Jump to content
Dogomania

zoja.

Members
  • Posts

    2341
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zoja.

  1. Cygan to taki pies, który bardziej niż samego domu potrzebuje CZŁOWIEKA. Przewodnika, któremu będzie mógł zaufać całym sobą, za którym pójdzie jak w dym, który pokaże mu świata dobre strony.. A o zaufanie Cygana nie jest wcale łatwo.. ja zabiegam i zabiegam.. a jak dotychczas zyskałam tylko galop w moja stronę kiedy się pojawiam, machanie ogonkiem i.. rozglądnie się za panią Jolą, bo ona ciągle jest dla niego ciekawsza niż ja.. I zazdrość mnie zżera! ;)
  2. owszem, koty raczej żywieniowo Mimi traktuje ;) ale za to ludzi KOCHA jak tylko kochać można najbardziej!
  3. [B]Anita[/B], Ty mnie nie dobijaj tymi marzeniami.. ja tu twardo po ziemi muszę sapać.. ;)... a tak mi się od tych Twoich pisanek wizja mojego Cyganka latającego po wielkiej zielonej łączce wokół ogromnego białego domku uroiła, ze aż o robocie zapomniałam... ;) [B]Aleksandra[/B] -BAAAARDZOOO CI DZIĘKUJĘ za ogłoszenia Mimi! Jej dzieci dawno rozeszły się po nowych domkach, a ona siedzi i siedzi, czeka i czeka... a przecież to fajna sunia jest.. [B]Abrakadobro[/B], gdzie jesteś?...
  4. Link do wątku o samochodzie pojawi się tutaj jak tylko zostanie założony przez Abrakadabrę -dziś wieczorem (dość późno, niestety). Tam będzie podany właściwy numer konta. Nie chcemy żeby pieniądze na auto szły na to samo konto co pieniądze na leki i karmę, bo będziemy miały problem z rozgraniczeniem co na co. Poza tym, zakupem auta bedzie kierowała Abrakadabra i będzie jej wygodniej (szybciej) mieć pieniądze u siebie. Przytuliska nie stać na pozostawienie Gusi w dowolnej klinice po za tym nie oddajemy swoich zwierząt "gdzie popadnie".. Jedyna dostępna dla nas klinika ze szpitalem i odpowiednim sprzętem jest w Warszawie, przy Książęcej. Gusia zostanie tam przyjęta jak tylko będzie to możliwe -ma zabukowane miejsce. Póki co zaczęła znów przyjmować kroplówki i powolutku chodzić. Domaga się tez towarzystwa, zatem jakby humorek jej troszkę powrócił. Pani Jola zaczyna czuć co dokładnie sobie poobijała.. Przez pierwszą dobę była chyba jeszcze w szoku i mówiła, ze nic jej nie jest. Teraz jednak pojawiają się problemy z dłonią i kolanem. Dziś miała poprosic kogoś o podwiezienie do lekarza.
  5. Abrakadabra założy wątek dziś wieczorem. Mam nadzieję, że "akcja" się powiedzie, bo końca tej ch..ej zimy nie widać, a psy jak były chore tak są... Gusia jest w stanie krytycznym. Zaczynam mieć czarne myśli. Leje się przez ręce, praktycznie bezustannie śpi.. Ile może ciągnąc na kroplówce? Zdrowego by wykończyło... Mój Cygan już też jest chory.. :( [B]Obraczus[/B], jeśli masz psa, to wiesz, ze ryzykujesz jadąc do przytuliska, prawda? Bardzo byś się tam przydała, bo jest w kojcu nowicjusz (Azyl), który totalnie nie umie chodzić na smyczy i Blada, która marzy żeby odpocząć od towarzystwa maltretującego ją Hasiora.. Ale żeby nie było; kaszel kennelowy przenosi się drogą kropelkową...
