Jump to content
Dogomania

ojsterek

Members
  • Posts

    299
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ojsterek

  1. ojsterek

    Linka

    [B]Miba[/B] witaj! Ja również bardzo się cieszę, że nas znalazłaś :multi: Napisz coś więcej o Twoim urwisku chętnie posłucham co jeszcze przede mną :razz: [B]Panienkobubu[/B] - Nie kuś !! Mam ogromną ochotę na koleżankę dla Linki. Stanowczo stwierdzam, że jeden Boston to za mało. My wczoraj wróciliśmy z nad morza przez co bilans przejechanych km z Liną wyniósł prawie 1,500 km w 4 tygodnie :cool3: To jest już nas pies podróżnik. Pcha się sama do auta gdy otwieramy drzwi. Ale wczoraj w nocy po powrocie do domu widać było, że bardzo się cieszy, że jest u siebie. Rozszalała się mimo późnej pory, biegała po wszystkich kątach, musiała poślinić każdą zabawkę zostawioną w domu. Morskich fal raczej się bała, pomoczyła brzuszek w przybrzegowej niskiej tafli wody a poza tym miała dużo frajdy z miękkiego piasku. Nie zsiusiała się ani razu w nowym miejscu a trochę się tego obawiałam bo w domu wie co gdzie i jak. Nie mogę się jednak doczekać całej przespanej nocy, bez budzenia na siku. Wasze pieski też nie przetrzymywały całej nocy bez siusiania? Dorzucę jeszcze kilka łebskich fotek :lol: [IMG]http://b62.grono.net/82/77/gallery-80772872-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b62.grono.net/7/179/gallery-80772878-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/224/183/gallery-80772894-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/27/134/gallery-80772898-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/1/49/gallery-80773341-500x500.jpg[/IMG] [url]http://b12.grono.net/106/30/gallery-80773353-500x500.jpg[/url]
  2. No proszę :cool3: My z Linuszką do łódzkiego doktorka chodzimy ale póki co tylko na szczepienia i oby zostało tak jak najdłużej.
  3. ojsterek

    Linka

    Ciągle pustki na wątku :angryy: ale ja się nie poddaję :diabloti: Mała Linuszka nie jest już taka "mała", rośnie nam w oczach, jest coraz bardziej charakterna. O ile nauczyła się już, że nie wolno nas gryźć i działa na nią "fe" to wszystkich innych gości udaje jej się sobie podporządkować. Wtedy jest to czarny szatan, skacze, gryzie wszystko i wszystkich, biega od lewej do prawej :Dog_run: Jednym słowem szaleństwo! Ciągle budzi się w nocy na siku, najczęściej dwa razy ale wolę to niż siuśki w domu. Zaczęły jej stać uczy, póki co końcówki wywijają się na zewnątrz. Dorzucam jej nowe foteczki :loveu: [IMG]http://b62.grono.net/253/228/gallery-80545320-500x500.jpg[/IMG][IMG]http://c88.grono.net/62/36/gallery-80545390-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c0.grono.net/145/216/gallery-80545999-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/142/85/gallery-80545249-500x500.jpg[/IMG]
  4. [B]BSW [/B]a babcia ćwiczy z Gorką, tak jak Tobie tu poradzono? Wydaje mi się, że sposób z podrzucaniem suni jedzenia jest bardzo dobry i powinna się przyzwyczaić i nauczyć, że widok Twojej babci kojarzy jej się z czymś przyjemnym i pozytywnym. Może Agora ma chęci a brak ich wlaśnie babci? Skoro piszesz, że uważa ją za "głupiego" psa i obraziła się na nią w którymś momencie, to może po prostu brak babi cierpliwości. Szukaj rozwiązania, na odległość ciężko coś doradzić. Sunia jest śliczna i kochana a skoro Ty jesteś tak zaangażowana w to by jej było jak najlepiej to próbuj dalej.
  5. Nie, nie jestem z Warszawy więc do stołecznych wetów nie chadzam ;) Czemu pytasz? :razz:
  6. [B]dzasta[/B] mój psiór też ma się lepiej od kiedy mieszam jej Royal Canin Junior z ryżem i marchewką. Ograniczam więc białko na rzecz węglowodanów. Oczka nie ropieją, kupa jak marzenie, bąki są ale bezzapachowe, sierść lśni, cud, miód i orzeszki :razz:
  7. [quote name='KamilM93']Na działce też załatwia się, ale to normalne bo tam nawet siedzi z nami 8 godzin. [/quote] Czyli zdarza jej się zrobić siku na dworze. Chwalisz ją wtedy za każdym razem? Jeśli nie, to zacznij to robić, pochwal nie tylko dobrym słowem ale i ulubionym smakołykiem. Siku na zewnątrz musi jej się dobrze kojarzyć. Każdy szczeniak po wstaniu rano musi się załatwić. Żaden długo nie wytrzyma więc wykorzystuj właśnie poranki oraz czas po jedzeniu. Od razu sunię pod pachę i na dwór i tyle z nią chodź aż się załatwi, musisz się trochę poświęcić. 30 minut to nie jest długi spacer. Poza tym skoro to nie Twój pies a brata, to czemu Ty zajmujesz się jego wychowaniem. Brat też musi się zmobilizować :cool3:
  8. ojsterek

