Jump to content
Dogomania

fergilka

Members
  • Posts

    605
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fergilka

  1. Cioteczki zajrzyjcie http://www.dogomania.pl/threads/180107-Znaleziony-pies-w-typie-owczarka-niemieckiego-Szczecin-os-Bukowe-szuka-domu
  2. Cholera..szkoda psa :-( W weekend mogę porobić mu ogłoszenia (może jutro będę mieć trochę czasu). Jednak jeżeli w weekend Argo trafi do schronu, będzie musiał odbyć 14 dniową kwarantannę, w tym czasie nie będzie można go wyadoptować.
  3. Dobra widzę, suńka jest w Chojnie. Nie dam rady wcześniej niż 16-ta, damy radę do 19-tej pokonać trasę Szczecin - Chojna - Szczecinek :diabloti:? Czy u Danusi można być po 19-tej? Czy suńka ma DT do soboty w Szczecinie i trzeba ją tylko z Chojny zabrać?
  4. Jestem. Jutro do 16-tej jestem w pracy, potem do dyspozycji. Kiedy i skąd można suńke odebrać?
  5. U Mietka wszystko ok, właściwie coraz lepiej się czuje - tak wygląda bynajmniej. Dostał jedzonko, chętnie zjadł, dał się wymiziać, ale jeszcze trochę nieufny jest, byłam tylko chwilke, bo zamykali. Teraz będę dopiero w sobotę, jutro i pojutrze muszę zostać po godzinach, odrobić zaległości w pracy :-(
  6. On w schronie zginie, a napewno nie zostanie przez kogoś zauważony :-( Zgłoś to do TOZ'u, wystawią psinke chociaż w swojej poczekalni adopcyjnej, a nóż ktoś go weźmie. W TOZ'ie odczytają też czipa, jeżeli ma, może uda się ustalić właściciela, jeżeli komuś zwiał. [URL]http://www.toz.szczecin.pl/?id=kontakt[/URL]
  7. Z tej stówy 50zł dołożę od sobie, tak jak pisałam. Mogę jechać już dziś, myślałam, że transport potrzebny na cito, ale jeżeli zdecydujecie inaczej to spoko, będę zaglądać na wątek, gdyby coś się zmieniło. Mam słabość do wszystkich płaskopyskich :-)
  8. Moja deklaracja na Dylanke przelana. Cioteczki a nie pomyślałyście żeby może allegro cegiełkowe suńce zrobić ?? Cegiełka po 5zł na przykład, zawsze ktoś wpłaci i na bieżące wydatki będzie lub na pierwszy miesiąc hoteliku i Dylanka mogłby dać dyla ze schronu :-) Tak tylko pytam..
  9. Proponuje transport suni na trasie Szczecin - Szczecinek za zwrotem kosztów paliwa (chociaz częściowym). Mam już sporo deklarowiczów, Mietek w schronie.. Dziś po pracy od 16 jestem do dyspozycji. Wstępnie założę za benzynę. Wg zumi trasa Szczecin- Szczecinek to 174 km., razem ok 340 km w dwie strony, auto mi spali tak średnio 7/ 100km :-), łaczna suma to ok 100 zł. powiedzmy że 50zł założę od siebie. Jeżeli Was to urządza to dajcie znać.
  10. [quote name='kamilqax95x']jak go ktoś mógł wyrzucić przecież on jest piękny <3[/QUOTE] Miałam na myśli foksia :-) w wątek Mietka wkradł się foksio, którego rano widziałam przy drodze:-( A Mietka nie wiem, kto wykąpał, pamiętasz jak wyglądał w weekend? Dziś był puszysty, doopke mu napewno wykąpali :-)
  11. Co do ogłaszania, to może ktoś potrafi napisać jakiś krótki tekst chwytający za serce? :Rose: Mi to zejdzie pewnie cały wieczór :placz: W sobotę będę w schronie dłużej, to pogadam o adopcji i ogłaszaniu Mietka. Co do foksia, którego rano widziałam, to już go nie ma. Objechałam kilka razy okolice i go nie znalazłam. TZ kręcił się też tam w dzień i już go nie było. Mam nadzieję, że tylko komuś zwiał...
  12. Oto Mietek dziś :-) [IMG]http://i47.tinypic.com/befubm.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2qbt5ps.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/28jyyhg.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/t84roi.jpg[/IMG] Umiem wstawiać zdjęcia :multi:
  13. Jestem w szoku normalnie. Jak wpadłam na wewnętrzne boksy i nie mogłam go odszukać, to pomyślałam o najgorszym...ale okazało się, że Mietek poczłapał sobie na zewnątrz. Już sam wstaje i próbuje chodzić :-) Dałam mu jedzonko, popił wody z glukozą. Jest czyściutki, wykąpany, ma zmienione posłanko (wszystkie pieski miały dziś czyściutko). Wetka powiedziała, że z oczkami coś jest nie tak, obserwują to, być może to z szoku pourazowego. Nie wiem jeszcze dokładnie jaka diagnoza co do oczek. Mam zdjęcia, zaraz wrzucę, tylko muszę ogarnąć jak to się robi :roll: Ageralion, nie jestem zapisana na niego, tylko jak się zapisze, to mogę go wziąć tylko do siebie na DT, a nie wydać dalej np do Pani Danusi...nie wiem jak to załatwić. Będzie trzeba go ogłaszać wszędzie gdzie się da..nie wiem.. Najważniejsze, że mam go na oku, i że dochodzi do siebie. Zaczyna na mnie reagować i garnie się do pieszczot. Tyle, że tam nie mogę zbyt długo być, choćby dlatego, że niektóre psy (te co są po dwa, trzy w boksie) gryzą się między sobą walcząc o uwagę człowieka.
