Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. Jak pięknie :) No, niech teraz ktoś mi powie, że 10-letni pies "już do niczego się nie nadaje". Chciałabym tylko, aby Lennon szalał tak już we własnym domu :)
  2. Ellig - jeszcze nie wiem, kto odbierze karmę, ale mamy trochę czasu, bo Aza dopiero teraz zaczyna korzystać z tego, co otrzymała od Ciebie ostatnio (wydaje mi się, że wystarczy to na miesiąc). Porozmawiam z panią Henryką, może ona będzie mogła przyjechać wraz z mężem. OFF: Kilka dni temu zauważyłam, że niedaleko naszego domu, na pięknej, dużej działce z ogromnym domem przebywa pies przywiązany łańcuchem do drzewa. Gdy mu się przyjrzałam, rozpoznałam w nim psa ze schroniska na Paluchu i przypomniałam sobie, że byłam przy tej adopcji. Nie udało mi się dotrzeć do właścicielki (brak domofonu, furtka i brama zamknięte), sąsiedzi nie mieli do niej nr tel, ale chyba ktoś jej przekazał, że o nią pytałam, bo pies dziś zniknął. Brak wizyt poadopcyjnych to jeden z największych błędów tego schroniska.
  3. Też uważam, że nie ma sensu tego ukrywać. Mądrych ludzi to nie odstraszy, a nam da pewność, że myślą o suni poważnie, licząc się z pewnymi niewiadomymi dotyczącymi jej zachowania.
  4. Malibo57 - umknęły mi te fotki, już naprawiam swój błąd :oops: Dzięki za przesłanie zdjęć, pierwsza fotka z nochalem była chyba wykonana na specjalne zamówienie ;)
  5. Dotarły wpłaty od Ingrid44 - 50 zł, i Czerdy - 50 zł. Dziękuję pięknie :)
  6. Miałam kolejny telefon w sprawie Lennona - o dziwo przeszkodą nie był wiek, a wielkość.
  7. Właśnie rozmawiałam z panią Kasią. Aza ma się świetnie, całymi dniami biega po ogrodzie z Astorem. Ma ogromny apetyt, ale wciąż jest szczupła. Czuje się dobrze, w środę jest umówiona na zabieg kastracji. Jest bardzo przyjazna, pani Kasia bardzo ją chwali :) Jej zdaniem, Aza najlepiej czułaby się w domu z ogrodem, gdzie miałaby swoją budę i możliwość swobodnego poruszania się po terenie - inna sprawa, że Aza nigdy nie przebywała w domu czy w mieszkaniu, więc nie wiemy, jakby się tam czuła. Poza tym okazało się, że Aza jest mniejsza, niż przypuszczałam - waży ok. 25 kg. Pani Kasia nazywa Azę "stróżem na pokaz" ;) Aza dużo szczeka, ale ponoć gdy ktoś obcy wejdzie do ogrodu, to już jest jej przyjacielem :)
  8. go-ja - witamy na wątku :) Lennon ma się na razie świetnie, ale nie zapominajmy, że wciąż brakuje deklaracji stałych ...
