Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. Pani uprzedziła, że niestety nie adoptuje go, bo ma dom pełen zwierząt ... ale gdyby to był jej Cezar, pewnie by po niego przyjechała. To samo jej odpisałam - że sprawdzimy zęby, ze tłuszczaka ktoś mógł wyciąć, że pies wygląda na bardzo starego ... Nie wiem, czy ta pani mieszka w Warszawie, zaprosiłam ją na Paluch i obiecałam, że prześlemy kolejne zdjęcia Precelka. To bardzo trudna decyzja, ale wolałabym, aby do Renaty pojechał Dziadziuś ... Jest w schronisku tak wiele lat, ma chore serce, z tym nie ma żartów. Za tydzień może go już nie być, a po tak wielu latach zasłużył na godną emeryturę. Oczywiście z Precelkiem też nie jest najlepiej ... ale po nim widać, że miał wcześniej dobry dom, że ktoś o niego dbał. A Dziadziuś nie ma tego od wielu, wielu lat i być może nigdy nie miał.
  2. Dostałam maila od Pani, której 4 lata temu zaginął pies bardzo podobny do Precelka: "Przypomina mi on jednak mojego Cezarka, który zaginął 4 lata temu, mając 15 lat...Wsiadł z tramwaj będąc z moją mamą na spacerze....:((( Nigdy go nie znalazłam.... Precel jest jego sobowtórem! Mój Cezi miał nieco krótszą sierść, i klapniete uszy....Nie mogę się jednak nadziwić, że Precel jest taki podobny....Jeśli mogłaby Pani sprawdzić, czy ma "tłuszczaka" na klatce piersiowej, taka miękka kulka wielkości śliwki węgierki....i brak jedynki (zęba) choć to nie znak szczególny....."
  3. Dotarły wpłaty za wrzesień: Ala123 - 80 zł Emigrantka - 15 zł Dziękuję ślicznie :) I jak wizyta u weta ?
  4. Dziękuję ślicznie malibo57 i kmurdz za deklaracje dla Majki :) Maja jest teraz dość chuda. Ma długie nogi, więc wydaje się być wysoka, i chyba zresztą jest najwyższa ze wszystkich psiaków z boksu "małych staruszków". Ale jest drobnej budowy, teraz waży pewnie ok. 10-11 kg, docelowo pewnie z 2 kg więcej.
  5. Pięknie proszę o wpłaty deklarowiczów, którzy nie wpłacili swych deklaracji z poprzednich miesięcy. Lennon ma aktualnie na koncie 110 zł, jest już połowa września, trzeba zapłacić za hotelik za okres 05.09-04.10. Wpłyną jeszcze pieniądze z bazarku, ale trudno przewidzieć, kiedy.
  6. Ok, ja mam zadzwonić do ajlli czy Ty zadzwonisz ? Bądź co bądź masz większą zniżkę ;) A poważnie, myślę, że tak właśnie zrobimy :) Wpłaciłam 150 zł za wrzesień. Zaraz zrobię przelew za wrzesień.
  7. Dotarły wpłaty: Emigrantka - 25 zł za wrzesień zerduszko - 15 zł Dziękuję :)
  8. Malibo57 - dziękuję ślicznie za ufundowanie badań :Rose: Tytus ma umówioną wizytę na czwartek, na 13.00. W lecznicy "Boliłapka" policzą za zabieg usunięcia kamienia 150-180 zł + ok. 20 zł za usunięcie jednego zęba (nie wiem, czy Tytus ma jakieś do usunięcia ?). Pojawiał się problem, bo nie ma transportu do lecznicy. Astaroth - jak reagują na psy kierowcy pksów, które kursują na waszej trasie ? Może gdyby nie znalazł się nikt z samochodem, mogłabym zawieźć Tytusa autobusem ? Z centrum droga jest już prosta - metrem na Imielin.
  9. O to mi właśnie chodziło ;) Nie o sam fakt, kto go wiezie, ale o takie rozplanowanie, żeby nie musiał czekać doby u kogoś obcego w domu.
