-
Posts
128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Neo.
-
nigdy nie bij/ nie krzycz/nie karc psa, bo tylko pogłębiasz problem pies ma trzy miesiące i zachowuje się tak masakrycznie? mogłabyś/mógłbyś dokładniej opisać jak[B] ty[/B] zachowujesz sie w wyżej wymienionych sytuacjach???
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]ciagnięcie na smyczy jest zachowaniem samonagradzającym, w związku z tym pies zaskakująco szybko się go uczy. pies chce dojść w konkretne miejsce -> ciągnie -> właściciel idzie za nim -> pies dochodzi do celu w związku z tym co powyżej [B]nigdy[/B] nie mozemu ciągnącemu psu pozwolic dojść tam gdzie chce i albo: - stosujemy metodę 'drzewko' opisywaną już wielokrotnie, czyli zatrzymujemy się, kiedy pies ciągnie, kiedy przestaje idziemy dalej - za każdym razem gdy pies zaczyna ciągnąć zmieniamy kierunek trasy na przeciwny, pies uczy się, że gdy zaczyna ciągnąć traci możliwość dojścia tam , gdzie chce Dla psów ciągnących praktycznie cały czas polecałabym tą drugą metodę. Ważna jest też umiejętność skupiania uwagi psa na sobie. Mozna z psem ćwiczyć, początkowo w domu zatrzymywanie sie w momencie, kiedy my sie zatrzymujemy. -> skupiamy uwagę psa na nas idziemy do przodu (pies jest na smyczy) kiedy przystajemy, a pies zrobi to samo nagradzamy. ( warto nauczyc komendy noga) Nie polecam w tym przypadku stosowania smyczy automatycznej, poniekąd to ona doprowadza do sytuacji, kiedy pies uczy się ciągnąć [/FONT][/COLOR] [FONT=Calibri][SIZE=3] [/SIZE][/FONT] ************* co do szkolenia... najczęściej błąd szkoleniowy leży po stronie własciciela, a nie psa, pies zrobi wszystko żeby dostać nagrodę, dlatego radzę zastanowić się nad tym co [B]"ja"[/B] robię źle, a nie co [B]pies[/B] robi źle. poniżej znajduje sie link do mojej strony szkoleniowej, może się przyda, poczytaj ;)
-
ciagnięcie na smyczy jest zachowaniem samonagradzającym, w związku z tym pies zaskakująco szybko się go uczy. pies chce dojść w konkretne miejsce -> ciągnie -> właściciel idzie za nim -> pies dochodzi do celu w związku z tym co powyżej [B]nigdy[/B] nie mozemu ciągnącemu psu pozwolic dojść tam gdzie chce i albo: - stosujemy metodę 'drzewko' opisywaną już wielokrotnie, czyli zatrzymujemy się, kiedy pies ciągnie, kiedy przestaje idziemy dalej - za każdym razem gdy pies zaczyna ciągnąć zmieniamy kierunek trasy na przeciwny, pies uczy się, że gdy zaczyna ciągnąć traci możliwość dojścia tam , gdzie chce Dla psów ciągnących praktycznie cały czas polecałabym tą drugą metodę. Ważna jest też umiejętność skupiania uwagi psa na sobie. Mozna z psem ćwiczyć, początkowo w domu zatrzymywanie sie w momencie, kiedy my sie zatrzymujemy. -> skupiamy uwagę psa na nas idziemy do przodu (pies jest na smyczy) kiedy przystajemy, a pies zrobi to samo nagradzamy. ( warto nauczyc komendy noga) Nie polecam w tym przypadku stosowania smyczy automatycznej, poniekąd to ona doprowadza do sytuacji, kiedy pies uczy się ciągnąć *************** a jesli chodzi o cudowna zmianę, jest to spowodowane zmianą szelek na obrożę i nie chodzi tu o zmianę gorsze na lepsze, (bo akurat jestm zwolenniczką szelek... ;) ) chodzi tu o "inny rytuał". Pies przyzwyczaił się do ciągnięcia będąc w szelkach, zmieniając ją na obrożę zmieniłaś także jego zachowanie, co nie znaczy, że problem zniknął całkiem, Musisz pracowac cały czas, bo kilka "udanych pociągnięć" i pies znów nauczy sie ciągnąć. Powodzenia ;)
-
Fundacja SOS dla zwierząt - Chorzów - Maciejkowice!!!
