-
Posts
299 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ojsterek
-
Zdziwiła się bardzo gdy na śnieg wlazła, zaczęła skakać i próbowała go zjeść :lol: ale chyba nie za bardzo mogła go ucapnąć bo jej się w pysku rozpuszczał hihi Na ubranie polujemy. Jak mi się podoba to nie ma rozmiaru albo jest piękna bluza ale z bawełny a ja chcę ocieplany ortalion co by nam Lincia nie zawilgotniała w czasie zamieci śnieżnych :cool3:
-
Oj dziewczyny wklejcie Wasze psiaki w tych ciuchach :loveu:
-
Pierwszy śnieg Liny :loveu: [IMG]http://c88.grono.net/93/244/gallery-86871097-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c33.grono.net/243/42/gallery-86870929-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/65/41/gallery-86870932-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c0.grono.net/117/124/gallery-86870927-500x500.jpg[/IMG]
-
[B]Polcia [/B]- wynika z tego, że chłody Ci służą, może uda Ci się rzucić palenie? :cool3: Ja też dziś siedziałam na allegro i innych sklepach internetowych i jest sporo większych ubranek no ale rzeczywiście tak bez przymierzania można nie trafić w rozmiar. No i niektóre są super drogie :cool1:
-
[B]dece[/B] - Ty kiedyś spisz? ;) Baster jaki duży facet i jaki ma długi ogonek :-o umie nim machać ? :razz: Bo Lina w ogóle nie używa swojej tylnej części ciała aby okazać radość, wymachuje jedynie uszami :loveu:
-
[B]kamill_ku[/B] - ja już kupiłam ta koszulinkę :loveu: jak mieć hopla na punkcie własnego psa, to na całego :lol: hihi
-
[IMG]http://c33.grono.net/148/210/gallery-86412506-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c0.grono.net/143/146/gallery-86412512-500x500.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://c0.grono.net/186/35/gallery-86412161-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c33.grono.net/211/42/gallery-86412170-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b12.grono.net/62/207/gallery-86412296-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b62.grono.net/81/185/gallery-86412298-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b12.grono.net/52/171/gallery-86412493-500x500.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://c50.grono.net/217/48/gallery-86412096-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/249/144/gallery-86412085-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c33.grono.net/166/179/gallery-86412090-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/34/81/gallery-86412134-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b12.grono.net/19/22/gallery-86412155-500x500.jpg[/IMG]
-
Linkowe zęby i inne foteczki: [IMG]http://b12.grono.net/204/94/gallery-86411904-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b12.grono.net/244/214/gallery-86411914-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c33.grono.net/51/56/gallery-86412014-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c33.grono.net/24/128/gallery-86412024-500x500.jpg[/IMG]
-
[B]dece[/B] - musisz podpytać moderatora. Ja zaraz spróbuję dorzucić Linkowe fotki, zobaczę czy u mnie nie będzie problemu. My za godzinę jedziemy na kolejne zajęcia psiego przedszkola. Trzymajcie kciuki aby był jakiś postęp :roll:
-
Szkolenia,ćwiczenia-czyli jak wychować bostonka.
ojsterek replied to ojsterek's topic in Boston terrier
[B]Polcia[/B] - jeszcze nie mamy tej drugiej Linki ;) więc póki co ćwiczymy bez niej. Fredek na diecie, oj oj, współczuję, głodny Boston to zły Boston ;) hihi [B]Pocia[/B], może przygotuj my pułapki. Ja bym specjalnie rozłożyła jakieś porcje jedzenie na trawniku gdzie wychodzisz na spacer ale jedzonko to posypałabym czymś niesmacznym. My mamy taki preparat w sprayu na obgryzanie mebli, który na Lincie działa. Może więc i kawałek chleba spsikany takim preparatem nauczy Fredka, że to co na dworze w trawie jest "fe" a od panci pycha :p -
Witaj [B]dece[/B] :lol: Widzę, że Baster ma charakter Linuszkowy, jak radzisz sobie z odciąganiem go od ludzi i psów? Przychodzi na zawołanie? My z Liną ćwiczymy ale są dni, gdy wydaje mi się to całkiem bez sensu :cool1: Wrzuć koniecznie zdjęcia do Galerii :)
-
Szkolenia,ćwiczenia-czyli jak wychować bostonka.
