-
Posts
1788 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Caragh
-
Ooooo mamo :crazyeye: toż to przecież Myszuni zdjęcie jak była młodsza :cool3::cool3: Noo niemożliwe :lol: Jaka cudna :loveu::loveu::loveu: A ten wzrok taki :diabloti: A jak Twoja kochana ma na imię? Oprocz Taruni, Myszki i Pedra u Justyny jest jeszcze Fibi: jest to przekochany psiak, miziak straszny, dlatego tak niespodziewanie okazuje sie jego diabelska strona :razz: Fibi nie cierpi czesania i chce zagryźć każdego, kto zbliży sie do jego legowiska. [SIZE="1"]Oprocz tego u Justyny jest mnostwo, mnostwo kotow do adopcji. Podrzucaja jej male kociaki, znajduje w reklamowkach na smietniku :( Zdjecia dla zainteresowanych sa tutaj Tyskie Mruczki
-
Pedro ma szelki awaryjne, które są kocie i bardzo słabe. Przedwczoraj na spacerze zerwał swoje skórzane :mad::mad: Jesteśmy w trakcie szukania jakichś stalowych :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Jakieś wytrzymałe i wiadomo nie za drogie trzeba znaleźć :) A czy ktoś kiedyś widział kantarek taki malutki?? :razz: Pedro tak strasznie ciągnie na spacerach, jakby conajmniej 2 dni na spacerze nie był, a wychodzi co 3-4 godziny :evil_lol::evil_lol:
-
Witamy Cioteczkę :loveu::loveu::loveu: Właśnie wróciłam od psinek. Tarunia dziś miała zły dzień z uwagi na serducho Bardzo źle sie jej oddychało. Oczko jest stanowczo lepiej, gazik już cały wyjęty no i goi sie, baaardzo swędzi biedulkę. Mysia dobrze :) U niej do najgorsze, ze biedna nic nie widzi nic nie slyszy... w domu wpadla pare razy do miski z woda :shake: Ale tyle lat, a ona biegac chce :D Ostatnio udalo jej sie uwolnic ze smyczy :shake: Wiecie jak ciezko zlapac gluchego i slepego psiaka :shake: Na szczescie nic sie nie stalo :) U Mysi jest problem taki, ze ciezko z nia wychodzic na spacer, bo tak: obrozy nie moze miec, bo guz, szelki tez nie, bo na brzuszku guzy :shake: Ma ze smyczy pętelkę, sie tak nie zaciska, no ale nie powinna ciągnąć wcale...
-
Rozmawiałam z Justynka :razz: Tarunia - teraz śpi, wycieka jej ropa z krwią, czyli się goi, mogłoby się jednak goić lepiej, jest średnio. Strasznie ja kołnierz denerwuje, chce się drapać, Justynka pilnowała i dopiero o 3 mogła iść spać. Planowana wizyta u weta - poniedziałek Mysia - wymiotywala, ale to u niej normalne, ma się dobrze Co do netu, to Justyna nie jest pewna czemu nie ma, całkiem możliwe, ze to przez dług na 200zl :shake::shake:
-
Jejku :shake: [SIZE="3"][B][COLOR="Red"]PILNIE POTRZEBNY DT, inaczej sunia wyląduje w schronie :-(:-(:-([/COLOR][/B][/SIZE]