Neo. replied to sosiczka's topic in Fundacje i stowarzyszenia
wikuwiku miałam ten sam problem :D wpisz Fundacja SOS -
[quote name='maciaszek']Zapraszam na bazarki na psy z katowickiego schroniska i na Fundację SOS: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/decoupage-kuchenny-swietne-kryminaly-plaszcz-inne-na-2-cele-do-29-08-godz-20-a-143897/#post12770758"]DECOUPAGE KUCHENNY*ŚWIETNE KRYMINAŁY*PŁASZCZ*INNE*na 2 cele*do 29.08., godz. 20[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f99/wszystko-w-opcji-kup-teraz-kolczyki-buty-ciuchy-na-2-cele-do-28-08-a-142594/"]*WSZYSTKO w opcji KUP TERAZ*KOLCZYKI*BUTY*CIUCHY*na 2 cele*do 28.08.[/URL][/quote] jak wygląda sprawa z bazarkiem? pomyślałam sobie, że też mogłabym pomóc, bo zajmuję się (amatorsko) robieniem kolczyków, podobnych do tych, które juz na bazarku są wystawione. Jak na razie kasy na zamówienie nie mam ale myślę, ze w przyszłym miesiącu kilka par mogłabym na ten cel wykonać, a może nawet z materiałów które mi zostały coś bym mogła zrobić już teraz... :)
-
[quote name='Martens']Możesz sprowokować sytuację, w której zostawiasz coś smacznego na stole i z ukrycia obserwujesz sytuację - w momencie próby kradzieży (gdy pies zabiera się do wlezienia na stół, a nie już ma coś w pysku) odwracasz uwagę hałasem czy innym niemiłym bodźcem, po czym wołasz psa i nagradzasz z ręki czymś lepszym niż to co bylo na stole. Próbować możesz, ale w przypadku psa po przejściach nie nastawiaj się na sukces - że będziesz mogła zostawić psa sam na sam z pachnącym obiadem na stole.[/quote] popieram :) może sie obejśc również bez późniejszego nagradzania czymś smaczniejszym. Obserwujesz psa -> pies zaczyna sięgać po kiełbasę -> zaczynasz czymś hałasować (dobrze sprawdza się puszka z czymś hałasującym, trąbka od roweru), jednoczesnie nie pokazując się psiakowi, niech nie kojazy ciebie z nieprzyjemnym bodźcem, ale kładzenie łap na stole/krześle
-
ja tez miałam problem z kotami... i w sumie nadal nie jest idealnie ;) najczęściej odwracałam jej uwagę od kota butelką, zabawką, czasami po prostu patrzeliśmy sie na kota, nie zbliżając się do niego, a kiedy kot zniknął z zasięgu wzroku wtedy wrcałysmy do swoich spraw, czasem tak jak jest pokazane na filmiku zajmowałam Lunę wydając jej jakąś komendę. jesli chodzi o napinanie smyczy, to ( w przypadku psów ciągnących) liczy się głównie napinanie smyczy w trakcie kontaktów z innymi psa, obwąchiwania itp. Proponowałabym ci zacząć ćwiczenia w domu. Pies nie ma wtedy wokół siebie tylu czynników rozpraszających, będzie bardziej skupiał uwagę na tobie, a przecież o to chodzi.Musicie duzo pracować nad skupianiem uwagi na przewodniku, chodzeniu przy nodze, chodzeniu przy nodze na luźnej smyczy, zatrzymywaniu się wtedy kiedy ty to robisz ( pamietaj o nagradzaniu atrakcyjnymi smaczkami). Widać, że pies jest na dworze bardzo pobudzony, więc jeśli jest taka możliwość początkowo ćwicz z nim we jakmś spokojnym miejscu z dala od psów, ludzi, samochodów. A jesli chodzi o samo szkolenie, zacznij juz chociazby od dzisiaj naukę podstawowych komend, siad, waruj, porzywołanie ( bez czego pies ze smyczy nie moze zostać spuszczony) itd.. Widziałam gdzies na forum temat, w którym podane były linki do stron z nauką komend, sama tez taką mam (link poniżej). Szkolenie ma baardzo wiele zalet, pomoże ci ono bardziej komunikowac się z psem, co odbije sie równiez na waszych wspólnych spacerach ;)
