziny, zadnego karcenia za siku w domu itd.) Efekt wspanialy do czasu.... niestety..... Otoz suczka doskonale opanowala to ze nie zalatwiamy sie w domu bo mozna to zrobic na spacerze, ale ..... jak przestalam z nia wychodzic co chwile, a chcialo jej sie siku to robila pod moimi nogami, nie karcilam jej myslac ze sie nauczy. Teraz ma poltora roku i robi to samo, jak ja nie pamietam ze mam z nia wyjsc to nawet nie pisnie, nie zakreci sie, po prostu przyjdzie do mnie i zrobi kaluze pod moimi nogami. Mojego drugiego pieska wzielam juz jako doroslego i jest to samo. Piesek natomiast nie szuka mnie ani innego specjalnego miejsca po prostu nawet w zabawie zatrzyma sie, wysika na dywanie, parkiecie, lozku i bawi sie dalej. Niestety twierdzac ze metody "pozytywne" nie przyniosly zadnego rezultatu - nie jestem nawet w stanie wykryc kiedy psom sie chce, bo nie daja zadnych znakow, nie piszcza, nie stana pod drzwiami ani nic innego ostatnio zostaly skarcone niestety drastycznymi i typowymi sposobami - klaps w tylek i pokazanie co zrobily - efekt - sikaja i uciekaja po czym wszystko jest ok. Sama juz nie wiem co mam robic, boje sie jak ktos nas odwiedza bo niedajboze zebym sie chwile zagadala i mam 2 kaluze do sprzatania. Zawsze jak ktokolwiek do nas przychodzi to musze kilkakrotnie z psami wychodzic zeby przypadkiem im sie nie chcialo i nie zalatwily sie na kanapie, dywanie, pod moimi nogami w salonie przy gosciach. Psy wiedza ze trzeba sie zalatwiac na zewnatrz, doradzcie mi jak nauczyc ich stawania pod drzwiami, piszczenia lub czegokolwiek innego co sygnalizowalo by ze chca wyjsc na zewnatrz. Dodam ze suczka o wszystko inne sie upomina (jak zabawka wpadnie pod lozko to piszczy, jak piesek dostanie kosc a ona chcialaby mu zabrac to piszczy itd.) tylko nie o spacer, piesek natomiast nie potrafi sie o nic upominac. Satysfakcjonowalo by mnie nauczenie proszenia o spacer chociaz jednego z psow. Naprawde kocham moje psy, ale nie jestem w stanie wychodzic z nimi co 2 godziny, a powoli trace cierpliwosc z mysla ze to nie sa male szczenieta, ktore sie naucza tylko dorosle psy ktore nie widza nic zlego w sikaniu w domu. Jesli ktos mial pdobna sytuacje to bardzo prosze o pomoc, a moze ktos ma kontakt do osoby, ktora sie czyms takim zajmie/zajmuje. Dzwonilam do 2 osob szkolacych psy, ale dowiedzialam sie ze tego trzeba samemu psa nauczyc a ja juz naprawde nie mam sily i cierpliwosci na bezskuteczne metody.
-
teraz wychodze z psem ok 4, czasami 5 razy dziennie - mniej wiecej 7 rano, 13, 17, 22 Ze wzgledu na pogode tylko jeden spacer to obejscie calego osiedla. Reszta to kilkuminutowe wyjscia dookola bloku. Mala wie ze na dworze zalatwia sie swoje potrzeby. Ona nie ma problemu z zalatwianiem sie na dworze, jak tylko wychodzi na pole biegnie na siku, swoja druga potrzebe zalatwia w jednym miejscu, bo na wiekszosci trawnikow sa tabliczki zakazujace wyprowadzania psow. Czasami zdarza sie ze gotuje albo jestem zajeta czyms innym, a ona wtedy po prostu zalatwia swoje potrzeby gdzie popadnie. Dodam jeszcze, ze o inne rzeczy potrafi sie upominac. Przykladowo jak jej zabawka wpadnie pod lozko to tak "jeczy", podskakuje, warczy i poszczekuje ze musze jej ja wyciagnac. Jak chce wejsc na kolana robi to samo. Konkretnie o wszystko sie upomina tylko nie o spacer.
