-
Posts
385 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mal
-
Kasiu, czekamy na relację :)
-
Tiaa, Szarik bez słomki w budzie to nie Szarik :razz: Ale dziś się kopnę po więcej, bo coś mi się zdaje, że za mało tego. Szarik kontynuuje dzieło mojego Wegasa w budzie, w której teraz mieszka, a mianowicie budowę okna :-o Psy wywalają dziurę w tylnej ścianie budy, taką z 30x25 cm. Tzn Wegas zrobił tam dziurkę ok 10x10 cm a teraz widzę, że jest już taka wielka. Wewnętrzną warstwę i ocieplenie wyżarły w tym miejscu, na szczęście deski zewnętrzne są nienaruszone. Nie mam pojęcia, co tym psom do głowy strzeliło :lol: Jak się tylko pogoda poprawi to im to okienko zamuruję :eviltong:
-
WARKA szczeniak ze schronu, pod opieką TOnZ, ma dom
Mal replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Pietrucha :multi: :multi: :multi: -
U mnie bardzo dobrze sprawdza się wspólne karmienie. Koty dostają jeść, psy są wpuszczane do tego samego pomieszczenia, daję im smakole lub szykuję miski, czasem rozsypuję na podłodze trochę suchych kulek i psiaki zbierają je na wyścigi. Z tym, że psy wiedzą, że będzie żarełko, nawet jak go jeszcze nie mam w ręce i słabo wtedy interesują się kotami. Koty też wiedzą, że psy+żarcie=brak zagrożenia i ani nie uciekają ani nie reagują nawet na trącanie nosem (psy zaglądają, co te koty tam jedzą ;) ) Druga rzecz to biorę kicię na ręce, wołam do siebie psa. I zabraniam wszelakich zachowań nieprzyjaznych a chwalę za brak zainteresowania lub zwyczajne obwąchiwanie i ciekawość. Z tym, że obwąchiwanie przodu kota nie wchodzi w grę, bo kicia syczy i pies nie bardzo ma ochotę się wtedy zbliżać.
-
WARKA szczeniak ze schronu, pod opieką TOnZ, ma dom
Mal replied to pietrucha204's topic in Już w nowym domu
Oj Pietrucha, co ją będziesz oddawać, taka milutka psinka :loveu: -
Z tego co Kasia pisała Asza gania tę kotę, bo zachowuje się inaczej niż pozostałe. Sądząc po opisach przy tak mocnej chęci pogoni kota trzeba też odpowiednio mocny bodziec na "nie" zastosować ;) Nie zaglądałam do podanego linku, bo na forum wchodzę w maluśkich przerwach w pracy i za dużo czasu zwyczajnie nie mam. Z tego co wyczytałam to Asza nie specjalnie wykazuje spokój przy tym kocie, więc i nagradzać jej na razie nie ma za co. A samo zamknięcie będzie chyba w takim przypadku za słabym bodźcem negatywnym. Jeśli suczka nie ma pozostałych skojarzeń z człowiekiem złych a negatywny bodziec dostanie w odpowiednim czasie to nie widzę powodów, dla których miałaby się bać człowieka. Oczywiście, siła i rodzaj muszą być dobrane do Aszy, która goni kota. Tak czy siak - chyba lepiej, żeby sucz opanować, nawet kosztem jakiegoś niedużego strachu (w końcu Kasia przecież nie zrobi jej nic strasznego!), niż by psica wylądowała w schronisku z nierozwiązanym problemem ganiania wybranych kotów. Ja mam podobną sytuację w domu, z tym, że mam dwa ONy - jeden mój, drugi tymczas. Młodziutka kotka jest ganiana, bo ucieka przed psami a stateczny, dorosły kocur jest olewany, bo na widok psów nawet nie zmienia pozycji ;) Pomału są rezultaty, coraz mniej ganiania, coraz więcej spokoju.
-
Oj, zamykanie za gonienie kota nic nie da. Zresztą nigdy nie da, pies nie rozumie mechanizmu przyczynowo - skutkowego z opóźnionym działaniem. Kara/nagana musi być w momencie wykonywania czynności. Gonienie kota jest czynnością samonagradzalną. Trzeba ją obrzydzić maksymalnie, żeby się pieskowi nie opłacało. Kasiu, czy Asza czegoś nie lubi? Pryskania w nią wodą, rzucenia obok niej łańcuszkiem? Ja bym w tę stronę próbowała, konkretna kara za gonienie kota. Coś, czego ona bardzo nie lubi, wręcz się boi. Tylko nie można wtedy na psa krzyczeć a spokojnym, opanowanym ale zdecydowanym głosem z dezaprobatą powiedzieć "źle" czy "nie wolno" czy co tam kto mówi. Nie można spowodować, żeby pies nas zaczął się bać, ma zrozumieć, że my bardzo nie akceptujemy tego konkretnego zachowania. Metodę i siłę musisz dobrać do Aszy, jeśli popęd jest u niej bardzo silny to i korekta musi być bardzo silna i bardzo nieprzyjemna. Tym bardziej, że dość długi czas udawało jej się uskuteczniać takie wybryki.
-
No ba :diabloti: Jak wracamy ze spacerów to psy pierwsze co robią to rwą ile sił w łapach zajrzeć, czy są nasze koty. A nuż któryś się żwawiej ruszy i będzie za czym pogonić ;) Sarenki Szariś też próbował ganiać, na szczęście on jest odwoływalny od takich pogoni, jak ryknę to zaraz zawraca :razz: W najbliższych dniach ma być załamanie pogody, kurcze, nie mam odwagi kąpać Szarego. Zmywać mu ciągle ten tłuszcz ochronny jak mają mrozy przyjść to raczej nie jest dobry pomysł :roll:
-
Zaniedbany ONek spotkany na trasie w okolicach Płocka.
Mal replied to Astro&Marta's topic in Już w nowym domu
Skoro jest tel na stację paliw warto zadzwonić i podpytać pracowników, czy pies się dziś pojawił. -
Zaniedbany ONek spotkany na trasie w okolicach Płocka.
Mal replied to Astro&Marta's topic in Już w nowym domu
Warto zajrzeć jutro, może wróci. Jeśli ktoś go przegonił może kręcić się w najbliższej okolicy. Albo ktoś go postanowił sobie zabrać. -
Zaniedbany ONek spotkany na trasie w okolicach Płocka.
Mal replied to Astro&Marta's topic in Już w nowym domu
Psiak wygląda na młodego, 2-3 lata. Może uda się go znaleźć i ulokować gdzieś, choćby na tymczasie. Widać, że jest okropnie chudziutki :(