Jump to content
Dogomania

OuT

Members
  • Posts

    130
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by OuT

  1. Zuliszcze waży 19,4 kg i mierzy coś około 49 cm. Ciężko jest go zmierzyć (na wadze można kazać mu usiąść ;]), ale parę dni temu tyle mierzył. Diabeł się z niego zrobił, ale kochany diabeł. Ciężko tylko nam współpraca idzie jak przychodzą goście. Zulu zalizałby ich na śmierć i najchętniej władowałby się na kolana, żeby po chwili zeskoczyć, bo przecież on nienawidzi wchodzić na kolana i ręce. Zaciekła walka jest wtedy, ja mu każę warować, on pyskuje, gryzie mnie okropnie. Ale to jego gryzienie jest w sumie zabawne, bo wywala całe zęby na wierzch, pyskując przy tym (kiedy już na siłę każę mu warować) i gryzie mnie w rękę, ale to jest takie raczej złapanie, bo w zabawie często gryzie mnie 2x mocniej i to niechcący. Oduczymy go i tego. W psim przedszkolu idzie nam nieźle. Ogólnie jestem mega szczęśliwa, że mam malucha. Dzisiaj tylko wystraszyłam się i zdziwiłam ogromnie, gdyż mały zwymiotował rano.. W wymiocinach była taka jakaś żółta maź i ... kamień!!!.. Normalny taki podwórkowy kamień wielkości talk 2cm/1cm.. Nie wiem kiedy i jak on go połknął, może wczoraj w lesie.. Dobrze, że skończyło się jak się skończyło.. A Saskja Ty się tam urządzaj szybciej, bo my chcemy się wprosić- obiecałaś nam kiedyś! :]]]
  2. i my się dołączamy do życzeń, a ' na zajączka' przesyłam zdjęcie- moje ulubione: [B]MAŁY WŚCIEKŁY GASKOŃSKI [IMG]http://i39.tinypic.com/2gvmsfo.jpg[/IMG] [/B](fot. by Krzysia)
  3. orientuje się ktoś z was może jak to jest z przewożeniem psów windą? spotkała mnie dzisiaj niemiła sytuacja przy porannym spacerze. Pewien pan (do tej pory uśmiechający się od ucha do ucha) stwierdził, że nie powinno się przewozić psów windą i że jest to uregulowane prawnie. W windzie nie ma żadnego zakazu. Czytałam dzisiaj regulamin spółdzielni mieszkaniowej i użytkowania dźwigu osobowego i nic tam na ten temat nie ma. Chociaż pamiętam, że kiedyś w windzie, w bloku moich rodziców wisiał 'zakaz przewożenia psów', do którego i tak się nikt nie stosował. Dodam, że argumentem owego 'pana' było to, że czuje się on dyskomfortowo, po czym dodał, że pies zapewne też. Zulu jeździ od maluszka windą i jakoś nie zauważyłam, żeby wchodził do niej niechętnie, raczej nie może się doczekać kiedy ona podjedzie, bo wie, że idzie na spacer.. Przeczytałam gdzieś tu na forum, że takie rzeczy są regulowane przez wewnętrzne przepisy spółdzielni. Nie wiem już gdzie tego szukać. I tak będę z nim jeździć chciałabym jednak (jeśli się okaże, że nie ma takiego zakazu) udowodnić to temu 'panu'.