    Warczy!!

    Hihi [B]Della[/B] dziękujemy :)
  9. [B]Chefrenek[/B] - no właśnie! Podejrzewam moją mrożoną marchewkę o nasycenie jakimiś metalami. Otóż, gdy rozmrażam ją w mikrofali ona strzela, pali się, tak jakby włożyć do kuchenki talerz ze sreberkiem. Jak to możliwe? :-o Póki co mała dostaje namoczonego RC z ryżem no i z "elektryczną" marchewką. W niedzielę zjadła też 1 malinę i 1 borówkę. Malina zdecydowanie bardziej jej smakowała :cool3:
  10. ojsterek

    Linka

    Dziś byłam z metryczką Linki w Związku Kynologicznym. Koszt wyrobienia rodowodu to 220zł a do tego 75 zł rocznie składki :crazyeye: Czizas nie wiedziałam, że to tyle kosztuje :cool1: W dodatku czas oczekiwania to min. 3 miesiące, ta informacja już kompletnie zwaliła mnie z nóg. Raczej nie zamierzam małej wystawiać, z resztą nie wiem czy ona się będzie do tego nadawać. To nasz pierwszy Bostonik, dla nas jest najpiękniejsza ale trudno ocenić, czy mogłaby osiągnąć cokolwiek na ringu :razz: To jest nasz piesek do kochania, nie będziemy jej też rozmnażać więc czy rodowód jest konieczny? Ja na tą chwilę jestem na "nie", szkoda mi tych pieniędzy. Wolę wydać je na kilogramy smakołyków dla małej. Na poprawienie humoru załączam zdjęcie Linuszki, która daje łapkę. Świetnie też robi "siad" a wczoraj zaczęła szczekać, gdy nie mogła dostać się na kanapę :evil_lol: Tutaj filmik: [URL="http://www.youtube.com/watch?v=zPqC6azujzs"]YouTube - Linuszy szczek[/URL] [IMG]http://b62.grono.net/207/241/gallery-80118185-500x500.jpg[/IMG]
  11. ojsterek

    Warczy!!

