Jump to content
Dogomania

danka4u1

Members
  • Posts

    9819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danka4u1

  1. Kapsel-to jest to! A pech psiaka musi opuścić,bo po to tu jesteśmy. Przesłałam grosik na operację.Jutro,dziś powinno dojść.Mam nadzieję,że trafi do Moodego,bo chrzciny jeszcze się nie odbyły i jeszcze nie Kapsel.Ale i tak ładnie. Danal1983- próbowałaś z tymi dwoma kontaktami,o których Ci pisałam na pv? Pszczyna byłaby super,ale nie wiem,jakie tam są koszty..Ty znasz się na tych sprawach lepiej.Tak nieśmiało staram się doradzać i mślę,co dalej.Gdyby mój staruszek nie był taki "psożerny"...
  2. Dziękuję za zaproszenie na wątek.Piesek śliczny i niestety nie młody,a tu tyle chorób na jednego futrzaka.Postaram się wpłacić troszkę grosza na operację,bo to chyba teraz najważniejsze.Problem z domem tymczasowym....Staram się zainteresować ,kogo się da,ale skutki marne,a po operacji musi mieć domową opieę dziaduś.Co robić?
  3. Dziękuję za zaproszenie na wątek Lejka.Podziwiam Cię, Sylwio.Tak pięknie i z miłością piszesz o stareńkim dziadulku.Życzę Wam wielu dni spędzonych razem.Wiem,co to starość ukochanego psa;wiem,jak boli serce,gdy patrzy się na nieuchronne zmiany w zachowaniu psa,dolegliwości,które można tylko łagodzić i tym bardziej podziwiam Cię.Serdecznie Was pozdrawiam.
  4. Syla( jak masz na imię?) Moje też były mix ratlerki i też śniegożerne.Życzę Wam zdrówka.Skąd Ty bierzesz odpowiedzialnych wetów? U nas na wsi w Rybniku ciężko z tym.Pa
  5. Jesteście niesamowici i kochani.Pa,leć.
  6. [quote name='Syla'].Mój dziadzio ma katar od kilku dni.Ma kubraczek i wczoraj przyszedł pocztą śliczny sweterek.Chronię jak mogę a jednak katar jest i to taki związły i zielonkawy.Nie wiem co stosować.Pomocy!!!!![/QUOTE] Syla,pędź do DOBREGO weta ze swoim dziadusiem.Nie panikuję,tylko z doświadczenia wiem,że ratlerki są bardzo delikatne.Sama "przerabiałam" trzy takie mini futrzaki w swoim długim żywocie.Dziwię się,że Twój piesio chce wychodzić z domu w taką pogodę.Moje spacery wyglądały tak,że nosiliśmy się na rękach...Tak też można.Co z tą adopcją?
  7. Dobry wieczór i dobranoc.Dzięki za kolejną porcję antystresowych zdjęć Twoich skarbów.Ucałowanka dla Was wszystkich, Ostatnio nie mogłam uporać się z tym ślamazarnym Dogo,mąłam czerwono przed oczami z wściekłości,a dziś w żaden sposób nie potrafiłam się zalogować.Czułam się jak odcięta od świata,ale znów jestem i bardzo się cieszę. Mam nadzieję,że masz racj.W przyrodzie wszystko się wyrównuje i raz na wozie,a raz pod wozem w końcu...Chociaż życie mi mówi,że to nie takie pewne,,, Jutro gotuję kluski na mleku,tak jak kazałaś! Ja też jestem teściową i POSTARAM SIĘ.Pa Czekam ,jak my wszyscy.
  8. Jestes chyba znakomita kucharka,że Twoje psiaki chcą jeść lane ciasto na mleku.Proszę o przepis i instrukcję obsługi psa,bo mojego wybrednego dziadusia musialabym na kolanach błagać,żeby zrobil mi tę przyjemność i uprzejmie zjadł.Najbardziej lubi slodycze i resztki ze śmietnika.Taka trafila mi się kundlina.Ale wie,że jest kochana,choć chimeryczna jak to spanielopodobne. Udajemy się w objęcia Morfeusza ? Pa
  9. Jesteś balsamem na duszę Edusiów,Morusków i wszelakiego rodzaju filipkowatych.Niestety nie wszystkie mają szczęście być w Twoim raju.Czy udały się spożywcze zakupy dla zgłodniałej czeredy futrzaków i już nie "przymieracie glodem"?Pamiętaj,że dla starszych psów bez zębów są najlepsze kabanosy.Gdzieś wyczytałam na dogo taką informację. I tym optymistycznym akcentem kończę,mówiąc-DOBRANOC.
