Jump to content
Dogomania

Boni-Bobo

Members
  • Posts

    942
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Boni-Bobo

  1. [quote name='Ania_0411']a jak minęła podróż... i zapoznanie z terenem? dodała Pani zdjęcia także na fb, niech inne cioteczki też mają radochę :)[/QUOTE] Podróż bez problemów - najpierw przytulił się i pozwolił głaskać , później zwinął w "księżyc i zasnął . Dzwoniłam z trasy czy na pewno mam Pajuszka, czy nie dostałam innego jamniczka , bo opis nie pasował:lol: Gdzie to obgryzanie palców:crazyeye: Później w domu pokazał , że to jednak nie pomyłka - jamnik całą parą :evil_lol: Wiem , że Pajo ma wielu fanów na fb , ale ja nie mam tam konta , podziękujcie wszystkim za opiekę nad maluszkiem dary i serce . Zapoznanie ze zwierzyńcem będzie później , bo na jeden dzień wystarczy wrażeń:lol:
  2. Jesteśmy w domu. Pierwszy rekonesans. Pajo przyjechał z posagiem: 12 puszek - pajuszek i ostatni kocyk ze swojej klatki. Pojadł, popił i teraz śpi. [IMG]http://i60.tinypic.com/30cxhxt.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/wksdvn.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/30lc46g.jpg[/IMG]
  3. :loveu: :loveu: :loveu:........jutro...:loveu: :loveu: :multi: :multi: Chyba już nic nie muszę pisać :multi:
  4. [B]U[/B]ffff....po wizycie:lol: Teraz czekam na decyzję czy mogę jechać po Pajuszka - skrzacika:lol:
  5. [quote name='kolejna kobietka']Myślę, że kciuki mogę przestać już zaciskać :lol: Dom marzenie :)[/QUOTE] Dzisiaj ten dzień - po południu wizyta przed adopcyjna :roll: Trzymajcie kciuki za moje podejrzane schody do domu - miał być domek parterowy :shake: Jakby co Kacperek nie narzekał :lol:
  6. [quote name='anica']... no to, zaciskamy :kciuki:[/QUOTE] U Pajo żadnych zmian , czekam na wizytę przed adopcyjną , ale na razie nikt się nie zgłosił . Agnieszka szuka chętnych .
  7. Wszystko spokojnie się "dogrywa'', potrzebujemy czasu . Jesteśmy daleko od siebie , a przez telefon trudno rozpoznać, kto chce jamniczka, a opiekunowie widzieli niejedno. Zresztą wszyscy to wiemy. Nie zrezygnuję ze starań o Pajo , trzymajcie kciuki tym bardziej , że przede mną trauma wizyty p/a:lol:
  8. [quote name='tanitka']piątek wieczór, coś wiaodomo?[/QUOTE] W środę nie dostałam zgody na adopcję Pajo, następny termin rozmowy ustalony na wtorek 8 kwietnia
  9. Nie ma decyzji w sprawie Pajo. Jestem umówiona z Panią Dorotą na kolejny telefon we wtorek 8 kwietnia. Nie wiem czy dostanę Pajuszka, ale nie odpuszczę.
