Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Marcin, pamiętam Twoje ogłoszenie na stronie zaginionych psów. Odpowiedziałam Ci wtedy, że ja tez chodzę do Tygryska, bo to moi sąsiedzi. Szkoda, że nie odpowiedziałeś. Być może byśmy pomogły podjąć Ci decyzje co do sterylki aborcyjnej, o której suka już by nie pamiętała a Ty nie miałbyś kłopotu. Teraz nie ma co gdybać, bo psiaki są śliczne i kochane i w ogóle podziwiam w pewnym sensie Ciebie za to co zrobiłeś. Ale ja mam swoje niezmienne zdanie na temat suk w ciąży. I w ogóle na temat przypadkowych niechcianych ciąż. Po prostu jest zbyt dużo tego psiego nieszczęścia. Jakbyś potrzebował pomocy, gdyby coś się działo, nie wiem co, wizyta u weta, jakiś spacer, gdybyś potrzebował rąk do pomocy, daj znać.
  2. Jaka znajda?
  3. Rudzik Jest młodym 2 lub 3 letnim takim niepozornym, niskim, zwyczajnym psiaczkiem. Skąd się wziął, skąd pochodzi? Banalna historia bezdomnego psa. W zasadzie historia krótka. Błąkał się po ulicach kilka miesięcy. Tam się żywił, spał, po prostu żył. W końcu los się uśmiechnął, ktoś go zobaczył i przygarnął nieszczęśnika. Dał kawałek swojej podłogi, miskę z jedzeniem i wodą. I wielka niespodzianka. Ten mały piesek okazał się cudownym kochającym przyjacielem. Na każdym kroku okazuje swoją wdzięczność za danie mu nowego życia. Nawet na zdjęciach widać, jak ogonek jest nieustannie w ruchu. Rudzik lubi ludzi, dzieci, suki i psy oraz koty. To niezwykle towarzyski pies. Uwielbia przytulanie, pieszczoty, zabawy. W domku pięknie zachowuje czystość, ładnie chodzi na smyczy. Może spokojnie zamieszkać tam, gdzie już mieszka suczka. Jest zdrowy, odrobaczony, zaszczepiony i czeka na swojego człowieka, który odwzajemni jego miłość. Nie jest jeszcze wykastrowany, miejsce i czas zabiegu do uzgodnienia z osobą adoptującą.
  4. Rudzika nie przepadło, tylko gdzie indziej zapisałam. Ja dziękuję ok, Teresa ok. Okazuje się, że prawdopodobnie jest zarobaczona. Paskudna suka. Przywlokła mi do domu ze sobą świństwo. Od schronu od lipca odrobaczałam ją/je 3 razy. Ona co jakis czas podrzygiwała, nie sądziłam, że to mogą być robaki. Wetka brała jej krew wczoraj i ma za dużą eozynofilię..... Co świadczyć może o zarobaczeniu. Dostała kroplówkę, leki i dziś jest taki powerek z niej:-)
  5. Czy ktoś coś wie o Flipie co do kotów? Z tego co ja zaobserwowałam, nie obszczekiwał psów, nie reagował raczej. A na większe reagował lekkim strachem. Te małe azylowe były obok ale Flip był obojetny. A co z oczami? Mtf powiedział, że jak nie ma ropnej wydzieliny to nie jest źle. Ale wg mnie powinien zobaczyć go wet. To może być sprawa alergiczna i na też stosuje się odpowiednie krople. Golf się nie odzywa.....
  6. Powiem tak. Pójść do punktu, zapłacić by wydali ogłoszenie to spokojnie mogę. Tylko trza by było najpierw dowiedzieć się, w jakiej rubryce, czy można zamieścić zdjęcie albo czy wogóle taka rubryka jest. Na pewno w super ekspresie jest darmowa, ale trzeba bardzo długo czekać, bo psów jest mnóstwo. Co do tamtych gazet to nie wiem, jakie mają rubryki. Przepraszam, ale ja chyba zrozumiałam Twoje pytanie o najbardziej poczytne gazety u nas.