  4. [IMG]http://i39.tinypic.com/4ujsj8.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/t9uqtl.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/246m1iq.jpg[/IMG] zdjęcia by Krzysia ( koleżanka od Gamzy) ;]
  5. 10 dni temu Zulkiewicz prezentował się tak: [IMG]http://i42.tinypic.com/24oohg5.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/xd9av.jpg[/IMG] <-- wrzos okazał się interesującą przekąską ;] [IMG]http://i44.tinypic.com/4k9q55.jpg[/IMG] <-- podgryzanie patyków, kołków, pieńków, gałęzi i innych przedmiotów drewnopodobnych (ewentualnie łap współtowarzyszy zabaw), to ukochane zajęcie 'wampirelli' podczas zmiany zębów ;] [IMG]http://i39.tinypic.com/6zqwb5.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/24nh40o.jpg[/IMG]
  6. a my przeżyliśmy piekło.. z mojej winy.. zasnęłam gotując młodemu łapki kurze.. spaliły się.. to co się działo nie będę opisywać.. jedno wiem... nic nam na szczęście nie jest ( byliśmy u lekarzy) .. pić nam się chciało tylko.. dzisiaj wietrzenia mieszkania ciąg dalszy- ja siedzę w 4 bluzach, Zulkiewicz leży pod kocem i 3 bluzami polarowymi.. wylałam tyle łez, że wyschłam wewnętrznie.. nie darowałabym sobie gdyby mu się coś stało, na szczęście wszystko ok.. przełyk i płuca w porządku.. żadnych objawów, żadnych oznak.. ale profilaktyka była.. kocham tą moją bestię ponad życie..
  7. [B]zul-a:[/B] a nie da się panienki jakoś oszukać? Zulu np. nie protestował, ale ograniczył spożywanie samej suchej karmy więc wzięłam się na sposób i zalewam kulki rosołkiem, w którym gotowało się mięsko, ewentualnie dodaję trochę tuńczyka z puszki i mieszam, żeby pachniało bardziej apetycznie, ale dosłownie łyżkę, może dwie. Wcina, aż się pół kuchni trzęsie ;] namiętnością mojego psa są orzechy włoskie, z pasją wręcz rozłupuje skorupki i wyjada zawartość :] Dzisiaj ćwiczyliśmy chodzenie przy nodze do upadłego wręcz. ładnie chodzi, ale bez smakołyków nie działają komendy tak cudownie ;] dobrze Saskja kiedyś powiedziała, że gaskońce to łasuchy :] powiedzcie mi dziewczyny o tych próbach pracy coś bliżej, gdzie, kiedy, jak to się odbywa, jak mam psa wcześniej przygotować, jakie techniki, metody etc. Uszy mu się zrobiły tak wielkie, że mi kiedyś na nich odleci chyba :] [B]zul-a: [/B]zdjęcia!! zdjęcia zdjęcia! pokaż nam tą piękność swoją! pozdrawiamy! :]
  8. [IMG]http://i50.tinypic.com/974rrr.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/imoshk.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/k33vbt.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/1e48z4.jpg[/IMG] i na deser: [IMG]http://i46.tinypic.com/2dliurm.jpg[/IMG]
  9. Leśne harce z przyjaciółką Gamzą :] Zulu często leżał, ale to pewnie dlatego, że był dzień kobiet i chciał być miły ;]]]] [IMG]http://i47.tinypic.com/6oh8hz.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/10xfxgx.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/30ll9bo.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/28i9fdx.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2uyoj2c.jpg[/IMG]
