-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Magdyska25 - zaraz zaktualizuję 1 post. Mogłabyś też napisać do moderatora z prośbą o zmianę osoby prowadzącej wątek ? Ja pisałam już trzykrotnie. Wczoraj albo przedwczoraj napisałam do Pianki. -
Dotarła wpłata od Agi-33-76 - 10 zł (luty) - dziękuję ;) ZuziaM - jeśli w najbliższym czasie będzie u Was weterynarz, proszę pamiętaj o zaszczepieniu Chojraka przeciwko chorobom zakaźnym (podaj mi cenę szczepienia, przeleję Ci pieniądze).
-
Niewidome psy z Palucha - widzimy sercem, daj nam serce
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Fantastycznie ! :) Bambi był drugim psem, którego wyprowadziłam na spacer na Paluchu - mocno mu kibicowałam, a gdy zastanawiałam się, którego psa oddelegować do ZuziM, wahałam się, czy nie jego wybrać. Uff, wybór dobry, bo inaczej tak świetny i sprawdzony DS przeszedłby mu koło nosa :) Bardzo, bardzo się cieszę. -
Ja też ładnie proszę o fotki :) Słyszałam, że Megi po pobycie u taty Cerber, gdzie miała okazję poznać kolejnego psiaka i trochę się wybiegać, stała się jeszcze odważniejsza :) Krąży już po całym mieszkaniu, zaczepia inne psy do zabawy, rozbrykała się ;) Cerber - jak wyniki ekg Megi ? Dotarło do Ciebie zdjęcie wyników badań krwi ? Chyba już czas kupić nowe opakowanie heparegenu ? Kto mógłby mi pomóc przy ogłaszaniu Megi ? Np. kto mógłby zrobić dla niej wyróżnione allegro ? (przesłałabym tej osobie odpowiednią kwotę). Już trochę więcej wiemy o jej zachowaniu i o stanie zdrowia, można szukać DS.
-
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
Dada M replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
[quote name='olalolaa']Dada M masz racje na pewno, tylko troche juz tych ogloszen jest, nie wiem, mozna na tych smaych portalach dawac po 2? (tego samego psa?)[/QUOTE] Można edytować ;) -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Grubaśny ma się dobrze (i powoli przestaje być grubaśny). Otrzymał od Ellig 30 kg karmy dla seniorów - jako łasuch na razie może czuć się bezpiecznie :) Jest na tyle dobrze, że zamieszkał w hoteliku - wcześniej przebywał w pomieszczeniu obok gabinetu pani Asi. Ma problemy ze wstawaniem - najwyższy czas na zakup preparatu wzmacniającego stawy. Niestety żadna klinika w Mielcu i okolicach nie wykonuje ekg - trzeba będzie zawieźć Grubcia gdzieś dalej. Blizna na grzbiecie Grubcia zarasta sierścią - to miła niespodzianka, bo weterynarze prorokowali, że raczej nic się nie zmieni i Grubcio zawsze będzie już oszpecony. Chyba trzeba uśmiechnąć się do kogoś z prośbą o allegro dla pięknisia ;) -
Chojrak wygląda pięknie - i po raz pierwszy widać, że jest naprawdę szczęśliwy :) ZuziaM i wszyscy darczyńcy - dziękuję Wam za ten widok :) Wysłałam dziś przelew za następny miesiąc pobytu w hotelu.
-
Feluś z Duczek jest już w NOWYM DOMKU!!!!!!
Dada M replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści :) Mogę już usunąć ogłoszenia Felka ? -
** Od 25.09 Oluś we wspaniałym domku w Poznaniu! Nareszcie!
Dada M replied to olalolaa's topic in Już w nowym domu
Mała sugestia - może pomińcie w tekście ogłoszeń informację o tym, że Olek wychował się w grupie zdziczałych psów. Na początek wystarczy cos w stylu: "W wieku 8 miesięcy trafił do schroniska. Jako delikatny pies źle znosił pobyt w zamknięciu, został stamtąd zabrany do domu tymczasowego". Ludzie mają tak ogromny wybór - tysiące szczeniąt każdego typu, od słodkich maluchów po młode psy - że raczej pomijają ogłoszenia, w których jest informacja, że pies jest trudny. A osoby, które lubią "trudne" psy, chcą pomagać, wzruszają się ciężkimi doświadczeniami psa - najczęściej wybierają psy starsze niż Olek, chore, kalekie, schroniskowych weternów itp. Oczywiście niczego nie należy zataić - gdy już zadzwoni ktoś konkretny, trzeba mu opisać historię Olka. Z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś już wykona telefon, to trudniej taką osobę zniechęcić. Poza tym Olek robi ogromne postępy - na tym trzeba się skoncentrować (że jest pojętny, bystry, szybko się uczy, wspaniale nawiązuje kontakt z innymi psami, jest wierny itd.). -
Koosiek, feliksik - witajcie na wątku :) Ogłoszenia jak najbardziej są potrzebne - są 2 teksty do ogłoszeń w 1 poście (zwykły i wzruszający), zdjęcia - na stronie 18 (jutro jadę do pani Basi, zrobię Lennowi kolejne zdjęcia). Dzięki :) Abrakadabra przekazała mi preparat dla Lennona - Ellig, dziękuję. Niestety, deklaracji jest mało - zazwyczaj tak bywa, gdy pies zostanie zabrany ze schroniska zanim zebrany zostanie komplet deklaracji. W tym wypadku jednak nie można było czekać - Lennon miał do wyboru albo nieocieploną budę (do której nie chciał wchodzić i leżał na lodzie przed budą - w takie mrozy, jak wówczas, zamarzłby), albo powrót do boksu, gdzie inne psy go atakowały. Zanim zebrałabym deklaracje, psa mogłoby już nie być - ryzyko było zbyt duże. Danal1983 - dotarła wpłata, dzięki :) Emigrantka - Lennonowi brakuje 185 zł deklaracji stałych. Ma na koncie 241 zł, jutro zapłacę pani Basi 250 zł za najbliższy miesiąc, opłacę Lennonowi szczepienie. I niestety, na koncie będzie 0. Do 19 marca trzeba będzie uzbierać jak najwięcej deklaracji, przydadzą się też wpłaty jednorazowe na transport do Mielca. Trzeba rozreklamować wątek (ja wysyłam PW od kilku dni, ale na razie niewiele osób odpowiedziało). Do końca tygodnia powinnam wystawić bazarek dla Tytusa i Lennona (będą to głównie filcowe broszki i ozdoby do włosów, ale jeśli ktoś ma jakieś inne rzeczy do wystawienia - super, im więcej, tym lepiej). I koniecznie mnóstwo ogłoszeń - ja, polubek i koosiek nasycimy nimi internet, APSA, gdy już otrzyma ode mnie nowe zdjęcia Lennona, wykona dla niego wyróżnione allegro.