  9. Czerda - dziękuję za deklarację :) Przepraszam, że na bieżąco nie odpowiadam na pytania i nie wysyłam PW, ale sporo mojego czasu i uwagi pochłonęły ostatnio problemy z Chojrakiem, dla którego pilnie muszę znaleźć nowy hotelik. Istotną kwestią jest to, gdzie po odebraniu miałyby trafić psy - moim zdaniem w żadnym schronisku nie będzie im lepiej niż teraz. Tylko na Paluchu miałyby szansę na adopcję - oczywiście te młodsze, bo starsze stoją na przegranej pozycji. Nie trafią na Paluch, bo nie są z terenu Warszawy. Nawet gdyby trafiły - czekałby je w najlepszym wypadku krótki łańcuch, w gorszym wypadku - ciasny boks z kilkoma innymi psami. Miałyby budy, owszem. Ale narażone byłyby na ataki ze strony innych psów, utratę kończyn, uszu, ogonów, pogryzienia i zagryzienia. To schronisko jest potwornie przepełnione. Psom nieustannie coś dolega, bo wszelkie wirusy, choroby i robaki rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Poziom leczenia - dyskusyjny. A pamiętajmy, że to najobficiej dofinansowane schronisko w Polsce. Wiemy już, że tam nie trafią. Gdzie wobec tego ? Do Korabiewic ? To schronisko akurat cierpi na brak wszystkiego: karmy, leków, porządnych wetów (jeśli dobrze pamiętam, weta nie ma na miejscu, przyjeżdża raz na jakiś czas). Psów jest już prawie 700. Większość niewykastrowana, a przebywają przecież po kilkanaście na jednym wybiegu. Żadnych szans na adopcję. Pani Magda, która stworzyła to schronisko, jest już starszą osobą i nie ma nad tym takiej kontroli, jak wcześniej - coraz większą rolę odgrywają jej pracownicy, którzy, mówiąc delikatnie, nadużywają alkoholu. Nie chcę sobie wyobrażać, co się stanie z tymi zwierzętami po śmierci założycielki schroniska. Poza tym, to chyba błędne koło - zabrać wszystkie te psy mając świadomość, że za miesiąc będą tam nowe. Nie łudźmy się - skoro taka Biedrzycka w momencie, kiedy od 2 lat toczy się przeciwko niej postępowanie sądowe (bynajmniej nie za brak bud dla jej podopiecznych) może nazbierać znów 100 psów, to kto i jak miałby wyegzekować od byłego właściciela Azy, aby nie sprowadzał sobie nowych psiaków ? Wreszcie, należałoby zabrać prawie wszystkie psy z tej wsi, i ze wsi obok, i z kolejnej - bo przecież większość z nich żyje w dokładnie takich samych warunkach, albo i gorszych. Gdzie umieszczać te psy ? Jak zapobiec pojawianiu się następnych ? Dobra wiadomość dla Azy - stałych deklaracji ma już 120 zł + deklaracja MyrkurDagur :) Dziękuję pięknie za banerki. Poproszę APSę lub Lidan o przygotowanie allegro.
  10. Z Lennonem wszystko ok. Na razie mieszka sam, biega w ogrodzie razem z suczkami pani Asi. Jest grzeczny, zachowuje czystość, wszystko jest w porządku. Szukamy mu najlepszego DS, najlepiej takiego, gdzie jest już suczka ;)
  11. Oczywiście wyróżnione allegro, bo zwykłe przygotowała mu APSA.
  12. Ma 74 ogłoszenia na stronach internetowych, trzeba przygotować mu allegro i ogłoszenia w prasie, wtedy będzie komplet.
  13. Wiem, wiem ;) Mi też zawsze zamiera serce, gdy widzę, że w klatce nie ma psa, który powinien w niej być. Ale na Paluchu jest czasem spory bałagan, np. dopiero wczoraj dowiedziałam się, gdzie (prawdopodobnie) przebywa mój podopieczny Paskud, którego nie widziałam od miesiąca (i cały czas słyszałam, że jest: w swojej klatce, przy budzie, w innej klatce, w klatce obok - i nic nie okazało się prawdą). Psów jest 2300, a cały czas zmieniają miejsce pobytu, bo naprawdę trudno dobrać zgodny skład boksu. Mam nadzieję, że w najbliższą sobotę poznam Artusia i będę mu mogła podarować choć odrobinę radości do czasu, aż znajdzie się w DT lub DS.