  10. [CENTER][B][SIZE=4]List otwarty do Pajo[/SIZE][/B][/CENTER] Witaj jamniczku! Zajrzałam znowu na wątek, a tu nic się nie zmieniło. Pory roku przemijają, lata biegną, tygodnie uciekają, a Ty nadal w schroniskowym świecie. Prawdę mówiąc zmartwiło mnie to i – przyznaję – rozczarowało. Podjęłam decyzję, że taka sytuacja dłużej nie może trwać. Znam przecież Twoją historię od początku. Pajo chcę, abyś zamieszkał w moim domu. Możesz przyjechać do mnie na bezpłatny dom tymczasowy, dożywotni, mogę Cię adoptować. Pisałam Ci już wcześniej na wątku, że nawet najlepsze schronisko nie jest miejscem dla jamników. Ty jesteś już tam weteranem. Zadzwoniłam w ubiegłym tygodniu do pani Doroty od adopcji i zaproponowałam, że Cie zabiorę. Twoi opiekunowie chcą chcą się zastanowić czy ta propozycja będzie dla Ciebie dobra. Dowiedziałam się, ze w schronisku czujesz się dobrze, uważasz je za swój dom i nie wiadomo jak zareagujesz na zmianę środowiska, czy stres nie będzie zbyt duży dla jamniczego staruszka. Odpowiedź mam dostać w środę. Czekam więc do środy i tym razem telefon nie będzie milczał. Do zobaczenia Pajo! Boni-Bobo z Basią, Argosem i Piratem
  11. Ech Pajo , tak siedział kiedyś Kacperek.... Czy jamniczek zmienił zdanie na temat noszenia ?
  12. [COLOR=#000000][SIZE=2]Czy kocyki dotarły do Pajuszka ?[/SIZE][/COLOR]
  13. Wysłane priorytetem. Powinny być najpóźniej w poniedziałek. Są w dwóch pudełkach - nie znalazłam dużego. Ciepłych snów Pajuszku :lol:
  14. [quote name='keakea']Ja mam Ikeę w Warszawie ale bardzo daleko i z trudnym dojazdem - może ktoś ma bliżej? Rzeczywiście mają pledy polarowe po 5 zł, ale trzeba się spieszyć, bo to jest atrakcyjne i może się rozejść szybciutko :( Można by zrobić zrzutkę, ten, kto miałby najbliżej, dokonałby zakupu i wysyłki do Pajusia. Jeśli by się udało te po 5 zł, to my z Rulonem dajemy kasę na 3 pledziki.[/QUOTE] Popędziłam do Ikei w Gdańsku i mam 10 kocyków ode mnie i 10 od brata, który musiał mnie dowieść do Gdańska. Jeszcze dzisiaj wyślę, teraz szukam kartonu:lol: Żadnej zrzutki, to Pajuchowy prezet rodzinny:loveu: z przeproszeniem za rzadką obecność na wątku:oops:
  15. Z kronikarskiego obowiązku - Basia ma czerwoną obróżkę :lol: Dziękujemy za odwiedziny :loveu:
  16. [quote name='yunona']A jakieś foty to będą? Może na wątku Argosa? lub na nowym? Mam nadzieję, że integracja wspaniała :) Gratulacje :multi:[/QUOTE] Basia zaprasza [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/221783-Wszystko-się-zmieniło-)-Mam-swój-własny-wymarzony-dom!!!?p=21859770#post21859770"]Klik[/URL] :lol:
  17. [IMG]http://imageshack.com/a/img839/1605/e8nv.jpg[/IMG]
  18. [quote name='Boni-Bobo']Najbardziej jednak to ja się cieszę, bo Argos to jamnik z bajki. Od początku to pisałam:lol: Po odejściu Boni Argosik posmutniał, nie bawił się, przesypiał całe dnie. Pozostawiony sam zaczął ogryzać meble. Trzeba było więc ratować sprzęty i córki zaczęły szukać suni. Basię znalazły na stronie schroniska w Elblągu, dopiero później znalazłam ją na Jamnikach. W ten sposób dostałam drugi tom tej samej bajki:lol: Baśka to anioł w jamniczym futerku, grzeczna, mądra, czysta, nie mogę uwierzyć że była porzuconym psem przywiązanym do płotu schroniska. [IMG]http://imageshack.com/a/img191/2434/v9zs.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img196/5177/gvrr.jpg[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img30/3743/uwu3.JPG[/IMG] [IMG]http://imageshack.com/a/img829/1922/in58.jpg[/IMG]
  19. Najbardziej jednak to ja się cieszę, bo Argos to jamnik z bajki. Od początku to pisałam:lol: Po odejściu Boni Argosik posmutniał, nie bawił się, przesypiał całe dnie. Pozostawiony sam zaczął ogryzać meble. Trzeba było więc ratować sprzęty i córki zaczęły szukać suni. Basię znalazły na stronie schroniska w Elblągu, dopiero później znalazłam ją na Jamnikach. W ten sposób dostałam drugi tom tej samej bajki:lol: Baśka to anioł w jamniczym futerku, grzeczna, mądra, czysta, nie mogę uwierzyć że była porzuconym psem przywiązanym do płotu schroniska.
