-
Posts
169 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Izura
-
Mój chłopak przeprowadził się niedawno. Ładna uliczka, zadbana klatka, nie najgorsza dzielnica i pies, którego właściciele chyba uważają, że wycieraczki i drzwi sąsiadów służą do wysikiwania piesuńcia. Ze wstydu bym się spaliła jakby mój pies komuś coś osikał.
-
[quote name='Victoria']Mi się jescze nigdy nie zdarzyło kur*ami rzucać. Może mam jakąś większą cierpliwość ;p Oj, z kupami to u nas jest straszne.. jak jest śnieg to na chodniku tworzy się błoto z kup, a przy odrobinie szczęścia czyli mrozie - ma 1m2 jest ok. 2 gówien. Przejść się nie da bo tak śmierdzi. Wracając ze szkoły idę 1,5raza dłuższą drogą, żeby się nie udusić. A wszystko jest zasługą mieszkańców pewnego osiedla (ogrodzone, nakaz sprzątania po psie.. no ale tak, łatwiej jest wyjść za furtkę, jak się ma lenia w dupie i wyjęcie woreczka jest morderczym wysiłkiem) które jest przy owej obsranej ulicy. Czasami się dziwię.. że też im nie przeszkadza, że idąc gdziekolwiek przechodzą przez taką sralnię. Mieszkając tam wstydziłabym się kogokolwiek do domu zaprosić..[/QUOTE] W lato za to kupki rozdmuchuje wiatr i oddycha się tym. Nie wiem co bardziej mnie brzydzi. No, ale żyję w okolicy gdzie tylko "rasowe" psy wychodzą na smyczy a ilości teorii co do tego co to jest ten rodowód i po co to ludziom(bo to papierek dla snobów którzy mają za dużo kasy) to i na doktorat by starczyła. Też wstydzę się ludzi zapraszać jeśli mają chodzić po mieście. Mieszkam kilometr od niego, na takim jakby "osiedlu półwiejskim", tu robią tylko psy wypuszczane samopas. Ale po roztopach można określić dokładnie gdzie najlepiej się psom załatwia. I jestem znienawidzona przez właścicieli małych podbieraczy- po prośbie o zabranie psa która jest ignorowana, krzyku następuje faza "złapać za kark i oddać do rąk własnych". Balbina - dla małych piesków lepsze byłoby powydzieranie się na inteligentne inaczej właścicielki piesuńciów mniejszych od mojej stopy niż spotkanie z Kazikiem, który małe psy po pewnej sytuacji traktował jak wrogów, a zwracanie uwagi kończące się "ale to york!","mój nic nie zrobi" i inne takie bezsensowne, denerwujące teksty nic nie daje. A ja ani siebie, ani psa własnego stresować nie mam/miałam ochoty.
-
No jak do czego? Do noszenia na rękach i przypinania kokardek. Jedno dziecko na wsi mnie omija łukiem szerokim jak chwaliło się, że jorasek to pies tylko ozdobny a siostra cioteczna (9 lat a edukowana o psach nieźle:) uświadomiła do czego służyły i przyleciały do mnie się kłócić (psując mi uczenie psa "niemieckiego powitania"). Sprzątanie u mnie po psach to abstrakcja- srają gdzie popadnie, pańciom nie przeszkadza nawet to, że wyprowadzają je pod sąsiadki balkon a sąsiadka odwdzięcza się tym samym. Większe psy robią na środku chodnika albo uliczek. Po zimie czuję się jakbym trafiła w jedną wielką i rozmarzającą psią kupobiegunkę.
-
Powiedz, że to głupia prowokacja...
-
Schroniska, fundacje, ulice i lasy polecam jeśli ma być nierasowy. Albo pet, zwierzak na kolanka.
-
Ja sobie wyobrażam tak- ma szelki/obroże do których przypięta jest smycz. Smycz przymocowana jest do człowieka. Pies przebiera na zmiane łapami, dzięki czemu porusza się. Takie moje nierealne wyobrażenie psa który idzie chodnikiem.
-
Pan od labków ma już inną rasę- przerzucił się na owczarki niemieckie. [url]http://allegro.pl/owczarek-niemiecki-owczarki-szczeniaki-okazja-i1974893092.html[/url]
-
A ja się jej nie dziwie- taka "niezasrana" będzie fajniejsza, mniej aromatyczna.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Izura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Taiyo.']Posiadam kundelka, który niegdyś miał być labradorem z czymś tam... a okazało się, że piesek jest raczej małych gabarytów i będąc kiedyś na spacerze spuściłam go. Pobiegł do jakiejś kobiety, na co Ona krzyczała w niebo głosy: "zabierz tego brutala, zapnij go. On na pewno jest barbarzyńcą, od czego masz linkę, dziecko?!", pomijam już komentarze idące w deseń: "ale ładny. Młody, prawda?", bo to norma, natomiast wyżej wspomniana osoba na prawdę bardzo mnie rozbawiła wtedy. :D[/QUOTE] Nie każdy ma ochotę na kontakty z psami. Ja najchętniej w największym bagnie bym wytarzała idiotów którzy nie wiedzą jak panowac nad psem i pupilek zostawia błotniste ślady na odzieniu mym. Szczególnie zapadł mi w pamięc podrostek laba, który witając się ze mną mimo odganiania zostawił mi dwie czarne łapy na jasnych spodniach. Zeszło po jakiś 5 praniach, bo alejki w zimę wysypują ludzie popiołem z miału. Smycz ani linka nie uwłaczają nikomu. Inna rzecz- raz pies większy od mojego rzucił się na mojego zasmyczowanego i wbił w szyje- jak takiego się pozbyc? Bo żadne krzyki nie pomogą, a nie mam zamiaru wracac z truchłem psim, dopiero po sygnale nożnym zrozumiał, że sobie nie życzę gryzienia Kazika. Swój tekst powinnaś umieścic w tym wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/142760-Jak-reagujecie-na-chamstwo-innych-psiarzy-2/page306[/url] -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Izura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Mój kot mimo, że na imię mu Rudy reaguje na Paszkwilu. Koteczka zwie się Zołza. A nazwana była Brzydal. Kiedyś, kiedyś jak miałam kilka lat był u nas pies imieniem Pies. -
[url]http://allegro.pl/labrador-labradory-likwidacja-hodowli-i1954515435.html[/url] Znawcą labków nie jestem, ale patrząc na te serducho się kraje:(
-
Mogą również wykluczyć nas z kręgu żywych, zdrowych i pełnosprawnych. Zawsze można trafić na takiego co się zatnie i wieczorkiem z kolegami bądź sam w ciemnej uliczce spotka.