ojsterek replied to ojsterek's topic in Boston terrier
[B]ty_kwa[/B] dzięki za wskazówkę. Zaraz kupię Lince linkę :lol: i będziemy ćwiczyć. -
No właśnie, jest ciężko aaale kilka miesięcy temu widziałam ogłoszenie na allegro dotyczące szczeniaków Bostonkowych i ojcem maluchów był właśnie seal'owy piesek. Wszystkie szczeniaki były jednak czarne po mamusi ale jest jakiś trop :cool3: Znalazłam jeszcze Bostonka w kolorze "cream" [IMG]http://www.colorfulbostons.com/sitebuilder/images/creamie_boy-131x156.jpg[/IMG] [IMG]http://pics.hoobly.com/full/WAS2SIXRT2N9H32FPZ.jpg[/IMG] i "red" [IMG]http://cdn-www.dailypuppy.com/media/dogs/anonymous/19751/20090225253419_DSC_0603.jpg_w450.jpg[/IMG] A tu rozkoszny "blue" [IMG]http://www.dogguide.net/dog-pictures/wp-content/pics/09052007-fiona/Picture%20364.jpg[/IMG]
-
Jeśli znajdziecie hodowlę, w której urodziły się nietypowe Bostonki, np. z umaszczeniem "seal": [IMG]http://www.bostonterrierhub.com/image-files/061808-kasanova1.jpg[/IMG] albo z przewagą bieli: [IMG]http://www.gotpetsonline.com/pictures-gallery/dog-pictures-breeders-puppies-rescue/boston-terrier-pictures-breeders-puppies-rescue/pictures/boston-terrier-0088.jpg[/IMG] albo niebiesko-szare: [url]http://www.creambostonterrier.com/DSC04770newx_op_800x695.jpg[/url] albo z niebieskim oczkiem: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/42/83446993_d7d8dad049.jpg[/IMG] Dajcie znać :loveu: Może pod względem wzorca nie są one wszystkie idealne ale są osoby, chętnie zaopiekują się takim cudakiem. Ja szukam już od dawna ale w Polsce jeszcze mi się nie udało wypatrzyć takiego Bostonka.
-
Mam nadzieję, że można założyć taki temat :cool3: Jeśli macie namiary na jakieś fajne akcesoria "bostonkowe", ładne ubranka, ciekawe smycze, obroże, miski, posłanka albo kubki lub bluzki z nadrukiem naszej ukochanej rasy, dajcie znać :kciuki: Ja uwielbiam takie rzeczy i żałuję, że w Polsce mamy taki mały wybór jeśli chodzi o akcesoria dla psów, nie mówiąc już o tematycznych dodatkach, jak na przykład tutaj: [url=http://www.cafepress.com/littlebeasts/45642]Bergamot in Bunny Slippers : Boston Terriers - LittleBeasts Designs and Art[/url] albo tutaj: [url=http://www.bostonterriergifts.com/boston_terrier_dog_lover_gifts.html]Boston Terrier Dog Gifts for Boston Terrier dog lovers.[/url] Ale jeśli coś ciekawego wpadnie Wam w oko, np. piękna turkusowa miseczka albo żarówkowo-żółta obróżka, podajcie namiar :D
-
A my z Lincią ćwiczymy coraz częściej to nieszczęsne przywoływanie. Działa, gdy wiem, że robimy "sztuczki" i że będzie nagroda. W innych sytuacjach jest dużo gorzej. A ćwiczymy na razie tylko w domu, gdzie przecież nic jej nie rozprasza :cool1: W poniedziałek mieliśmy dodatkowe zajęcia teoretyczne psiego przedszkola. Były to świetne 2 godziny, dostaliśmy kilka książek o szkoleniu psów do przejrzenia i znalazłam dwa ćwiczenia na przywoływanie, może dziś uda się je wprowadzić w życie, bo następne szkolenie już w niedzielę i chciałabym widzieć już różnicę :roll: W ogóle ta moja Lina to jest taki "pierun" i uparciuch. Wasze Bostony też czy tylko mi się trafiła czarna owca? ;)
