-
Posts
531 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by omar
-
na potwierdzenie moich wczorajszych słów niniejszym przedstawiam norkę Dorka :D [IMG]http://i647.photobucket.com/albums/uu193/made_by_me/Dorek/dorek14.jpg[/IMG] [IMG]http://i647.photobucket.com/albums/uu193/made_by_me/Dorek/dorek13.jpg[/IMG]
-
kanapa stara i zmaltretowana przez kota
-
haha, zamieszanie czyli :D Dobrze, że pozytywne :) Żeby było jasne - każdy pies u mnie na DT będzie potraktowany tak jak to opisałam w poprzednim poście :) Gosia mnie ostrzegała że tak będzie - wiecie, gdybym nie miała własnego psa, to nie oddała bym jej nikomu. Zaobserwowane - pluszaki są najlepsze na świecie - a najfajniej się sprawdza co mają w środku :D Muszę się wybrać do jakiegoś ciucholandu po maskotki - chyba że gdzieś na bazarku jakimś są na forum, a nie zauważyłam. Cioteczki, jak gdzieś taki bazarek namierzycie dajcie proszę znać
-
powoli - jeśli będzie ktoś chętny tutaj w okolicy to jasne że lepiej... Ja proponowałam ogłoszenie jej w Trójmieście, bo często tam bywam. Ja się absolutnie przy tym Gdańsku nie upieram, po prostu to jedyny dom zainteresowany adopcją Dorki o którym wiem. Nic mi nie wiadomo na temat pozostałych (swoją drogą bardzo mnie to dziwi). Powiem tak - nie ma opcji, żebym oddała Dorkę komukolwiek bez możliwości wcześniejszego osobistego spotkania i osobistego sprawdzenia warunków, rozmowy z całą rodziną. Nie wyrażam zgody na to, by przechodziła łańcuszek w drodze do stałego domu. Jedzie ze mną i ode mnie bez względu na to gdzied ten dom stały ma być. Zastrzegam, że moment przekazania suczki nowemu właścicielowi będzie jedynie jednym z wielu spotkań, bo ja się nie chcę jaj pozbyć byle gdzie i byle szybko,i chcę mieć spokojne sumienie że zrobiłam wszystko co najlepsze dla niej. Albo dom docelowy zaakceptuje kontakt również po adopcji (zastrzegam, że nie tylko wirtualny, ale też kilka odwiedzin w odstępach czasowych), albo jej nie wydam i basta. To jest wspaniały pies. Od niedzieli jest to mój pies, bo ze mną mieszka, i tak też ją traktuję.
-
No ja bym jeszcze chciała żeby się tak nie rozpychał bezczelnie no i mógłby chociaż czasem na moje "dzień dobry" odpowiedzieć :D Tak serio serio to jego nie ma - pies wprost idealny dla np jakiejś pary emerytów No bo zobaczcie - poranne przechadzki po pieczywo i gazetkę, potem śniadanko i relax przed tv, spacerek po parku i grzanie kości na słoneczku, popołudniowa herbatka i pieszczoty - normalnie tak Doriana widzę. Bo on jest hrabia Dorian - tylko mu szlafmycę i fajkę skombinować :D On jest starszy pan z zasadami i całą paletą dobrych manier
-
[quote name='bico']Dorek, na tej kanapie, wygląda jak Welsh Corgi Cardigan u Królowej Elżbiety II i tyle!:D:D:evil_lol::evil_lol::multi:[/QUOTE] :mad: Ja tam do Eli nic nie mam, ale kilkadziesiąt wiosen mi do niej brakuje :evil_lol: Poza tym korony nie noszę - przeszkadza bardzo i odcisk mi się na głowie robi sorki, głupawka nocna
-
Zorka jutro będzie miała badaną krew - tak dla świętego spokoju, bo będą pobierać od Doriana przed kastracją więc i ona się załapie. Fiprex podany, uszy czyste, wyczesana pazurki jak i u Dorka jutro, bo diabeł mi cążki ogonem przykrył i znaleźć nie mogę Dorka-Zorka lubi: - człowieka :D Normalnie jest jak ON-ek - to mój cień osobisty i pierwsza asystentka - zwierzęta wszelakie - spać na antresoli i ganiać się z kotem - wpychać Dorka w zaspy śniegowe - sprzątać kocie miski - zbierać zabawki - głaskanie i bycie na rękach - zabawę w ganianego - bieganie po lesie - jedzonko - wszystko jedno jakie - piłeczki tenisowe - sprawdzać zakamarki - czesanie Dorka-Zorka nie lubi: - kąpieli, ale to jej wybaczam - wracać ze spaceru - robi taką minę, że serce pęka - nie mieć nic do roboty
