Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Dziewczyny szukam DT płatnego dla Teddiego!!!!
  2. Agusia i uważajcie przy otwieraniu drzwi wejściowych, by Wam nie czmychnęła między nogami.
  3. [quote name='Syla']Widziałam dziadka Rico na NK.Teraz już nawet wiem, kto prowadzi ten mój ulubiony, staruszkowy profil :lol::loveu:[/QUOTE] Ja też już wiem:-) A ciągle się zastanawiałam.
  4. To co Syla napisała i Paula to dwie inne rodziny?
  5. O Jezu. Agusia ja wiem, że na pewno na dwór zakładaj jej i obrożę i szelki i zapinaj ciasno, tak by 1 palec wszedł, i dwie smycze oczywiście. I na wszelki wypadek przyczep adresówki. Ja bym na razie do niej spokojnie mówiła, ale nie cały czas. Boże jakże ona musi być przerażona tym co się z nią dzieje:-(
  6. Tak, jedzie po to by zrobić z niego szczęśliwego psa!! Śledziku jeszcze ten weekend i kończysz ze schronem:-)
  7. Agusia trzymam kciuki!! Moja biszkoptowa łamaczka serca będzie dziś spała w prawdziwym domku!!!:-( I znowu się popłakałam.
  8. Skąd będziecie brać ta klatkę łapkę??
  9. Może Lisia.... Jaka kochana nieszczęśliwa dziewczynka, takie odebranie dzieci to horror dla niej:-( Czy temu facetowi nie przeszkadza, że przychodzicie tam?
  10. Właśnie przeczytałam o jakimś hyclu z Jabłonny co może złapać psiaka na lotkę. Słyszałyście o czymś takim?
  11. Wczoraj za diabła nie mogłam ponownie wejść na dogo, więc nie mogłam ponownie wyrazić swojego zdania, iż pies nie może tam mieszkać. Dookoła ruchliwe ulice, tysiące ludzi z obłędem w oczach lata do biurowców i spowrotem. Jak psina wydostanie się z parku to juz po niej<tfu> A jak banda wyrostków zechce się zabawić to tak może być. Jak wrażliwa mamuśka wezwie SM, też tak będzie, bo oni nie łapią, tylko odbierają psy na smyczach. Oby udało się go złapać, jak trafi na paluch będzie można myśleć co dalej. Teraz zima, jak dożyje do wiosny, to wiosną ludzie wylegną do parków, a jego spokój się skończy. Gdyby to była jakaś fabryka, parking, hurtownia, mógłby tam mieszkać, jak wiele innych psów. Jutro nas będzie 3 osoby. A skąd wziąć klatkę łapkę takiej wielkości jak dla niego? Bo z lekami też bym się bała.
  12. Noreczku wszystko co brzydkie Ci przejdzie:-)
  13. Też bezpłatny, tylko wet i nie wiem jak jedzenie:-) Super, bardzo się cieszę!!:-)
  14. O matko, niech los nad Budryskiem czuwa. Kto bierze jasną biszkoptową sunię?? Budrysek jedzie do Wrocławia a skąd? Cudownie, że Poker znalazłaś dom psiakowi, normalnie dni cudów!!! A Budrysek jeszcze jakieś psiaki rozwozi? Matko jedyna....
  15. Atomówka do mnie napisała. Jeśli nie znajdziecie nikogo to mogę pójść. Tylko daaaleko te Bemowo. Więc szukajcie, a jak nie będzie nikogo to dajcie telefon, zadzwonię i się umówię nawet na jutro. A wcześniej bym ulicę chciała znać.
  16. O Jezu, co z nim będzie:-( Nasze psy w łóżkach śpią, a te bidule, nie znają dnia ani godziny i los ich taki niepewny.
  17. Uciekł?? A może ktoś go wziął???
  18. Dostałam konto, będę wysyłała 10 zł co drugi m-c, pod koniec m-ca. JAk Noreczek??
  19. No prawie jak w bajce:-) Agusia bierzesz wypracowaną nad mężem sunię, drugą bierze Poker a kto trzecią, bo zapomniałam, o ile nie pojedzie do domku? Jak bardzo bardzo się cieszę, że to małe dziewczątko biszkoptowe znajdzie się w normalnym domu:-( i znowu ryczę. Mam jej fotkę zgraną i co i rusz na nią patrzę. A kto miał z domu od tej baby zabierać psy do wywozu?? Czy dziewczyny na pewno zdążą???
  20. Nie mam nikogo, do tego domu. Sunieczko ciąge myślę o Tobie. A co z tym jej towarzyszem z tego domu?
  21. Łatwiej będzie go na paluchu doglądnąć, zadzwonić, spytać, z wolontariuszką którąś porozmawiać i szukać domu, niż znaleźć mu dom z tego parku. Oby tylko dał się złapać.
  22. Fredek do domu, no no no. Niech mu się wiedzie!!!!!
  23. Tattoi i co z tą suką?
  24. Nie można tam psa zostawić w kilku powodów: - mrozy, śniegi, zaziębi się i umrze na zapalenie płuc albo z wyziębienia - zaraz peterdy, wyztraszy się i ucieknie Bóg jeden gdzie, wpadnie pod samochód albo w nowym miejscu się nie odnajdzie - zobaczą go, że mieszka tam, jacyś młodzi sadyści, zechcą skrzywdzić - pogryzie go pies, z ropiejącymi ranami będzie umierał, albo wykrwawi się na śmierć - w końcu ktoś go zgłosi, SM przyjedzie, oczywiście nie złapią, bo oni nie są od łapania, tylko od odbierania, więc go wystraszą i ucieknie nie wiadomo dokąd - jak jest dziki, może któraś wolontariuszka będzie go socjalizowała, może trafi dobrego opiekuna - wg mnie z dwojga złego, paluch lepszy Mru, o której w sobotę? Przyjadę, może jeszcze kogoś wezmę jak się uda. Szkoda go na paluch, może katjaczek jednak przemyśli... A jak im nie wyjdzie wtedy go odda
×
×
  • Create New...