-
Jak nauczyc psa proszenia o spacer ?? Mam roczka suczke, ktora kupilam jak miala 3,5 miesiaca. Chcac uniknac smierdzacych dywanow i zsikanego parkietu wychodzilam z nia praktycznie co chwile - po jedzeniu, po obudzeniu, jak tylko widzialam ze zaczyna sie krecic itd.... Skutkowalo to tym ze wpadki zdarzaly sie bardzo rzadko, ale za to problem mam teraz..... Ona nie umie prosic o spacer, jak ja sie nie domysle ze jej sie chce to idzie i robi gdzie popadnie.... Ona doskonale wie, ze nie moze zalatwiac sie w domu, ale mimo tego robi to bez zadnego pisniecia ani innego sygnalu. Po prostu znika mi z oczu na sekunde, a ja pozniej znajduje plame na dywanie. Prosze poradzcie mi cos, bo naprawde mam juz tego dosc. Dodam jeszcze, ze ona sie zalatwia blyskawicznie, nie musi szukac miejsca, przykladowo potrafi grzecznie siedziec i obserwowac jak gotuje, ja obróce glowe doslownie na sekunde i juz jest plama.
-
Ja kupilam yorka (suczke) 3,5 miesieczna z metryka (bez zadnych dyskwalifikujacych wad) za 1450zl ( w Warszawie) i do tej pory jedynym problemem byly zabki mleczne, ktore musialy byc usuniete przez weta. Wiem tez o hodowli, ktora suczki sprzedaje za 1300zl a pieski po 1000zl. Dla porownania yorki bez metryki "dla konesera" (skarlowaciałe) sprzedawane sa na allegro po 1500-2000zl. Jesli ktos chce kupic taniej pieska z metryka proponowalabym poszukac w mniej znanych hodowlach, bo oczywiste jest ze po bardzo utytuowanych rodzicach szczenieta sa znacznie drozsze.
-
a jak stosujesz silk ?? Ja uzywam go raz w tygodniu po kapieli, a jesli mozna ja uzywac do codziennej pielegnacji to chetnie dowiem sie jak ja rozcienczyc i jak nakladac :)
-
Mam pieska i nie mysle o drugim w sumie z obawy przed roznymi opisywanymi tutaj problemami, ale mimo wszystko zdarza mi sie przegladac oferty sprzedazy yorkow. Zmierzajac do sedna sprawy szkoda mi zwierzat tej rasy. Pomijajac jakis tam ulamek psow, ktore trafiaja do dobrych domow to cala masa jest kupowana ze wzgledu na mode: bo to jakis rozpuszczony dzieciak chce pieska to rodzice kupuja, albo te cale pseudohodowle gdzie psiaki trzymane sa w klatkach. Najbardziej denerwujace sa ogloszenia typu: "marze o takim piesku, nie mam pieniazkow, ale napewno bedzie kochany". Na szczescie ze wzgledu na cene nikt yorkow nie oddaje w rece takich osob i mam nadzieje ze do tego nie dojdzie. Mozna tylko sie zastanawiac jaka opieke mialby psiak u takich ludzi. Sama mam suczke i wiem ile kosztuje utrzymanie takiego pieska i wiem tez ze osoba, ktora nie ma "pieniazkow" nie jest w stanie mu zapewnic nalezytej opieki. Kosmetyki, fryzjer, wizyty u weterynarza itd. to czesto spory wydatek (ja np w tym miesiacy wydalam 300zl na kosmetyki, fakt ze wystarcza na dlugo, ale mimo wszystko). Ludzie chca miec zabawki, zaszpanowac przed sasiadami, znajomymi, a niestety cierpia na tym zwierzaki. Co sadzicie o tym procederze i jak mozna by go przerwac?? Lubie mysla ze york to bezproblemowa zabawka a jedynym problemem zwiazanym ze szczeniakiem jest jego cena. Aha przy okazji chce tez wspomniec o yorkach "miniaturkach". Jak to jest ?? Ostatnio na spacerze spotkalam kobiete, ktora miala yorka "z tych większych" wazacego 10 kg. Różne "yorki" juz widzialam, ale kobieta byla przekonana ze ma rasowego yorka tylko nie miniaturke. Z tego co czytalam to nie ma yorkow miniaturek i "tych wiekszych". Czesto mozna sie spotkac z okresleniem york miniaturka. Jakie yorki zaliczaja sie do tych miniaturek?? Czy po prostu zwykle yorki, ktorych waga okreslona jest we zworcu nazywane sa przez handlarzy miniaturkami a wszystkie kundelki 6-10 kg "tymi wiekszymi"? Aha u mnie na osiedlu widuje tez yorka, ktory wazy z 8 kg, ale wyglada jak york tylko jest duzy. Skad sie takie wielkie psiaki biora ?? Nie spotkalam sie z taka rozbieznoscia u innej pospolitej rasy.