-
Hej wszystkim :) Jutro pobieramy krew i oceniamy wiek i ogólną kondycję przed kastracją. Będzie też kosmetyka, czyli obcinanie pazurków. Dzisiaj były czyszczone uszy i dostał fiprex. Wszystkie zabiegi znosi ze spokojem i jest bardzo cierpliwy. Zaobserwowane - sucha karma po zalaniu rosołkiem, taka namoczona, nie jest chomikowana,bo znika cała porcja - ewidentnie mokre jedzenie bardziej mu pasuje. Zaglądałam mu w paszczę, bo w pierwszej chwili pomyślałam, że to może jakiśząb bolący czy coś, i dlatego woli mokre. Na moje oko w paszczy ok, ale jutro potwierdzi to wet ostatecznie. Czy on jadł suchą karmę, czy właśnie takie mokre jedzenie? Bo może to też kwestia tego, że po prostu nie potrafi jeść suchego. Będę mu teraz zamaczać przez kilka dni, a potem stopniowo podawać coraz twardszą - może się przestawi, bo suche jednak czyści zęby, a to zwłaszcza w jego wieku ważna sprawa. Zasypało nas dzisiaj, więc wizyta kolegi przełożona na jutro - w związku z tym sesja też Dorek z całą pewnością lubi: - inne psy bez względu na rozmiar, ale nie jest nachalny i doskonale rozumie "spadaj" po psiemu ;) - koty, jeśli nie uciekają, bo jak uciekają, to udaje że będzie polował. W żadnym wypadku nie jest jednak agresywny i bardzo szybko odpuszcza. W kocim języku "spadaj" też rozumie ;) - czesanie - zwłaszcza przy zadku - drapanie za uchem i nam ogone, oraz głaskanie po brzuchu - buziaki w nos i czoło - ale potem dostaje szmergla i jest eksplozja radości, więc trzeba uważać na własny nos - wciskanie pod pachę - oglądanie animal planet - koniecznie na kanapie i z poduszką pod głową - dzielenie kanapy z człowiekiem, ale może też być inny pies - byle się dał przytulić - śmieciarzy :D - serio serio, przynajmniej tych moich - dużych facetów - norki z koca - sam je projektuje i non stop ulepsza i modernizuje - 2yglądać przez okno - spać albo palić frana że śpi - złaszcza na kanapie - mieć swoją budę - u mnie ma klatkę przykrytą kocem i tam idzie spać jak robi się za ciasno na kanapie - grzać tyłek przy kominku - niezmiernie go fascynuje rozpałka w kostkach - sprawdzać co jest w kociej kuwecie - zabezpieczona i więcej mam nadzieję do tego eksperymentu nie dojdzie - mięsko w postaci każdej Dorek nie lubi: - dzielić kanapy z kotem - trzymania na rękach - sprawdzania czy z gruczołami zadkowymi jest ok ;) - zapachu fiprexu - ale znosi dzielnie - szczekania bez potrzeby - listonoszki :D - brania tabletek jeśli nie są w pasztecie
-
hahaha, myślałam że Ty o facecie, a to o Dorianie - Dorku :D
-
[quote name='majqa']Z opisu, bezproblemowy, uroczy starszy pan.[/QUOTE] 35 wiosen na karku, no ok 36, więc nie taki starszy ;) Osobiście na partnera życiowego nie polecam - testowałam :D Ale do zwierząt ma podejście
-