  10. Wiem, że dla Kasi to spory problem, ale dla Olka byłoby najlepiej, gdyby to ona zawiozła go do Krakowa.
  11. Ogromna prośba - jeśli będziecie dodawać Chojraka na facebooku, zmieńcie mu imię. Żeby można było go zabrać ze schroniska, trzeba było go oficjalnie adoptować, schronisko może robić spore problemy, jeśli go rozpoznają. Link to wątku można podać zaufanym osobom, ale nie udostępniać wszystkim. Gdyby ktoś chciał więcej zdjęć i informacji - w 1 poście na wątku Chojraka są zdjęcia i tekst o nim, mój mail i nr tel. Dzięki za pomoc :)
  12. Jednorazówki na standardowe badania i ewentualne leczenie + fundusze na karmę.
  13. Maja od co najmniej 7 lat przebywa w schronisku ... Trzeba wykorzystać tę niezwykłą szansę, jaką jest dla niej bezpłatny DT.
  14. Z bazarku książkowego będzie dla Grizy 58 zł :) Pieniądze pewnie wpłyną w następnym tygodniu.
  15. Jeśli po spłaceniu długu zostanie coś z bazarków, to można zrobić badanie moczu. Ale wydaje mi się, że Lennon po prostu jest przyzwyczajony do sikania w miejscu, w którym mieszka. Przez 10 lat załatwiał swoje potrzeby w boksie. Jak był w lutym w DT, to ładnie nauczył się czystości, ale wtedy wychodził na spacery ok. 8 razy dziennie. Poza tym, gdy obsikał coś w domu, był upominany, więc szybko załapał, że nie wolno. W hoteliku nie ma jak tego pilnować, nikt z nim nie siedzi non stop, by zareagować w momencie, gdy on coś obsikuje. W tym boksie od 1,5 roku jest nowy psiak. Na początku pół-dziki i przerażony, bardzo nerwowy. Jak już udało się go oswoić, to się rozkręcił. Potrafi skoczyć, uszczypnąć, ugryźć. W boksie szaleje. Atakuje drugiego samca. Na spacerze - jest kochany, bardzo grzeczny. Ale schronisko zdecydowanie bardzo źle na niego wpływa. Po ostatnim ataku na człowieka chcą go przenieść do domku. Tam już do reszty sfiksuje. A Una to już zupełnie inny pies :) Czeka na spacery, cieszy się, stała się bardziej kontaktowa.
  16. [quote name='morisowa']Przy okazji okazało się, że w 2008 to ona przyjechała jako zwrot z adopcji.... po 7 latach ...[/QUOTE] Pięknie po prostu :shake: Po wybrykach Czeczotki przestałam wierzyć, że łóżko i kanapa powstrzyma prawdziwego uciekiniera ;) Ale Acra raczej z tych "okazjonalnych" ;)
  17. Ok, prześlę p. Agnieszce info o Falku i Megi, bo to na razie nasze fretkowe pewniaki ;)
  18. Nie, to nie byłam ja ;) Magenka - Ty masz Helę z fundacji PrzytulPsa, prawda ? Też miałam w DT psiaki z tej fundacji :)
  19. [quote name='olalolaa'] O transport tez sie boje, lepiej chuchać na zimne , Olek ma jechac w szelkach, obrozy i kagancu, plus dwie smycze.[/QUOTE] :evil_lol: Bardzo dobrze, lepiej tak, niż gdyby coś miało być niedopilnowane. Proszę, nie traktujcie moich postów jak wymądrzania się :oops: Po prostu wiem, jak trudna jest opieka nad takim psem. Ale wiem też, że można oswoić go na tyle, by był prawie normalnym towarzyszem dla swych opiekunów. Jeśli Olek odnajdzie się w nowym domu i wszystko będzie ok, trzeba będzie zarządzić wirtualne oblewanie tego sukcesu :cool3:
