Jump to content
Dogomania

Litterka

Members
  • Posts

    2164
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Litterka

  1. [quote name='isabelle30']nasza pani wet twierdzi cytuje "nie pozwole wybebeszac zdrowych zwierzat, nie w tej klinice" na co jej szef a wlasciciel kilku klinik przyklaskuje (sam tez wet) Zmień weterynarzy... [quote name='isabelle30']i jedno pytanie bo gdzies mi sie przwinal pomysl psiobusa jezdzacego po wsiach i kastrujacego suki. mam nadzieje ze osoby organizujace taka rzez masowa psow zapewnia tym psom po zabiegu przynajmniej 3 tygodniowa pelna opieke, full servis? A po co? Ja brałam psa z DT, z kastracją jeszcze przez schronisko "macierzyste" robioną. Wyglądało to tak: w środę sunię wysterylizowano, w sobotę wiozłam ją z Olsztyna do Gdyni, a w poniedziałek byłam u naszego weta na zastrzyku z antybiotykiem i obejrzeniu blizny. Raptem 5 dni niezbyt intensywnej opieki weterynaryjnej. Nawet szwy były rozpuszczalne, nie było co ściągać. Parę dni temu próbowałam znaleźć bliznę posterylkową i nie potrafiłam, więc chyba nie bł to źle przeprowadzony zabieg? I uwierz mi, nie czuję, żeby sunia była jakaś dziwna i słaba na umyśle. Ok, jest szalona, ale to akurat inna sprawa:diabloti: A ja? A ja nie mam problemu z jej cieczką.:multi: Że o psychice Mikry nie wspomnę... Ale mam wrażenie, że jeszcze coś odczuwa, jakieś reminescencje, bo ostatnio jest troszkę nerwowa bez powodu. [quote name='Greven']J Pani Mariolka daje Sabci dużo Chappi, a gdy maleństwa są już większe, kupuje dla nich specjalistyczną karmę - Chappi Junior. Sabcia ma mnóstwo szczęścia - karmienie Chappi i tak jest lepsze od suchego chleba z wodą, żeby się koszty zwróciły. Może ponadto chodzić na spacery, a nie siedzieć w ciasnej klatce we własnych odchodach... Jeszcze Izabelli mało?:angryy: [quote name='wagens']Tak jak napisałam są one rozdawane po rodzinie, znajomych i stąd znajdują się później w schroniskach. No właśnie - trafiają w ręce nieodpowiedzialnych ludzi, którzy znudzeni psem, nie zważając na jego rozpacz oddają go do schroniska. Nie twierdzę, że sama nie chciałabym mieć kiedyś suczki w ciąży (raczej jakiejś małej), ale na to są sposoby - albo kupujemy sunię rasową, robimy hodowlankę, kombinujemy repa i możemy rozmnażać (ale tu z moim brakiem wiedzy nt. rozmnażania bym się bała), albo bierzemy na DT i odchów szczeniorów ciężarówkę ze schronu. Da radę? Da, tylko trzeba chcieć!
  2. [B]Asior[/B], dobrze wiesz, jak działa Dogo... Wiele osób łamie ten zakaz tylko z uwagi na trudności techniczne ;)
  3. W ogóle sytuacja jest dziwna o tyle, że schronisko mogło psa już dawno wykastrować - podobno czekał na adopcję dość długo. Wiem też, że podobno był chory i słaby, ale jakimś cudem nagle ozdrowiał. Naprawdę, nie chce mi się wierzyć, że nikt nie chciał yorka... Tak chodliwy pies i tak długo czekał na DS? Dziwne
  4. Dlaczego mam wrażenie, że pracownicy schronu przy tej adopcji popełnili wiele błędów? Ciekawe, jakich korzyści się spodziewali?
  5. Ulvhedinn, Ty się śmiej... Moja ma kaganiec i nawet go używa - w domu, kiedy przychodzą goście, bo mimo, że z nią pracujemy (nawet kilka częściej przychodzących osób już akceptuje), to nadal jest z Mikrą problem - rzuca się do nogawek i potrafi ugryźć. Wiem, że to tylko półśrodek, ale nie mogę gości narażać... :(
  6. Ulvhedinn, Ty się śmiej... Moja ma kaganiec i nawet go używa - w domu, kiedy przychodzą goście, bo mimo, że z nią pracujemy (nawet kilka częściej przychodzących osób już akceptuje), to nadal jest z Mikrą problem - rzuca się do nogawek i potrafi ugryźć. Wiem, że to tylko półśrodek, ale nie mogę gości narażać... :(
