-
Posts
130 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by OuT
-
[B]marciaaa marciaaa [/B]posłaniec dobrych rad :] ale czy taki tuńczyk w puszce dla takiego srajtka jak Zulu jest już dobry? gotowaną rybę lubi jednak i owszem, ale jadł ją tylko, w odróżnieniu od mięsa, które pochłania w 3 sekundy ;] zaraz wybieram się na rynek po kurze łapki i inne takie.. swoją drogą zastanawiające jest to, że owe kurze łapki niegdyś dostępne w każdym sklepie i sklepiku, dzisiaj są niczym świety graal, unikalne jak cholera.. potem kurs do lasku, niech pośmiga pędzidełko moje kochane..no i nie chciałabym zapeszać, ale dzisiaj była druga noc kiedy Zulu absolutnie nie zrobił nic, nawet kropelki nigdzie! wczoraj cały dzień też nie posiusiał się w domu ani razu, za to kilka razy dobitnie dał znać, że czas na dwór drapiąc ścianę koło drzwi wyjściowych ( nie żebym zapomniała z nim wychodzić, ale np. godzinę po spacerze zachciało mu się jeszcze ;]).. jak kupię akumulatory do aparatu to pocykam pewnie kilka lepszych zdjęć, bo te co są teraz to komórkowe niestety, wszelkie inne aparaty odmówiły posłuszeństwa nie wiedzieć czemu..
-
[B]Zul-a [/B]ja wymawiam: komu? czemu?- Zulu.. nie odmieniam tego nijak.. i tak mi z tym dobrze ;] [B]Saskja[/B]: ja tak zrobić chciałam włożyłam rybę i marchewę do wody i.. rozgotowałam rybę :] poszłam kupić drugą i przeszliśmy się do rodziców moich po takie sprytne coś metalowe co się wkłada do garnka i gotuje na parze, żeby nam się następna nie rozpadła i nie znikła w czeluściach wody ;] ( w razie czego mam i kolejny kawałek- kupiony pro forma ). Ja też chciałabym do Jeleniej Góry, nie wiem jednak czy znalazłabym kogoś kto nas tam zawiezie i muszę termin sprawdzić, bo zmienniczka moja idzie na urlop i czeka mnie codzienna praca, na szczęście po 6h. Zulkiewicz wybiegany dzisiaj do cna! Tak długo jeszcze nie był, bo zawsze zimno mu było, a dziś hasał niczym młody bóg! ;] potem poszedł ze mną grzecznie na wycieczkę do bankomatu. wpierdzielał potem swój obiad, aż się kulki rozpryskiwały wokół miski.. szczęście moje kochane..
-
[IMG]http://i49.tinypic.com/2zywo42.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/11vrtde.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/akjvk6.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2n1hnx4.jpg[/IMG] dzisiejsze harce ;] a ja nadal nie wiem jak tą rybę i te płatki, ale coś tam po swojemu wymyśliłam i się pichci ;]
-
no dobra płatki ryżowe.. nawet wiem co to hahah ;] choć ja osobiście nie przepadam.. ale jak mam to zrobić? poproszę o nieodpłatny przepis ;] tymczasem Zulu zrobił się tak hałaśliwy, że szok.. podlatuje do mnie, zaczyna szczekać ( i to naprawdę jest masa decybeli) po czym kiedy chcę go uciszyć lub zacząć się z nim bawić to mnie dość dotkliwie próbuje ugryźć (taki zadzior agresor cholera) i dopiero jak krzyknę na niego (jak mnie już zaboli) to ucieka gdzieś, po czym wraca i zabawa zaczyna się na nowo, chyba że zdążę chwycić jakąś zabawkę i rzucę mu wtedy to już się bawi normalnie.. co to może być? szczeniaki się tak bawią? czy to może jakaś próba zdominowania? aa no i jeszcze jedno, jak go już nie mogę opanować to zamykam drzwi od pokoju, wtedy momentalnie się uspokaja, ale jak tylko otworzę drzwi (czasami po kilku łaaaaadnych minutach) to albo zaczyna od nowa albo chodzi taki jakiś hmm obrażony jakby.. no ręce opadają! :]]]]]
-
idziemy zaraz do lasu na spacer może się uda draniowi małemu cyknąć co nieco ;] a ja mam takie pytanie czy mogę ugotować powiedzmy mintaja/dorsza/tilapię czy coś w tym guście i dać takie gotowane małemu? ciekawa jestem czy lubi ryby, a przecież nie dam mu tuńczyka w puszcze ;] jak to głupi pomysł to mówcie od razu!!