    Linka już nas nie gryzie :loveu: Podziałało "fe" i kończenie zabawy. Ogólnie z dnia na dzień staje coraz grzeczniejsza. Na dużo więcej pozwala sobie z sąsiadami ale i tak jest lepiej. A co do tego warczenia, to nie jest to warczenie w zabawie ale właśnie takie nerwowe złoszczenie się. W każdym razie z tym też się prawie uporaliśmy :cool3: Myślę, że szkolenie, nawet takie podstawowe przynosi świetne efekty. W sytuacjach kryzysowych zawsze można kazać psu usiąść, nagrodzić i po sprawie, nerwy opanowane :evil_lol: [IMG]http://c33.grono.net/26/24/gallery-80064575-500x500.jpg[/IMG]
  12. [B]Kotki[/B] - mam dokładnie te same odczucia. Ostatnio skończyłam czytać jedną z książek dotycząca wychowania psów. Nie pamiętam autora, w każdym razie to ten człowiek, który wymyślił dyski treningowe. No i właśnie on w swojej książce przypisuje wiele złych psich zachowań niewłaściwej diecie. I poleca jako nr 1 Eukanubę! Nie wiem czy pamiętacie, jak jakiś czas temu w Eukanubie znaleźli trutkę na szczury czy jakąś tam inna truciznę, po której psy ciężko chorowały i wycofano ze sklepów całe partie suchej karmy. Tak sobie myślę, że jeśli chodzi o zdrowe jedzenie, to nic nie zastąpi gotowania posiłków. To tak jakby ktoś mi wmawiał, że zupka chińska jest zdrowsza niż moja pomidorówka, bo producentów "bez użycia żadnej chemii" wcisnął w nią wszystkie witaminy i składniki odżywcze z "wyselekcjonowanych" półproduktów. Najgorsze jest właśnie to, że zdania są podzielone i dobre argumenty można znaleźć po jednej i drugiej stronie. Linka wczoraj dostała porcję namoczonego suchego RC pomniejszoną o łyżkę ryżu i marchewki. Bardzo chętnie to wsunęła. Kupa boska :p i widać w niej kawałki marchewki. Czyli jej nie strawiła ale chyba takie jest zadanie warzyw, że mają oczyszczać jelita i ułatwiać wypróżnianie ?
  13. Na siłę niczego złego jej nie funduję. Ciągle nie jestem pewna czy to karma. To "świetne" rozwolnienie miała po zjedzeniu własnej kupy, właśnie dzwoniłam do domu i załatwia się już na twardo. Jeśli chodzi o jej samopoczucie, to jest żywa, radosna i w jej zachowaniu nie ma niczego co wskazywałoby na dolegliwości brzuszkowe lub inne, spowodowane złym jedzeniem. Poza tym karma jej bardzo smakuje. Póki co ją obserwuję, nie chcę pozbywać się prawie 9 kg karmy ale chętnie wprowadzę jej coś gotowanego. Wcześniej też gotowałam dla poprzedniego psiaka ale w przypadku Linki hodowca zalecił podawanie tego suchego więc wolałam trzymać się jego zaleceń. Dziś chciałabym dać jej trochę cielęciny z ryżem. Myślicie, że mięso może być surowe? A może biały ser będzie lepszy na początek?
  14. [quote name='puli']Nie. Dwumiesieczne szczenie nie zmienia jeszcze zebów. To "wina" tego ze ona jest szczenieciem i pojecia nie ma ze człowiek nie akceptuje jej dotychczasowych, normalnych dla matki i rodzenstwa zachowan.[/quote] Czyli powinno psiakowi przejść ? Moja pieronica również wszystko gryzie, nogi ręce, nos. Często reaguje na "fe" ale po kilku sekundach "zapomina" i rozrabia od nowa. Podkładanie zabawek na niewiele się w jej przypadku zdaje. Stopy są zdecydowanie bardziej atrakcyjne. Czasem, gdy się tak mocno nakręci i strasznie szaleje, nawet "fe" nie pomaga a gdy próbuję ją od siebie odizolować, odsuwając ją ręką zaczyna warczeć pierun jeden. Pomaga wtedy zakończenie zabawy i odejście w takie miejsce gdzie nie może mnie dopaść. Kiedy ten mój psiór "zmądrzeje" :errrr: Odzwyczaiłam się już chyba od szczenięcych szaleństw albo mój poprzedni piesek był aniołkiem, bo nie przypominam sobie żadnych problemów związanych z jej szczenięcym wiekiem. No ale poza tym szczeniaki są przecudne :loveu:
  15. No i wczoraj miała straszną kupę. Po prostu siknęła jak ze strzykawki na odległość 20 cm :roll: Ale tak było tylko raz rano, później miałam po prostu luźną kupkę, jak krowi placek a dziś już się zagęściło :p więc może to nie karma a fakt, że dnia poprzedniego wsunęła własną kupę :crazyeye: Gdzieś czytałam, że zjadanie własnych odchodów nie może być przyczyną rozwolnienia u szczeniaków no ale gdy tak sobie o tym pomyślę, to wszystko na to wskazuje. 15 sierpnia mamy kolejne szczepienie może dostanę tą Acanę u weterynarza.
  16. ojsterek

    Warczy!!

