Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Czy Romuś nie jest bratem Majeczki, są podobni do siebie, kolorki, noski, oczka.
  2. Myślę pozytywnie o niuni, musi zdrowieć.
  3. A ja wczoraj u weta w kolejce stałam i przyszedł pan z długowłosą jamniczką. Sunia starsza i grubiutka, włoski ciągła po ziemi, bo to kurdupelek przecież. A pan....Starszy, gruby, widać, że chory i tak pomalutku szedł, ciężko oddychał. I tak bardzo mi żal tego pana było i tak sobie myślałam, czy gdyby coś <tfu tfu> to z kim zostanie ta sunia.... Dwoje takich staruszków, coś wzruszającego.
  4. Coby jej nie przydusiła.
  5. Śliczny jest, tylko się tak wtulić....Na pewno jest mięciutki i milutki.... Moje sunie mają małe główki, Sonia [*] miała normalną, i jak tak kochałam przytulanie się do niej i całowanie w różnych miejscach...
  6. Nie obejrzę tego filmu. Obejrzałam ten z kotem, przeżyłam strasznie. Każda z nas mogłaby takiemu łobuzowi wsadzić kawałek czegoś ostrego i posypać solą, wiem. Ja też mam wielką nadzieję, że ich krzywdy wyrządzone tym zwierzętom, wrócą do nich po stokroć większe.
  7. Cudo, prawdziwe cudo!! Wiedziałam od początku, że to taki kochany skarbek:-) A pod oczkami pewnie ma lekko wilgotne czasem, moja Tereska tak ma, że łzawią oczka bo są lekko wyłupiaste. I co kilka dni te ślady jej przemywam wacikiem leciutko, bo włoseczki delikatnie sztywnieją. Moja Tereska wymiotowała żółcią na czczo rano, co kilka tygodni lub nawet co kilka dni. I jak tylko dostała trochę zupy, czy mleka. Wg wetki było to zarzucanie treści z dwunastnicy do żółądka właśnie na czczo. Zaleciła wtedy przez 10dni podawać jej ranigast by zmiejszyć kwasowość by zapobiec powstaniu wrzodów. I dodatkowo ją odrobaczałam, przy zarobaczeniu wymioty też mogą występować. Ostatnio, odpukać, nie wymiotuje, ale raz było tak źle, że była bez sił i dostała kroplówki. Staram się ograniczyć jej wyżebrane "kęsy" ludzkiego żarcia, je tylko karmę suchą. I moje psy mają pokarm cały czas, jedzą kiedy chcą, na noc też się najadają. Wetka powiedziała, że przy porannych wymiotach jedzenie na noc jest wskazane.
  8. Ależ ona musi Martę kochać, normalnie jakbym widziała moje suki i męża:-) Koniecznie z Panią trzeba dokładnie porozmawiać o pomysłach psach, który będzie tęsknił, macie rację, ja też bym kupiła im ze dwie adresatki, tylko umówić się jakie numery tam podać. To jest taka wyjątkowa miłość do Marty, od 1szego wejrzenia i na zabój:-) Niech zdrowieje maleńka i rany nie liże. Aż mi żal, że nie może zostać u kochanej swojej Pańci.
  9. Może 1sze ich bezpieczne miejsce w życiu.
  10. Ja w roku 92 wzięłam psa z palucha, taki mały dumny, pewny siebie kundelek. Był kilka dni. Dziabnął mojego brata za nic, na moich oczach. Mama kazała go oddać z powrotem. Musiałam, mieszkałam u niej, chodziłam do szkoły. To co przeżyłam, te poczucie winy, tego nie da się opisać. Szlochałam tam strasznie, do spazmów. Wtedy nie mogłam NIC zrobić. Wzięłam od razu inną sunię, miałam ją do 2006r. Miłość mojego życia - Sonia [*]
  11. Mój kochany Dropeczek:-) Jak ładnie wygląda, wiecie tak się zaokrąglił. A jaki szczęśliwy, taki wyprostowany, ogonek na pewno mu chodził na wszystkie strony:-) No, takiego Dropeczka to ja nie widziałam jeszcze:-) Prawda, że on jest bardzo ładny??? I jaki nieduży przy Twojej oneczce:-)
  12. A tam gdzie nie ma oczka to co jest, powieczka? I do środka zakraplasz? Nie wiem, czy do zdrowego nie powinnaś zakraplać, spytaj weta. Moim psom jak ropieje jedno, to zawsze zakraplam do obu. Raz wyleczyłam tylko jedno, to chora i zaraz drugie było chore. Więc teraz leczę oba jak coś się dzieje.