  6. Jaki łamanie regulaminu? My nie szukamy samochodu dla pani Joli żeby mogła podjechać do solarium (bo nawet nie korzysta), tylko po to żeby mogła zawozić chore psy do lekarza, odbierać karmę albo zrobić interwencję... Zdecydowanie Psy w potrzebie. [B]Obraczus[/B], jesteś WSPANIAŁA! ...ja przez te wszystkie kłopoty nie mam kiedy ogłoszeń robić... Dzięki!!!
  7. Jakby tego nieszczęścia było mało... Zapraszam na wątek przytuliska, do przeczytania postu nr451. [B][COLOR=Blue][URL="http://www.dogomania.pl/threads/173686-EPIDEMIA-str-39-Przytulisko-Pani-Joli-w-potrzebie-czyli-Jest-taki-maA-y-domek"]"Jest taki mały domek"[/URL][/COLOR][/B]
  8. [B][SIZE=5][COLOR=Red]WYPADEK!!![/COLOR][/SIZE][/B] [B]Czy nad tym przytuliskiem zaciążyła klątwa?![/B] [B]No i stało się co miało się stać.. Pani Jola, wczoraj w nocy dachowała swoim "SUPER-EXTRA-POJAZDEM", który miał podobno SPOKOJNIE dowieźć ją do Wawy i nazad z chorą Gusią.. Do Warszawy udało się dojechać, ale w drodze powrotnej samochód zwariował, p.Jola straciła kontrolę nad kierownicą i... pokoziołkowała lądując na słupie. [/B][B] Pani Jola poobijana, ale na szczęście TYLKO TYLE. Ludzie, którzy widzieli wypadek biegli wyciągać ofiary wypadku, tymczasem p.Jola skopała pogniecione drzwi, żeby się wydostać [/B][SIZE=1](...i niech mi ktoś jeszcze powie, że pasy ratują życie..)[/SIZE][B], wyczołgała się z wraku, wydobyła zeń Śpiocha i z wielkim trudem, z męską pomocą odrywając resztki deski rozdzielczej odnalazła pod słupkiem kierowniczym.. przerażoną Gusię. Psom także nic się nie stało. Choć wcale się nie zdziwię jeśli Śpioch już nigdy nie będzie chciał mieć do czynienia z samochodami.. Ledwo wyszedł ze szpitala po potrąceniu, a już miał następny wypadek..[/B] [B] Samochód nadaje się najwyżej na części. A i to.. nieliczne. Teraz to już koniecznie trzeba szukać nowego. Może uda się poskładać z dwóch jeden? To był VV Polo 1.4 Diesel z 1992r. Może macie taki na zbyciu albo możecie dopomóc finansowo w kupieniu takowego?... [/B]Abrakadabra założy osobny wątek na temat samochodu. [IMG]http://images35.fotosik.pl/112/932078a00978670bmed.jpg[/IMG] Gusia nie została w klinice, bo.. lekarze są na urlopach i nie ma się kto opiekować szpitalikiem. A zatem nadal p.Jola będzie podawała kroplówki obydwu suniom, syropy wszystkim pozostałym i jeszcze dodatkowo rehabilitowała Śpiocha. (masaże, ćwiczenia, spacery).