    A moja sunia warczy ze złości podczas zabawy. Gdy np. bardzo chce dopaść zabawkę, którą trzymam a ja ją odpycham to warczy i łapie zębami moją rękę. To samo gdy gdzieś pędzi gdzie nie powinna, ja ją biorę na ręce i nie pozwalam się wyrwać to samo. Próbuje się wykręcić i warczy. Widać, że jest bardzo zła :diabloti: Mała była chyba jedynym pieskiem ze wszystkich szczeniaków, który nie podbiegał do nas z radością gdy po nią przyjechaliśmy. Inne skakały na nas i domagały się pieszczot a Lina chodziła sobie po pokoju i nie wzbudzaliśmy w niej zbyt dużego zainteresowania więc wiedziałam, że będzie niezależna. Ale czy to warczenie może być niepokojące?
  17. Moja sunia również wcina Royal Canin'a Mini Junior. Robi sporo kupek, około 5 na dzień, no ale to szczeniak. Puszcza też strasznie śmierdzące bąki, takie że aż robi się słabo :icon_roc: ale to myślę, że jest winą nie do końca rozwiniętego układu trawiennego? Ale to co mnie niepokoi to delikatny łupież. Nie wiem czy winną jest to, że kilka razy przeczesałam ją gumową szczotką dla szczeniaków, czy po prostu ta karma jej nie służy. Hodowca karmił szczeniaki RC, matkę również więc nie jest to kwestia zmiany karmy. Myślę więc o wprowadzeniu ACANY Puppy&Junior. Wiecie może czy można gdzieś zdobyć próbkę takiej karmy? :roll:
  18. To świetnie :cool2: Poczekam jeszcze 2-3 tygodnie aby mała wystawała trochę bardziej ponad trawę i wtedy zrobię jej "wystawową" fotkę ;) Wczoraj ściągnęłam jej plaster z guziczkiem. Dużej poprawy nie zauważyłam a od plastra zaczęła się podrażniać skóra więc dałam sobie z tym spokój. Może delikatnie przepuklina jest bardziej miękka ale może mi się wydawać bo od kilku dni jej nie oglądałam. Poza tym Lina jest świetna, zabawna i kochana. Jest też zdecydowanie niezależna i odważna w odróżnieniu od mojej poprzedniej suni. Dziś zamówiliśmy jej plastikowy mały basenik, nie wiem kiedy można pozwolić szczeniakowi trochę się zamoczyć. Sierpień ma być upalny, my mamy mały ogródek i chcemy jej zafundować odrobinę ochłody a wiem, że Bostony kochają wodę. A od jutra wracam do pracy, nie wiem jak ja wytrzymam tyle godzin bez mojego brzdąca :placz: Ale może wyjdzie mi to na dobre, bo do tej pory cały czas siedziałam w domu i kisiłam się w domowych ciuchach :razz:
  19. [B]panienkobubu[/B] czy w takim razie i moją Linę mogę dorzucić do tego spisu? :rolleyes:
  20. Hodowle są przyzwoite ale nie wiem jaką Ci polecić.
  21. Tak też myślałam :cool1: niebieskookie bostony znalazłam tylko na angielskojęzycznych stronach ale może za parę lat, kto wie :painting: [B]Siajek [/B]nie wiem czy w Polsce są jakieś [U]nie[/U]przyzwoite hodowle. Bostonów jest stosunkowo mało więc hodowcy raczej dbają o pieski i skrupulatnie dobierają im opiekunów. [B]pokoik1[/B] ma w podpisie link do hodowli Rojber, wg mnie mają śliczne pieski, sama do nich pisałam w sprawie Impresji i Iskierki ale się spóźniłam :razz: W hodowli, w której ja kupiłam Linkę, jest obecnie jedna wolna sunia F2 [url=http://www.bostonterrier.netstrefa.pl/szcz.php?jezyk=pl&miot=aktualne]Z Gdanska Rodem - Boston Terrier[/url] po ślicznej suni Finezji ale ona jest raczej mniejszych rozmiarów no i nie wiem czy polecić Ci tą hodowlę :ekmm: Załączam nowe zdjęcia mojego brzdąca, który dziś przespał całą noc i obudził się dopiero po 7 rano :multi: [IMG]http://b62.grono.net/84/121/gallery-79723574-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c88.grono.net/96/130/gallery-79723538-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c33.grono.net/192/185/gallery-79723482-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://c33.grono.net/173/61/gallery-79723570-500x500.jpg[/IMG]
  22. [quote name='Siajek']Dodatkowo forum lub książkę, gdzie są opisane zagadnienia związane z wychowaniem, karmieniem i ogólnie o wszystkim co dotyczy Bostonów. Pozdrawiam[/quote] [B]Siajek [/B]na odpowiednie forum już trafiłeś :cool3: Ja w każdym razie nie znalazłam innego forum dotyczącego Bostonów. Tu na Dogomanii jest raczej (póki co) dość cicho ale ja ciągle zaglądam i liczę, że Bostonomaniaków wciąż będzie przybywać i będziemy tu dużo pisać i dzielić się informacjami o wychowaniu czy też karmieniu :eggface: Jeśli chodzi o książki to mam ich trochę ale żadna nie dotyczy tylko Bostonów. W internecie i na stronach hodowców można znaleźć wiele informacji dotyczących specyfiki tej rasy. Wskazówek dotyczących wychowania może też udzielić sam hodowca ale oprócz tego ja polecam po sięgnięcie po którąś z nowych/współczesnych pozycji książkowych dotyczących relacji pies-człowiek ;) Przy okazji mam pytanie, [B]pokoik[/B] będzie pewnie wiedział :knuje: Czy jest szansa na znalezienie w Polsce brązowego Boston Terriera? Takiego z brązowym nosem i błękitnymi oczkami. O takiego: [IMG]http://farm1.static.flickr.com/189/492769830_5980d1b444_o.jpg[/IMG] Bardzo mi się podobają :loveu: i gdybym znalazła taką koleżankę dla Linki, długo bym się nie wahała.
  23. ojsterek