-
jak długo masz psa, w jakim jest wieku? stopniowo oswajaj ją ze wszystkim, spraw, żeby psina czuła sie przy tobie bezpieczna. Powinna mieć swój cichy kąt w którym znajdowałoby sie jej legowisko, niekoniecznie kryte, w stylu budy. Wystarczy materacowe. Wazne zeby miała tam cicho i nikt jej nie przeszkadzał. Dla psa wies i miasto to kolosalna różnica ( sama kiedys to przerabiałam, chociaz Luna aż w tak duzym stopniu się nie bała jak twój pies) Pozwól jej się zaaklimatyzować. Stopniowo oswajaj ją najpierw z domem, przedmiotami w nim się znajdującymi, przy czym nic na siłę. Na przykładzie opisywanego roweru: jeśli pies lubi się bawic, baw sie w okolicy roweru, z każdym dniem co raz bliżej, jednoczesnie nie zwracając najmniejszej uwagi na rower. z czasem niech inna osoba powoli zacznie poruszać rowerem w czasie kiedy pies jest w trakcie zabawy. Innym sposobem, na odczulanie są smakołyki. Skojaz psu pozytywnie rower w ten sposób, że będąc w jego okolicy podajesz psu smakole, z czasem tak jak z zabawą, ktoś zaczyna poruszać rowerem.... Ważna jest wasza reakcja, w sytuacji kiedy pies się boi/chowa się uspokajanie go głaskając, mówiąc po mału, smutnym głosem tylko utwierdzamy go w przekonaniu, że cos jest rzeczywiście straszne. Kiedy jesteśmy rozluźnieni, weseli pies będzie odbierał wszystko inaczej.
-
[URL="http://www.dogomania.pl/forum/www.psy-szkolenie.fotolog.pl"]www.psy-szkolenie.fotolog.pl[/URL] zapraszam :)
-
masz rację, ten post nie dotyczy metod szkoleniowych, która lepsza, która gorsza, więc proponuję nie wchodzic sobie następnym razem w drogę, nie zamierzam się tu kłócić, bo nie po to tu piszemy. Ja zdania nie zmienię, ty też więc proponuję zakończyć ten temat. a jeśli juz pytałes się o specjalną naukę to to ja się pytałam, czy masz jakies kryteria dla każdego typu psa: schroniskowego, suki, suki po sterylce, psa, psa po kastracji, szczeniaka, psa po 4 roku zycia? z tego co pisałeś/aś ( nie warto bawić się w "drzewka" itp.) oraz podaniu kilku linków jak radzic sobie z psem schroniskowym (z tego co wiem, agresja i ciągnięcie nie dotyczy tylko psów schroniskowych) wyszłam z takiego założenia, jeśli nie pozytywne szkolenie, nie wyglądasz mi tez na zwolennika teorii dominacji, na osobe która stosuje przemoc tez nie wyglądasz...a moze sie myle, może właśnie dzięki domiancji uzyskujesz "szybkie, cudowne efekty" to zastanawiałam się jakimi metodami się kierujesz... ok. kończymy i już nie zaśmiecamy:rolleyes: magorek, i jak wam idzie? :)
-