-
Suuuperowo :lol: W końcu się doczekaliśmy :cool3:
-
Moja Lincia już "wisi" w bazie. Niedługo zaktualizuję jej zdjęcie, bo już nie jest taką małą kluseczką jak na stronce :razz:
-
Czy Wam też tak dziwnie działa dogomania? (nie wyświetla się spora część znaków?) Od godz. 12 żadnego posta więc może tak. My już po przedszkolu. Pani J. zainteresowała się na początku Lincią, pewnie ze względu na Freda, którego bardzo dobrze kojarzy i już na wstępie dowiedziałam się, że ulubieńcem małego gryfonika pani J. jest właśnie Fred :eviltong: Oczywiście Lina też już go/ją bardzo polubiła i najchętniej zaczepiała właśnie tą psinkę. I z wzajemnością, bo pewnie Fredek pozostawił miłe wspomnienie o czarno-białych diablikach :diabloti: Tak jak myślałam, Lina była największym szalejem. Gdy inne psy stopowały, zatrzymywały się przy właścicielach, Lina biegała między wszystkimi i zaczepiała każdego psa. Upodobała sobie też brązowego labradora, który również był bardzo chętny do wspólnych szaleństw i strasznie go wymęczyła. Miała chwile, gdy jak piorun biegała między ludźmi, przewróciła w ferworze zabawy dziewczynkę, pare razy zderzyła się z innymi psami no i ogólnie to wcale nie miała ochoty do nas przychodzić... W ogóle nas nie szukała, czuła się bardzo, bardzo pewnie. Nie groźni jej byli odganiający ją właściciele innych psów, odpychanie ręką traktowała jak zabawę i nie było na nią siły :cool1: Zasadniczo podczas ćwiczenia przywoływania rozejrzała się za nami, może z raz. Musimy z nią dużo dużo ćwiczyć, teraz wiemy przynajmniej jak to robić. Musimy sprawić aby zaczęła się nas pilnować bo inaczej, jak to powiedziała p. J. trzeba będzie zawsze chodzić z psem na smyczy a to byłoby straszne :shake: Pod koniec zajęć mocno się rozpadało więc wszyscy pobiegli do aut i zajęcia skończyły się trochę szybciej no ale nie było sensu moknąć. Lina była bardzo zadowolona, uśmiech od ucha do ucha, nie straszny był jej żaden pies ani człowiek, wszystko robiła po swojemu i świetnie się przy tym bawiła. Stwierdziliśmy z moim TŻ'tem, że ona po prostu wiedziała, że jesteśmy obok i nic jej nie grozi, od teraz będziemy jej się chować na spacerach aby zwracała na nas większą uwagę. Ogólnie Linusia to jest naprawdę mądry piesek i może w tym problem :roll: Jest też bardzo niezależna i ogólnie świetnie sobie radzi ze wszystkim sama. Nie jest to pies, który potrzebuje przewodnika, ona sama sobą przewodzi :razz: Wszystkich sztuczek nauczyła się mig. Przybijania "piątki" w ciągu 3 minut, wie co znaczy "czekaj", "fe", "zostań" umie usiąść na komendę, położyć się, podać jedną, druga łapkę, turla się i robi to z dużą ochotą, błyskawicznie ale za nic nie chce do nas przychodzić a to jest przecież najważniejsze :oops: Ona nawet gdy stoi przede mną w odległości 50 cm, to