-
Posts
5203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by J_ulia
-
[quote name='Monday'] I zróbcie dobre zdjęcia. Takie jak najkolorowsze, przyciągające uwagę. Ludzie na takie chętniej spoglają. [/QUOTE] Zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby zdjęcia były wyraźne. Niestety mój aparat ma bardzo ograniczone możliwości, a suńcia nie podchodzi. Dzisiaj pójdę tam jeszcze raz i postaram się o leprze zdjęcia, mam nadziej ,że pręgusek też będzie. Jeśli chodzi o wiek to z początku patrząc na pyszczek myślałam, że jest to stary pies, ale jak jadł to widziała jego zęby , są w miarę czyste a oczka bystre. Trudno mi określić jego wiek ale na pewno jest młodszy niż na pierwszy rzut oka się wydaje.
-
[quote name='Florentynka']To kup im po kości na tą sobotę - będą miały zajęcie. Najlepiej taki wielki gnat ze szpikiem w środku.[/QUOTE] To jest bardzo dobrzy pomysł, na pewno coś wykombinujemy. Właśnie wróciłam od piesków , a właściwie pieska. Była tylko sunia, bo po Boksu ani śladu, najprawdopodobniej przyszłam ,za szybko ,bo On o tej porze musi robić obchód za jedzeniem :shake:. Podejdę tam jeszcze raz po południu. List nadal w skrzynce. Porobiłam zdjęcia suni jednaki nie są najlepszej jakości gdyż obszczekała mnie z odległości a mój aparat nie ma dobrego przybliżenia. Wysłałam je do Ihabe, bo jeszcze nie opanowałam wklejania:cool1: ale postaram się szybko nauczyć. Sunia jest straszanie płocha więc przy odebraniu chyba nie obejdzie się bez tego gościa co odziedziczył dom.
-
[quote name='Florentynka']A może przynajmniej da się załatać te dziury w siatce, czy jakie tam to ogrodzenie jest? Duża ta posesja? Dużo tych dziur? Przerażają mnie te odstrzały w okolicy, to się może źle skończyć dla psów, lepiej, żeby się nie włóczyły...[/QUOTE] niestety nie da się załatać, płot jest zrobiony ze spruchniałych i powyłamywanych sztachet , a posesja duża... Odstrzały zazwyczaj są w sobotę dlatego, chce im wtedy zostawić szczególnie dużo jedzenia, żeby im do łepetynek nie przyszło iść na łowy. To jedyne co mogę zrobić...niestety,,,
-
[quote name='iwona213']a sunia jest młoda, czy raczej staruszka?? czy psiaki mają schronienie przed deszczem (buda, szopa, itp.)?? Czy spią na gołej ziemi??[/QUOTE] sunie widziałam z odległości , dlatego trudno mi powiedzieć, stwaiał był ,że ma 4-6 lat , choć może się okazać ze sporo mniej. Jest zaniedbana a ciąże musiały zrobiły swoje :-( Ze schronieniem trudna powiedzieć , nie widziałam , ale myślę ,że sunia powinna mieć jakąś budę , bo z tego co wiem ten staruszek co zmarł ponoć bardzo o nią dbał. Na posesje nie mogę wejść ( nawet bym się na razie nie odważyła) a psy przechodzą przez dziury w ogrodzeniu. Jednak Boksik obawiam się ,że może spać pod chmurką :( Bardzo dziękuje za taki odzew i słowa wsparcia. Mam nadziej, że jakieś schronienie się znajdzie. Z moje strony obiecuje, że codziennie pójdę je nakarmić i zrobię zdjęcia, mam zapas na ok tydzień Ihabe obiecał jeszcze coś dorzucić więc na chwile obecną z jedzenie to najmniejszy problem.