  14. ZuziaM - czy Chojrak może wobec tego przyjąć zastrzyk hormonalny ? Groosia - sprawdzisz, jakie wyniki, jeśli chodzi o trzustkę, Chojrak miał 2 miesiące temu ? Jamor niestety nie może przyjąć Chojraka. Radzi, by odizolować Chojraka od innych psów i ludzi, najlepiej w osobnym, zamkniętym pomieszczeniu, by nie widział i nie słyszał niczego, co może go pobudzać. Niestety, wiemy, że u ZuziM jest to raczej niemożliwe. Groosia stara się namówić ciocię, by wzięła Chojraka na DT (ale nie nastawiałabym się zbytnio na to rozwiązanie). Pozostaje nam czekać, aż zwolni się miejsce u pana Marka w Bogatyni.
  15. A, widzę, że nie pojawił się mój ostatni post, w którym pisałam właśnie o Bogatyni. Rozmawiałam z panem Markiem, miejsce dla Chojraka będzie po świętach - cen 400 zł/mies., blisko do Zgorzelca, także dużo plusów - ale jeden wielki minus: czas. Nie wiem, czy ZuziaM wytrzyma jeszcze 2 tygodnie ... nie wyobrażam sobie, żeby taki stan rzeczy trwał przez kolejne 14 dni. Środki uspokajające nie działają, nie wiem, czy można Chojrakowi podać coś mocniejszego. AlfaLS sugeruje, że doraźnie może pomóc Chojrakowi ten zastrzyk hormonalny. A szkoleniowcy ogólnie doradzają kastrację jako pierwszy ruch , który należałoby wykonać (ale wiadomo, że poprawa może nie być natychmiastowa, a chodzi przecież o to, by ZuziaM i Chojrak przeżyli najbliższe 2 tygodnie w spokoju).
  16. Tak, poproszę o przedłużenie ogłoszeń :) Chyba też czas na nowe allegro ...
  17. Zapisz ją proszę we wtorek.
  18. Jeszcze jedna bardzo istotna informacja - nie denerwujcie się tak bardzo, gdy okazuje się, że psa z Palucha nie można chwilowo zlokalizować - to oznacza, że żyje. Zgony odnotowują bardzo skrupulatnie. W sobotę sprawdzę wobec tego budynek kociarni, mam nadzieję, że znowu go nie przeniosą w inne miejsce.
  19. Kaja i Aza, Ingrid44 - dziękuję :) Za chwilę wyślę PW.
  20. Chojrak od rana niszczy budę ... Jamor ma się upewnić do wieczora, czy będzie miał dla Chojraka miejsce w swoim hoteliku.
  21. Absolutnie nie czekać ! Róbcie suni ogłoszenia, a skoro Fizia zakończyła leczenie, to natychmiast ją zapiszemy na zabieg kastracji. Zanim ktoś zadzwoni, sunia już będzie po zabiegu. Z promocją nie należy nigdy zwlekać. Mieliśmy już mnóstwo przypadków młodych, zdrowych psiaków, które nie doczekały następnego spaceru.
  22. Byłam dziś na chwilę z Fizią i Bajką na spacerku (pewna pani rozważała adopcję Bajki, więc Fizia też wyszła przy okazji). Sierść faktycznie ładnie odrasta, sunia jest w dobrej kondycji :)
  23. Ech, nie mogą znaleźć Artusia ... Podobno został przeniesiony do pawilonu I, ale nie mają zapisanego nr boksu, opiekunka tego pawiolonu mówi, że ostatnio przybyły do niej tylko sunie. Sprawdziłam biuro, gabinet dyrekcji, klipery przed biurem - nie ma. Trzeba dzwonić i ich molestować, może ktoś sprawdzi dokładniej. Bardzo mi przykro, niewiele dziś mogłam zrobić.
  24. W kwestii plakatów - dzwońcie, umówimy się. Nie zawsze zaglądam na wątek, więc jeśli jest jakaś pilna sprawa, telefonujcie. Dziś będę w domu w Zalesiu od 19 do 20. Jutro - rano do 11.30, potem wracam z Palucha ok. 17-18 (w zależności od tego, z kim będę jechać, może będę mogła podrzucić plakaty do Piaseczna).
×
×
  • Create New...