karjo może odpowiedz mi na jedno podstawowe pytanie, bo widzę, że raczej się nie dogadamy. Jaką stosujesz metodę szkolenia? myślę, że to wszystko wyjaśni... a pod pozytywne szkolenie raczej twoje wypowiedzi mi nie podchodzą, a szkoda bo wg mnie, wielu innych psiarzy jak i wielu znaczących szkoleniowców( do których p. Gałuszka również należy) jest to najlepsza metoda budująca więź między właścicielem, a psem i prosta w zrozumieniu przez psa, opierająca się na wzmacnianu pozytywnych zachowań
-
podaję kilka przydatnych linków: - praca w rozproszeniu, czyli skupianie uwagi na przewodniku. Zwróc uwagę, że p. Jacek utrzymuje ciągły kontakt z psem, poprzez mówienie do niego/nagradzanie/zmianę kierunku trasy/zmianę komendy [url=http://www.youtube.com/watch?v=wEvb2VshZTs&feature=channel_page]YouTube - chodzenie przy nodze w rozproszeniach[/url] - postepowanie z agresywnym psem [url=http://www.youtube.com/watch?v=kxvkG5Wrg88&feature=channel_page]YouTube - Postepowanie z agresywnym psem[/url] - i cz.2, zwróćuwagę na odwrazliwianie [url=http://www.youtube.com/watch?v=WXGo_74BlGg&feature=channel_page]YouTube - Postępowanie z agresywym psem 2[/url] - i jeszcze jeden agresywny psiak, zwróć uwagę pod koniec filmu na reakcję właścicielki, która swoja postawą rozdziela obydwa psa, niedopuszczając do bezpośredniego kontaktu, tym samym uspokajając je. To samo mozesz cwiczyć będąc na smyczy, jednak pamiętaj aby blokować swoim ciałem a nie napinaniem smyczy co spowoduje jeszcze wieksze napięcie psa. Stanie między psem, a innym obiektem: kotem/samochodem/psem rozładowuje napięcie. Rozdzielanie jest jednym z sygnałów uspokajających [url=http://www.youtube.com/watch?v=E1uTgaFIplc&feature=channel_page]YouTube - Sadie - "agresywna" suczka, cz1.[/url] i jeszcze o wspomnianej już smyczy, często własciciele agresywnych psów dziwią sie pytaniem, czy w kontaktach z innymi psami napinają smycz. Otóż napinanie smyczy często jest po niekad jedną z przyczyn agresji. Naciagając smycz dajemy psu sygnał, ze dzieje sie cos niedobrego i niebezpiecznego. Pies po kilku takich sytuacjach skojazy napinanie z psem i to własnie w jego stronę "odpowiednio zareaguje" na "niebezpieczeństwo"
-
Przyda się nauka komendy "fe" i "zostaw" Jesli widzisz, że pies cos trzyma w pysku,a co nie powinno sie tam znaleść stosuj zasadę wymiany, lub zainteresuj go czymś innym - dozwolonym. Kiedy widzisz, że pies ma juz "cos na oku" zwróc jego uwage na coś innego. Nie wyrywaj mu nic na siłę, a tym bardziej nie goń go, jest to dla niego oznaka checi do zabawy
-
tak jak było pisane, czyli skupianie uwagi na przewodniku, uatrakcyjnianie osoby przewodnika . Jesli chodzi o gości to myslę, że dobrym sposobem an rozładowanie jego emocji byłoby stworzenie "rytuału powitalnego" który będzie składał się tylko i wyłącznie z komendy siad ->łapa i nagrodzenia( czy to smaczkiem czy pogłaskaniem). I na tym koniec, goście ignorują psa i zajmuja się swoimi sprawami. Dodam jeszcze, że dobrze byłoby, gdyby przechodnie takze nie zwracali na psa uwagi, wtedy kiedy on do nich podchodzi. Wiem, ze to trudne do wyegzekwowania, szczególnie przez przechodniów ale na pewno by pomogło.
