Nie nie, ja tylko spytałam o tą kastrację, ja nie proponuję żadnej kastracji, nawet sobie nie wyobrażam kolejnej narkozy i cięcia po takich cięciach jakie miał... Dla mnie to cud, że przeżył ten dramat.
A że zawsze przy dt czy dt jest mowa o kastracji to zwyczajne spytałam, czy o tym coś było.
A jak on się czuje?