  10. Coś zamarł 'nasz wątek', ale ja się nie poddaję.. Mianowicie: Zulu zaczął kurs psiego przedszkola- 'będą z niego ludzie', pojętna bestia cholernie i chętna do nauki strasznie.. Dumna jestem z niego jak cholera! Dużo pracy i treningów przed nami, ale dzielnie ćwiczymy ;] Odhaczył obecność na wystawie w Drzonkowie, opowiem jak znajdę czas, ale dumna jestem z niego- choć wystąpił tylko w roli widza :] I wiadomość, która rozbawiła mnie okrutnie przed momentem- Zulu został szczerbolem :]]]]]]]]]]] nie ma dwóch górnych jedynek :]]]]]]]]] moja bestia, mój piesio kochany :]]]]]]]]]]]
  11. hahaha jakiż On słodki!! a jaki maleńki pośród dziewuszek ;] a różnokolorowe skarpetki to dla rozpoznania, która nóżka lewa, a która prawa?? ;] nie śpiesz się z odpisywaniem, chciałam Ci po prostu dać znać co u nas ;] a teraz kilka zdjęć młodzieńca mojego choć jakoś kiepska, bo komórką robione, a głowa Zulu w ciągłym ruchu ;] [IMG]http://i45.tinypic.com/biuekm.jpg[/IMG] nowe łoże :] [IMG]http://i48.tinypic.com/5ogqph.jpg[/IMG] gryzaki to jest to! ;] [IMG]http://i49.tinypic.com/2dtmy3a.jpg[/IMG]
  12. A u nas nowości.. Dzisiaj zaszczepiliśmy się przeciwko wściekliźnie, a potem byliśmy na spotkaniu organizacyjnym 'Psiego przedszkola'.. Szczepionka bez bólu, choć szczepiliśmy podstępem, bo stół weterynaryjny nie jest ulubionym miejscem Zulkiewicza :] zostały mu rozsypane na ziemi kulki (royal chyba) i kiedy odkurzacz wsysał jedną po drugiej, igła w kark i po krzyku.. Nawet się nie zorientował kiedy ;] Potem byliśmy na szkoleniu, wchłonęłam trochę teorii oraz spraw organizacyjnych, a potem był mały teścik w postaci toru przeszkód. Pierwszą z nich były opony ustawione rzędem, właściwie w 3 rzędach, na początku po jednej na ziemi, następnie w ostatnim rzędzie pojawiły się dwie- jedna na drugiej. Zulu do skoków zbyt chętny nie jest więc zamiast przeskoczyć oponę, wlazł w nią po czym wylazł :] następne przeskoczył już, ale na złączu opon, że tak powiem, bo jedne obok drugich ustawione były. Potem było hmm takie dziwne coś w kształcie trapezu, co się wchodzi na to, potem idzie po prostej, a potem schodzi w dół. Pierwszy raz był przerażający, źle go złapałam i poszło nam kiepsko, ale za drugim razem już bez bólu było ;] Zapomniałam dodać, że Zulu za pierwszym razem oponę obszedł, nie przeskoczył ;]]]] no cóż, sprytny to on jest ;] Poznał nowych kumpli i chyba mu się podobało, bo radośnie mnie obszczekiwał i podgryzał. W niedzielę mamy pierwszą 'lekcję', zobaczymy jak nam pójdzie. Najzabawniejszym motywem było jak wszystkie psiaki ujadały jak wściekłe, do momentu, aż Zulu nie zaczął 'śpiewać', wtedy spojrzał na nas taki jeden psiak, przechylił głowę w geście zdziwienia, po czym zaczął wyć ;]]] Ludzie dziwili się, pytając czy on potrafi normalnie szczekać. No niby potrafi, ale robi to tak rzadko, że ja już sama nie wiem, czy umie czy nie ;] Zmęczeni jesteśmy, idziemy spać, jutro wrzucę fotki Zulkiwicza w nowym łożu, tak mu się spodobało, że nawet na spacer mu się z niego wychodzić nie chce. Muszę mu tam zapinać obrożę i wręcz prosić, żeby się podniósł jak chcę z nim wyjść :] A jak tam u mamusi i jej szarej przyjaciółek?? :]