-
[FONT="][SIZE=3]Wiecie, co jest najstraszniejsze, że ja powinnam się była zorientować już przynajmniej w lipcu :oops:, a czemu. Bo w lipcu oswoiłam zdziczałego psa, który od jesieni (ponoć) błąkał się w moich okolicach i czasami z daleka widywałam tego, Boksia nawet mu jeść dałam, ale byłam przekonana, że jest czyjś, bo tu jest taki głupi zwyczaj, że ludzie nagminnie wypuszczają psy lub same się wypuszczają na spacer. Nie wyglądał na zabiedzonego. Właśnie teraz się dowiedziałam, że mój "dzikus" również w pewnym okresie na tej posesji przebywał, ale nie miałam o tym pojęcia, bo porzucił ją i przeniósł się w okolice mojego domu jak zaczęłam go oswajać. Dopiero niedawno jak zaczęłam chodzić na spacer z psem inną trasą to się zorientowałam. Ale mam teraz wyrzuty sumienia...[/SIZE] [/FONT]
-
[SIZE=3][FONT="]Piesek jest w Katowicach niedaleko mnie. Zrobiłam szczegółowy wywiad, aż mi wstyd, że się wcześniej nie zorientowałam w sytuacji:oops:. Przybłąkał się na posesje, na której przebywa obecnie jeszcze jeden pies suka w typie owczarka niemieckiego być może szczenna.Właściciel posesji zmarł a jego zięć raz góra dwa razy w tygodniu przyjeżdża ją karmić... Brak słów. Ponoć sukę chciał oddać do schronu, ale zarządzali od niego 200 zł i stwierdził,że mu się to nie opłaca:angryy:. Sytuacja prawna suczki jest niepewna, więc na razie nic nie można za bardzo zrobić. Bajka w sprawie suczki postara się pomóc za co jej ogromnie dziękuje. Boje się jednak o psiaka, jest w miarę bezpieczny tzn. posesja jest mocno na uboczu, a droga nie jest za bardzo uczęszczana, ale psy kłusują z tego, co się dowiedziała, a teraz w tych okolicach jej prowadzony odstrzał bażantów i dzikówi- tego się najbardziej boje. Wczoraj byłam je karmić i dzisiaj w towarzystwie Ihabe, która poratował mnie zapasem karm. Będę tam jutro z samego rana je nakarmić i zrobię zdjęcia. [/FONT][/SIZE]
-
[CENTER][CENTER][SIZE=4][FONT=Calibri][COLOR=Magenta][SIZE=5][COLOR=DarkOrange][COLOR=SeaGreen]Staruszek z ADHD Pręguś po 14 miesiącach doczekał się na swój dom!!![/COLOR][/COLOR][/SIZE][/COLOR][/FONT][/SIZE] [/CENTER] [U][B] A oto Pęguś [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/5918/dsc0552.jpg[/IMG] [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/2381/dsc0187a.jpg[/IMG] [/B][/U] [U][B][SIZE=5][COLOR=SandyBrown] Rozliczenie post nr 2[/COLOR][/SIZE][/B][/U] [LEFT] [B][FONT=Arial][SIZE=4] [/SIZE][/FONT][/B][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] ============================================================ HISTORIA PRĘGUSIA [/COLOR][/SIZE][/FONT][/LEFT] [/CENTER] [LEFT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black]Ile czasu trzeba żeby ktoś zauważył niepozornego, spokojnego pieska włóczącego się po okolicy? Z początku nawet zadbanego z zieloną obróżką, który podbiegał to każdego z nadzieją na najdrobniejszy nawet kęs jedzenia. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Ile? [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] W Polsce, bardzo długo. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Dni mijały, później miesiące, pół roku a piesek dzień w dzień pokonywał tą samą trasę w poszukiwaniu jedzenia, ale coraz bardziej wychudzony i już bez swojej obróżki. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] W końcu znalazł "schronienia" na opuszczonej posesji z dala od ludzkich oczu zamieszkanej przez równie jak On opuszczonej suczki podobnej do owczarka niemieckiego ( widać,że urodzi lub urodziła i to nie pierwszy raz), której właściciel w lutym zmarł, a rodzina tylko raz- dwa razy w tygodniu przyjeżdża dokarmiać. Zima się zbliż, a jemu oprócz głodu, samotności i strachu doskwiera coraz bardziej zimno i bez pomocy nie ma szans przetrwać tej zimy. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Piesek boi się ludzi, lecz jedyny akt "agresji”, na jaki jest się w stosunku do niego zdobyć to szczęknąć za ogrodzenia, lecz na widok jedzenia, rzuca się na nie łapczywie i jest mu obojętne, co się wokół niego dzieje byle, ktoś mu tego cennego jedzona nie zabrał. Serce żal ściska jak się na to patrzy. Piesek jest nieduży, w jego żyłach na pewno płynie krew bokserka i chyba tylko wygląda na starego z powody siwizny na pyszczku i widocznych pod skórą żeberek, ale jego ząbki są w miarę czyste, a oczka bystre mimo miesięcy poniewierki, [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Musze się przyznać,że ja też z początku myślałam, że jest to czyjś pies, który po prostu został wypuszczony przez właściciele, lub też sam poszedł się "wybiegać” , co niestety w moim sąsiedztwie jest nagminne:mad:. Jednak po pewnym czasie, zaczęło mnie to niepokoić i wybrałam się na rekonesans. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] To, co się dowiedziałam przeraziło:placz: mnie. Okazało się, że pies ten razem z suczkom już parę miesięcy się błąkał, najbliżsi sąsiedzi wiedzieli, co się dzieje, ale ŻADEN ABSOLUTNIE ŻADEN nie pofatygował się nawet ,żeby poinformować odpowiednie służby, bo przecież to TYLKO PSY i nie ich interes. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Ja niestety nie mogę go wziąć do siebie:placz:, bo na stanie ma 3 koty i dwa psy, a w sobotę przyjeżdża do mnie kolejny, na tymczas. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/LEFT] [CENTER][LEFT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black]Dlatego bardzo proszę o pomoc o znalezienie DOMU STAŁEGO:placz:. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [LEFT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/LEFT] [CENTER][LEFT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black]Pies po zaledwie trzech dniach dokarmiania, okazał się niesamowitym przytulakiem[/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black], [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black]spragnionym kontaktu z człowiekiem,a przy tym jest bardzo spokojny. Jest starszym pieskiem , ale ma jak na swój wiek świetna kondycje! Bez oporu dał sobie zajrzeć [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] w zęby i uszy. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Teraz jest w hoteliku gdzie pokazuje na każdym kroku, że jest psem niesamowicie pro-ludzkim mimo swoich doświadczeń, łagodnym w stosunku do innych psów, spokojnym i zrównoważonym. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Lubi dzieci. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Uwielbiającym głaskanie, przytulanie, wchodzenie na kolanka Nawet najboleśniejsze zabiegi weterynaryjne znosi bez jakichkolwiek oporów. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Ładnie chodzi na smyczy, pięknie jeździ autem. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] Jednego czego mu teraz potrzeba do własna rodzina i ciepły kąt gdzie mógłby przeżyć ostatnie i zapewne NAJSZCZĘŚLIWSZE lat swojego psiego życia. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/LEFT] [SIZE=3] [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=Black] [/COLOR][/SIZE][/FONT] [/SIZE][/CENTER] [/LEFT] [/CENTER]
-
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak tam po konsultacji u drugiego weta? Potwierdził opinie pierwszego? Ps: dobrze mieć taką sąsiadkę , która nie przeszła obojętnie obok tych piesków i okazał im serca i zainteresowanie, czego nie zrobiła niestety rodzina właścicielki, której tylko na mieszkaniu zależało:shake:. -
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[FONT="]Witam wszystkich serdecznie, to u mnie Figa ma zapewniony domek tymczasowy. Do towarzystwa zaś dwa psy i trzy koty:cool1:. Mam tylko nadzieje, że się dogadają, chociaż nie przewiduje większych komplikacji, bo oprócz najstarszego kocura wszystkie pozostało są raczej tolerancyjne -cóż nie mają wyjścia:p. Sąsiedzi, co prawda stwierdzą, że już do końca nam odbiło, ale kto by się nimi przejmował:eviltong: . Rozmawiałam dzisiaj z moją wspaniałą panią weterynarz ( przy okazji jak byłam ściągać szwy mojemu Tośkowi) na temat Figi. Pani dr powiedziała, jeżeli suncia będzie miała do wykonania rutynowe zabiegi (np. zmian opatrunków czy wyciąganie szwów) to ma je u Niej gratis. Jeśli trzeba będzie coś wykonać na szybko, a nie będzie można dojechać do Gliwic to zając Ją- za symboliczną cenę. Czekamy już na pieska i mamy nadziej , że guzki Figi okażą się nie groźne. Pozdrawiam J_ulia [/FONT] -
Mam trzy koty i wszystkie uwielbiają w łóżeczku z Pańciom, a najlepiej na Pańci. Jak leży Malutka jest ok tylko 2 kg, jak Kiziol gorzej bo ponad 3 kg , ale jak Tosiu... ojjj te 6 kg to człowiekowi oddech potrafi odebrać:cool3:. Ale mówię wam przynajmniej mam ciepło:eviltong: jeden na piersi, drugi przy boku , a trzeci na stopach-idealne rozwiązanie na zimę. Tylko w lato trochę gorzej...