  7. Dziś lub jutro wyślę moja deklarację czyli 20zł.
  8. To i ja przywitam Opala i inne ciotki, z wieczora przywitam:-)
  9. Pewnie nie dopisała. A to trzeba?
  10. awit, my to mozemy się spotykac praktycznie codziennie, no nie?[/QUOTE] Hehe chyba teoretycznie, bo praktycznie to rzadziej. A ja nawet dziś koło parku byłam:-) Ale sama. Psy były z dziećmi. Daj znać kiedy bywasz to się spotkamy. Tylko niech Twój wielki pies ten łaciaty nie straszy moich maleństw.
  11. Czyli niunia pojechała do niemiec? A jak formalnie to zostało załatwione? Adopcja na odległość? Powodzenie maleńka babinko!!
  12. Dobrze, że Lusia ma Alekssandrę, inaczej pewnie nikt by jej nie szukał:-(
  13. Powodzenia Pchełeczko!!!
  14. Taka potencja, w tym wieku, u niewidzącego psa.... Niejeden w sile wieku facet by mu pozazdrościł:cool3:
  15. Ankietę czytałam zecłzami w oczach. Nawet nie wiedziałam, że jest tak mocno szczegółowa. Niech ktoś pojedzie do wesołej, pogada z nimi i niech Molly rusza do nowego domku. Wg mnie wygląda pięknie. Oby to była prawda a nie piękny sen. Jakby ktoś tam jechał chętnie potowarzyszę.
  16. Hesia dawałaś ogłoszenia na gumtree? Ja dałam jedno i już więcej nie chcxe mi się zapisać, wiesz co się dzieje? Lala trzymam kciuki!!
  17. Zrobiłam dla Rudzika ale mi przepadło, wieć jutro zrobie jeszcze raz. Wrzucilam je na alegratke, ale chyba mam coś z komp, już tak pozmniejszałam fotki i mnie wywala cały czas.
  18. Sonia – elegancka czarnulka Sonia jest 2 letnią śliczną suczką. Ma przepiękny czarny kolor sierści, biały w ciemne plamki krawacik, oraz szczuplutkie długie łapki. Dzięki zgrabnej figurze porusza się zwinnie i bardzo szybko. Sonia to po prostu żywe energiczne sreberko, ma w sobie potencjał pozytywnej energii. Podejrzewam, że wielka radość życia i żywiołowa natura drzemiąca w tym pięknym psie,mogła być przyczyną początku jej nieszczęścia. Prawdopodobnie jej właściciel, miał dosyć psa, który wymagał spacerów, zabaw, wybiegania, i postanowił na zawsze zakończyć jej życie, wiążąc do drzewa w głębi lasu. Nie wiem jak długo płakała za nim, jak długo tam stała i czekała na powrót pana....... Psie serce jest wielkie, gdyby wrócił, byłaby szczęśliwa i witałaby go radośnie.... Jak dobrze, że są ludzie kochający lasy o każdej porze roku. To oni dali nowe życie Soni..... Ona nie miała już siły wołać o pomoc, była nieruchoma z zimna, zaśnieżona, w depresji, pogodzona z nadchodzącą śmiercią.... Dziś Sonia jest przeszczęśliwą elegancką młodą damą. Bardzo lubi towarzystwo ludzi, bardzo chętnie przyjmuje pieszczoty z ich rąk, lubi dzieci. Z psami się dogaduje, a za innymi suczkami nie przepada. Jest wysterylizowana, odrobaczona, zaszczepiona. Ładnie chodzi na smyczy, jest czyściutka, potrzeby załatwia na dworze, w domu nie niszczy niczego. Jeśli pragniesz prawdziwej psiej miłości, jeśli lubisz spędzać aktywnie czas i chcesz mieć w Soni towarzysza, zadzwoń
  19. A jaki to zosiowy zlot? Chetnie wpadnę ale innego dnia, w sobotę lecę gdzie indziej.
  20. Lala trzymam kciuki za domek!!
  21. Bardzo bardzo współczuję.....:-(
  22. Tosieńka... jaka pewna siebie, że koty przegonić próbuje i żarełko odebrać....
  23. Chyba trochę za długie. Na razie nic nie zrobiłam, moja Teresa wymiotuje, byłam z nią u weta, idę jeszcze. Później siądę jak nie usnę.
×
×
  • Create New...