  14. Myślałam, żeby skopiowac częściowo tekst z ogłoszeń, pierwszej strony wątku:-) Merytorycznie nie za bardzo świece przykładem. Może ktoś mógłby opracować jakieś nowy chwytający za serce tekst o Aldo:Rose: Zaraz kończe pracę, lecę do schronu, będę wieczorem, jak starczy mi czasu to może coś uda mi się sklecić, lecz uprzedzam nie będzie to nic oszołamiającego:oops:
  15. Dostałam wątek na PW. Jestem teraz w pracy, wieczorkiem przeglądne. Zapisuje.
  16. Ode mnie deklaracja stała 10 zł. Narazie tylko tyle mogę, jak któryś z moich deklarowiczów znajdzie domek, to podniose deklarację Dylanki. Wieczorem znajdę konto i zrobię przelew. Nie mogę, jak patrzę na takie biedne stare czarnuszki :-(
  17. [quote name='LAZY']Fergielka daj znac co z tym foksiem. Cholera by tych wszystkich "właścicieli" wzięła![/QUOTE] Nienawidzę wszystkich nieodpowiedzialnych właścicieli pewnie go wyrzucili z samochodu:angryy: Jeżeli będzie popołudniu to zgarnę go do siebie i będę myśleć co dalej.
  18. Czy Stowarzyszenie Niczyje ma konto na allegro i chciałoby wystawić Aldusiowi aukcję?? wtedy mogę opłacić wystawienie aukcji, lub druga opcja, zrobię Dziadkowi allegro ze swojego konta? Dajcie znać co robimy. Myślę, że jak Stowarzyszenie wystawia takie aukcje adopcyjne, to lepiej to wygląda i ludzie inaczej reagują, jednak jeżeli macie pełne ręce roboty, to wystawie ze swojego prywatnego konta :-)
  19. Jakaś masakra z psimi bidami. Jadę dziś do pracy, a po drodze przy głównej ulicy leży foksio w śniegu, miętosił coś w gębie, myślałam, że ktoś mu rzucił kość..okazało się, że to kamień :-( Nasypałam mu trochę karmy, która zawsze wożę w aucie, jadł łapczywie, chciałam go złapać, zachęcić kabanosikami (które miałam przygotowane dla Mietka :diabloti:) żeby wsiadł do auta, zawiozłabym go chociaż do garażu, ale bał się, nie chciał dać się złapać. Nie miałam zbyt wiele czasu, i tak auta trąbiły na mnie, jak na debila, że biegam za psem! Po powrocie poszukam go, spróbujemy z TŻ go złapać... Tymczasem po 15-tej jadę do Mietka, dam znać co i jak.
  20. Mam kupioną glukozę (taka jak do kroplówek), udka się gotują. Jutro będę w schronie dosłownie przed 16-tą, więc nie wypytam o jego leczenie, bo będą patrzeć na mnie jak na oszołoma, że na koniec pracy zawracam im głowę.. Najważniejsze, żeby mnie do niego wpuścili. Co do wyciągnięcia Mietka, to na moje pytanie czy mogę go zabrać do siebie jako DT wetka odpowiedziała, że ewentualnie jak się wykuruje, i że trzy tygodnie jeszcze będzie leżał...Te wszystkie ich określenia to tak naprawdę nie wiadomo co znaczą: "pies jest leczony", "jak się wykuruje"...:-(
  21. Tak to właśnie jest. Skończyła mu się 14 dniowa kwarantanna to wystawili do adopcji, ale nie wydadzą go zanim nie będzie wyleczony....taka ich polityka :-( I dobra wiadomość od 22-26.02 mam urlop, od soboty będę u Mietka codziennie :-) na dłuższych wizytach :loveu: Chyba, że do tego czasu gu wyciągniemy...
  22. Może ktoś uaktualnić gdzie Aldzio ma ogłoszenia ? jeżeli jest gdzieś na wątku to z góry przepraszam, wieczorem przeglądne dokładnie wątek. Mogę mu porobić nowe, jeżeli są jeszcze jakieś stronki na których nie ma. Mogę mu też zrobić allegro ze swojego konta, jeżeli to zgodne z regulaminem allegro..? Czy takie adopcyjne aukcje może wystawiać tylko fundacja, stowarzyszenie?? Jeżeli macie takie konto to mogę tez opłacić wystawienie aukcji, na allegro więcej ludzi wchodzi, może to byłaby szansa dla Dziadka :-)
  23. Dobra już mam Nemko pisała, ze glukoza i elektrolity i katlis, że roztwór Ringera. Po pracy jadę do apteki, sklepu, ugotuje mu papu, i jutro go odwiedzę.
  24. Tak jak napisała magdola 15 zł/doba, 40 zł odbiór... mój kolega na moja prośbę dzwonił tydzień temu jako zainteresowany adopcją i powiedziano mu, że pies jest w trakcie leczenie, i żeby zadzwonił za jakieś dwa tygodnie się dowiedzieć. Wczoraj gdy powiedziałam wetce, że już trzy tygodnie leży, i że poprawy nie widać, to odpowiedziała, że jeszcze trzy będzie leżał... Proszę, nie róbcie nic na łapu capu, jak każdy zacznie dzwonić to będzie szum wokół niego, a nic dobrego to nie wróży...jutro u niego będę i zobaczymy co dalej... Ktoś pisał na wątku o kroplówkach z elektrolitami..można je kupić w aptece, bez recepty?? zaraz tego odszukam i mu kupię, może będzie można mu podać..
×
×
  • Create New...