-
Posts
2341 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zoja.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[B]DECU[/B] [którym mimisiowym synem jesteś? ;)] -dziękuję Ci NAWET-NIE-WIESZ-JAK-BARDZO za te pokrzepiające słowa. Uspokoiłeś moje skołatane nerwy. Mogę spać spokojnie :) Jak Cyguś tego Pana lubi to ja też. Nie pozostaje mi zatem nic innego jak zakochać się na umór w Rudziku :), ale nie będę świnia -zaczarowaną obrożę dostanie na Marki :) (chyba, że mu się wcześniej poszczęści..) Widziałyście, jaki on jest cudownie zazdrosny? :) Kiedy będzie ów festyn w Markach? Znacie datę? Żabusiowa znajda wygląda jak Sako w młodszym wydaniu. Ma około 7miesięcy. [B]Ewcia[/B], jak możesz to prześlij te fotki -pomyślę jak je ogarnąć. [B] Aleksandra[/B], p.Jola dostała dziś "propozycję" przyjęcia 3 owczarków niemieckich -i nie ma gdzie ich przyjąć, a te szczeniaczki zdaje się nie są wiele mniejsze? [B][SIZE=3][COLOR=DarkOrchid]Prośba ogromna:[/COLOR][/SIZE][/B] [B]zbierajcie gadgety na loterie! Zaczął się sezon imprez plenerowych. Szykują się kolejne szanse dla naszych psiaków na adopcje. Najbliższe prawdopodobne terminy imprez to 15maja (SGGW) i 16maja (wystawa Buldożków). Potrzebne są wszelkiego typu (oczywiście lepiej nowe) długopisy, ołóweczki, maskotki, zapalniczki, kubeczki, piterki, figurki, notesiki, i inne pierdółki... mogą być gadgety reklamowe firm, mogą być no name'y, może być absolutnie wszystko co możecie zdobyć bezpłatnie lub za grosze i z czym nie będzie Wam żal się rozstać na rzecz przytuliskowych czworonogów. Tylko przez te 3-4miesiące w roku jest możliwość pojawianie się z psiakami wśród ludzi. Musimy to wykorzystać, tak jak każdą inną szansę na polepszenie ich życia.[/B] [dlatego, np.ja, dając [I]przykład rozsądnego postępowania[/I], nie pobiłam p.Joli gdy wyadoptowała Cygusia.. ;)] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Mimiś, dzięki za ekspresową reakcję :) Defetyzmu nie uprawiam, ino boję się o niego bardziej niż o inne. Ogólnie wierzę, że będzie dobrze, ale... wolę wiedzieć niż się domyślać. Niedowierząca jestem ;) Chemioterapia brzmi przerażająco... :( -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Obroża okazała się być CZARODZIEJSKA....... ..................cholera jasna.......................... żaden "mój" pies już obroży ode mnie nie dostanie (słyszysz Rudzik?) Berka została wyadoptowana. Wspaniała rodzina, wspaniały dom i ogród. Nawet mieszkający tam pies jest przychylny nowej koleżance... tylko koleżanka jakby mało uprzejma. Zobaczymy co z tego wyniknie. -
Skrajnie wychudzona i chora onka z chlewu - MA DOM!!!
zoja. replied to enia's topic in Już w nowym domu
Bajka była dziś z nową właścicielką na Dniu Ziemi; ma się REWELACYJNIE. Łapki prawie zdrowe, sunia zgrzeczniała i wypiękniała. Widać, ze jest cholernie szczęśliwym psiakiem :) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
ja też znam... :evil_lol: Wielce będę rada dowiedzieć się w jaki sposób i jakim psiakom organizacja pomogła od zeszłego roku. Zajmują się tam rasami uznanymi za niebezpieczne. Mają budynek o powierzchni około 200m2 w Ursusie koło Wawy, a w nim podobno sala konferencyjna, hotelik dla psów, pomieszczenia mieszkalne, kuchnia itp. [U]Borsuk zostaje w domu tymczasowym na stałe[/U]. Za dwa tygodnie idzie do szkoły dla psów, gdzie [U]opiekunowie będą się uczyć[/U] jak się nim zajmować - on sam dla siebie szkoły nie potrzebuje :) Zrobiłam Cygusiowi mocno kolorową obrożę, żeby się pięknie prezentował ;) Do zobaczenie o 14ej na polach :) (Jakby co oto mój numer: 0504080091) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Zaraz tam zarobiona.. w Łodzi byłam Borsuka do adopcji wydawać, ale już wróciłam i kijem mnie z domu nie wypędzą [coś mi się w końcu od życia należy!;)]. Borsuka nie wydałam, bo jak się okazało w domku mieszka już jeden pies, który Borsuka napastował na wszelkie sposoby w związku z czym nie miałby on tam życia. Ale domek ogólnie sympatyczny i raczej rozsądny, wiec jakby ktoś miał psa dużego typu sportowiec-na-dworzu-a-w-domu-siennik (charty takie są, ale rodzina jakoś masywniejsze psiaki preferuje) to polecam uwadze. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Jenova.. zawsze można znaleźć jakiś kompromis.. do egzaminów pouczysz się w nocy z soboty na niedzielę ;) Z tego co się doliczyłam grupa "znajdek" składać się będzie (w różnych układach czasowych) z p.Joli (to oczywista), Abry, obydwu Aleksander, Ewy, Verdon, Mimisia, Paros, MonikiM., Pawełka, a jak mama zmięknie to także z Jenovy. Pominęłam kogoś? -jeśli tak to przepraszam i proszę o sprostowanie :) Możliwe, że psy z przytuliska będą ubrane w takie szkaradne wdzianko w kolorach z cyklu "bądź widoczny": [IMG]http://images46.fotosik.pl/286/789a94b26551b5e2med.jpg[/IMG] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[B]Aleksandry[/B], a w jakiej miejscowości mieszkacie? [koleżanek choćby stada do przytuliska przyślijcie ;)] [B] Mimiś[/B], jak to jaka loteria?! Ty się głupio nie pytaj tylko kasiorę na losy szykuj :) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Żero jest jak najbardziej obliczalny: na smyczy 1,5m w górę, a gdy się zerwie ze smyczy: 40km/h na wprost ;) Aleksandry -Sako metrem? hmm.. a czym do metra go dowieziecie? Jakbyście miały problem z komunikacją po Warszawie możemy się jakoś umówić i razem dojechać na pola. Więcej psów nie może być, bo jak się okazało, żeby wjechać na teren trzeba mieć jakieś tam wejściówki i to też jest ogranicznik. Zatem 3 - 4 psy to maks. Ludzie, oprócz tego, ze do chodzenia z psami będą potrzebni na zmiany (trudno kilka godzin latać za Żero jak latawiec), to będą potrzebni także ludzie do rozdawania ulotek i wizytówek przytuliska -im więcej tym lepiej. Wcale nie jest nas za dużo.. :( -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[B]Abrakadabra[/B], wczoraj rozmawiałam z p.Jolą i strach z transportem Cezarem polega na tym, że Ty miałabyś wieźć np.Cygana i Cezara, a one się nie znają zatem jeden na tylnym siedzeniu, drugi na przednim -bo mogłyby się zjeść. Tym sposobem brakuje miejsca na jednego psa (czy to sunia, czy Sako -obojętne. Sako też musi jechać, więc raczej odpadną sunie). Chyba, że Twój combi-bagażnik da się przystosować jeszcze na trzeciego? [B]Verdon[/B], super, że możesz jechać :) Na pewno musisz zabezpieczyć tapicerkę siedzenia -choćby od sierści :) (p.Jola ma różne takie "narzutki"). Żero musiałby być solidnie przypięty do tylnych pasów, bo myślę, ze mógłby mieć ochotę pomagać Ci w prowadzeniu auta..;) [B]Aleksandry[/B] -Bonzo jest w domu tymczasowym, więc też nie pojedzie :) Poza tym, na dzień dzisiejszy wygląda na to, że mamy transport tylko dla 3psów (Żero, Cezar, Cygan i może Sako?). Dojazd, tak jak pisze Ewa, metrem jest najlepszy. Możliwe, ze ode mnie na pola dojada jeszcze 2 osoby. Ale tylko MOŻE. Jechać tam pewnie będziemy przed południem (11-12), a cała "balanga" trwa do wczesnego wieczora (18-19?). -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
WO MATKO! Aleksandra nam się rozmnożyła! :) Dziewczyny, to jakie psy pojadą zleży od p.Jol i oraz od.. ilości chętnych osób.. Dlatego [B][COLOR=Green]błagam: napiszcie konkretnie kto z Was pojedzie JAKO NASZE PRZYTULISKO[/COLOR][/B]. Póki co zakładam, że pojadą [B]Verdon[/B] (czy byłabyś skłonna zabrać oprócz [B]Żero[/B] jeszcze Sako i czy Monika też pojedzie?) [B] Ja[/B] (pojawię się niestety dopiero na polach) i liczę na to, ze p.Jola przywiezie dla mnie [B]Bladą[/B] lub Kwiatka, [U][I]BRAKUJE MIEJSCA dla CEZARA, a on musi jechać!![/I][/U] [B] Aleksandra95[/B] (dla Ciebie prawdopodobnie [B]Cygana[/B] dowiezie na pola p.Jola z Abrakadabrą), [B] Abrakadabra[/B] i [B]p.Jola[/B] -jednym autem z psami (póki co Cygan, i Blada/Kwiatek). [B]Aleksandra:)[/B] -Tosia nie jest jeszcze zaszczepiona, więc nie może jechać. Musisz sobie na ta okazję znaleźć innego ulubieńca :). -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Co do dnia ziemi to wcale nie wykluczone, że przyjadę po mojego słodziaka ;) Chętnie bym się z kimś umówiła, żeby samej nie biegać po Mokotowie, bo to dla mnie koniec świata, a dla Cygusia jeszcze bardziej ;) Tylko muszę to opracować logistycznie z kąpaniem Agi w Markach, ganianiem kotów w Łomiankach, sprzątaniem chałupy i kultywowaniem tradycji rodzinnych w Warszawie. Żero koniecznie dla Verdon :) Aleksandra, jeśli będziesz brała Cygana to daj znać jak najwcześniej -młodszym się ustępuje, więc bierz, jedź i znajdź mu najlepszy dom na Ziemi ;) Jeśli ja bym jechała to mogę zabrać kogokolwiek (oprócz Żero :P). Może Bladą? Chyba, ze będę musiała wziąć Borsuka, bo on pilny do adopcji... Kto oprócz Malagosi jedzie na Dzień Ziemi? :) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Chłopcy byli młodsi od Ciebie :) ...a jak się spotkamy, to nie waż się się mówić do mnie na Pani! ;) W duchu nadal mam 15lat :) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[B]Verdon[/B], takiej mieszanki nawet wariat by nie wytrzymał ;) Pytałaś o Rudzika; Rudzik ma tymczas u znajomej p.Joli. Siedzi tam w boksie z sunią, która jest dla niego łaskawa i go nie gryzie.. Rudzik wygląda tak:[IMG]http://images49.fotosik.pl/282/a440d2a26bab9ecemed.jpg[/IMG] Jest wspaniałym, grzecznym psem, który odwzajemnia każdą odrobinkę uczucia 1000-krotnie. Jest mi go cholernie szkoda, bo wiem, że gdyby trafił np.do kogoś samotnego, starszego to dałby mu bardzo dużo szczęścia.. a i sam byłby w raju. A tak.. siedzi jak w więzieniu, praktycznie pozbawiony kontaktu z człowiekiem :( [B]Mimiś[/B], zakupiłam ostatnio takie ilości Fiprexu (większość z pieniędzy bazarkowych!), że dostałam gratisa; starczy na mole w zmarszczkach i na opalanie pod wulkanem :) Zdjęcia książek, a wręcz gotowe linki do zdjęć na hostingu poślę Ci na maila, o ile przypomnisz mi jakiego masz :) [B]Aleksandra[/B], szkoda, że nie dotarłaś, bo zebrała się całkiem przyjemne stadko ludzi. Po wyjeździe Verdon i Moniki pojawili się jeszcze fajni chłopcy, którzy latali z psami po lesie galopem. Kwiatek był umęczony jakby węgiel przerzucał (tego dnia zaliczył dwa długie spacery).. Nawiasem mówiąc ja byłam z kolegą, który podobnie jak ex-powsinoga nazywa się Kwiatek i on też był umęczony po wszystkich turach spacerów. :) Jak Wam się podoba pies imieniem BORSUK? (foto w pierwszym poście) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Doborowe i poborowe -niechyby je w końcu pobrali ;) Promocja na Zero moglaby wygladac tak, ze gratis do niego dołozymy Lyska dla kontrastu ;) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[SIZE=3]Cisza, bo trudną sprawę mamy do załatwienia... Psy z przytuliska zaczęły przeszkadzać sąsiadom... Potrzebujemy siatkę ogrodzeniową, a jak zwykle nie mamy ani siatki, ani pieniędzy... [SIZE=2]A mój [B]Cyguś[/B] z tygodnia na tydzień wspanialszy :) Połazili my sobie po lesie, poczesali kruczy włos jedwabisty, obżarli się smakołykami, a ja opaliłam się lepiej niż na solarium, bo pogoda coraz fajniejsza na spacerki ;) [B]Kwiatek[/B] mnie zszokował: dziewczyny, ta sunia po tygodniu siedzenia w przytulisku chodzi na smyczy jakby się w niej urodziła, zachowuje czystość w domu, nie niszczy, nie dziamgoli, nie jest agresywna wobec innych psów (wręcz boi się szczeniaków), sypia na tapczanie... Zwrot o 180st. Jakby mi ktoś powiedział, że tydzień temu to-to była "leśna powsinoga" to bym za diabła nie uwierzyła! Może jednak znajdzie się dla niej domek