Jump to content
Dogomania

Lilek

Members
  • Posts

    1678
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lilek

  1. [quote name='sonia&me']Bo ja chcę coś wreszcie zrobić konstruktywnego zeby pomóc a nie siedzieć,czytać posty,obijac się i ręczniki od sąsiadów zbierać.. Jak mogę pomóc jeszcze??:mad:[/quote] O,to,to właśnie,moja Anielciu. :painting:
  2. Hej, czy ktoś mnie słyszał?Ja też chcę pomóc!:shake: Co za kobiety!Udają, że nie słyszą.Całkiem jak moje niektóre psiaki.:mad:
  3. [quote name='elik']Witaj imienniczko -nawet w ksywce :evil_lol: Te numery z darciem to my dobrze znamy. Mój sznupek do 2 lat, jak zostawał sam w domu to darł wszystko co miał w zasięgu mordki - totalnie wszystko co tylko dało się podrzeć. Na szczęście mamy to już za sobą. Tej kołdry, o której rozmawiałyśmy telefonicznie, nie udało mi się skołować, ale mam w jej miejsce kilka chodników, poduch fotelowych i kombinuję nadal :lol: Mam tylko dylemat jak to do Was przetransportować - wysyłka pocztą odpada. Gdyby udało mi się załatwić transport tych rzeczy np. do Warszawy, czy moglibyście je z tamtąd odebrać ? Postaram się, żeby było po co jechać ;) Biedna psinka :-( Tej babie jedynie pluszaka można powierzyć. Dobrze, że tak szybko ją oddała, przynajmniej gehenna Ofci nie trwała długo.[/quote] O rany,Elik! Cieszę się, że jesteś tutaj.Zwierzaki pięknie mówią ci cześć.
  4. [quote name='sonia&me']Obróżki będą a dla bernardynki już nawet jest:cool3: taka ładna duża;) i ręczników dużo mam-przyjmuję bo myśle że się przydadzą:) Czyli Ofcia doszła do siebie już?[/quote] O,rany,dzięki.Wszystko się przydaje, tym bardziej, że niektóre psiska mają dzikie upodobanie do darcia szmatek w drobne paseczki:shake: Ofcia z grubsza doszła do siebie, chociaz muszę ci powiedzieć, że jest ciągle jeszcze ostro znerwicowana.Bardzo sie nas trzyma i jest teraz bardzo posłuszna.Wystarczy jej tylko cichutko zwrócic uwagę.Natomiast dostaje trzęsionki, kiedy musimy krzyknąć na jakiegoś psa, bo broi i "nie słyszy":evil_lol:.Podejrzewam, że baba ją tresowała ostro, bo boi się ostrego tonu.
  5. Luka, to ja przygotuję jeszcze na bazarki różne rzeczy, to zabierzecie przy okazji, dobrze?
  6. Słuchajcie, ale jest jeszcze jedna rzecz, o którą chcę Was zapytać.My dostajemy tyle,że nigdy w życiu nie spodziealiśmy się takiej pomocy.Ale ja też chciałabym być pomocna.Jeżeli będziecie miały dla mnie jakąś robotę albo trzeba będzie przewieźć jakiegoś psinka, po prostu mówcie i gońcie mnie do roboty.Mam 12-letniego Forda, ale pomyka sobie całkiem nieźle ta moja Ptysia, więc spokojnie mogę pomóc tym bardziej, że teraz mam wakacje.
  7. Anetek, poza tym to nie dobre serduszko, tylko ja nie wiem co.Po prostu nie można na to patrzeć.No,po prostu.Naprawdę w niedzielę przyjedziesz? I poznam kolejnego maniaka?Hura!:multi::multi::multi::multi:
  8. Strasznie Wam dziękuję za przywitanka>Luka, moc to niech będzie z wszystkimi, którzy mają choć odrobinę dobroci w sobie, ale też sporo zdrowego rozsądku (widzicie,jakam zawzięta-pani Z.mi kością w gardle ciągle stoi:angryy:).Jasne,że relacje będą, a Wy pytajcie, o co tylko chcecie. Najpierw Ofcia- jest grzeczniutka, chodzi sobie w obróżce (znaleźliśmy 1 w domku i 1 smycz, ale to już coś ;)).Obroże są bardzo potrzebne,bo chcemy pomóc we wstępnej socjalizacji psiaków. Dokąd Luka nie przytuptała do nas i nie wzięliście nas pod swoje skrzydełka, zakładaliśmy, że wszystkie psiki zostaną z nami zawsze.Dlatego nie robiliśmy żadnych starań o ucywilizowanie ich.A poza tym dźwiganie "na rączkach" 50-kilogramowej bernardynki to masakra.Przyda się, rzecz jasna, każda ilość karmy i psich szmatek na posłania.Nie żebyśmy byli tacy zachłanni, ale mój domowy szef...a tam, szkoda gadać na temat jego braku sił.
  9. i dziękuję za wszystko, co dla nas i naszych psiaków robicie. Piszę na Dogo pierwszy raz, bo admin dopiero co zakończył moją rejestrację(:multi:), ale teraz będę się już odzywać.Mam nadzieję, że nie będziecie mieli mnie dosyć zbyt szybko.Chcę WAm powiedzieć, że dzięki Wam odzyskujemy spokój i radość z tego,że tyle kochanych duszków wokół nas.Czasami było bardzo ciężko, bo po paru spotkaniach z "Zyczliwymi" przychodziło nam do głowy,że to może my zwariowaliśmy.Ale na szczęście waria:lol:tów jest dużo i to cieszy jak nie wiem co. I wiecie, co mnie uszczęśliwia najbardziej?To wasze kibicowanie psiakom nie tylko o nasze mi chodzi), troska o ich dalsze losy.Dzięki za wszystko. Elmirko,a Tobie nie wiem jak dziękować za Twoją cierpliwość i wyrozumiałość.Ja wiem,że z tymi naszymi jest bardzo ciężko, bo dotąd znały tylko nas, ale Ty masz magiczne zdolności, kobieto.:loveu: A karteczkę z pouczeniami skopiuję, jak tylko mój domowy szef zainstaluje wszystko.Bez pouczeń nie wiem, co robić dalej:-( Myślę, że luka jako osoba, która miała zaszczyt spotkać panią Z., powinna wyjednać jej etat jako konsultantowi do spraw wszelakich.Bo bez jej światłych rad i obserwacji koniec z nami:oops: Serdeczności dla wszystkich kochanych ludziów i zwierzaków.
×
×
  • Create New...