Jump to content
Dogomania

zoja.

Members
  • Posts

    2341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zoja.

  1. Aleksandra, dziękuje za ogłoszenia Mimi. Dotychczas nic się w jej sprawie nie zmieniło :( A przecież to taka piękna sunia...
  2. Abra, masz pomysł co dalej? Prawdę mówiąc moja kreatywność w tym względzie się skończyła. Może ponowić bazarki? Zostały książki od Sylwiji i od Ciebie.
  3. koszmarne działanie dogo mnie dobija.. godzinę wystawiałam jeden post!
  4. Szczerze mówiąc, ja w kwestii Borysa miałabym większe obawy co do kotów -czy Borys ich przypadkiem nie zje? Nie znamy jego przeszłości, nie wiemy czy będąc w norze nie musiał polować... W ogóle nadal niewiele o nim wiemy. On nie pozwala się poznać. Fakt; nie zjadł Pralinki, która wpakowała mu się "w gości" do kojca, ale kto wie jakby zareagował, gdyby ta wizyta przeniosła się do jego ukochanej budy?... Oczywiście, z mojego punktu widzenia dla Borysa byłoby lepiej gdyby poszedł do domu (zakładając, że domownicy umieliby powstrzymać chęć przytulania go..); byłby wówczas [U]zmuszony[/U] do kontaktu z ludźmi, byłby[U] zmuszony[/U] odnaleźć się w grupie. [U]Nie miałaby wyjścia[/U], a zatem cały proces oswajania szybciej by przebiegał, niemniej, ja nie miałabym odwagi zaryzykować zdrowia współmieszkańców i własnego. Bo jeśli będzie dobrze to SUPER, ale jeśli nie to (pomijając niebezpieczeństwo) dla socjalizacji Borysa to także będzie kilka kroków w tył (a zbyt wiele do przodu ich nie zrobił...). Maligna, jak się odważysz zabrać Borysa do domu, będę do Ciebie mówić "Mój Bohaterze".
  5. Może uprosimy nowego Pana o fotki, ale to dopiero za jakiś czas :) Nie chcemy być natrętami. Co za dużo to nie zdrowo ;)
  6. Dokładnie! :) Dobre wieści! Możecie "poluzować" palce zaciśnięte "w kciuki": Hasior sprawdził się na tymczasie i zamieszkał na stałe w Warszawie, u ludzi doświadczonych i posiadających oprócz niego sunię. Trafił jak do raju :) Oby umiał to docenić.
  7. Aktualizowałam zdjęcia. Proszę, pomóżcie mi znaleźć dom dla tego psiaka, zanim wyląduje na łańcuchu: [IMG]http://images35.fotosik.pl/124/d6bef56dbba8b273med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/265/3040d7f2ecaca8d0.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/265/700c1f13f0534d67med.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/265/9bea1cb17eb24fa4med.jpg[/IMG] opis na pierwszej stronie w pierwszym temacie wątku.
  8. No to imię ma prawie jak Tolek Banan :P Wirtualne adopcje polecamy uwadze! Na [URL="http://www.znajdki.pl"]www.znajdki.pl[/URL] można wybrać faworyta :). Póki co tylko Łysek się doczekał wirtualnego opiekuna. Parosku, strona się zdezaktualizowała :( Smutek, Zezula i Trojaczki (Mela, Pela i Rela) już dawno w nowych domkach.. Swoją drogą w podziękowaniach należałoby chyba wpisać podziękowania dla pani Kasi w Warszawy za adopcję Łysego :) Z łapką w kolorze lila by pasowało, bo pani Kasia lubi kobiece kolory.
  9. Oby się odezwał ów tajemniczy podglądacz! ;)
  10. 1000zł.. niby niewiele, ale skąd to wziąć kiedy ciągle prześladują nas codzienne wydatki i "niespodzianki" w postaci dodatkowych leków, dodatkowych mordek do karmienia, zepsutej pralki, oderwanej rynny.. ? :( Zawsze coś co trzeba "już natychmiast w tej sekundzie"...
  11. taki mały to się jeszcze w wannie zmieści ;)
  12. Oby to była prawda, Basiu :) póki co wystawiłam ogłoszenia Capri na Gumtree, adopcje.org, cafe animal i morusek.pl.
  13. wszystko co zechcesz, Vasco :) tylko popraw błędy ;)
  14. Powinno być wcześniej ustalone kto i jak wyciąga sunię ze schronu, kto dowozi itd. -jak znajduje się rodzina nie ma czasu na ustalenia.. -uwierzcie mi -lepiej mieć plan, bo rodziny nie lubię czekać, a psów do adopcji są, lekko licząc, tysiące.. . Gazzy -możesz mi podać swój numer telefonu i adres e-mail na prv ? Rozumiem, ze sunia jest w Szczytnie w woj.pomorskim? (jest też wieś Szczytno w woj.wielkopolskim i kilka innych..)