i jakoś poukłada się to jej zakręcone życie... Uczulenie [B]Mili[/B] mija i oczka wyglądają już znacznie lepiej. [B]Azyl[/B] w obroży chodzi niechętnie, ale szelki jak najbardziej mu odpowiadają. Oczywiście, bez Bladej ani rusz. Tych dwoje to teraz papużki nierozłączki. (bardziej on niż ona. Ona bez niego daje sobie radę). [B]Żero[/B] cierpi na samotność. To pies, który wg mnie powinien jak najszybciej pójść do swojego domu, bo w kojcu się marnuje. Ku mojemu zaskoczeniu [B]Azja[/B] lubi chodzić na spacerki :) [B]Pralinka[/B] lubi wyczesywanie prawie tak samo bardzo jak serek. [B] Łysek[/B] oczywiście woli serek. [B]Tośka[/B] rośnie na diabła. Niedługo wyrosną jej rogi (ogon już ma). [B]Sako[/B] wykorzystuje swoje mikro-rozmiary w nowy sposób: wchodzi do mojego plecaka. Cały. (inne psy wkładają doń tylko głowy -na spacery noszę ze sobą kanapki) [B]Sonia [/B]jest słodka jak jej miodowe oczy, ale puszczona luzem na wołanie nie przychodzi. Chyba, że akurat ma na to ochotę, bo nie widzi w okolicy żadnych fascynujących śmieci... itd. długo by pisać.:) [/SIZE] [/SIZE] -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Mimiś, piękny bazarek wyprodukowałaś :) może dorzuć jeszcze te książeczki, które u mnie nie zeszły? -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Aleksandra, ja Ci dam przekąskę! Toż to zwierzę jest, nawet jeśli do psa mu daleko.. ;) Pipi -wiem.. zawsze jednak sobie mówię, że głupi człowiek to nie zawsze zły człowiek.. Wnerwiłam się.. Wiecie co? Mieszkam przy Jana Pawła i okazało się z okazji uroczystości pogrzebowych mam w koło domu getto. Jestem uwięziona. Nie mam jak dojechać do pracy. (samochodem nie można, a biletu na autobus nie mam..) Chyba muszę iść pieszo na Białołękę.. Boska organizacja. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Aleksandra, szczerze mówiąc pojęcia jeszcze nie mam. chyba musisz do p.Joli zadzwonić. Najlepiej jutro. Ja nie jestem pewna czy pojadę, bo jakieś kocie sprawy mi się pojawiły do załatwienia. (CHCE KTOŚ KOTA? Albo najlepiej 13 kotów?...) Mimiś, ja właśnie wiem.. tylko jak ja mam ogłoszenia pisać, żeby tą powierzchowność zgłębić ograniczonym słowem pisanym? Wiesz jak to jest.. np.napiszę: "Rudzik piękne słupki stawia" i załóżmy, że ktoś na te słupki się skusi.. Zawiozę Rudzika i powiem "ej ty, Rudzik, dawaj słupka" a Rudzik akurat w tym momencie będzie miał gdzieś występy. Ludzie popatrzą i powiedzą, że ich oszukałam -nikt nie będzie się zastanawiał, że w tej ryżej główce, w pierwszej chwili, nie jest czas na zabawę tylko na strach ogromny i niepewność wielką... Ludzie szansy nie chcą dawać. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Abruś, zaraz tam "śpicie".. do pracy zaczęłam chodzić na 14godzin to i komputerowe pisanki mam ograniczone... :( Wolne zawody są fajniejsze niż zniewolone ;) W przytulisku bez wielkich zmian, tylko wieści o Sabie nie są zbyt optymistyczne; nie może mieć przeprowadzonej operacji na łapkę zanim nie osiągnie dorosłej wagi.. Oznacza to, że będzie nieadopcyjna jakieś... 7miesięcy? W dodatku później będzie kulała. Przed Bonzo błysnęła szansa na domek, ale niestety -nic z tego. Rodzina się wycofała nie wiadomo czemu. :( Dołuje mnie brak zainteresowania Bladą, Azylem i Cyganem. To nie są psy, które dobrze się odnajdują w przytulisku, a jak tak dalej pójdzie to... w nim zostaną. Jeśli macie jakieś pomysły na to, czemu jedne psy są "rozrywane" przez kilka rodzin jednocześnie, a inne, wcale nie brzydsze i nie głupsze, nie wzbudzają nawet powierzchownego zainteresowania, to proszę o sugestie.. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
o matko... co się znowu stało z ta dogomanią.. to jakiś obłęd!!! -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[B]mimiś[/B] -patrz, że ja o tym nie pomyślałam. 2,50 i wszyscy moi :)