  13. a ja mam pytanie z innej beczki, a właściwie kilka: czy wybiera się ktoś teraz do Zielonej Góry na wystawę? które zęby gubi pies? bo chyba nie wszystkie przecież.. szukam i szukam informacji w sieci i nic nie widzę.. szkoli któraś z was przy pomocy klikera? gdzieś ktoś tu pisał, że używa (chyba Saskja nawet coś pisałaś o trzykrotnym przywołaniu piechów do miski).. mogę maluchowi dać surową paprykę? a teraz coś z innej beczki, Zulu ma nowych kolegów :] najbardziej polubił się z Bazylem- schroniskowa przylepa, długi jak cholera, niski, puchaty i szybki jak błyskawica :]; nowofundland, który oślini go zawsze od stóp do głów i york, który ma Zulkiewicz już tak dość, że na jego widok szczerzy wszystkie zęby, a Zulu jakby nie widząc tego leci do niego jak wściekły i przygniata go do ziemi :] poza tym straż miejska wzięła się u nas ostro do roboty i krążą po osiedlach nakładając mandaty na właścicieli psów bez kagańców i smyczy i tych co nie sprzątają.. i o zgorozo! ludzie zaczęli wychodzić z workami w kieszeniach, ale tylko po to, że jak się napatoczy jakiś strażnik to sprzątną, a tak to nie.. no co za podejście.. Saskja, doszedł mój mail? :] chyba znam odpowiedź, ale zapytać warto ;]
  14. [B]marciaaa:[/B] ja przez 14 lat miałam swojego przyjaciela wcześniej, o życiu z dorosłym psem trochę wiem ;] szczeniak to dla mnie zagadka, bo nie pamiętam już jak to było, a wiem, że jeśli poprowadzę go właściwie teraz to zaprocentuje na przyszłość ;] dlatego wszelkie rady mile widziane ;]
  15. A jakie takie historie znam osobiście, no może nie takie, ale o podobnym stopniu cierpienia.. Nie lubię o tym publicznie mówić i zamiaru nie mam.. Współczuje, pomagam w miarę możliwości i nie odwracam głowy.. Ale tu ma być miło i psio więc nie ma co się rozwodzić.. Zulu przeganiany dzisiaj z samego rana cały dzień był innym psem.. Takim bardziej zrównoważonym ;] A jak tam rodzeństwo? Coś zul-a się nie odzywa.. ;]
  16. Różnica między Gamzą, a Zulu to 3 miesiące, jeszcze miesiąc temu młody pod brzuchem jej przechodził i przewracał się przy każdej próbie zabawy. Gamza w porównaniu do niego ma chyba ADHD.. Jest jej pełno, jest wszędzie i przemieszcza się z prędkością światła! Nie wiem czy Zulu kiedykolwiek ją doścignie.. On na spacerach raczej woli iść swoim rytmem, tu powącha, tam pogrzebie, gdzie indziej pobiega. Natomiast Gamza jest w ciągłym ruchu! No pies ma tyle energii, że mój przy niej to taka ospała klucha :] Co do karmienia, to przechodzimy na 3 posiłki. Z Zuliszczem jest problem jeśli chodzi o spokojne trawienie, bo on po każdym posiłku chce iść na dwór, no to idziemy wtedy zawsze zrobi co trzeba i jak wracamy do domu to chce się bawić. Ja nie reaguję, a wtedy on zaczyna bawić się sam! A przecież nie przybiję mu ogona do podłogi :/
  17. [B]Saskja:[/B] a ja zamiast napisać to sobie w myślach się cieszyłam :] Ziyo jest tak uroczy, no przeuroczy chłopaczek, taki delikatny, słodki, a jaki ma ogon śmieszny, zupełnie inny niż Zulkiewicza :] Staruszek Coli (nie znam imienia niestety) mimo wieku, dostojny jak cholera.. Grzywa taka jak u lwa dosłownie :] Znaczy się ten kołnierz taki ;] a to takie białawe to cóż to? Na gościnnych występach kolega, czy to współlokator chłopaków?