  15. [FONT=Arial]Tak na szybko: może coś w tym typie:[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Eutanazja czy Emerytura –oba słowa na „E” a jaka różnica… [/FONT] [FONT=Arial]Capri to ok. 12-13 letnia sunia. W jej schronisku, w miejscu gdzie spędziła tak wiele lat jest przepełnienie… Jak myślisz; co robi się ze starymi psami w schroniskach? [/FONT] [FONT=Arial]POMÓŻ URATOWAĆ CAPRI![/FONT] [FONT=Arial]Zostało jej tydzień życia jeśli natychmiast nie znajdzie domu.[/FONT] [FONT=Arial]W schronisku potrzebne są miejsca dla młodych, silnych psów i to, jak mądrym, oddanym i przyjacielskim psiakiem jest Capri nie ma tam znaczenia…[/FONT] [FONT=Arial] [/FONT] [FONT=Arial]Sunia jest średniej wielkości, sięga do kolana. Może ważyć 10-15kg. Nie miała szczęścia, albo tak zwanej „siły przebicia” -w schronisku jest bardzo długo i nikt się nią nie interesował. Najpierw siedziała w boksie z kilkunastoma dużymi psami. Później ze starszymi psiakami, aż w końcu wylądowała w boksie z dwoma małymi dziadkami…Czasem umiała się im przypodobać, czasem była przez nie gryziona… Może Capri nie jest najpiękniejsza, ale ma w sobie coś takiego, co człowiek zapamiętuje na całe życie. Coś, co każe wierzyć, że ten właśnie psiak potrafi docenić każdy przeżyty dzień. Kiedy podchodzi, wesoło merda ogonem i patrzy głęboko w oczy; cały czas z nadzieją, z miłością i ogromną prośbą... Prośbą o jeszcze jeden dzień, o jeszcze jeden spacer, o dotyk, o ciepłe słowo. [/FONT] [FONT=Arial]Jeśli masz złote serce i potrafisz odpowiedzieć na to ogromne pragnienie miłości, proszę, zadzwoń, adoptuj... [/FONT] [FONT=Arial]Tel. XXXXXX[/FONT] ranyyyy... jak to dogo dziś działa... zgroza! [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT]
  16. [FONT=Arial].................dublet..............[/FONT][FONT=Arial][/FONT]
  17. Basia, Twój podpis działa ;) wpisuję Capri w swoje cotygodniowe ogłoszenia razem z moimi przytulakami z Rasztowa. Tylko potrzebuję konkretne informacje: Czy jest możliwość transportu -jak daleko? Jaki numer telefonu ma się znaleźć w ogłoszeniach i kim jest osoba, do której ten numer należy -w sensie czy ta osoba odpowiada za przeprowadzenie od początku do końca adopcji (sprawdzenie domu, zapewnienie transportu, podpisanie umowy adopcyjnej, przeprowadzenie wizyty poadopcyjnej)? (Wiem, wiem, marudzę.. ale mam złe doświadczenia..; znajduje się chętna rodzina, a nagle nie ma kto "wyjąć" psa ze schroniska albo nikt tak na prawdę psa nie zna; nie wie czy lubi koty albo czy ma alergię na wołowinę...)
  18. [B][FONT=Arial]u mnie Śpioch ma takie ogłoszenia:[/FONT][/B] [B][FONT=Arial] [/FONT][/B] [B][FONT=Arial]młodziutki ŚPIOCH szuka domu[/FONT][/B] [FONT=Arial]Śpioszek to 7 miesięczny czarnuszek z oczkami jak węgielki. Śliczny, grzeczny i radosny –pomimo, że doświadczył wiele cierpienia. Został wyrzucony na ulicę jak bezwartościowy śmieć. Potrącił go samochód i tylko niebywałemu szczęściu zawdzięcza, że akurat drogą, przy której od kilku dni leżał, przejeżdżała opiekunka przytuliska. Zabrała go do kliniki, gdzie przeszedł bardzo poważną i kosztowną operację biodra. Po okresie rekonwalescencji przybył do przytuliska, aby razem z innymi zwierzakami czekać na nowy, prawdziwy dom. [/FONT] [FONT=Arial]Mieszka w przytulisku, koło Radzymina [B]tel.0501980665,[/B] znajdki.pl[B] lub [EMAIL="znajdy@tlen.pl"]znajdy@tlen.pl[/EMAIL][/B][/FONT]
  19. zbijam wątpliwości: Hasior jest wykastrowany :) Pojechał do rodziny prosto z kliniki. Nadal cisza -i jakoś nie mam uczucia, żeby to była cisza złowróżbna, wprost przeciwnie.. ale na konkrety czekamy jeszcze kilka dni.
  20. Jak to nie wiadomo?! Wszystko wiadomo :) Hasior jest na tymczasie u tego Pana, który ma sunie husky i chce Hasiora adoptować. Nasz kawaler zamieszkał u nich w domu -na razie warunkowo, ale... od kilku dni nie dzieje się nic co kazało by wątpić w powodzenie "akcji" ;) Trzymajcie kciuki! W następnym tygodniu zapadną wiążące decyzje :)
  21. zmieniłam tytuł i pierwszy post -tak chyba lepiej :)
  22. Ewuś, gdzie się zapodziałaś? Bazarki nie rozliczone, a Ty musisz adresiki do przesyłki pozbierać i wpłaty ustalić... Haloo..
  23. w górę malutki :)
×
×
  • Create New...