-
Jak bardzo jestescie przywiazani do swych czworonogow???
J_ulia replied to Beamic's topic in Owczarek niemiecki
Bardzo, oj bardzo. Jak gdzieś wyjeżdżam to pierwsze jak dzwonie do domu to: co u zwierzaków..... a dopiero później po wyczerpującej odpowiedzi -> co u ciebie :cool3:. -
Witam, u mnie jest Cola i Baton :cool3:
-
Pilnuje , pilnuje... a co ma robić za bardzo kocham te moje bestie. [U]Niektórzy [/U]sąsiedzi ( niegroźni;)) nawet twierdzą ,że za bardzo ponieważ: 1. wychodze z nimi dwa razy dziennie na spacer (sąsiedzi: po co przecież taki duży ogród macie?! Jak je tak będziesz wyprowadzać to później z domu będą uciekać:crazyeye:) 2. szkolę psy (sąsiedzi: po co się tak wysilać:roll: ) 3. wykastrowałam i wysterylizowałam[U][COLOR=black][/COLOR][/U][COLOR=black] [/COLOR](sąsiedzi: po co? suka musi mieć młode:angryy: a pies na dziewczynki iść) 4. najgorsza zbrodnia: moje psy w zimą na spacer chodzą [U]w butach[/U], bo u nas niemiłosiernie solą drogi sypią tak ,że o dłuższym spacerze mowy nie ma bo psiaki zaczynają łapy piec (sąsiedzi: wariatka!:p). Oczywiście to opinie tylko niektórych sąsiadów raczej tej starszej daty których psiaki poza własną budą, łańcuchem lub kojcem (jak mają szczęście) świata nie widziały. Całe szczęście powoli to się zmienia i w okolicy coraz więcej nowych mieszkańców , którzy też są takimi "wariatami". Póki co załatwiła atrapę kamery.
-
[LEFT] Bardzo dziękuje za dobre rady. Pomysł z kamerą nakierowaną na dzielący nas płot wykorzystam. Niestety w tym przypadku owo I NIC... znaczył tyle ,że nie mam dowodów ani świadków, że taka sytuacja miała miejsce, może jakby mnie pobiła albo powyzywał przy świadkach to co innego:angryy:. [/LEFT] Na razie poczyniliśmy inne kroki, a mianowicie "mały szantaż". Koniec naszej ziemi wchodzi klinem w ziemie sąsiadów i jeśli nie sprzedamy lub nie wyrazimy zgody na przeprowadzenie tam drogi to rodzina od tego sąsiada nie będzie miała możliwości sprzedania dużego fragmentu bardzo atrakcyjenie położonego terenu po zabudowę. Oj długo poczekają... :diabloti: Nie muszę dodawać ,że na sprzedaży bardzo im zależy, a innej możliwości przeprowadzenia drogi nie mają :cool3:.
-
Byłam na policji, zgłosiłam ( złożyłam zawiadomienie na piśmie i poprosiłam o podpisanie mojej kopii ) i nic... Okazuje się ,że tego "pana" policja dobrze , ale na razie nic nie może zrobić:angryy:. To istna paranoja mam wielki ogródek, dobrze ogrodzony i na chwilę obecną moje psy chodzą po nim w kagańcach albo ze mną:shake:, bo boje się ,żeby im czegoś zatrutego nie rzucił. A najgorsze jest to ,że dowiedziałam się ,że parę lat temu innemu sąsiadowi ZABIŁ PSA, małego kundelka, pobił go sztachetą od płotu:placz:. I jak tu się nie bać mając takiego wariata za płotem:-(.
-
Z tego co wiem to ma papiery na to, że jest chory psychicznie ( załatwione na lewo- z powodu rety)... chwali się tym wszystkim w okolicy. Bez łapówki te papiery powinien dostać. A co do mieszkania w bloku to i to przerabialiśmy. Mieliśmy sąsiada piętro wyżej który systematycznie nas zalewał, podlewał nasze pelargonie na balkonie naftą, pozwalał swojemu jamnikowi załatwiać się na naszej wycieraczce. Szkoda gadać. Po zmianie mieszkania na dom jeśli chodzi o sąsiad to wpadliśmy z deszczu po rynnę. Inni sąsiedzi są do rany przyłóż i żyjemy w zgodzie a psy nikomu nie przeszkadzają bo sami mają swoje pozamykane często w kojcach i szczekające w nocy.
-
Jutro z samego rana pojadę na policję. Niestety ta sytuacja ciągnie się od lat i niestety nie dotyczy tylko psów. Wyrzucał nam gnój pod płotem tam gdzie mieliśmy basen (zlikwidowaliśmy go), podcinał winorośle, przerzucał śmieci... Później się uspokajał. Ale dzisiaj po raz pierwszy zrobił to w tak bezpośredni sposób. Naprawdę się wystraszyłam również o siebie- a niestety mój Baton dobrym obrońcą nie jest.
-
Witam, nie jestem pewna czy w dobrym wątku to pisze , ale mam nadziej że pomożecie:placz:. Sytuacja wygląda tak. Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych i posiadam dwa psy. Staruszkę 13 letnią mix owczarka niemieckiego i przygarniętego 3 miesiące temu średniej wielkości pieska. Psy mieszkają z nami w domu, a po placu biegają tylko w dzień. Ogólnie są bardzo spokojne i szczekają tylko wtedy gdy ktoś za blisko podejdzie do bramy i niestety ZAWSZE na JEDNEGO mojego sąsiada. Szczekliwość ta nie jest bezpodstawana ponieważ ów sąsiad sobie na nią zasłużył tzn: - starszy je petardami - leje wodą - rzuca kamieniami - i prowokuje Oczywiście robi to wtedy gdy nikogo z nas nie ma na placu:shake:. Dodam jeszcze. że jest alkoholikiem. Nasze interwencje u matki, siostry która jest właścicielką sąsiedniego domu- nic nie dały. Lecz to nic z sytuacją która miała miejsce dzisiejszego wieczoru. Wracałam z mniejszym pieskiem ( starszy ma już problemy ze stawami i został w domu) bardzo łagodnym ze spaceru. Nagle niedaleko od domu wyskoczył na mnie tenże sąsiad z krzykiem i wymachując pięściami grożąc , że jeżeli psy nie przestaną szczekać gdy On jest na swoim placu to je pozabija. Dodam, że mnie wyzała od k@%$w. Naprawdę się wystraszyła i wiem, że jest zdolny do tego by zrobić moim psom krzywdę. Co mam robić? Czy zgłosić to na policje? Czy to już jest groźba karalna? Proszę o pomoc.
-
[SIZE=1]Wątek przejęty 11 sierpnia 2010 r.[/SIZE] [SIZE=2][QUOTE]Opis BajkiB z 09-09-2009 r. Ruda to średniej wielkości sunia.Wyrzucono ja z samochodu w Mierzęciccach.Ot historia jakich wiele.Państwo na wczasy,a tu psia przeszkoda.W drodze na lotnisko trzeba pozbyć sie kłopotu.Wystraszone,nieszczęśliwe psisko przyplątało sie do duzego sklepu.Litościwe sprzedawczynie nakarmiły,dały pić,ale przygarnąc nie mogły.Położyły choć karton na schodach,a w nim kocyk.I tak sunia koczowała kilka tygodni,a sprzedawczynie szukały pomocy.Nikt jednak nie chciał suni,bo okazało sie szybko,ze spodziewa sie potomstwa.Mała miała jednak szczęście,bo sąsiad moich rodziców dowozi do owego sklepu towar.Powiadomił mnie i poprosił o pomoc.Niestety,nie było suni gdzie zabrac.Ta sprawa dosłownie spędzała mi sen z powiek.Psi Anioł czuwał jednak nad Ruda-bo tak nazwały ja ekspedientki-gdyz udało wyadoptować sie nasza szile,a opikujący sie nia ludzie zgodzili sie przyjać sunie do DT. Ruda jest w zaawansowanej ciązy i niestety musimy juz poczekac na urodzenie szczeniąt.Jestem niesamowicie wdzieczna Pani Joasi i jej mezowi,ze zdecydowali sie zaopiekowac Ruda w takiej sytuacji,majac swoje zwierzęta w domu.Trzeba naprawde mieć wielkie serce. Ruda pilnie potrzebuje wsparcia.Musimy zapewnic jej dobre wyzywienie,leczenie a w przyszłości sterylke.Prosimy o pilna pomoc.[/QUOTE][/SIZE] [CENTER][CENTER][B][SIZE=3]Ruda i Krejzi już prawie rok szukają domu.[/SIZE][/B] [/CENTER] [B][SIZE=3] [U]RUDA- ma dom![/U] [/SIZE][/B]wiek: 3-4 lata rasa : kochany kundelek Polski waga: ok. 15 kg wysterylizowana: tak odrobaczona:tak zaszczepiona:tak Opis charakteru: na chwilę obecną to bardzo dobrze ułożona , grzeczna i niekłopotliwa panienka. W domu tymczasowym nauczono ją czystości i podstawowych komend: ślicznie daje łapkę , siada, kładzie się , bez problemu wraca na zawołanie. Na dworze to wulkan energii jest to pies , który musi się wybiegać. Długie spacery, bieganie czy wycieczki rowerowe to jest to. W domu zaś to uosobienie spokoju , jej lubionym miejscem wypoczynku są ludzkie kolana a głaskanie najlepszą nagrodą. Bardzo dobrze dogaduje się z innymi psami, lubi koty, a w stosunku do dzieci jest bardzo cierpliwa i wyrozumiała. [B][SIZE=3] [/SIZE][/B] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/887/dsc0608m.jpg[/IMG] [U][SIZE=3][B]KREJZI [/B][/SIZE][/U]wiek: 9 miesięcy rasa: kundelek Polski waga: ok. 14 kg sterylizacja: TAK odrobaczanie: TAK szczepienie: TAK Opis: Krejzi od początku była pechowcem ... jeżeli można to tak nazwać. W wieku ok 3 miesięcy gdy była na spacerze ugryzła ją wolno puszczona i nie pilnowana suka w typie husky, konieczna była operacja przepukliny. Jako ostatnia z rodzeństwa znalazła dom, wydawało się ,że bardzo dobry . Młode małżeństwo (wyglądające na sympatyczne i odpowiedzialne) ... jednak po czterech miesiącach podając, że ich dziecko ma uczulenie na sierść oddali Krejzi ( dodam ,że w tym domu były 4 koty...). Krejzi do wróciła do TD i okazało się, że ma poważne braki socjalizacyjne i potwornie boi się ludzi... Miesiące ciężkiej pracy w TD dały rezultaty, przed Krejzi jeszcze dużo pracy , ale na chwilę obecną przestał bać się człowieka, relacje z obcymi psami układają już lepiej, zna podstawowe komendy i załatwianie się w domu to już incydenty , a nie norma. Jeszcze dużo pracy przed nią , ale jest na dobrzej drodze. Na dworze to jak mamusia jest wulkan energii , wszędzie jej pełno . Uwielbia biegać, pływać i biegać przy rowerze. W domu zaś bardzo ładnie potrafi się wyciszyć. [IMG]http://img257.imageshack.us/img257/6330/dsc0617y.jpg[/IMG] Więcej zdjęć dziewczynek na stronach 11-13. Tekst do ogłoszeń dla Rudej na stronie 14. Tekst do ogłoszeń dla Krejzi na stronie 15. [B][U]Ogłoszenia na portalach:[/U][/B] [SIZE=3][SIZE=2][U][URL="http://www.karusek.com.pl/ogloszenia.php"]http://www.karusek.com.pl/[/URL] [URL="http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=61858"]http://kupiepsa.pl/[/URL] [URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/[/URL] [URL="http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Ruda,18065"]http://www.cafeanimal.pl/[/URL] [URL="http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=30826"]http://portal.animalia.pl/[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,17811,Lw==.html"]http://www.adopcjapsa.pl/[/URL] [URL]http://www.mammisia.pl/[/URL] [URL="http://www.morusek.pl/ogloszenie/25532/podglad/"]http://www.morusek.pl/[/URL] [URL="http://www.eoferty.com.pl/uroczy_rudzielec_szuka_swojego_miejsca_na_ziemi_194344.html"]http://www.eoferty.com.pl/[/URL] [URL]http://www.adopcje.org/[/URL] [URL="http://katowice.olx.pl/item_page.php?Id=104937560&g=6"]http://katowice.olx.pl/[/URL] [URL="http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=4371942&cid=170"]http://www.kupsprzedaj.pl/[/URL] [URL="http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=125711"]http://www.neeon.pl/[/URL] [URL="http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/2/Katowice/"]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/[/URL] [URL]http://www.drobne.centrumofert.pl/[/URL] [URL="http://www.cret.pl/node/55020"]http://www.cret.pl/[/URL] [URL]http://www.ojej.pl/[/URL] [URL="http://katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Uroczy-Rudzielec-szuka-swojego-miejsca-na-ziemi-W0QQAdIdZ217132565"]http://katowice.gumtree.pl/[/URL] [URL="http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/1684018-uroczy-rudzielec-szuka-swojego-miejsca-na-ziemi/"]http://zwierzeta.i-bazar.pl/[/URL] [URL="http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=84144"]http://www.najpewniej.pl/[/URL] [URL="http://www.nalepka.info/1,2729,ogloszenie.html"]http://www.nalepka.info/[/URL] [URL="http://www.mamoferte.pl/ogloszenia,psy_koty,806,1,uroczy_rudzielec_szuka_swojego_m,26151.html"]http://www.mamoferte.pl/[/URL] [URL="http://katowice.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/uroczy-rudzielec-szuka-swojego-miejsca-na-ziemi,id3d36f3gdee1d.html"]http://katowice.cwirek.pl/[/URL] [URL="http://www.1001ogloszen.pl/ogloszenie/93/95/30670.html"]http://www.1001ogloszen.pl/[/URL] [URL="http://www.e-anonse.org/ogloszenie-20100713085221-uroczy_rudzielec_szuka_swojego_miejsca_na_ziemi.html"]http://www.e-anonse.org/[/URL] [URL="http://www.ogloszenia-24h.pl/ogloszenie-20100713155435-uroczy_rudzielec_szuka_swojego_miejsca_na_ziemi.html"]http://www.ogloszenia-24h.pl/[/URL] [URL="http://petsy.pl/ogloszenia/13/1/34/8012.html"]http://petsy.pl/[/URL] [URL="http://www.pineska.pl/?controlCode=cd12b8500140fb5c532a91c2c14645cf&id=78380&do=confirm"]http://www.pineska.pl/[/URL] [URL="http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Pozostale/Oddam/Uroczy-Rudzielec-szuka-swojego-miejsca-na-ziemi.html,166536"]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/[/URL] [URL]http://www.allegro.pl[/URL] [/U][/SIZE][/SIZE][LEFT]Wpływy (przewidywane): 72 zł- bazarek ANETTTA Wydatki: 150 zł sterylizacja 112 zł długi za niezapłacone faktury 59,99 zł chip dla Rudej 200 zł operacja Krejzi ------------------ [U][B]minus 449,99[/B][/U] [/LEFT] [SIZE=3][SIZE=2][U][B][SIZE=3] RUDA I KREJZI POZOSTAJĄ POD OPIEKĄ FUNDACJI "EMIR"[/SIZE][/B] [/U][/SIZE][/SIZE] [SIZE=3]Adres:[/SIZE] Oddział, ul. Słoneczna 4, 96-321 Żabia Wola [SIZE=3][B]Konto Fundacji:[/B] Bank Śląski O/Grodzisk Maz. [/SIZE] [SIZE=5][SIZE=3]88 1050 1924 1000 0022 6878 6056 [U]Z dopiskiem:[/U] Dla Rudej i Krejzi + nick z dogo [/SIZE] [/SIZE][LEFT][B][U]Kontakt w sprawie adopcji:[/U][/B] tel: 668-39-29-25 mail: [EMAIL="emir.katowice@o2.pl"]emir.katowice@o2.pl[/EMAIL] [/LEFT] [SIZE=3][URL="http://www.karusek.com.pl/ogloszenia.php"] [/URL][/SIZE] [/CENTER]