  13. A ja miałam wysłać 10zł i nie dostałam konta. Nie chcecie, za mało...
  14. Kolejna psia tragedia... Już lepiej by było, gdyby wcale do tej adopcji nie szedł.
  15. Renata mówiła że go ogłasza, ale ja umówiłam się z nią, że wrzucę go na kilka stron i powinien być tu. Odświeżam oczywiście. Wejdę na któreś i dam linka, to tekst Renaty. Jak myślisz by coś zmienić, może jak go poznacie i można będzie coś dopisać to mów, to zmienię. Fajnie, że jest z Sonią, zawsze w parze łatwiej i może szybciej się przyzwyczai do nowego miejsca. Miejmy nadzieję, że ta kupa to przypadek, albo stres..... [URL="http://www.alegratka.pl"]www.alegratka.pl[/URL] [URL="http://www.cafeanimal.pl"]www.cafeanimal.pl[/URL] [URL="http://www.gumtree/"]www.gumtree[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/"]www.adopcjapsa.pl[/URL] [URL="http://www.kupiepsa.pl"]www.kupiepsa.pl[/URL] [URL="http://www.psy.pl/"]www.psy.pl[/URL] [URL="http://www.przygarnijzwierzaka.pl"]www.przygarnijzwierzaka.pl[/URL] [URL="http://www.adopcje.org/"]www.adopcje.org[/URL] [URL="http://www.wybierzmiska.pl/"]www.wybierzmiska.pl[/URL] [URL="http://www.szerlok.pl/"]www.szerlok.pl[/URL] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/10264029_teddy_szuka_domu.html[/url]
  16. Ja też o Faduniu pamiętam cały czas....
  17. Jak oczka? Jak maleńka się czuje?
  18. Matko co z Tosią??? Paja a nie dzwoniłaś do nich? Może dobrze żeby ktoś zadzwonił i spytał o weta i badania? Kurcze, ten brak zdjęć jest dziwny. Tym bardziej, że człowiek swoje nowe zwierzę to fotografuje jak głupi....
  19. Ale czytałam, że Janda się wypiera i że nic takiego nie miało miejsca.
  20. Ludzie lubią takie kolorowe psiaki, na pewno ktoś zadzwoni.
  21. Kubusiu coraz bliżej Twój domek tymczasowy:-)
  22. Jej, jaki fajny jest ten Foksik:-) A może nie gonił kota, tylko tak sobie łaził po stole.
  23. Właśnie dowiedziałam się o śmierci Tuli:-( Teraz czytam o tych staruszkach powracających po dobie adopcji... W sobotę miałam pogrzeb w rodzinie. I moje nerwy są w strzępkach. Nie oceniam nikogo, ale jak po dobie można z powrotem oddać psa??? I to do schroniska??? Przecież on na pewno był taki szczęśliwy, że opuścił te miejsce. Nie dać mu szansy? Przecież on był tak szczęśliwy, że nad potrzebami przestał panować:-( A co z Jagusią? Apsa nie da się z nimi porozmawiać, pomóc, wesprzeć? Kurcze jeśli zwierzaki się dogadały to wielki sukces!! Ja wiem, że po wzięciu psa człowieka dopadają wątpliwości, poczucie winy wobec innych zwierząt, ale to przechodzi, zamieniając się w radość z powodu dania mu domu. A sikanie i kupy może przejdą, niech tylko pozwolą jej się zaadoptować.
  24. To co ten nasz Kubuś przeżył w swoim życiu, że tak reaguje na człowieka....? Może nigdy nie miał normalnego domu...
  25. A kuzyn nie może jej wziąć? Małej bidulki.
×
×
  • Create New...