  18. [B]marciaaa[/B]: Zulu ma dakowane smakołyki- gryzaki, także spokojnie, a i w ramach zastępczej zabawki jeśli o szkody w domy idzie, dawać nic nie muszę, bo on zwyczajnie nic nie niszczy! Mam go od 15 stycznia, a na dzień dzisiejszy bilans strat to 2 listwy przypodłogowe poobgryzane na końcówkach, a to dlatego, że poodpadały od ścian, a pan ma zawsze inne zajęcie niż domowe obowiązki ;] walały mu się koło posłania więc uznał je za zabawki ;] Właśnie wstał po spacerze (spał ciurkiem 3h!) i wszystko na co było go stać to sięgnięcie (nie ruszając się z posłania) swojej zabawki, a teraz zabrał się za orzecha również nie wstając z posłania ;] ależ dał mu popalić ten spacerek ;]
  19. się jeszcze jedno zaplątało: [IMG]http://i46.tinypic.com/205vbb7.jpg[/IMG]
  20. a tutaj już zajęcia w grupach ;] [IMG]http://i49.tinypic.com/1zbs5e9.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/dwf2t.jpg[/IMG] a teraz będzie moje ulubione :]]] [IMG]http://i47.tinypic.com/flhkjd.jpg[/IMG] i mordowania ciąg dalszy :] [IMG]http://i45.tinypic.com/2csc2di.jpg[/IMG] i portrecik : [IMG]http://i45.tinypic.com/1gqfis.jpg[/IMG] end ;]
  21. A dzisiaj byliśmy na dłuuuugi spacerze z koleżanką Gamzą, już nie było problemu, bo Zulu zmężniał trochę i podgonił koleżankę wzrostowo. Nie było jakichś szaleńczych wygłupów, ale jednak wygłupów nie brakowało ;] oto kilka zdjęć zrobionych przez panią koleżanki Gamzy ;] : [IMG]http://i48.tinypic.com/2zptb15.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/i4pfrq.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/hv4hv6.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2j5kqv4.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/1621w06.jpg[/IMG] cdn. :]
  22. bardzo nam miło, pomijając fakt, że to ON- Zulu :]
  23. noooo teraz to czuć psem u mnie w domu aż strach! przyszły dzisiaj suszone smakołyki, które zamówiłam łaciatemu.. suszona ryba is the best.. pochłania ją wtórując sobie ogonem, podrzucając, chrupiąc i poszczekując.. no uwielbia! czekają nas jeszcze uszy jelenia, skalpy wołowe, suszone mięso łosia, penisy wołowe (ale jakieś takie suszone- prawdziwe, bo te co w zoo w ZG kupiłam to przy tych mi się prasowane wydają być), a kość pochłonięta do połowy-m straciła zainteresowanie, jak myślicie mogę ją przechować w lodówce do jutra i będzie ok? link do tej kości- [url]http://www.zooplus.pl/shop/psy/gryzaki_dla_psa/przysmaki_wieprzowe/30740[/url]
  24. ależ bosko ma Zulka i Zorro! mogą się razem bawić!! ileż bym dała, żeby Zulu mógł z nimi poszaleć.. ciekawe czy ich pamięta jeszcze.. właśnie jak to jest z psami? myślicie, że wiedziałbym, że to jego rodzeństwo?? bo zapach przecież już zupełnie inny, a po wyglądzie to my dwunożni prędzej ;] piękny Zorro jest, naprawdę mi się podoba! :]
  25. ufff udało się.. pół miasta zjeździłam za tymi nóżkami, 2 rynki (największe w Zielonej) zwiedziłam, ale mam! i już gotuję! chciałam też królika mu kupić, ale ja mięsa nie jadam, rodzice i Marcin nie lubią, a sprzedawali tylko całe tuszki, w sumie pomyślałam, że mogłabym zamrozić, ale za późno.. kupiłam za to indyka ;] Zulu chodził za mną i piszczał więc dostał michę żarcia, zjadł i dalej skomlił, to za tym co mówiła marciaaa dałąm mu puszkę tuńczyka i co się okazało? Zulu kocha tuńczyka!! zniknął w mgnieniu oka, a potem przyleciał do mnie machajac ogonem i wytarł we mnie pyszczek i uszyska :]]] ma pralka co robić przy moim maluchu ;]
×
×
  • Create New...