-
mam taką nadzieję, że jak na humanistkę przystało ręce bedą same rwac się do pisania :eviltong:
-
na pewno się zgłoszę ale jeszcze nie teraz, bo dość trudno by mi sie pisało skoro realnego kontaktu z fundacją i zwierzętami do niej trafiającymi jeszcze praktycznie nie miałam :)
-
[quote name='HebaNova'] trzeba też wymodzić jakieś opowiastki o szczęśliwych adopcjach i udanych interwencjach. Kto się zgłosi na ochotnika? :cool3: czy mam sama wyznaczyć ??? :mad: PILNIE!!! czyli mi się pierwszej dostało... :D hmm chyba jeszcze za mało jestem w temacie zeby pisac artykuły... :)
-
czyli dochodzi jeszcze agresja? w stosunku do ludzi także? to jest pies ze schroniska? od jak dawna go masz? co prawda pies na szelkach ma "lepsze predyspozycje" do tego aby ciągnąć ale jesli sie go odpowiednio wychowa i nauczy poprawnie chodzić, a nie ciągnąć nie widzę różnicy pomiedzy szelkami a obrożą. Własnie dla tego, że to nie 2-3- kg maluszek skutki i siła ciągnięcia są wieksze co odbija sie na zdrowiu psa. karjo, w przypadku psów dorastających, czy też ze schroniska, samców sa jakies specjalne metody nauki poprawnego chodzenia chodzenia na smyczy?
-
haha ok juz nie mogę się doczekać :)
-
nie, nie jest to prawdą,sama stosuję szelki :) pies [B]zawsze[/B] nauczy sie normalnego chodzenia, o ile właściciel mu pomoże ;)
-
[COLOR=black][FONT=Verdana]z tym że ja rozpuściłaś absolutnie się zgodzę :)[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]ona nie potrafi zająć się sobą, z tąd to ciągłe chodzenie za tobą, nagradzane zapewne czy to głaskaniem, czy zabawą czy czymś do jedzenia bo akurat było pod ręką... [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]pies musi nauczyć się spędzac samemu czas. Przydadzą się do tego zajmujace go przez dłuższy czas zabawki, np. kong.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Przyda się nauka komendy "na miejsce", "idź spać", czy "koniec" oznaczajaca koniec zabawy/koniec spędzania czasu z tobą. Oczywiście za kazdym razem gdy uda mu się pobyć samemu nagradzaj go.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ona musi zrozumieć, ze nie jestes na kazde jej szczeknięcie. Jest czas na wspólne zabawy, głaskanie i przytulanie ale jest tez czas zajęcia się samym sobą.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jeśli chodzi o wychodzenie z domu to przede wszystkim liczy się konsekwencja.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Początkowo zacznij, wychodzić z pokoju, zostawiajac sunię samą i po chwili wracając, później dopiero cwicz z drzwiami zewnetrznymi. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Kiedy wychodzisz mozesz rozsypać jej trochę smacznych kąsków czegoś dobrego, zostawic włączone radio, dac jej kong. To zajmie ja na trochę i pozwoli ci wyjść i wrócic za nim zacznie znowu szczekać. [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Jesli to nie pomoze mozesz poprosic o pomoc rodzinę i kiedy ty wychodzisz oni odwracaja uwagę psa od drzwi, zeby nie szczekał, zmniejszy to też jego stres.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT=Verdana]Ważne jest też przystosowanie mieszkania i odpowiednie nastawienie psa na twoją nieobecność. Im mniejsza powierzchnia pozostawiona psu tym czuje się on bezpieczniej i ma też mniejsze pole do popisu jesli chodzi o niszczenie. Pamiętsaj jednak, że musi miec on stały dostęp do wody i jedzenia oraz swojego posłania. Przed wyjściem nie żegnaj się z psem wylewnie, bo tylko pogłębisz jego niepewność i stres. Ustal jakieś słowo, którym zawsze będziecie się żegnać, np. "pilnuj", by pies był przygotowany na to co się stanie.[/FONT][/COLOR]
-
magorek, a która metodę stosujesz? drzewko, czy zmiana kierunku? przy ciągnięciu dobre są szelki, pies wtedy się nie dusi, ryzyko innych urazów tez jest mniejsze :D zszokowany zmianą ale na pewno wyjdzie mu to na dobre ;)
-
mogłabyś opisac jeszcze raz dokładnie, w jaki sposób uczyłaś ją pozostawania na chwilkę samą? pies reaguje tak tylko na twoją nieobecnośc, czy na nieobecnośc innych domownikow rowniez, jeśli tacy są?