-
Przestrzegam Cie przed takim zakupem. Ja tez po wprowadzeniu na nowe mieszkanie szukalam podrosnietego pieska rasy nie gubiacej siersci. Akurat w moim miescie wylukalam oferte dotyczaca 15 miesiecznego pieska rasy maltanczyk. Piesek wprawdzie bez metryki, ale naprawde sliczny. Wlasciciele pozbywali sie pieska z powodu wyjazdu, cena tez byla bardzo okazyjna, a jak przyjechalismy po pieska to czesc rzeczy wlascicieli byla juz spakowana wiec nie mielismy zadnych podejrzen ze cos jest nie tak. Piesek byl ladny, kochany, momentalnie sie do nas przyzwyczail, upominal sie o spacer, przychodzil na zawolanie...wszystko bylo cacy...do czasu.... Zawsze jak wracalam do domu to bylo gdzies nasikane....dziwilo mnie to, ale tlumaczylam ze to wkoncu jeszcze mlody pies. W kilku miejscach zawsze bylo po troche, myslalam ze pies po prostu stara sie wytrzymac, ale popuszcza. Po jakims czasie okazalo sie ze nawet jak wychodze na 5 minut tuz po spacerze z nim to pies i tak zalatwia sie w domu. Jak mnie nie bylo pol godziny to nasikane bylo w kilku miejscach, pies nie omijal tez stolu i innych mebli na ktore udalo mu sie dostac. Dodatkowo po pol roku dostalismy kartke od sasiadow ze pies jest bardzo uciazliwy no i faktycznie....kiedys sie przysluchalismy i wyszlo na to ze szczekal caly czas jak nas nie bylo w domu. Poprzedni wlasciciel tez mieszkal w bloku i mowil ze pies chwile szczeka, a pozniej sie uspokaja wiec z taka swiadomoscia zostawialismy go samego. Niestety pies po raz kolejny zmienil wlascicieli, gdyz nie nadawal sie do mieszkania w bloku. Trafil do domu jednorodzinnego i mimo ze uprzedzilam wlascicieli ze nie lubi zostawac sam itd...to po 2 miesiacach dostalam telefon ze piesek jest na sprzedaz z powodu wyjazdu.... Nie jestem przeciwna braniu doroslych psow np. ze schroniska, zwykle takie psiaki sa wdzieczne ze zyja i ze ktos sie niemi zajmuje, ale jezeli stac Cie na zakup rasowego pieska to z wlasnego doswiadczenia doradzam zakup szczeniecia. Moze i jest troche problemow z takim maluchem, ale wychowasz sobie pieska tak jak bedziesz chciala. Polecam hodowle Calamites - kupilam tam moja yoreczke w wieku 3,5 miesiaca - hodowla jest ok 30 km od wawy. Oczywiscie nie ma reguly, zapewne spora czesc osob naprawde musi sprzedac swoje ukochane pociechy z powodu wyjazdzu, choroby czy narodzin dziecka itd... Wsrod tych ludzi jest jednak jakis procent osob, ktore kupily maskotki, nie zajely sie nauczeniem pieska dobrych manier, a jak juz nie moga sobie poradzic z rozszczekanym, skaczacym po stole i zalatwiajacym sie wszedzie pupilem to sie go pozbywaja.
-
Witam, posiadam suczke z wyzej wymienionej hodowli i bardzo chcialabym nawiazac kontakt z innymi osobami posiadajacymi pieski z hodowli Calamites. Moja sunka ma na imie Wena, obecnie ma 9 miesiecy. Moze jest tutaj ktos kto posiada ktores z jej rodzenstwa (imiona zaczynaja sie na literke W), albo w ogole yorczki z tej hodowli. Tak wyglada w chwili obecnej moja suczka [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebc455262ef0a449.html[/URL] Dodam jeszcze, ze wlascicielka hodowli jest bardzo uczciwa osoba. Szukajac pieska powiedzialam hodowczyni, ze nie jestem w stanie wydac na suczke 2000-2500zl, ale chcialabym sie wybrac na jakies wystawy dlatego zalezalo mi na suczcee nie posiadajacej dyskwalifikujacych wad. Wene zakupilam w wieku 3,5miesiaca, suczka nie posiadala zadnych wad natomiast zostalam poinformowana, ze nie jest to wybitne szczenie, ale moge ja pokazac na wystawach. Do szczeniaka w momencie zakupu dostalam umowe kupna sprzedazy, metryke od razu z wnioskiem o wyrobienie rodowodu, wyprawke royala, ksiazeczke z kompletem szczepien i odrobaczen oraz karteczke z polecanymi kosmetykami i kilka cennych slownych rad. Ogolnie jestem bardzo zadowolona i moge z czystym sumieniem polecic ta hodowle. Czekam na kontakt wlascicieli yoreczkow z tej hodowli oraz na komentarze dotyczace mojej sunki. Pozdrawiam :)
-
Witam moge polecic hodowle Calamites, hodowla jest niedaleko Wawy. Prowadzi ja bardzo sympatyczna pani, ktorej mozna zaufac. Kupilam u niej suczke z metryka, bez zadnych dyskwalifikujacych wad. Hodowczyni uprzedzila mnie ze sunka nie jest "superwystawowa", ale moge ja sprobowac pokazac na wystawie, bo nie ma zadnych wad. Dostalam metryke od razu z wnioskiem o wystawienie rodowodu, wyprawke royala, ksiazeczke z kompletem szczepien i odrobaczeniami, umowe kupna-sprzedazy oraz karteczke z polecanymi kosmetykami 1all systems. Psinka miala 3,5 miesiaca. Zostalam tez uczulona na kontrole zabkow mlecznych i faktycznie z tym byl problem. Nie szukalam kilogramowej minaturki i powiedzialam o tym otwarcie, a hodowczyni uprzedzila mnie ze Wena moze byc wieksza, bo jako szczeniak byla dosc spora, teraz ma 9 miesiecy i 23 cm w klebie oraz jakies 2,5kg czyli jest normalnym yorkiem. Za pieska zaplacilam 1450zl + koszty dojazdy (300 km w jedna strone, ale warto bylo) Sunka po 3 miesiacach musiala miec usuwane mleczne kly, ale to byl jedyny powod i dodatkowy wydatek nie liczac odrobaczenia. Ogolnie czytajac historie i problemy z yorkami jestem bardzo zadowolona i moge polecic ta hodowle. Moja Wena ma 9 miesiecy i wyglada tak: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebc455262ef0a449.html"]Wena1.jpg | | Fotki, Zdjęcia, Obrazki Fotosik.pl[/URL] Suczka oczywiscie ma ogonek, ale sama robilam ta fotke wiec nie dalam rady jej dobrze ustawic. [IMG]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ebc455262ef0a449.html[/IMG][IMG]http://www.terrarium.com.pl/galeria/viewphoto.php?id=124227&path=3[/IMG][IMG]http://www.terrarium.com.pl/galeria/viewphoto.php?id=124227&path=3[/IMG]
-
Witam, prosilam przedstawiciela firmy bio-groom o probki, bo wiem ze takowe mozna uzyskac. Jak przedstawilam cala sytuacje i wiek psa dostalam info ze dla [B]8 miesiecznego yorka z nieco przesuszonym wlosem[/B] (dodam ze suczka jest z metryka i planuje ja wystawiac) [B]moga mi zaoferowac jedynie szampon fluffy puppy[/B], ktorego probkami jednak nie dysponuja. W sprawie innych kosmetykow moge sie odezwac jak pies skonczy 12 miesiecy. Dodam, ze moja suczka ma wlos dlugosci 12 cm (płaszcz). Mam rozumiec ze w ww firmie pracownik celowo wprowadzil mnie w blad czy faktycznie mam [B]stosowac jedynie szampon fluffy[/B] :-o?? Do tej pory jestem na all systemie, ale wlasnie mi sie konczy i chcialam sprawdzic inna firme i jesli okazala by sie lepsza zakupic komplet w postaci szamponu, odzywki i czegos pod papiloty. Co o tym sadzicie ??