-
a ja byłam niedawno u Ciebie na stronce (niedawno-dzisiaj) [B]Darianna, [/B]widziałam zdjęcia jak wystawiałaś młodszego rudego, gratuluję :] Ile mają Twoje psiurki już? (wiem wiem powinnam sama poszperać i sprawdzić ;]) śliczne są rudzielcze jedne. Ja się wybiorę na tą wystawę z młodym chociaż na chwilę, niech sobie zobaczy jak to wygląda mniej więcej. Zasypię was jeszcze lawiną pytań pewnie o to jak mam reagować w jakichś sytuacjach, ale to później, bo muszę wychodzić ;]
-
eeee do wczoraj przyjmowane były zapisy cholera :/
-
Zulu tylko jak wstaje to w akompaniamencie ziewu- a ziewa śpiewająco rzekłabym ;] - wygnie się raz czy dwa, śmiesznie prężąc przednie łapy zaraz po tym. Bo to wygląda mniej więcej tak, że najpierw wygina się jak kot, a zaraz potem robi takie właśnie 'siodło'. I już normalnie.. Jak przeskrobie coś i mnie wkurzy na maxa, że głos podniosę, to zasuwa do siebie na posłanie taki wygięty, ale to wiadomo dlaczego. Poza tym jak jest mu zimno, to mu raczej tyłek opada ;] tzn. kuca tak jakby trochę, ale nie wygina się. Ćwiczymy od wczoraj nie szczekanie w domu, bo się gad nauczył wymuszać wszystko już nie piskami, a szczekaniem właśnie i o ile mi to nie przeszkadza, to sąsiedzi po paru godzinach mogą mieć dość. Dzisiaj na spacerze (takim dłuższym) Zulu postanowił włazić przednimi łapami na chałdy śniegu (te od strony ulicy) i z wielkim zainteresowaniem oglądał wszystkie przejeżdżające samochody- no prawdziwy samiec ;] hehehe Puściłam dzisiaj wodze fantazji i wydałam kupę pieniędzy na gryzaki naturalne dla małego min. suszone ryby i tak się zastanawiam teraz czy szczeniakowi można je dawać? mam też mięso suszone z łosia, też można? Zaraz zamawiam obrożę i za radą sylrwi spróbujemy jednak przestawić go z szelek na nią. Mam jeszcze do was pytanie odnośnie tej wystawy. Oczywiście przegapiłam moment 'normalnego wpisowego' i aktualnie kosztuje 130 zł. Jeśli miałabym wydać te pieniądze tylko po to, żeby pani sędzia powiedziała: ładny pies/brzydki pies i nie miałoby to wpływu w żaden sposób na przyszłość to mi się zwyczajnie nie opłaca. Więc dziewczyny jak to jest, po co właściwie wystawia się szczenięta w klasie baby?
-
Będę kłuć niezależnie od tego czy tam się wybierzemy czy nie, lepiej mieć wszystko za sobą. Mieszkam w takim miejscu, że dookoła mam lasy, a zwierzaki typu lisy, kuny itp. zapuszczają się nam pod bloki. Na zimne dmuchać- jak to pisałaś w poprzednich postach ;] Dzisiaj Zulkiewicz zaskoczył mnie pozytywnie, bo choć na dworze byliśmy ostatni raz koło 22 (byłam tak zmęczona, że zasnęłam na stojąco właściwie), to dzisiaj rano nie było ani jednej kałuży w domu! Przylazł o 6.52 skomląc i liżąc mnie w stopę, że chce na dwór, niestety jak się ubierałam to siknął troszkę, ale od razu polecieliśmy na dwór i obyło się bez większego bólu ;] no zuch mój no! :]
-
1 szczepienie- Nobivac Puppy DP 2 szczepienie- Nobivac DHPPI 3 szczepienie- ( i tu ma dwie naklejki, spróbuję się dostać do tej pod spodem bo nie widać całego napisu) Canine Distemper-Adenovirus Type 2-Parainfluenza- Parvovirus Vaccine, a ta pod nią ma wypisane: Canine Coronavirus Vaccine- Leptospira Bacterin o takie ma tam cuda powypisywane ;] Czyli zaszczepiony już jest przeciw koronawirusom :] a z tą wścieklizną to nie jest przypadkiem tak, że są to wymagane szczepienia, bo inaczej nie można wejść z pupilem na wystawę nawet w celach niewystawowych? a dzisiaj jak na złość Zulu zjadł tylko 2 posiłki i to rano i w południe.. pozostałe olał kompletnie, nie wiem czy może mieć to związek, ale dostał tartą pietruszkę, po której kupa zrobiła się luźniejsza i to mocna, choć nie było to rozwolnienie.. może mu coś tam nie grało we flaczkach, że postanowił sobie głodówkę zrobić ;] nic mu nie będzie, na chorego nie wygląda- chyba, że na ADHD ;]