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Izura replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
Bo pies być musi na wsi, toż to wstyd w zagrodzie psa nie mieć. A że nikogo nie interesuje co on robi, nikt nie przejmuje się wychowaniem, nauczeniem go czegokolwiek to wisi na łańcuchu bo "głupi" i "się rzuca". Zysku z nigo nie ma- ani jajek nie znosi, ani mięsa nie będzie, mleka też nie to dostaje resztki, weterynarza nie widuje. Taka krowa czy świni przyniesie zysk, pies nie. A szczeniaki i kociaki? Najłatwiej przecież utopić, darmowe i "zawsze się tak robiło". Kto by wydawał na kundla jakiekolwiek pieniądze jak to się nawet częściowo nie zwróci. Ale broni- szczeka, często na wszystko i na nic. -
Na zapytaj.onet.pl zasugerowałam o obcinaniu własnych uszu zamiast psich ale jakoś Dobermanek się nie zainteresował na serio moją propozycją. Jak chce to mogę nawet sama mu obciachac. Zgłosić jego, weterynarza i mamę, która podobno obcięcie podała jako wymóg przy dobermanie.
-
Musisz zachować kamienną twarz. Chociaż jak ktoś stwierdza "No tak! Słyszałam/em o tej rasie" to trudno się nie śmiać:)
-
Wymyśl jakąś rasę. Ja jak mnie ktoś strasznie irytuje ilością pytań podaje np. czarnego owczarka krętoogoniastego;) Jeśli taka odpowiedź ma kogoś uszczęśliwić to czemu nie:)
-
-Jaki ładny, co to za rasa? -Kundelek -Niemożliwe, przecież kundle są brzydkie, oszukujesz mnie. -Możliwe, kundelek -Phi, nie wiesz co masz nawet! I tak stałam się na początku posiadania Kazika kundelka posiadaczką Kazika rasowego. Pani niestety nie uświadomiła mnie co to za rasa. Doszukuje się już drugi rok w nim jakiejkolwiek i nie mogę trafić;)
-
Ja szłam po chodniku zatłoczonym, chociażby dziś- musiałam skoczyć do sklepu a potem spacer dopiero, a na placu mam jakiś dzień wolontariatu czy coś takiego. I jakoś się dało, a psa wielkości kaukaza nie mam.
-
Witam:) W mojej boskiej gminie niedawno podpisana była umowa na wyłapywanie psów. Wszystko ładnie, wyłapali. Gdzie i w jaki sposób mogę się dowiedzieć z jakim schroniskiem jest podpisana umowa? Na stronie gminy mamy księgę gości w której również do burmistrza zadawane są pytania, jednak ten sposób komunikacji do tego pana nie dociera w moim przypadku.
-
Ja śpie z psem i kotem na jednosobowym łóżku. Kot nad głową, pies w nogach a ja jak się zmieszcze;)
-
Nat-Mare- u mnie to próba przekierowania trochę, mój Kazik wynajduje nieżywe, śmierdzące krety. A grzybki dla mnie są o wiele przyjemniejsze i smaczniejsze (placek drożdżowy, sosik, zupka... mniam:) ) Frances_B - będzie to wykorzystane, dzięki Ci wielkie są składane:)
-
Ja mam w planach psa ze schronu, piesek będzie bullowaty, tego już pewna będę. Ale ze względu dziecka opisanego w dziale agresja bałabym się, nie byłabym tak pewna psa jak swojego. Tylko czy piesek będzie u mnie na przyszłe wakacje czy za 4 lata nie wiem.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Byłam pewna że trafimy z końcu, tylko myślałam czy z odgryzioną ręką czy głową. Największy był z babcią, bo to zabawne jak go męczy było. Jeszcze tylko kotek musi ją mocno udziabać albo chlasnąć pazurami, bo do rybki w akwarium ma jakiś respekt. Podobno jest tak brzydka że się jej boi.
-
Nie, inne to takie coś między prosiakiem, wilkiem a skunksem. Prosiakowate maniery, dzikie jak wilki i śmierdzą jak skunksy. Tylko yorki to... yorki, bo nie psy przecież, to nadgatunek.
-
Dziecko przestało napastować psa- teraz się go boi. Próba wskoczenia na śpiącego, wygrzewającego się na słoneczku pieska okazała się dla niej traumatycznym przeżyciem, kłapnął jej zębami w powietrzu i piesek jest unikany bardzo, mała wreszcie pilnowana.