    Linka

    [B]panienkabubu[/B] - mała urodziła się 1 czerwca więc dziś zaczyna 8 tydzień. Przepuklinę miała od początku. Już pierwszego dnia zwróciliśmy na nią uwagę, tym bardziej, że mała sporo się "napinała", bała się brania na ręce, sztywniała i tak śmiesznie postękiwała. Teraz już branie na ręce nie jest problemem ale gdy przewraca się na plecki i bawi zaciskając swoje 4 łapki na mojej ręce też postękuje, tak jakby taka zabawa sprawiała jej duży wysiłek. Po porządnym jedzeniu jest tak samo. Z hodowcą się nie kontaktowałam, czytałam na forach innych ras, że przepuklina pępkowa to wada wrodzona i hodowca może wykonać zabieg przed wydaniem pieska lub poinformować chociaż a tym fakcie. U nas tak nie było ale może hodowca sam nie zauważył :icon_roc: [B]pokoik1[/B] - dzięki za szybką odpowiedź :) mała jest urocza ale i strasznie absorbująca czas. Od tygodnia nie wychodzę z domu :look3: wszystko jest uzależnione od Linki. Nocne wstawanie na siku też już daje się mi we znaki, jest 16 a mi się zamykają oczy ;)
  24. ojsterek

    Linka

    Mała była wczoraj u weta na szczepieniach. Przy okazji pokazałam mu małą gulkę po pępowinie i potwierdził moje podejrzenia o [I]przepuklinie pępkowej [/I]:watpliwy: Linkę czeka więc pewnie zabieg, chyba, że przepuklina się wchłonie a na to się póki co nie zapowiada, przepuklina nieznacznie powiększa się, szczególnie po jedzeniu. Dziś przykleiłam jej mały guziczek z plasterkiem w miejscu zgrubienia. Nie wiem czy to pomoże ale to jedyna metoda poza masowaniem brzuszka, jaką znalazłam. Czy Wasze Bostony też miały przepuklinę? Wiem, że niektóre rasy np. shi tzu mają predyspozycję do przepuklin a jak jest z Bostonami. Czy to normalne?
  25. ojsterek

    Linka

    A oto nasza Linka już w domu :bluepaw: [IMG]http://b62.grono.net/134/11/gallery-79347540-500x500.jpg[/IMG] Jest bardzo grzeczna, dziś mija jej czwarty dzień w domu a drepcze już sama do ogródka na siku :kciuki: Pokazuje już swój charakterek, jest dosyć niezależna, odważna i mały z niej zawadiaka. Lubi podgryzać nam nogi, tarmosić buty, koc i inne materiały. Jej "rozkład dnia" jest bardzo regularny, po spaniu i wizycie na dworze szaleje w domu 15-20 minut, później znowu zasypia, budzi się, dworek i ponownie zabawa. Regularnie dostaje też swoje posiłki, które zjada szybko i ze smakiem :lol: W nocy budzi się dwa razy tuż przed 3 i tuż przed 6. Wtedy wychodzimy na szybkie siku i inne dodatki :cool3: Cały nasz dzień jest podporządkowany naszemu szczeniaczkowi ale myślę, że jest tego warta :iloveyou: [IMG]http://c88.grono.net/10/142/gallery-79347484-500x500.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...