Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. O Boże:-( Choć tych wejść nie musi być dużo, ważne by było jedno a konkretne
  2. Gallegro ma rację. Nawet jeśli jednogo chłopaka ktoś zechce, to choć ten jeden będzie miał szansę na dom. Może drugi też szybko znajdzie. Zawsze istnieje możliwość nie wydawania psa pojedyńczo..... Jeśli potencjalny domek się rozczuli a bedzie miał warunki to adoptuje oba, bo sumienie mu nie pozwoli pozostawić drugiego nieszczęśnika samotnego:-( Allegro wzruszające, popłakałam się, mam dziś chyba płaczliwy wieczór. Spojrzenia psów na fotkach sięgają głębiej, tak gdzieś do wnętrza
  3. Straszne, pies jest parę metrów od człowieka i nie ma jak go złapać. A ciekawe co by było gdyby ugryzł człowieka.... Czy ktoś by się zainteresował? Do czyich obowiążków należałoby odłowienie psa w celach obserwacji? Do gminy? I w jaki sposób by tego czynu dokonali, w jaki sposób aby na pewno pies nie uciekł?
  4. Jeśli ta pani ma jutro być w schronie, to można po 16 zadzwonić i spytać o Artusia.
  5. Czyli jeszcze tydzień i właściciel traci prawa do psa. Cieszę się. To jest jakos ustawowo określone?
  6. Cioteczi są wspaniałe:-) Kiedy operacja? Jak psiaczek się czuje?
  7. Obraczus ta pani najwidoczniej nie jest przekonana do tego, czy chce mieć psa w domu. Wzięcie psa to decyzja odpowiedzialna. A to jest wogóle obecna żona byłego mężą właścicielki. A wiadomo jak często ludzie po rozwodach traktują drugą stronę, okazują brak szacunku itp. Ja myślę, że dobrze o niej świadczy, iż wyraziła chęć pojechania na paluch. Zainteresowała się. Może myśli, że gdy zobaczy dobre warunki to psa nie będzie go brała i wróci uspokojona. Jeśli jest osobą uczuciową wróci z psem. Trzymajmy kciuki by paluch zobaczyła naszymi oczami........
  8. Czekamy czekamy
  9. Karineczko co z Tobą? Tiggi czy coś wiesz?
  10. Misiu siedź w budce, pozwoł sie zamknąć, to dla Twojego dobra skarbie kochany.....
  11. Nie znam Ciebie Renatko, nie znałam Antosia, wątek mam od niedawna, płaczę:-(
  12. [quote name='obraczus87']Jeśli w ciągu 2 tygodni nie znajdzie sie domek dla Artusia, psiak po prostu zginie. Takie sa realia panujące w schroniskach. Na Paluchu tym bardziej. zginie... a dokładniej zostanie zagryziony albo umrze --> skręt żołądka....... Zawsze w takich sytuacjach gotuje się we mnie ze złości. jestem okropna, ale mam nadzieje, że ludzie którzy odwrócili się od Artusia, zostana potraktowani o wiele gorzej na stare lata.[/QUOTE] Obraczus to co piszesz sądzisz, że dotyczy tych psiaków z domów, takich spokojnych, tak? Bo przecież tam jest ponad 2 tys psów, więc udaje im się przeżyć i żyć. :-(przeczytałam o Antosiu u Renatki, że odszedł za TM. Jak czytam o tych co odchodzą rozkładam się, od razu widzę moją Sońkę [*] z palucha oczywiście. I wzruszam, że te psiaki usnęły szczęśliwe, z poczuciem że są kochane:-( Wyobrażam sobie co przechodzi Artuś:-( Bea czy znasz numer ewidencyjny Artusia? Tzreba go znać, można czasem zadzwonić dowiedzieć się czy jest, czy został adoptowany <optymistka ze mnie>, można którejś wolontariuszce podać to spojrzy na Niego i ciepłym słowem wspomoże:-( Jezu....ludzie są okrutni:-(
  13. :-(:-( z domku do schronu, tragedia i szok dla psa:-( A tam wszystko zasypane śniegiem, wszędzie mokro, topnieje śnieg, woda, po prostu horror dla psiaka Kto tam zawiozł, ktoś z rodziny pewnie? Boże pomóż Artusiowi, by mąż Pani go wziął....
  14. To jaki koszt tnasportu by był, ile km tej podróży?
  15. Nowe zdjęcia, nowe spojrzenia, pora roku też zaraz się zmienia...
  16. Clo dobrze, że chcesz pomóc w rozreklamowaniu wątku
  17. Jak czytam, że psinek odchodzi od razu mnie zaciska:-( I łzy same płyną
  18. A gdyby znalazł sie zainteresowany Zosią... Formalnie jak to będzie rozwiązane?
  19. Tak się pisze gdy jest się pełnym miłości:-) O której jutro akcja? Kciuki też trzymam
  20. Emdziołek bierze sunieczkę?:-) A czy transport już jest?
  21. Co tu wchodzę to wzdycham...........
  22. Prawde mowiąc, zwykłe kundle, no ale cóż, też chcą być szczęśliwe...:-)
  23. Siedzi sobie w schronisku, nawet w wyobraźni nie widzi, jaki tymczasik mu szykują:-)
×
×
  • Create New...