  9. Zapewnione to zbyt wiele powiedziane.. Na tyle chorych psów to leków starczy na kilka dni... Pamiętajmy, że to przewlekłe choroby. Kaszel kennelowy trwa zwykle 4-5tygodni... A np. Prażymka kaszle dopiero od wczoraj... W kwestii technicznej: Aktualizowałam zdjęcia i przeniosłam SONIĘ wyżej, żeby utkwiła w Waszej błogosławionej pamięci.. Ona już od dawna powinna grzać czyjeś kolanka, a tymczasem ginie w tłoku z całą tą swoją maleńkością, pokorą i spokojem... Nikt o nią nie pyta, nikt jej nie chce.. A to naprawdę rewelacyjny, grzeczny psiak, który mimo wiejskiego pochodzenia zachowuje w domu czystość, jest oddany i przesłodki. Proszę, miejcie ją na uwadze jeśli ktoś zapyta o małą, słodką kruszynę z miodowymi oczami... Prażymka również jest sunią kolankową. Dała tego dowód wskakując mi na kolana za każdym razem jak usidlam.. A skacze pięknie! Wysoko, z rozmachem ;) UWAGA! Mimiś nam przez tą haszczkę osiwieje! [B][COLOR=Blue][SIZE=4][URL="http://www.dogomania.pl/threads/179443-Warszawa-Praga-ul-Kijowska-uciekA-a-sunia-Freja-mix-husky-POMOCY"]POSZUKIWANIA ZAGINIONEJ LEDWIE CO WYADOPTOWANEJ!!![/URL][/SIZE] [COLOR=Black]!!! !!! !!![/COLOR] [/COLOR][/B]
  10. Śpioszek już w przytulisku, ale... koszmar. Zapraszam na wątek do przeczytania postu nr 451 [URL="http://www.dogomania.pl/threads/173686-EPIDEMIA-str-39-Przytulisko-Pani-Joli-w-potrzebie-czyli-Jest-taki-maA-y-domek/page46"][B][COLOR=Blue]"Jest taki mały domek" [/COLOR][/B][/URL]
  11. Przez chwilę nie. Jeszcze zostało trochę pieniążków od Aleksandry i innych osób, które wpłaciły (dzięki raz jeszcze!). Niemniej jutro, po nowych zaleceniach z kliniki może się okazać, że to za mało, więc wtedy dam znać.. Wszystko zależy od tego ile jeszcze leków trzeba będzie kupić. Póki co pół lodówki jest w kroplówkach i ponad połowa blatów w kuchni obłożona pudełkami z lekami.. Szpital się zrobił z przytuliska..
  12. dotarłam doma (w odróżnieniu od p.Joli, która siedzi w klinice... Chyba będzie tam dziś nocowała... Niestety, radosnych wieści nie mam.. Bajeczka lepiej, choć do doskonałości daleko. Ma "zrywy" energii i chwilami zdaje się być OK, a za moment znów kładzie się osowiała na posłaniu i wszystko jej obojętnieje. Gusia natomiast słabiutka jak diabli. Dziś pojechała do kliniki, bo za długo to wszystko trwa... Jest strasznie biedna. Taka maleńka, wychudzona, umęczona wielkimi kroplówkami, zastrzykami.. Przy tych wszystkich zabiegach jest niesamowicie spokojna, totalnie oddała się w ręce pani Joli. Chyba wie, że to konieczne. Źle to wygląda. Gusia jest zdecydowanie w ciężkim stanie. Najcięższym ze wszystkich chorowitków, więc za nią trzymajcie kciuki z podwójną siłą... Pozostałe psy lepiej, chociaż Łysek, Sako, Pralinka i od niedawna także Prażymka kaszlą okropnie. Najgorsze jest to, że nie da się im bardziej pomóc. Syrop działa krótkotrwale, a nie można go podawać litrami.. Z nowości: Mela ma nowy dom. Ma fajną młoda Panią, która zakochała się w niej na umór od pierwszego wejrzenia. Czemu akurat w Meli a nie w Peli? Nie mam pojęcia.. ale kategorycznie musiała być Mela i już ;) A zatem jest. Oby szczęśliwie na zawsze :) Ze Smutkiem wstrzymujemy się na jakiś tydzień dwa. Zobaczymy. Jeśli rodzina poczeka to super, jeśli nie, to.. poszukamy dalej.