  7. Nowa moda - ratlerki w kagańcach dla dogów zamiast w torebkach :D
  8. [quote name='PrinceZZ']Ja zazwyczaj robię zakupy przez neta bo zniechęciłam się do sklepów zoologicznych już jakiś czas temu. W okolicy mam pare sklepów Kakadu w tym jeden gigant ale asortyment slaby. Kiedy szliśmy na szkolenie PT chciałam kupić saszetkę na smakołyki , w sklepie ofkors nie ma i nie bywa:shake: ale oni wiedza że by sie przydały bo dużo ludzi pyta. Skoro wiedzą to czemu nie zamówią? [/QUOTE] Generalnie, niestety, nie zamówią dlatego, że to sieciówki i jeśli nie ma prikazu z góry - saszetek niet :( Dlatego, jeśli już muszę kupić coś mniej typowego, to wolę iść do małego sklepiku u pseudoznajomego właściciela - taki ktoś moim zdaniem łatwiej dopasuje się do potrzeb klientów, bo on tu rządzi.
  9. Uuu, no to ja się piszę, tylko zrobię Młodej nowy, lansiarski komplet spacerowy - smycz i obroża w wiosennym fiolecie i żółci :D Aha, niech jeszcze uda mi się wylicytować butki dla małej, to już będzie lans pełną gębą :D
  10. Wyobraziłam sobie scenę u weta - dożyca, Musztarda i Szuwar... Hahahahahahahaha, leżę i wyję ze śmiechu...
  11. [B]Mamajulki[/B], ktoś kiedyś w temacie sprzątania i wyrzucania koop wspomniał, że Sanepid wyraził zgodę na wyrzucanie psich odchodów do kosza na odpadki. A zresztą, gdzie wyrzucamy pieluchę po dziecku? Zawartość, było nie było, podobna... Dla mnie to logiczne, że do kosza.
  12. [B]Marta1990[/B], skoro tak bardzo Cię te kupy brzydzą, a masz 6 psów, to może jednak pora zacząć po nich sprzątać? W sumie to sprzątanie nie jest takie straszne, a wstyd po zostawionej koopie jednak większy...
  13. A ja się dzisiaj pochwalę: szłam sobie do domu z przystanku autobusowego. Mijam dalszą sąsiadkę - idzie ze swoim wielkim psem. W ręce - łopatka (chyba w wiadomym celu, bo dzieci nie ma:)). Potem wyszłam z Mikrą na spacer toaletowy. Zrobiła kupkę. Akurat podeszła do mnie znajoma ze swoją onkowatą parówką ;) Widzi, że sięgam po torebkę, schylam się... Mówi: "Tak, ja też noszę ze sobą woreczki". Aż mi serce rośnie:)
  14. Takie dość standardowe ogłoszenie... Z obowiązkowym zapisie o chorobie i leczeniu... Niestety, wiele takich. Ale rozglądać się będę.
  15. Litr? No, to nie brzmi dobrze, moja pije ok. 200 ml, a i tego często nie. Waży 5,5 kg.
  16. [quote name='sota36']Literko - sa takie pojemniczki - mamy jeden w formie tuby, drugi w ksztalcie...dalmatynczyka - na woreczki, przyczepiasz do smyczy i zawsze masz pod reka, no chyba ze zapomnisz owe woreczki wlozyc do pojemniczka:)[/QUOTE] Miasto Gdynia, gdzie mieszkam ;) jest o tyle wspaniałomyślne, że z pojemników można sobie pobrać darmowe torebki na psie ekskrementy. Pobieram zapas i mam na jakiś czas, bo mam daleko do takiego słupka. Natomiast są to torebki typu papierowa torebka z kartonowymi uchwytami. W związku z czym nie da się ich włożyć do wisiorka :( Natomiast mam wrażenie, że tymi torebkami "częstuję się" tylko ja... :(
  17. Ja też kiedyś zostałam zaskoczona komentarzem, że psu rasowemu wolno s*ać po chodnikach i trawnikach, ale mojej kundlicy już nie... [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/anger.gif[/IMG]
  18. A może nazwijcie ją Nikita (w skrócie Niki) na cześć pięknej i morderczej bohaterki pewnego filmu? Wiem, wiem, film miał głębszy podtekst, ale jakoś mi pasuje:)
×
×
  • Create New...