-
[FONT=Arial]Imię: Marcel Płeć: samiec Wiek: 5,5 miesiąca Miejsce pobytu: DT w Piasecznie pod Warszawą Województwo: mazowieckie Szczepienia: posiada wszystkie wymagane Historia: Zabrany pod koniec października 2009 roku wraz z rodzeństwem z piekielnego gospodarstwa w podwarszawskiej wsi - pierwsze tygodnie życia spędził pod zbutwiałymi deskami, nie miał kontaktu z ludźmi. Gdy trafił do mnie, był niewiarygodnie przerażonym i pół-dzikim maluchem. Obecnie to w pełni zsocjalizowany, przekochany psiak. Rozmiar: ( S/M/L...) raczej S (waży niecałe 10 kg, docelowo będzie ważył ok. 10-12 kg) Charakter: Bardzo łagodny, delikatny, silnie przywiązuje sie do swego opiekuna. Wobec obcych - nieco nieśmiały. Pogodny, bystry, dość żywiołowy. Uwielbia inne psy (zwłaszcza suczki), akceptuje koty. Kontakt[/FONT][FONT=Arial]: 790023511, email: fantomina@wp.pl Wątek: zbiorowy wątek szczeniąt z tego miotu: http://www.dogomania.pl/threads/148943-szczeniaki-w-DT-pilnie-szukaja-domu-potrzebna-PILNIE-pomoc-dla-suni-grozi-jej-smierc [/FONT]
-
Na działce przy Skrzetuskiego jest mnóstwo zwierzęcych śladów - ślady łap psich, kocich, lisich. Chodzę tam o różnych porach i niestety nigdy nie udało mi się "przyłapać" żadnego zwierzaka. Zastanawiam się, czy nie lepiej zostawiać jedzenie tylko przy Czarneckiego - wtedy jest szansa, że ktoś zobaczy, jakie zwierzę się tym żywi. Z drugiej strony ptaki chętnie się zlatują, gdy zostawia się karmę w takim miejscu. Na Skrzetuskiego chowam karmę do którejś z szop. Pytanie, czy żywi się tym bezdomny zwierzak czy te psy lub koty, które właśnie wybrały się na spacer (co w Zalesiu nie jest rzadkością).
-
No ładnie ... tajemnicze plany, a ja i APSA nic o nich nie wiemy :mad:? Mogłyśmy szepnąć wczoraj Szancie, że cioteczki szykują jakąś niespodziankę :cool3:
-
Słuchajcie, pilnie potrzebuję pomocy przy ogłaszaniu 3 pozostałych szczeniąt z tego miotu - przede wszystkim Pimpka i Gacusia, bo Marcelem, który jest u mnie w DT zajmuję się sama. Gacuś 2 razy wracał z adopcji (miał wówczas 3 miesiące, raz wrócił po kilkunastu dniach - powód: sika w mieszkaniu, drugi raz wrócił po jednej nocy - powód: sika w mieszkaniu). Potem była szansa na bardzo fajny dom, ale nie zaakceptowała go kotka rezydentka (atakowała go i drapała, a biedny psiak nawet się nie bronił). Teraz Gacuś przebywa w kolejnym DT u pani Ewy - tam, gdzie dom stały znalazła jego matka Kawa. Pimpek został adoptowany jakieś 2 miesiące temu przez rodzinę z trójką dzieci. Przez jakiś czas wszystko układało się dobrze... Historia jest długa i zawiła, kilka dni temu okazało się, że pies prawdopodobnie był bity przez ojca rodziny. Chwilowo znalazł przystań u babci tej rodziny, starsza pani to dobra osoba, chce, by pies został z nią na zawsze, ale nie do końca ma możliwości finansowe, by utrzymać psa. Pilnie szukamy nowego domu ! Mam wkrótce otrzymać zdjęcia Pimpka, aktualne zdjęcia Gacusia mam. Wieczorem wstawię tekst do ogłoszeń. Pomocy !
-
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale super :) Opal na pewno waży mniej niż 10 kg, jest po prostu bardzo puchaty. Ile kosztuje ten DT ? -
Karinka- już całkowicie zdrowa. DT okazał się DS ;) ***
Dada M replied to magdyska25's topic in Już w nowym domu
Jestem. Bardzo mi przykro, finansowo nie mogę pomóc, sama zbieram teraz deklaracje dla Lennona, Tytus też ma braki w deklaracjach, a musimy też leczyć w tym miesiącu naszą Zuzę i Lorda, a Marcela wykastrować. Nic dziwnego, że trójłapków tak dużo na Paluchu, jeśli lekarze mają takie podejście.