Ammounie bierzesz Franeczke pod opiekę? Ale Ty domku tymczasowego jej nie dajesz?
Dziewczyny, obiecałam pomoc w przewiezieniu Frani w w-wie, w razie potrzeby. Ammounie pisałam, że teraz mogę z tym mieć problem, z przyczyn odemnie niezależnych. Wierzę, że zrozumie. Jak sie wszystko wyklaruje, a pojechanie gdzieś bedzie potrzebne, a Tz bedzie mógł, chętnie pomogę.