Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Jak zajechaliśmy do Noska, psiaki czyli Szarik i Mundzia i Bast biegały. Szarik wkładała mordkę i nawet polizał rękę przez pręty ogrodzenia:-) Brał parówkę z ręki, ale za głaski dziękował i się odsuwał:-) Śmieszny on jest, teraz widać jaki ma ten nosek dwukolorowy. Od dziś Szarik mieszka sam w kojcu. Zobaczymy jak mu będzie:-) Nie mam pomysłu skąd brać kasę Asiaczek, wiesz? Los nie dał mi głowy do interesów.
  2. Jeszcze chcę zapytać, sharka czy mogę napisać któregoś dnia do ciotek, które wpłacają na Mundzię, że jest w BDT i że już Mundzia nie potrzebuje wpłat?
  3. Dojechali:-) Oczywiście zapomnieliśmy z Noska wziąć karmy i książeczki. Sharka z bratem i Mundzią pojechali, ja zostałam czekając na męża, w aucie okazało się, że zapomniałam od P.Małgosi telefonu. Poleciałam po telefon, ruszyliśmy, dzwoni Sharka, żebym jej powiedziała jaką karmę je Mundzia, w tym momencie przypomniałam sobie, że książeczka została, poleciałam po książeczkę. W książeczce nie ma wpisu o sterylce, bo oni nie wpisują jak człowiek nie poprosi, ale sterylka była na pewno i poproszę wet o zaświadczenie i wyślę. Ale jutro wysyłam książeczkę. Szczepienia wpisane, tylko przy wirusach brak pieczątki lekarza. Sharka było mi bardzo bardzo miło poznać Ciebie i Twojego brata:-) Od dziś Mundzia jest poznanianką. Nie rodowitą oczywiście. Sharka ja Ci bardzo bardzo dziękuję, za wszystko co zrobiłaś dla Mundzi. Ja nawet bym nie śniła, że Mundzi los może tak się odmienić. A już w ostatnich dniach, tak szybko się potoczyło wszystko, jakby sen był. Wszystkim cioteczkom, wujkom, WSZYSTKIM bardzo dziękuję, bardzo, za każdą wpłatę na Mundzię, za wspieranie, za bycie na wątku. Gdyby nie wy, nie wzięłabym Mundzi od kuzynki, a tym samym jej los byłby przesądzony. Kuzynka nie mogła jej zostawić na pewno, zgłosiłaby ją do gminy, oni by ją wzięli i wypuścili w sąsiedniej wsi. Bo tak robią tam z psami, po losie Livki wiem, że tak robią. Mundzia albo straciłaby życie pod autem, albo zostałaby zabita przez wiejskich gospodarzy. Zadusiłaby kurę innemu i po Mundzi. Wiemy jak na wsi niektórzy potrafią traktować psy. Dzięki Wam Mundzia żyje i jest szczęśliwa. Sharka napisze, jak Mundeczka się zachowywała jak przyjechaliśmy. Radości nie było końca, wtulała główkę i skakała. Ale skakania się oduczy. Edit: Dzwoniłam do wetki z drogi, chciałam podjechać po wpis do książeczki o zabiegu, ale się nie dodzwoniłam i nie wiem czy w ogóle gabinet był czynny. Poproszę o zaświadczenie i doślę jak tylko mi napisze. Od sharki wiem, że Mundzia jest aniołem w podróży. Teraz będę się martwiła jak ona będzie tam chodziła. Za bramę wyjść za bardzo nie chciała, P.Małgosia wyszła to i ona poszła, troszkę była zestresowana, pewnie myślała sobie w tej główce, że coś chcą z nią zrobić, zabrać, wywieźć. Cioteczki. Jeśli któraś by mogła deklarację Mundzi przeznaczyć na mojego Szarika będę przeszczęśliwa. Wiem, że życie drogie, nieraz nie możemy doczekać się, żeby pies już nie potrzebował pomocy, bo albo w zyciu coś się dzieje, albo tyle innych psów w potrzebie. Ale gdyby ktoś mógł, choć jednorazowo, albo od czasu do czasu, bardzo chętnie przyjmę:-)
  4. Mnie też krew zalewa, jak psy w trakcie transportu "uciekają" z auta. Jak w nowym miejscu wysuwają się z obroży czy szelek. Też mam hopla na punkcie bezpieczeństwa psa. Mam wyobraźnię, poszerzyłam ją min. właśnie przez te nieszczęśliwe wypadki z dogo. Mundzia ma jakąś obrożę na sobie, na nią chyba zmieści się adresatka. Będzie miała dwie. Sharka a może weź smycz, będzie na dwóch smyczach. Ja jestem zwolenniczką na 1sze spacery prowadzenia psa na 2 smyczach. Edit: Sharka, może jednak prześlę Ci jakąś kwotę na paliwo? Przyszła wpłata od MalgorzatyD 30zł. Dziękuję! Saldo na koniec marca wynosi -368zł. Jeszcze nie otrzymałam tych 200zł od znajomego, więc w rozliczeniu nie wpisuję. Jeszcze za sterylkę nie przelałam 150zł, więc też nie wpisuję.
  5. A ja jutro osobiście Dosieńkę pogłaszczę:-)
  6. Ta nie spadnie bo jest przyczepiona do obroży i oklejona taśmą klejącą kilka razy. Może wezmę moje szelki, tylko chyba nie wejdzie w nie. Wiecie, ja jak jeżdżę z moimi psami, nigdy nie odpinam im smyczy, i nie wypuszczam smyczy w dłoni. Uważam, że nawet najspokojniejszy pies może nagle się wystraszyć czy coś. A Mundzia ładnie jeździ, na początku się boi a potem zwyczajnie sobie jedzie. Moje suki są tak na początku podjarane jazdą, że ledwo je utrzymuję, jakby z buszu były. Warszawianki za dychę. Gameta a Corgi zginęła? Pogoda u nas kiepska, deszcz i śnieg na przemian.
  7. Tak, jak już Ciebie dopadłam to wyżalić się musiałam. O dobie za krótkiej to nic nie mów, już jeden tak mówił i dogo go daaawno nie widziało. Chyba nie chcesz też się zapodziać jak on?:-) Jutro zobaczę Szarika, dam mu kawałek parówki a on zje i zrobi krok do tyłu gdy wyciągnę łapę by go musnąć:-) Edit: Przyszła wpłata 50zł od MalgorzatyD, dziękuję bardzo! Podliczyłam marzec. Na minusie 260zł. Lada dzień hotelik zapłacę, będzie -560. Dziś rozmawiałam z P.Małgosią, trzeba Szarika zabezpieczyć p.kleszczom. Już są kleszcze. Byłam w kakadu, preparaty na skórę na m-c na kleszcze działające kosztują 30-40zł. Fripex i jakieś inne. Może u weta będą tańsze. Bo co m-c krople za 30, to nie wyobrażam sobie. Obroża byłaby lepsza, ale on psuje.
  8. Świetnie, niech biega na tych krótkich łapeczkach:-)
  9. Kupiłam Mundzi obróżkę i smyczkę. Zastanawiałam się nad linką, ale nie było, była smycz taka szeroka za 40zł, 10 albo 15 metrów, linki są tańsze i mniej tego jest. Stwierdziłam, że zanim Mundzia będzie biegała, to jakiś czas upłynie. Najpierw musi nauczyć się, że chodzi się przy człowieku, blisko niego. A później na spokojnie mogę jej coś znaleźć. Nie sądziłam, że adresatka będzie za mała, ale jest za wąska na obrożę, więc zrobiłam tymczasową adresatkę sama i już jest na obroży:-) Denerwuję się. Sharka jedźcie pomału, spokojnie zdążycie. I mam paróweczki dla psiaków:-)
  10. Na pewno, mały, rasowy, śliczny, bez jajeczek.
  11. Wspaniała jest, śliczna, dzielna i na pewno mądra, jak uważnie to drzewko sobie wąchała. Te psy tak cierpią, a potem cieszą się każdą dobrą chwilą jaką los im da.
  12. Jakbyś Olenka była, to któregoś dnia napisz nam czy wszystko ok.
  13. Oooooo matko...... Ale kasa!! Dziękujemy!!!!:-) Wtatara zbiera na Zulkę, to może wyśle.
  14. Sharka, to co Ty robisz to wielka, wspaniała decyzja!!!!! Nie przepraszaj kobieto:-) Ja Ci będę dozgonnie wdzięczna!!
  15. Oj tak, gdyby cioteczki Mundzi ciut wspomogły Szarika, byłoby taaak dobrze..... Marta ja cały czas nie dowierzam, po prostu nie dowierzam, że Mundzia opuści Nosek:-) I już się zaczynam denerwować. Bo to będzie WIELKI dzień w życiu Mundeczki!! Sharka, ja chyba nawet Tobie nie podziękowałam. Dziękuję, za wszystko co zrobiłaś i robisz i będziesz robiła dla niej. Podziękuję też osobiście:-) Wiecie boję się myśleć, ale czy ona się spodoba, jak się zachowa w domu, i w ogóle. Ona maleńka nie wie jakie zmiany ciotki tu jej szykują:-) Edit Jak Wy będziecie jechać do Poznania to będę dziękowała wszystkim za wszystko:-) No słów mi brak na to co się dzieje. Muszę przestać myśleć, bo się nakręcam. Jutro jadę kupić Mundzi nową obróżkę, smyczkę i może linkę jej wezmę, co? Kurcze, dosyć myślenia.
  16. Całą noc śniła mi się Mundzia, Też będę już spokojna jak Mundzia dotrze, na mnie podróże wpływają nerwowo. Rozmawiałam z P.Małgosią, już wszystko wie. Wg niej Mundzia spokojnie odnajdzie się w mieszkaniu. Nawet u niej w domu jak była to nie skakała. Jest posłuszna, umie chodzić na smyczy, i jak będzie jej poświęcany czas to się wiele nauczy:-)
  17. [quote name='Ziutka']Ktoś został poproszony i się melduje :eviltong: Poproszę na maila : tekst, fotki, mail, telefon, miasto i woj. na jakie ogłaszać :) Mój mail : [EMAIL="sandraadopcje@gmail.com"]sandraadopcje@gmail.com[/EMAIL] I najlepiej w tytule maila wpisać " Zula od Ania Shirley " :cool3: żebym potem wiedziała, gdzie, co i jak ;)[/QUOTE] No właśnie, może już z nowymi zdjęciami. Miałam zapytanie z ogłoszenia o Zulę, o jej wielkość. Ludzie szukają suczki szczeniaka takiego do 10kg, mają jakiegoś niedużego szczeniaka. Jak macie to dajcie mi jakieś ogłoszenia młodych suczek, prześlę im.
  18. Taki bezzębny przewodnik stada:-) Cieszę się, że Pusia miewa się tak dobrze. I uważam, że słusznie robisz, że przed zabiegiem przebadasz ją. A przy tym też wysterylizuje ją wet?
  19. Dziewczyny, jak Was tak można było oszukać? Dać nadzieję na życie psiaków, obiecywać, jaki cel ta osoba miała??
  20. Czuję się szczęśliwa, że Mundzia trafi do prawdziwego domku. Ale cały czas, trudno mi w to uwierzyć...... Sharka, ja naprawdę nie wiem co napisać, bo nie umiem dobrać słów, że chcą dać bezpłatny domek Mundzi....... Nie wiem jak Wam dziękować!!!!!!!!!!
  21. [quote name='martasekret']kurcze, doczekam się w końcu odpowiedzi...? pytam czwarty raz: ile w sumie wynosi dług i czy jego spłata rozwiąże problem..? przynajmniej na pewien czas?[/QUOTE] Marta przepraszam, wczoraj wieczorem wpisałam w 2 post, tam gdzie rozliczam, a tu już zapomniałam. Na wczoraj była to kwota prawie 400zł, + 150zł za sterylkę, + 300zł na kwiecień na hotelik, razem 850zł. Jesli doszłyby wpłaty pod koniec marca, byłoby pewnie troszkę mniej. Ale. Dziś ktoś spoza dogo obiecał przeznaczyć na Mundzię 200zł! Za co bardzo bardzo dziękuję!! I jeszcze jest coś.
  22. To napisz mi adres na pw, to wyślę Ci zdjęcia i tekst. Dziękujemy!
  23. Dziś rozmawiałam z P.Małgosią, u Szarika dobrze.
  24. Tam gdzie ją ogłaszałam to aktualizuję, czyli min. alegratka, cafe, gumtree, coś tam 24. A chciałabyś jej coś zrobić?
×
×
  • Create New...