  20. [quote name='kaskadaffik']Przeczytajcie wypowiedź DadyM, to wszystko co też chciałam dodać, a Ona Olka nie znając jakby go znała ;)[/QUOTE] :) Po prostu mam podobny egzemplarz u siebie w domu - od 11 miesięcy, więc miałam mnóstwo czasu na obserwacje ;) Mieliśmy już w domu różne psy - staruszki, młodziaki i szczeniaki, psy lękliwe, nieufne, katowane w przeszłości, agresywne i niezrównoważone, psy ze schroniska, znajdy, uciekinierów, wędrownisiów i pół-dzikusy. Muszę przyznać, że Marcel jest zdecydowanie najtrudniejszym przypadkiem. U niego - podejrzewam, że u Olka tak samo - to nie jest kwestia, że człowiek go kiedyś skrzywdził. To geny. Fatalna z naszego punktu widzenia mieszkanka, która sprawia, że te psy mają w sobie więcej z dzikich zwierząt niż z udomowionych. Plus brak obecności człowieka w okresie szczenięcym, brak socjalizacji we wczesnym etapie życia - i gotowe. Mam wielką nadzieję, że przyszli opiekunowie Olka to ludzie bardzo mądrzy, odpowiedzialni i niebiańsko cierpliwi. Wielka szkoda, że nie ma w domu drugiego psa, byłoby wielokrotnie łatwiej pracować z Olkiem. Straty i zniszczenia też byłyby mniejsze. I odpadłby problem z sąsiadami - jeśli Olek będzie prezentował takie umiejętności wokalne, jak Marcel - skarg będzie mnóstwo. Te psy łatwo wpadają w histerię. Wiele sytuacji je przerasta, wiele powoduje paniczny lęk. Wtedy stają się dekstruktorami - niszczą na potęgę, potrafią wyć godzinami bez przerwy. I to nie jest tak, że gryzą tylko buty, książki czy jakiś smakowity gadżet. W napadzie histerii potrafią zniszczyć wszystko. Taki pies, gdy zostaje sam, musi być w pomieszczeniu, gdzie będzie tylko koc, miska z wodą, zabawki i gryzaki. A i tak należy liczyć się z tym, że będzie wygryzał ściany. To też urodzeni uciekinierzy - w napadzie paniki zrobią wszystko, by zwiać. Marcel wspina się po płotach, przegryza smycze, robi podkopy, odgina siatkę, brawurowo wysuwa się z obroży. Z drugiej strony jeśli już komuś zaufają, nie ma możliwości, by takiego psa stracić z oczu. Pilnuje się, nieustannie sprawdza, gdzie jest opiekun, jest karny i fanatycznie przywiązany do właściciela. Podstawowa rada dla nowych opiekunów Olka - cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość. I bezwzględne przestrzeganie zasad wyprowadzania na spacery w całym rynsztunku - dopóki pies się nie przywiąże, co może trwać kilka miesięcy. I nic na siłę - te psy potrzebują naprawdę dużo czasu, bo fatalnie znoszą zmiany. Chip został wpisany do bazy safeanimal ? Chyba aktualnie ta baza jest najpopularniejsza. Gdyby była potrzebna wrześniowa deklaracja - np. na opłacenie transportu czy wyprawki dla Olka, dajcie znać. Trzymam bardzo mocno kciuki, by wszystko było dobrze :) Jakby opiekunowie Olka mieli jakieś duże problemy - służę radą. I błagam pilnujcie Olka podczas transportu - to wymarzona okazja do ucieczki (wiem, wiem, jestem monotematyczna - ale wiem, jak to jest, gdy pies przepada bez wieści).
  21. Dotarła też wpłata od agat21 - 10 zł za sierpień - dziękuję :) Zapomniałam o bardzo ważnej rzeczy - jak Megi reaguje na królika ? Czy on biega przy niej luzem ?
  22. Na wątku Barry'ego dziewczyny wyśmiewają się z Tytusa :mad: Sugerują, że jest tłuściochem :evil_lol:
  23. Dotarła wpłata od Ghanimy - 50 zł za wrzesień - dziękuję pięknie :) Cerber - i co powiedział wet ?
  24. Mój Tytus jest przykładem, jak starszy pies może zdziadzieć w dobrych warunkach :diabloti: Jeśli jest jeszcze większy niż ostatnio, to niedługo będzie można go toczyć po ogrodzie jak zorbę ;) Cieszę się, że Barry dobrze się czuje. A jak się ma ten duży owczar, Rex ?
×
×
  • Create New...