-
a w ogóle moja droga Saskjo, to gdzie zdjęcia mamusi????? Przecież to kurna chata jej wątek w końcu! Dzieciaki dzieciakami, ale gdyby nie ona to by ich nie było! Proszę nam tu wstawić jak najszybciej ze dwa chociaż! Ciekawa jestem jak Saskusia wygląda teraz po tej ciąży. :]
-
No właśnie też wyczytałam, że klasa baby jest DO 6 miesiąca, ale na jakieś stronie napisane było, że OD 4 DO 6 miesiąca, więc nie wiem czy się łapiemy ;] zadzwonię do związku i się zapytam. A szczepienia mamy już 3, drugiego marca idziemy się szczepić przeciw wściekliźnie. Więc na wystawie będziemy już po komplecie pełnym. W sumie to odstęp 4 dni będzie od szczepienia, będzie już działała ta szczepionka? Czy lepiej nie iść z młodym na wystawę?
-
no ja będę na bank! tylko nie wiem czy Zulu ze sobą zabiorę. W sumie mógłby pójść, to niezły element socjalizacji byłby dla niego. Nie wiem jednak czy nie zapiszczy mi się tam na śmierć z nudów.. A powiedzcie mi jak to jest z tym wystawianiem psiaków w klasie baby? 3 miesiące musi mieć piesek ukończone tak? i jak to wygląda? zna ktoś szczegóły? Może zaczęlibyśmy karierę? ;] Saskja dostałaś wczorajszego mail'a ode mnie?
-
i może nie wygląda tu jak model, ale ja uwielbiam to zdjęcie.. =] [IMG]http://i45.tinypic.com/2zdy5cn.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i48.tinypic.com/w2ekix.jpg[/IMG] i ostatnie z tej serii ;] no to dzisiaj dostaliście tyle zdjęć, że mnie chyba zlinczujecie ;] cieszcie oczy póki co, bo nie wiem kiedy uda się znowu coś powrzucać ;]
-
oo właśnie dostałam zdjęcia od koleżanki- wklejam ;] [IMG]http://i45.tinypic.com/2qtvogi.jpg[/IMG] z koleżanką Gamzą (sylrwia- coś dla Ciebie ;]) [IMG]http://i45.tinypic.com/166nnuh.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/2iibqpt.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/14xc8w6.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/vfi8gm.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i47.tinypic.com/hrgcat.jpg[/IMG] a to przed chwilą zrobione.. budę bierze w zęby i ciągnie stawiając ją w wejściu do pokoju, po czym włazi na jej dach czyniąc z niej posłanie i warczy poszczekując, gdy szarpie swoje zabawki ;]
-
[IMG]http://i47.tinypic.com/2cmu06t.jpg[/IMG] tak śmigamy po lasku, że aż nam się łapy rozmazują na zdjęciach ;] [IMG]http://i45.tinypic.com/snc9jt.jpg[/IMG] tak czekamy grzecznie aż pani nam przygotuje jedzonko ;]
-
[IMG]http://i50.tinypic.com/2lvmrr7.jpg[/IMG] chyba się nam udało ;]
-
i jeszcze jedno- Zulkiewicz ma tez jaśniutkie podpalania, w ogóle jest chyba (nie wiem jak Zizou) najjaśniejszy z miotu. Zula wobec niego jest mocno ciemna. On ma taką ciemną pręgę (niczym rhodesian ;]- tylko nie rośnie 'pod włos') na grzebiecie, a reszta ciałka raczej taka dropiata jest, choć wydaje się niebieścieć i to ładnie.. no zobaczycie sami jak tylko wrzucę te cholerne zdjecia.. Przepraszam Saskja, że nie piszę, ale naprawdę mało czasu przy komputerze jestem, bo Zulu daje popalić i to ostro ;]
-