  10. [quote name='Syla']Witam.Danka4u1 mogę Cię adptować hihihi, nie ma daleko hihi, tylko określ się.Adopcja ma być realna hihi czy wirtualna hihi?Uważaj, bo w Rybniku kiedyś mieszkałam i mam tam rodzinkę, więc...znajdę Cię hihi.Nasz Edzio jak zawsze i niezmiennie number one i the best.Pozdrawiam serdecznie.[/QUOTE] No to ustalone.Najpierw wizyta przedadopcyjna,a potem zastanowimy się.Przydałaby się szybka adopcja wirtualna,bo z profesji,którą wykonuję trudno wyżyć...O realiach pogadamy.Czekam.Szukajcie,a znajdziecie...Pozdrowionka.
  11. NO to odetchęłam.Psy żyją i nie są głodne,ale nadal dopraszam się o adoptowanie MNIE,bo też chętnie podjadłabym sobie takie smakołyki.Może z wyjątkiem suchej karmy...Na razie udaję się do swojej kuchni,bo zgłodniałam,ale u mnie też raczej światło w lodówce,a z jadalnych rzeczy tylko psie jedzenie.Nie będę przecież głodzić psa od rana. Więc dobranoc,trzeba zadbać o linię.
  12. Oj,nie dobrze.Zdrowiej Justyno szybko,bo co poczną Twoje zwierzaczki.Przesyłam Ci gorące pozdrowienia i cieplutkie myśli,to szybciej -mam nadzieję- powrócisz do zdrowia.Dobranoc.
  13. Co Moruski dziś jadły na kolację? Nie było dokumentacji fotograficznej! Pewnie są głodzone.PROSIMY O -WIADOMOŚCI- najlepiej zdjęcia,bo nie uwierzymy,że są zadbane. Jeszcze nie dobranoc,bo młoda pora,tylko pozdrowienia ze Śląska.
  14. Ależ temu futrzakowi dobrze! Niech mnie ktoś adoptuje! Też tak chcę!!!
  15. DObranoc.Tylko rozkoszne zdjęcia Twoich Edusiów i Morusków trzymają mnie przy Dogo.Mogę jeszcze mieć resztkę wiary w ideę dogomanii i prawdziwego człowieka.A tak to smutek,bezsilność..Ale cicho sza...niech nic nie zakłóca snu szczęśliwych psiaków-dziadulków i Twojego Reniu.Dobranoc Wam wszystkim.
  16. I ja jestem popołudniową porą po porannych "obrządkach i robótkach.Jak zdrówko Justyny o wielkim sercu i Jej Zwierzątkowa?
  17. Oj,pomiziałabym chętnie,aż mi się ręce wyciągają na odległość od Rybnika do Tych,ale obowiązki szkolne i domowe i mizianie mojego staruszka,nie zostawiają mi zbyt wiele czasu.No to dalej nie pojmuję, skąd ty masz tyle sił-pewnie bierze się to z serca- i może doba jest dłuższa w Tychach.W takim razie przenoszę się tam. Widzę,że już czas powiedzieć;dobranoc Tobie i całemu Twojemu zwierzyńcowi.
  18. Jak miło zagrzać się w Waszym futrzanym,rodzinnym ciepełku w tak mroźny wieczór.Tobie to dobrze! Tyle futer i tyle ciepłych uczuć.Buziaki dla wszystkich Twoich Morusków,a nawet wrzeszczących Majek.W końcu kobieta też ma prawo odezwać się czasem.
  19. Słodkie futrzaki i tyle futer do głaskania i przytulania.Zazdroszczę szczerze.Dobranoc.Cieplutkiej,futrzanej nocy.
  20. Litości! Jak Ty ogarniasz te wszystkie dolegliwości zwierzaczków? Od rana pewnie tylko zastrzyki,tabletki przemycane w smakołykach i inne zabiegi medyczne.Podziwiam.Ja nie mogę opanować jednego psa z problemami jelitowymi-kupony,kupony takie i inne-żądanie spacerków w nocy i zaraz o świcie.Wvczoraj było bardzo ładnie,bajkowo,mroźnie i ...ślisko na spacerku o 4 rano.Polecam taki wypad na świeże powietrze z ciepłego łóżeczka w nocy. W wolnej chwili muszę poczytać sobie Twój wątek od początku.Bardzo Was lubię.Dobranoc.
  21. Ależ te zwierzaki mają u Ciebie dobrze.Bardzo podoba mi się sformułowanie,że Morusek dokołysał się do posłanka.Wiem,jak to wygląda,bo mój dziaduś-wprawdzie nie tak wiekowy jeszcze-ale też wieczorkiem, kołyszącym kroczkiem,dopełza do ...łóżeczka LUDZKIEGO o zgrozo!!! -powiedzieliby niektórzy.A ja to lubię i dziaduś też. Dobranoc i cieplutkich posłanek psich i ludzkich,bo mróz.
  22. Udało się!!! Jest banerek! Czyli nigdy nie jest za późno na naukę.
  23. Oj,szykuje się nalot na Justę$Zwierzaki.Czekamy,aż śniegi stopnieją,dokupujemy kawkę na więcej osób i przysmaki dla ZWIERZACZKÓW i zjeżdżamy. Prosimy wszystkie zwierzątka duże i małe,żeby były zdrowe.Dosyć już tych chorób,wetów i zmartwień Justyny. Widzę,że wszyscy normalni ludzie już śpią,więc dobranoc,bo jutro też jest dzień. Techniki nadal nie opanowałam-banerek!
×
×
  • Create New...