  20. Dziękuję dziewczyny za pamięć i miłe słowa. To prawda... odeszły, ale żyją w naszych sercach i tęskno za nimi... w moim życiu było ich sporo. Isadora Kacper to typowy jamnik i dżentelmen, Ruda jest pod dobrą opieką, a jeszcze Sopelek i tyle, tyle innych... Sarunia gratulacje i wszystkiego dobrego:lol:
  21. Miesiąc po odejściu Boni zamieszkała z nami Basia ze schroniska w Elblągu. To był strzał w dziesiątkę :) Argos ożywił się, odzyskał radość, odszedł smutek po stracie Boni. Psiaki szybko dogadały się, a właściwie doszczekały, bo ich głosy słychać w całym domu. Od rana szaleją, biegają i właściwie człowiek to już nie konieczne wyposażenie domu :evil_lol: [img]http://imageshack.com/a/img691/9127/ui5w.jpg[/img] [img]http://imageshack.com/a/img829/4370/1wxm.jpg[/img] [img]http://imageshack.com/a/img812/6582/y8jy.jpg[/img] [img]http://imageshack.com/a/img513/169/3kgh.jpg[/img] [img]http://imageshack.com/a/img716/3382/jagl.jpg[/img]
  22. 29.07.2009 [IMG]http://imageshack.com/a/img811/9913/8bnj.jpg[/IMG] Odeszłaś za Tęczowy Most 29.09.2013. Tak krótko, ale cieszę się, że byłaś z nami. Pamiętamy
  23. I minął rok Kacperku.... trudny i przykry. Powędrowałeś za Tęczowy Most i szybko pobiegła za tobą Piratka. We wrześniu pożegnaliśmy Boniulkę. Tęskno i smutno tutaj bez Was. Dzisiaj Twoje ścieżki przemierza Basia, jamniczka z elbląskiego schroniska. Kolejny porzucony pies. To się nadal dzieje i nie zmieniła się psia dola. Argos pełen wigoru szaleje w ogrodzie, a Pirat okupuje grzejnik. Ale przecież to wszystko wiesz, bo pewnie zerkasz czasami spod chmurki. Nie napiszę więc już kto rozpycha się w twoim legowisku. Tęsknię za tobą Kacperku i tak już cię będę pamiętała.
  24. Kiedy pies odchodzi, ból przygniata i paraliżuje. Nie jest ważne własny czy tymczasowicz - boli. Kiedy jednak trzeba podjąć decyzję, trauma przygniata do ziemi, bo najpierw trzeba zabić nadzieję, przestać czekać na cud i zostać do końca z umęczonym psiakiem. Trzeba być mocnym i odpowiedzialnym, mieć w sercu siłę potężną i taka jest Kasia 77. Przychodzą do niej psie staruszki połamane przez życie i ona musi je pożegnać, bo kto zaadoptuje chorego, starego psa? Dobrze, że są takie Kasie 77:lol:
  25. Żegnaj Kazanku :-( Odprowadziły Cię ludzkie ciepłe dłonie, pożegnało drżące,współczujące, kochające serce. Nie byłeś sam. Chociaż nie takiego losu chciało dla Ciebie tylu ludzi, to los zdecydował inaczej. Trzeba bardzo kochać, aby pozwolić odejść. Bardzo współczuję Kasiu i serdecznie przytulam. Biegaj zdrowy i radosny Kazanku po tęczowych łąkach.
×
×
  • Create New...