Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Ale biedaczek ma za co być w domku tymczasowym?
  2. Noo, mnie też się łza zakręcila, że mordeczki takie pouśmiechane. A najfajniejsze te fotki mokrych nóżek, chudych w porównaniu do puchatego ciałka:-)
  3. Chcę zdementować podejrzenia, że miałam na myśli karanie Liluni za sikanie. A broń Boże, mialam na myśli tylko pokazanie jej i mówienie, że tu się siku nie robi. Powodzenia ze szmatką. Może po paru razach załapie A pomysł z klatką chyba dobry, może jej potrzeba chwilowej nocnej izolacji aby z pełnym pęcherzem od razu znaleźć się na trawce. NiJaSe ale masz zdrowie do latania po tych wetach. Moje Teresa ze schronu wyszła ponoć zdrowa, ale kasłała jeszcze z paręnaście dni. Wet powiedziała, że utrzymujący się kaszel może być oznaką zarobaczenia. Więc je poodrobaczałam. I na szczęście Fredki nie zaraziła. Więc może Twoje też nie zachorują.
  4. Dzięki suni nawiązujesz znajomości albo zacieśniasz stare:-) Powodzenia dla tego pana!!!
  5. Ależ dziwną urodę ma ta ruda:-) A te ich ogonki, prawdziwe takie mysie lub szczurze:-)
  6. Ty wykończysz mnie nerwowo, nawet nie wiesz jak ja z zapartym tchem czytam co piszesz:-) Świetnie że suka jest i żyje i łazi w tej samej okolicy, znaczy czuje się bezpieczna. Z działką pomysł fajny, mogłabyś skontaktować się z tą znajomą aby kładła jej to żarło co dzień pa parę cm bliżej działki. Albo metrów, nie wiemy w jakiej to odległości od jej działki. A potem to już tylko zamknąć furtke i suka jest Twoja. Ale musiałoby być ogrodzenie bez dziury i na wszelki wypadek tą siatkę mieć w ręku aby na nią zarzucić aby jak szalona nie latała po terenie bo i przez płot gotowa przeskoczyć... A siatka też pomysł dobry, ale dobrze byś miała kogoś kto by Ci pomógł, w siatce by mogła szaleć w panice,a tu trza założyć smycz albo i dwie smycze, na szelki i obrożę. A jeśli już ta siatka to samochód aby ją w tej siatce wrzucić do auta i tam spokojnie ubrać... Trzymam kciuki!!!
  7. Super. Ja właśnie rozmawiałam z Panią Iwoną i się dowiedziałam, że Niko szykuje się domek, więc trzymajmy kciuki. Napiszę co dowiedziałam się o pekinkach, zrobisz tekścik to ja już nie będę musiała i wrzucimy je na wątek pekinków z Twoim tekstem. Zostały znalezione przy ulicy, na początku czerwca. Siedziały cały dzień. Jechał człowiek, były rano, wracał człowiek, one były nadal.... Człowiek je wziął aby nie zabił ich samochód. Miał zawieźć do schroniska, ale ktoś mu powiedział o Pani Iwonie. Trafiły do niej. Były lekko zaniedbane, z dredami przy uszach. Jedna miała starą obróżkę pozszywaną i p.pchelną b.ciasno zapiętą. Zostały wykąpane, wyczesane, zaszczepione. Są piękne dwukolorowe, jedna biszkoptowa, druga brązowa. Mają około dwóch lat, więc są młodziutkie, prawie dzieci.... Uwielbiają być wtulone w człowieka, cały dzień mogłyby przesiedzieć na kolanach lub rękach, głaskane i dotykane. Gdy potrzebują bliskości "gadają" czyli tak fajnie pomrukują. Są ze sobą bardzo zżyte, nawet spacerują razem, łapka w łapkę:-) Widać, że były w jednym domu i do jednego domku muszą razem trafić. Na smyczy umieją chodzić. Jeśli chodzi o zabawy psie, to one tak umiarkowanie lubią, wolą się przytulać:-) Są wyjątkowo czyściutkie, wszystkie potrzeby załatwiają tylko na spacerkach. Pozytywnie nastawione do innych psów i do dzieci. Takie psie skarbeczki.
  8. Jak nie kojarzą jak kojarzą:-) Jak Teresie pokazywałam te siki i pytałam co tu zrobiłaś, toż czuła nosem, że to jej....
  9. Nikt nie zagląda, nikogo nie interesuje los bidnej rodzinki:-(
  10. Już nic nie będę pisała, bo mi wstyd, ale jestem zabiegana, nie kontaktowałam się z Panią Iwoną. Cioteczka Osa, napisała mi, aby te pekinki wrzucić na wątek pekińczyków w potrzebie i aby napisać tam, że potrzebujemy pomocy w ich ogłaszaniu. I podać numer ich opiekunki. wątek pekińczyków [url]http://www.dogomania.pl/threads/114405-Pekinczyki-w-potrzebie/page27[/url]
  11. Taki kundel a takie uszy przepiękne!!! A jaka zgrabna:-)
  12. No no psiak charakterny, nauczony walczyć o swoje
  13. A rano po obudzeniu pokazujesz jej to co zrobiła? Że w domu się nie robi tylko na dworze? Na pewno sobie przypomni że to jej odchody... Moja Tereska po schronie przez 3 dni sikała dwa razy dziennie, potem dzień w dzień w domu i siku i kupa. Całowanie i coś dobrego po załatwieniu na dworzu było, ale mocz też złapałam do badania. Na wszelki wypadek. Był ok. Teraz raz na dwa m-ce siku zrobi w domu. A jakbyś tak rano pokazała jej co zrobiła, pogadała, wzięła na dwór. Jeszcze mi mądra myśl przyszła, może zamocz kawałek szmaty w tym moczu, zabierz ze sobą, połóż na trawę niech powącha swoje siki na tej trawie. Może jej się skojarzy, że one tam mają być a nie w domu. Tam ją wygłaszcz....
  14. Jak chłopaczek się czuje? A o kastracji była mowa, czy nie? Trzymam kciuki by domek pokochał Farcika.
  15. Lileczko jeśli Bóg pomógł Ci przetrwać to i pomoże znaleźć TEN domek. Bardzo się cieszę, że zdrowiejesz:-)
  16. I nie dowiedziałam się co za Lady, domyślam się, że suńka tymczasowiczka....
  17. Dziewczynki szukajcie domku.....
  18. Pewnie wyjdzie jak cioteczka z wyjazdu wróci
  19. Czyli wątek zostaje zamknięty, ponieważ psa nie dało się złapać, ponieważ nie było komu i jak, tak?
  20. CUDOWNIE!! Trzymajmy kciuki, niech psiaczek zdrowieje i umie zachowywać się w domku. Bo przecież to psiak podwórzowy....
  21. Rybeczko nasza kochana, wczoraj napisałam, ale chyba nie wpisało się. Jak zaprzestaną Ci wpychać jak kaczce jedzonko, to i apetycik powróci. Zdrowiej Lileczko!!
  22. Matko, praca zawodowa codziennie i schronisko codziennie
×
×
  • Create New...