  13. Niestety, radosnych wieści nie mam.. Bajeczka lepiej, choć do doskonałości daleko. Ma "zrywy" energii i chwilami zdaje się być OK, a za moment znów kładzie się osowiała na posłaniu i wszystko jej obojętnieje. Gusia natomiast słabiutka jak diabli. Dziś pojechała do kliniki, bo za długo to wszystko trwa... Jest strasznie biedna. Taka maleńka, wychudzona, umęczona wielkimi kroplówkami, zastrzykami.. Przy tych wszystkich zabiegach jest niesamowicie spokojna, totalnie oddała się w ręce pani Joli. Chyba wie, że to konieczne. Źle to wygląda. Gusia jest zdecydowanie w ciężkim stanie. Najcięższym ze wszystkich chorowitków, więc za nią trzymajcie kciuki z podwójną siłą... :(
  14. Niestety, podobnie jak wczoraj z [U]minimalną [/U]tendencją do poprawy. Jutro będę w przytulisku, więc wieczorem postaram się napisać coś więcej.
  15. Jutro jadę na "inspekcję", więc wieczorem powiem co i jak po obejrzeniu "świeżym okiem". [pani Jola nie sypia od paru nocy, więc nie mam co liczyć na jej świeże spojrzenie ;) ]. Mam nadzieję, że oczom mym ukaże się obraz sielanki radosnej bez żadnych syfów latających w powietrzu.. Dzięki Abrakadbrze zawiozę w końcu cały ekwipunek dla zwierzaków jaki podarowała Kasia G, Motorolka i jeszcze kilka rzeczy od ludzi spoza "psiego towarzystwa". Trzymajcie kciuki za adopcje kotów.. jakiś dziwny ruch zaczął się w tym kierunku.. Dziś byłam też na wizycie przedadopcyjnej dla Smutka; może jutro będzie już w nowym domku? Zobaczymy, pomyślimy.. :)
  16. Dzięki za info malagos i paros. Mam wyżłowatą kobitkę do adopcji i tak sobie szukam.. :)
  17. tak, tak, dokładnie. Wyżły to całkiem inna sprawa. Big Dog na rodezjana zakrawa, że ho ho.. Może on się jeszcze jakimś championem okaże? :)
  18. z dziećmi będzie najtrudniej.. kto poświęci dziecko dla takich testów? .. ;) Z innymi psami podobno OK, z kotami.. kontrowersyjnie. Ino on podobno opanował sztukę otwierania plastikowych okien.. (okien, a nie drzwi.. bystrzak musi być, ponadprzeciętny...) (w innym temacie: znacie jakieś sensowne forum miłośników wyżłów? jeśli tak, błagam o info na prv)
  19. Brawo Aleksadra! :) Pięknie jest :) (w innym temacie: znacie jakieś sensowne forum miłośników wyżłów? jeśli tak, błagam o info na prv)
  20. Pan od Bajki, mówił, że się zastanowi wspólnie z żoną, więc może jeszcze się namyśli.. choć z drugiej strony, jak takie podaje powody, to chyba nie ma co żałować.. Przynajmniej będzie czas na spokojnie obie dziewczyny wyleczyć...
  21. Pani Jola zamówi dziś w lecznicy Prokolin, będzie na jutro zatem wychodzi na jedno. Dzieki za info o zamiennikach (o ich braku). Wiemy na czym stoimy.
  22. Uwaga, Uwaga :) Śpioszek jest już praktycznie zdrowy (pomijając obowiązkową rehabilitację i ogoloną dupkę ;)..). Jak to się mówi: na wylocie z kliniki. Jest kosmicznie cudownym, sympatycznym i w dodatku pięknym psiakiem. Zdaje się rozumieć jakie ch..ne szczęście go spotkało, że trafił na Was i Bajk. Mam nadzieję, że szybko znajdzie domek i uszczęśliwi sobą jakiegoś mądrego człowieka. Dam znać, jak dostanie "wypis" :)
  23. W dodatku domek Bajeczki będzie w Wawie, a zatem "pod nadzorem" ;) (ja mieszkam w Wawie) Jutro się wszystko wyjaśni :)
×
×
  • Create New...