Ten wielki chłop zapowiedział się z wizytą na jutro z workiem papu dla Dorka, więc zrobię im kilka fotek Na adopcję go nie namówię niestety, bo ma już 4 swoje psy (same bidy),ale kazałam reklamować gdzie się da Dorek zalega na kanapie - wiem, wiem, to niepedagogiczne, ale wiek go obliguje do ekstra przywilejów Kastracja w przyszłym tygodniu, dokładny termin ustalimy w piątek - będzie miał pobieraną krew do badania i generalnie go wet obejrzy - jeśli nie będzie zastrzeżeń co do stanu zdrowia to tniemy w pierwszym wolnym terminie Test miskowy zdany śpiewająco, nie kradnie ze stołu... Miskę z resztkami standardowo zakopał - fajny jest :) Tak naprawdę nie ma psa w domu, zwłaszcza teraz,jak już nie śmierdzi ;) [IMG]http://i647.photobucket.com/albums/uu193/made_by_me/Dorek/dorek11.jpg[/IMG] [IMG]http://i647.photobucket.com/albums/uu193/made_by_me/Dorek/dorek12.jpg[/IMG]
-
@lilith27 ona ich nie broni, tylko pilnuje żeby były w kupie :) agresji w niej zero. Jak inne się za nie zabierają (za zabawki), to grzecznie oddaje, ale potem sprząta wszystko na posłanie pod schody :D Miskę też bez problemu oddaje i ręce w nią wsadzać też - tylko minę ma przy tym taką że nie mam sumienia - test zdany, więc jej ten sadyzm odpuszczam, będę tylko od czasu do czasu powtarzać dla utrwalenia
-
Tak na szybko, bo zaobserwowane przed chwilą dosłownie: Dorek UWIELBIA facetów - im większy tym lepszy :D Odwiedził mnie dziś znajomy i Dorek się zakochał - nie odstępował na krok, właził pod rękę i pchał się na kolana, wtulał pod pachę - kosmos normalnie :D Został przez kolegę ochrzczony "Piorunem" Kurde szkoda że nie mogłyście tego zobaczyć - morda mu się cała śmiała, lat ubyło :D
-
no i diupa - rabatu nie będzie :( Może by w MP i PP ogłoszenie dać? Mam jeszcze taki pomysł - może by ją w Trójmieście ogłosić? Ja tam często bywam, mogę odstawić jak się fajny dom trafi, no i mam kogo wysłać na wizję lokalną. Tak naprawdę to wszystko jedno gdzie będzie ten DS, byle był dobry. Małpa zaczyna sobie pozwalać: - sama włazi na meble - zasuwa po całym domu bez oporu - schody już są ok, drzwi wejściowe też nie takie straszne, chociaż nadal jeszcze "z pewną taką nieśmiałością..." - obszczekała dzisiaj listonosza :D, ale ogon mało jej przy tym nie odpadł - zabawki zaczynają być fajne - trzeba je wszystkie zebrać w jedno miejsce i pilnować
-
haha, tak btw to niezły mam cyrk w domu teraz :) 2 psiaki na DT - jeden to Dorek, a drugi... Dorka :D Dorek ma salonie "budę" - klatkę przykrytą kocem. Dorka czasem tam do niego zagląda, bo bardzo przypadły sobie do gustu i polubiły. Razem czują się raźniej no i w grupie nie taki diabeł straszny, więc w parze zwiedzają dom i zakamarki podwórka. Jesteśmy po praniu - z preparatem na pchły i kleszcze musimy poczekać 48h - do tego czasu szampon powinien nieco pomóc. Na chwilę obecną jedyny "problem" Dorka to chomikowanie jedzenia. Pranie zniósł z pokerową miną. Jest bardzo stonowany, ale nie lękliwy. Potrafi chodzić na smyczy. Mojego kota ma głęboko w nosie... z wzajemnością
-
Dorek pozdrawia z nowego domu :) [IMG]http://i647.photobucket.com/albums/uu193/made_by_me/dorek4.jpg[/IMG] [IMG]http://i647.photobucket.com/albums/uu193/made_by_me/dorek2.jpg[/IMG] [IMG]http://i647.photobucket.com/albums/uu193/made_by_me/dorek6.jpg[/IMG]
-
Hej wszystkim :multi: Złota polska jesień najwyraźniej nas olała :mad: Dziś i tak jest o niebo lepiej niż wczoraj. U mnie prąd na szczęście jest, ale u Gosi ciemno od wczoraj i nie wiadomo kiedy znów będzie miała dostęp do cywilizacji
-
Hej wszystkim :lol: Jak pogoda u Was? W Wawie deszcz ze śniegiem, a wiatr taki, że głowę urywa :angryy: