Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. [URL="http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Szuka-domu-Ksiezniczka-SISI-W0QQAdIdZ200089170"]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Szuka-domu-Ksiezniczka-SISI-W0QQAdIdZ200089170[/URL] [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4898221_sunia_ksiezniczka_sisi.html"]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4898221_sunia_ksiezniczka_sisi.html[/URL] Ni diabła na alegratce nie wchodzi edycja, zdjęcia weszły parę dni temu, a edycja tekstu nie wchodzi.
  2. Poprawki wskazane. Sonię i Rudzika zrobię jutro. I jutro je wrzucę na gratke i gumtree.
  3. Suczka amstaff – Koka Przepiękna, barwy stalowej, młoda około 2 letnia sunieczka poszukuje odpowiedzialnego człowieka, który poprowadzi ją przez życie. Człowieka, który pokaże jej, że życie jest piękne, że pies może być kochany, szczęśliwy, potrzebny. Człowieka zupełnie innego niż jej poprzedni właściciel. To on zaniedbał Kokę, chciał by miała potomstwo, następnie przestał się nią zajmować, porzucił. Kiedy? Jeszcze w ciąży z dużym brzuchem czy już po porodzie obolałą? Gdy maluszki piszczały cichutko.... To wie tylko Koka. My wiemy, że suńka przeżywała dramat za dramatem, gdy jej dzieci na śmierć zamarzały tej zimy, a jakaś litościwa dusza, chcąc psiej rodzinie pomóc, utopiła te maleństwa, które pozostały przy życiu..... Koka, karmiąca matka, została zupełnie sama, a jej organizm nadal produkował pokarm, który wzbierał się w gruczołach sutkowych, doprowadzając do silnego stanu zapalnego. W takim momencie suczka trafiła do prawdziwego człowieka. Po raz 1szy w życiu poczuła, że ktoś się nią zajmuje, leczy obolałe nabrzmiałe sutki, podaje leki, karmi, głaszcze.... Dziś Koka już jest zdrowa, jest fajną ciepłą suńką, zachowuje czystość w domu, nie niszczy nic pod nieobecność człowieka, ładnie chodzi na smyczy. Jest zaszczepiona i odrobaczona. Niedługo będzie wysterylizowana. Lubi towarzystwo dorosłych i dzieci. Nie przepada za kontaktami z innymi sukami, psy raczej toleruje, aczkolwiek nie każdego polubi. Jest inteligentna, wie czego potrzebuje, a potrzebuje miłości, którą nie bedzie musiała się dzielić z innym psem. I z tego względu powinna być jedynym psem w domku. Jeśli marzysz o pięknej przedstawicielce rasy amstaff, chcesz oddać jej swój czas, swoje serce, chcesz być bezinteresownie kochany przez Kokę, zadzwoń
  4. Słuchajcie jest źle. Wiem, że odeszła za TM sąsiadka Flipa, bratnia jego dusza. Przyjaciółka, dzięki której Flip mógł w niedzielę popatrzeć na świat:-( Nie wiem, jak on tam się czuje teraz bez niej. Gdy wychodził na Dzień Ziemi, ona tam była. Potem cały dzień razem, obok siebie, wspólna miseczka z wodą, pyszczek w pyszczek:-( Później tęsknie patrzył za nią, tak tęsknie, że musiałam go zanieść do auta przez skrzyżowanie:-( Wrócił do kojca, czuł jeszcze jej zapach na sobie, czuł jej zapach obok, przez ogrodzenie....... Czekał...a ona nie wróciła:-( A on jest taki mały, taki bezbronny i taki samotny:-(
  5. Ja myślę, że nie dzwonią gdyż nie mają śmiałości:-) Każdy myśli, że na pewno nie dostanie
  6. Rybeczka nasza kochana, to wspaniałe jest, jak te psy ze schronu potrafią odnaleźć się w domkach. Szybciej lub wolniej....
  7. Ulaa czy kilka zdań z tego co pisałaś o Karince mogę wykorzystać do ogłoszenia?
  8. O matko te oczy, pełne bólu, wyrzutów. Psie spojrzenie i człowiek leży rozwalony na łopatki.... SBD mówisz grochów...??? Znaczy jest moją sąsiadeczką:-) SBD zdradź mi tajemnicę, a może spotkamy ją razem np w naszym parku... A przekonasz się, że jestem bardzo dyskretną osobą :-)
  9. Przypominam, że na alegratkę wrzuciłam ją i na gumtree parę dni temu. Nowe fotki też wstawiłam. Ale jak będzie miała nowe tam, to się chyba nie stanie nic... Jak będziecie mieć za dużo tych domków to Madallena pamiętaj o Princesce, ona mi zapadła w serce.
  10. No Asia wyjątkowo dzielna kobieta jesteś. Tak do centrum niemal, z psem co to nie zna nowoczesności.... Jestem pod wrażeniem.... Co do claritiny, sądze, że nie pomoże. Nie działa na mnie, nie działa na moje dziecko, nie zadziała na Borysa, a dlaczego to nie uzasadnię. Zyrtec również nie działa.
  11. W dużym ciele, jeszcze większy duch - Misiek Duży wspaniały pięknie ubarwiony pies. Błąkał się po ulicach, szukał pożywienie by przeżyć, czasem ktoś rzucił mu coś do zjedzenia. Być może swoją posturą wzbudzał zaniepokojenie... Bezdomny i do tego taki duży... Ktoś nie przeszedł obojętnie. Ktoś wziął dużego psa do swojego domu, ten ktoś podarował mu początek nowego życia. Nakarmił, wykąpał, zaprowadził do weterynarza. Odrobaczył i zaszczepił. Dał imię, zwykłe pospolite ale to zawsze własne imię. Ten ktoś już wie, że Misiek jest wyjątkowy. Pomimo swej wielkości jest to niezwykle delikatny, spokojny, taki zrównoważony, przemiły pies. Taki wartościowy pies. Uwielbia się przytulać a swoim dużym ciałkiem przekazuje mnóstwo pozytywnej energii. Ma około 2 czy 3 lat, ale czasami zachowuje się jak szczeniak, biega, bawi się, gania jak psi dzieciaczek. W ogóle Misiek jest psem bezproblemowym. To taki psi anioł. Przyjaźnie nastawiony do wszystkich istot, i dzieci, i dorosłych, i suk, i psów. W domu pozostawiony sam, nie niszczy niczego. Jest bardzo czyściutki, wszystkie potrzeby załatwia na dworze. Spokojnie może zamieszkać w domku z większymi dziećmi albo jako towarzysz suczki. Misiek nie lubi tylko być fotografowany, chowa główkę i nie potrafi pozować. Dlaczego... Czy błysk flesza przypomina mu błyski w czasie burzy, w przeszłości, gdy spał pod gołym niebem.... Pies jest zdrowy, zaszczepiony, odrobaczony. Nie wykastrowany, data i miejsce zabiegu pozostają do uzgodnienia przy podpisywaniu umowy adopcyjnej. Jeśli pragniesz wielkiej psiej miłości, oddania i wierności, zadzwoń
  12. No dobra. Na razie skleciłam dwa teskty. Urocze szczeniaczki Suczka i jej braciszek zostały znalezione zimą w lesie, miały około 2 m-cy. Skąd się wzięły, gdzie ich matka....Nie wiadomo... Być może zostały porzucone w lesie na pewną śmierć... Być może bezdomna matka ostatkiem sił je wykarmiła własnym pokarmem, następnie oddawała im znalezione resztki pożywienia i odeszła za Tęczowy Most... Przeżyły, los nad nimi czuwał i postawił na ich drodze dobrych ludzi, którzy tylko szczęśliwym zbiegiem okoliczności weszli zimą do lasu... Psiaczki obecnie mają około 4, 5 m-cy, gubią mleczne ząbki, są w trakcie nauki czystości, co idzie im całkiem dobrze. Przepięknie się bawią, są radosne i szczęśliwe, byłyby szczęśliwsze mając swój własny dom i swojego kochającego człowieka. Takiego na zawsze. Maluszki wyrosną na spore psiaki, być może wielkości owczarka niemieckiego. Są odrobaczone, zaszczepione i czekają aby oddać swoje małe psie serduszka.
  13. Z kasą u mnie gorzej jak krucho. Całym sercem będę wspierała Lady, ale na razie nie wyskrobie nic. Może 10zł jednorazowo, najpierw muszę dostać głodową pensję, opłacić i się okaże.
  14. Zapłakana bo miała poczucie winy wobec Szymka. Zrobiła mu nadzieję i wystawiła do wiatru. Znam te uczucie:-(
  15. A ja juz byłam u Bolusia. On chyba znalazł gdzies domek tymczasowy....? No tak u zeberki.
  16. Ps. [B]Do Awit[/B] - wyglądasz jak siostra własnej córki :)[/QUOTE] Abrakadabra dziękuję, staram się jak mogę stawić czoło upływającemu czasowi:-) To Sisi tak szczekała do końca tego Święta..... Nooo wszyscy misieli widzieć i słyszeć, że dama zaniepokojona tym hałasem
  17. Oj, nie pisałam o plecaku, nie pisałam o kupie tam gdzie nie powinno jej być:-) Nie brałam chustki od dziewczyn z azylu, bo nie wiedziałam, że mają, ponieważ nie wchodziłam w niedzielę rano do komp. A dziewczynki słowem nie wspomniały, że mają, tak bardzo były zaangażowane w promowanie tych cudeniek starszawych. Zachwyciłam sie Princessą:-)
  18. Ja na wizycie nie byłam nigdy, więc chętnie gdzies z kims kiedyś pojadę.
  19. Andy chłopie. Trzy psy na smyczy, trzy suki. Szacunek proszę Pana się Panu należy. Macie dom czy mieszkanko w bloku? A gdzie wogóle ujrzałeś Daszę, że zapałałeś taką miłością, iż zapragnąłeś ją mieć? Ja uważam, że dwa psy to szaleństwo ale umiarkowane:-) Ale trzy...No no :-)
  20. Łzy sie kręcą w oczach patrząc na szczęście Mollinki. No po prostu słów brak. Raj, prawdziwy raj na ziemi. Powietrze, łąki, przestrzeń, posłanka do wyboru do koloru, łóżka też, dzieci i psy dookoła. Molly mordeczka woła, ogłasza całemu światu "Jestem najszczęśliwszym psem na ziemi!!!" :-):-)
  21. Super Ekspress, Wyborcza, Fakt - najlepiej wydania weekendowe. No i oczywiście Metro.
×
×
  • Create New...