a u nas masakra.. latają Ci psychopaci, na spacery wychodzimy do godz 1, w nocy nie.. Zulu nauczył się, że kupę tylko na dworze, ale sika w domu namiętnie dalej ;] mniej niż kiedyś, ale rano są przynajmniej 2-3 kałuże, chociaż jak mu się kupę zachce i o 4 rano to takiego hałasu narobi i tak się na drzwi rzuca, że mało ich nie wyważy! oprócz tego wyszedł z założenia, że budę warto zaciągać z przedpokoju do pokoju wtedy jest się koło łóżka pani ;] wcina za 10 chociaż chudnie w oczach, ale rośnie wzwyż strasznie! morda mu się taka Saskusiowa zrobiła- szczupła z tymi pięknymi oczami.. uszy ma tak długie, że aż przerażają i rozgadany jest jak był ;] koty go zachwycają na maxa! uwielbia do nich podchodzić i wąchać się z nimi.. z psami gania, ale nie daj boże jak któryś zaszczeka, podkula ogon i spierdziela ile fabryka dała.. zdjęcia mamy i owszem, ale czasu mało.. mam 3 kompa w domu (bardziej subordynowany) to w końcu coś wkleję jak zrzucę.. jestem po 3 dniach pracy od świtu do nocy, więc nie miałam czasu.. w tym czasie Zulkiewicz miał opiekunkę- moją mamę, która rozpieszcza go ile wlezie, aż mie to przeraża! :] Gryzoń się z niego zrobił i nieposłuszny jest strasznie, ale takie uroki szczenięctwa ;] aaa i najśmieszniejsze! jak poryje w śniegu trochę, a potem się otrzepie to gilkami ma cały pysk owinięty :D a swoją drogą, Zula piękna jest jak nie wiem co, ale czego się spodziewać po takiej mamie i ojcu :] na spacerach Zulu jest grzeczny, ale z każdym musi się przywitać :] dowiedziałam się też od ludzi, których spotykamy, że mam baseta, setera lub cocer spaniela.. niech żyją małe gaskońskie! :]
-
wieczorem odpalę drugiego kompa, on jest jakoś bardziej subordynowany.. przeniosę tam zdjęcia i postaram się powrzucać.. o wyrozumiałość tylko proszę, bo to naprawdę się wulkan energii zrobił, a poza tym jakoś nie ma parcia na szkło ;] najzabawniejszą rzeczą jest to, że młodego coraz częściej widuje się z nochalem przy ziemi ;] a jak mnie obszczeka zawsze jak mu rzucę na dworze kulkę śniegową, a on leci za nią i chce do pyska wziąć.. kiedy okazuje się, że to jakieś zimne i się rozpada! wtedy ujada na pół osiedla! ;]
-
ja napisałam polowe? :] o próby pracy mi chodziło heheheh :]]] a Zulu świetnie wystawia... moje nerwy na próbę momentami ;]
-
aaa właśnie!! zapomniałabym! jak to jest z próbami polowymi? kiedy? jak? gdzie? i kto pomoże? ;]
-
[B]sylrwia: [/B]odpisała mi koleżanka do Gamzy (wyżlicy), na razie ma masę walentynkowej roboty (fotografką- fotografem; nigdy nie wiem czy jest odpowiednik żeński w tym zawodzie- jest), napisze do Ciebie w przyszłym tygodniu. :] [B]zul-a:[/B] mam nadzieję, że spotkamy się kiedyś rodzinnie: Saskja, Zula i Zulu.. Młody tymczasem wyprawia co chce.. Zabawa polega na dobrych i złych policjantach.. Ja nie pozwalam, jego pan i dziadkowie (rodzice- ale z racji braku ludzkich wnuków mianowali się dziadkami Zulu) zezwalają na wszystko, włącznie z gryzieniem kapci, kradnięciem szmatek itp. .. Dzisiaj książe wrypał się na łóżko ( a wysokie dość jest) i rozszarpał swoją (niegdyś jego, ale od kiedy rozwalił na szwie, a krawcowa ze mnie żadna) poduszkę i porozsypywał watę po całym pokoju.. Ot taki żarcik w jego stylu.. Potem zaciągnął swoją budę do łazienki- widać tam się lepiej śpi ;] No kocham tą bestię! :] Ze mną jednak jest aniołkiem- no oprócz tego pyskowania, ale słodki jest.. Saskja- dziękuję Ci z całego serca za tą radość w nim.. Boski pies!! :]