nie przychodzi gdy ją wołam. Gdy siedzi na końcu kanapy a wołam ją na kolana też nie przychodzi. Przyjdzie ale po 30 sekundach od chwili gdy przestanę ją wołać, musi sama chcieć i tyle. Ale taka była już od samego początku, wielka indywidualistka. Gdy przyjechaliśmy po nią do hodowcy, wszystkie szczeniaki nas osaczyły, wspinały się na kolana, domagały pieszczot a Lina chodziła sobie po pokoju, zwiedzała zakamarki, napiła się wody, zrobiła siku :eviltong: a na nas spoglądała smętnym wzrokiem, nie robiliśmy na niej wrażenia. Przychodziła co jakiś czas ale gdy sama wyraźnie miała na to ochotę. No to takie mam przemyślenia po pierwszych zajęciach w przedszkolu, mam nadzieję, że trening przyniesie jakieś efekty... P.S. Zdjęć nie ma, wzięłam aparat ale... rozładowany :p
-
[quote name='ty_kwa']Zmierzyłam Dina :p. W kłębie ma 40cm, obwód klatki -50cm. A sklepach tylko ubranka w rozmiarze yorka :cool3:.[/quote] Jest sporo sklepów internetowych z dużym wyborem większych ubranek. U nas w Łodzi na czwartkowej giełdzie też jest spory wybór i chyba tam zajrzę w przyszłym tygodniu. Jeśli znajdę coś ciekawego, dam znać :cool3: A Dino ładnie jest duuuuży :crazyeye: Klata jak u Pudziana ;) [quote name='kamill_ek'] a jak wyglada u was higiena zabkow??[/quote] Jeśli chodzi o mycie to jeszcze się za to nie zabraliśmy :cool1: Lincia ogólnie nie lubi gdy zagląda jej się do pyska. Niedawno w ogóle zaczęła pozwalać oglądać swoje zęby ale też pozwala tylko chwilę, później kręci nosem a nie chcę jej do niczego zmuszać więc powoli ćwiczymy :roll: Ale ma kilka wełnianych sznurków i sporo smakołyków czyszczących zęby więc liczę na to, że nie będzie tak źle z jej kiełkami. A za trochę ponad 2 godzinki zaczynamy pierwsze zajęcia psiego przedszkola. Już widzę Linę jak będzie szaleć :painting: mam tylko nadzieję, że nie będzie najbardziej niegrzecznym psiakiem :eek3: Muszę naszykować jej dużo smakołyków. Bierzemy aparat więc jeśli będzie można obstrykamy naszą ekipę i wrzucę fotki wieczorem :razz:
-
Hehe, gratuluję Fredkowi zadartej kuloski :cool3: Co do ubranek, to ja również się nad tym ostatnio zastanawiałam. Lina też manifestuje niezadowolenie z kiepskiej pogody. Gdy pada deszcz, to wyjście na siku przebiega mniej więcej tak: Otwieramy jej drzwi od tarasu, Linka widzi, że pada, spogląda na mnie smętnym wzrokiem, obwąchuje chłodne powietrze i stoi, stoi i stoi, chyba się głęboko zastanawia, czy czasem jeszcze trochę z tym sikaniem nie wytrzyma, ale zew natury jest silniejszy więc nagle wyskakuje jak z procy na trawę, robi siusiu, uszy stulone po sobie, przymknięte oczy i ta mina :puppydog: a następnie sprintem wbiega do domu, najczęściej się przy tym przewracając :biggrina: (mokre łapki na panelach). Poza tym rankami gdy wstanie, też siada taka zmarnowana na dywaniku i trzęsie pupą. Nie chce przesadzać i ubierać jej w domu, bo można tylko zaszkodzić. Póki temperatura nie spadnie do 0 myślę, że spokojnie powinny