-
Spacery mają byc jak najbardziej dla Mirka, ale przede wszystkim mają to byc wasze wspólne spacery, a nie na zasadzie "ja idę swoją drogą, ty swoją i spotkamy się pod domem. Wykorzystaj czas na spacerach na zabawę z tobą, szkolenie itd. Pamiętaj, że 15 minutowy aktywny spacer jest dla psa bardziej męczący, niż półgodzinne człapanie za właścicelem, a zmęczony pies to szczęśliwy pies (jeśli o spacery chodzi ;) ) pisz jak wam idzie :)
-
[quote name='katza']Nie jest dla mnie problemem, po prostu jak każda osoba mam mnóstwo pytań, [/quote] Jeśli masz jakieś konkretne prolem z psem, czy pytania to pytaj :) [quote] nie sadze żeby szczeniak z hodowli był lepszy od szczeniaka kupionego gdzie indziej z tego względu ze wszystko moim zdaniem zależy od wychowania. Tak samo można powiedzieć ze wszystkie blondynki są głupie jak stwierdza o nich teza mówiona do okola, a wcale tak nie jest. [/quote] a słyszałaś o czymś takim jak r=r, o tym, że niestety nie wszystko zależy od wychowania, bo jest jeszcze coś takiego jak dziedziczenie, którą to drogą bardzo 'ładnie' dziedziczy się agresja itp. choroby itd.?? [quote] Inaczej wszyscy kupowali by psy z hodowli a co wtedy z innymi?? Schroniska są już wystarczająco oblężone.[/quote] masz psa ze schroniska? to już inna sprawa, którą popieram i do której należy zachęcac, kupując psa z pseudohodowli tylko pogłębia się problem schronisk. [/quote] [quote]Na razie pracuje z pieskiem sama jak tylko to możliwe. Nie chce psa na popis, zależy mi a wyegzekwowaniu paru komend. Bezwarunkowego do mnie! uważam ze to podstawa, oraz aportu i chodzenia przy nodze. Nie zamierzam błagać psa i przekonywać smakołykami by przybił mi piątkę bądź ukłonił się na mój widok, dla mnie to poniżenie godności psa który nie rozumie co robi a ludzie maja niezły ubaw. [/quote] Szkoda, że w ten sposób to odbierasz. Dla psa kłonienie się na widok właściciela, warowanie, obracanie się, czy przynoszenie zabawki/gazety nie jest "poniżej jego godności", jest to dla niego możliwośc porozumiewania się z właścicielem, pogłębiania więzi między nimi, rozwijanie psiej psychiki, wspaniała zabawa dla obojga i możliwośc "psiego spełniania się". Dla psa "turlanie się" nie jest głupim i poniżającym kaprysem właściciela, jest to dla niego w chwili wydania komendy najważniejsza rzecz którą musi wykonac, jego praca z której to możliwości wykonania bardzo się cieszy.[quote] Jeśli chodzi o szkoły to polecam "wesołą łapkę" prowadzoną przez Jacka Gałuszkę. Jest to bardzo dobra szkoła i najmądrzejszy szkoleniowiec jakiego znam. Warto się tam zgłosic... i mam nadzieję, że pomoze ci również zmienic nastawienie do "poniżającego szkolenia psów" ;)