nasze Bostonki wytrzymać. Chociaż mają krótkie pyski więc zasadniczo szybciej marzną, hmm. Tak czy inaczej ja na pewno zakupię jakąś pieskową kurtałkę, polar od wewnątrz, a na zewnątrz zaimpregnowany ortalion. [B]Polcia[/B] - na pierwszy zdjęciu Fredziu po bliskim spotkaniu z osą? Co do pazurków, Linusia ma jedne przezroczyste, drugie czarne więc przy jednych jest łatwiej przy drugich trudniej. Ale zawsze wolę zostawić ciut dłuższe niż ryzykować uszkodzenie pazura. To musi być okropny ból, w dodatku taki za krótko przycięty pazur mocno krwawi więc lepiej nie ryzykować. [IMG]http://b62.grono.net/82/192/gallery-83045373-500x500.jpg[/IMG]
-
[quote name='Polcia']Nasze uszy wyglądają teraz tak (chociaż w porównaniu z Linkowymi to Fredkowe wyglądają jak wieeeeeelkie słuchy :) ) [/quote] To fakt , przy Fredku Linki uszka wyglądają jak małe listki ;) [quote name='Polcia'] Ale teraz bardziej niż uszy martwią mnie Fredkowe łapy :( Zaczyna je stawiać na zewnątrz. Do tego ma jakieś zgrubienie na skórze z prawej strony ;( Na początku myślałam, że go coś ugryzło ale to zaczyna twardnieć.... Ech... :( [/quote] [B]Polcia[/B], tak ja piszesz musi go obejrzeć lekarz, który się zna na rzeczy a co do zgrubienia, hmmm ciężko powiedzieć. A wczoraj lekarz to oglądał? [quote name='Polcia'] A jak tam pazurki u Waszych "dzieciaków" obcinacie? Co ile i czym? [/quote] Ja podobnie jak [B]panienkabubu[/B] zaczęłam bardzo wcześnie, pierwsze obcinanie pazurów przeprowadziłam gdy Lina miała 7 tygodni a następne średnio co 2-3 tygodnie, zależy jak szybko jej rosły. Mam specjalne cążki do pazurków dla psów, kupiłam chyba na Allegro. [quote name='kamill_ek'] z faresem mam problem z tymi jego uszkami bo raz stoja ladnie a raz opadaja albo koncowka sama..wiec myslalem zeby podkleic, tylko jak..??[/quote] [B]Kamill_ku[/B] ja też tak jak [B]Polcia[/B] uważam, że nie masz się czym martwić. Lince też na początku raz stawały, raz opadały. Zależy też od dnia, rano po śnie zawsze stały na sztorc a wieczorem gdy już się trochę zmęczyły, końcówka jednego czy drugiego ucha jej opadała. [quote name='Polcia']Cały widz polega na tym, że on nie jest gruby a przynajmniej mnie się tak wydaje. To może moje subiektywne odczucie. A może przy Brysiu Fredek wydaje mi się "cieńszy" :) Ale ograniczę mu michę :razz:[/quote] [B]Polcia[/B], ja też uważam, że Fredek nie jest gruby, on jest po prostu dobrze zbudowany :cool3: [quote name='Polcia'] a ile Wasze psy mają w kłębie? U Fredka na tyle na ile udało mi się go zmierzyć ;) centymetr wskazał 37 cm. Nie wiem czy to dużo czy mało. [/quote] Myślę, że jest ok, Lina ma 33 cm, obwód klatki piersiowej 45 cm. No ale to dziewczynka.
-
A właśnie i jeszcze jedno,[B] ty_kwa[/B] pisałaś o tym gryzieniu chrupek :cool3: i tak mi się przypomniało, że ogólnie Linka nie gryzie jedzenia. Wszystko połyka. Wasze pieski też tak robią? Może dlatego, że ten szczenięcy pokarm z takich małych granulek jest :hmmmm: