-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
Paluszek - potrącony, połamany, choroba Perthesa - MA DOM, zostaje w DT
Awit replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy dobrze robisz głaszcząc oba zwierzaki na raz. Inne psy i koty były 1sze, więc on powinien czuć, że nie jest na 1szym miejscu. Najpierw pogłaskany czy przywitany inny pies, kot, człowiek a on na końcu. Tak samo z jedzeniem, sprawiedliwa kolejność. -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Spróbuję zadzwonić do nich dziś. Oni nie zawsze odbierają, bo mają w innym budynku telefon, a szanowna TP Sa, nie może im podłączyć w innym miejscu. A do Fiery zaraz wezmę numer. -
Lilunia - teraz Fifka - kłębuszek strachu- ZMARŁ PAN :-(:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Piękna, energiczna, wulkan życia, radosna, szczęśliwa. Widuję ją prawie codziennie. Zabiera mojej Fredzi piłeczkę, bo ma inny sposób na łapanie rzucanej piłki:-) -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Neta prawie nie mam. Jak zniknę to pojawię się 14 wieczorem. Paulinken dziękujemy!! To stała, tak??? Fiera ja 17 chyba nie dam rady, 16 mamy dwie imprezy rodzinne, jedną przed południem, z której muszę się urwać by zdążyć na przyjęcie na 17. W nocy ma się skończyć i obawiam się, że nie damy rady jechać. A może damy.... Okaże się. Paulinkem wpisuję Cię na stałą, najwyżej zmienię. -
Neta prawie nie mam. Pani mi dzś napisła, że sunia pojawiła się rano, i prawdopodobnie w południe czy tam wczesnym popołudniem pójdzie. Może uda się pani pobawić w detektywa:-) Strasznie chcę żeby niunia miała swoje miejsce w domu, na podwórku, gdzieś jakąś rodzinę. Dostałam od brazowej odpowiedz, nie radzi oddawać jej do schronu bo........ i nie ma tam wolontariuszy........:-( Ale i tu UWAGA!! Wczoraj późnym wieczorem znalazł się dt dla maleńkiej, BEZPŁATNY, za ewentualne leczenie:-) Nie powiem czyj to dom, ale gdyby coś, to wspaniały wielki domek:-) Takie domki pójdą żywe do nieba!! Właśnie w tym momencie chłopak dał mi smsa, że pogada z panią by poszła za sunią. Trzymajmy kciuki by mała miała dom. Oby to łakomstwo na stare lata kierowało ją pod dom, gdzie stoi jedzenie dla kotów i szykowane jedzenie dla niej i budka z pachnącymi kurczakami. Edit: Gdyby jedak okazało się, że muszę sunię zabrać, będę potrzebowała dla niej miejsce do końca wakacji, bo ewentualny dt może na początku września. Ale cóż to półtora m-ca, wiedząc, że sunia miałaby życie jak w raju. Edit: Feliksik starszna sprawa z tym jamnikiem. Gdze to się stało? Ten był rudy długowłosy. Mam przed oczami jego oczy. To nie był raczej pies z Karwii. On był tak dziwnie przestraszony, miał czerwone, jakby zmęczone te oczy. Bardzo mi go żal. Ta babka mówiła, że zawsze po turystach zostają psy, które są, potem gdzieś idą, znikają.
-
Matko jedyna 1,5 godziny nie chciał wejść internet, na wątek wchodziłam chyba z 10minut. Czuję się jakbym miała kaca, wypłakałam się dziś. No więć wróciłam bez psa. Suni nie było. Jakiś czas przed nami sobie poszła. Pani szalenie miła, wzięła swoją sukę i przeszła się, bo jak wychodzi z suką to sunia się pokazuje i nawet chodzi z nimi do lasu na spacerki. Pani zaprosiła nas do siebie, kobitka w wieku mojej mamy, ale mieć taką mamę to trza się w czepku urodzić. Ona jej wziąć nie może, już nawet nie chodzi o pieniądze. Ma tą swoją sunię prawie oneczkę, dość energiczną i ma dwie kotki, wysterylizowane. Sunia nie, ale jej nic nie grozi. Pani dokarmia koty z podwórka i chyba ciachnie kotkę. Ona po prostu nie da rady większej ilości zwierząt. Ale w takim domu być psem czy kotem to i ja mogłabym być:-) Serce, podejście, świadomość. Zaczęła sunię dokarmiać kilka tygodni temu, jak się pojawiła koło jej domu. Początkowo nieufna z czasem zaczęła dawać się głaskać i uczestniczyć w spacerkach. Umówiłyśmy się, że jak sunia się pojawi a pani będzie miała jak to mi przywiezie, ewentualnie ja pojadę, ale pani wcześniej ją np weźmie do klatki. Zostawiłam moją weterańską smyczkę a u pani w domku na sunię czekał ręcznik duży i klatka dla kota. Muszę Wam powiedzieć, że po tej wizycie bardzo się uspokoiłam. Pani też była zadowolona, bo tak sama biła się z myślami i denerwowała losem suni. Teraz dałam pani smsa czy wróciła, i pani oddzwoniła. I w trakcie rozmowy pani tak sobie uzmysłowiła, tzn myślała o tym wcześniej dziś, ale że mała być może ma dom, ponieważ ona codziennie popołudniami znika a pojawia się rano. Tak pomyślałam, że może ma dwa miejsca: do południa budka z kurczakami i pani jedzenie, a po południu inne miejsce, gdzie też ją karmią i śpi, a rano znowu nasza pani i budka z kurczakami. Albo ma dom, z którego wychodzi co rano na ileś godzin. Jeśli ma dom, nie jest to rewelacyjny dom, ale wiecie, tu dużo psów chodzi. Absolutnie ja się z tym nie zgadzam, ale takie są fakty. Edit: I teraz tak, jak sunie rano się pojawi to nie wiemy co robić, czy ją brać.... Bo jeśli faktycznie ma dom, to zrobimy jej krzywdę. Nie chcę na siłę dawać jej do schroniska, pani też nie. Uzgodniłyśmy, że dziś pochodzi po okolicy, może ją wypatrzy, że uważnie ją poobserwuje, a może udałoby jej się pójść za suńką jutro po południu i odkryć gdzie ona zmierza.... Chyba trzeba w miarę możliwości sprawdzić, prawda? Słuchajcie, pani mieszka przy głownej ulicy w Karwii, ta masa ludzi chodzi, hałas, jakieś klekotanie zabawek. Ta jej suka bardzo się boi i dla niej ten sezon to istny koszmar, to tak jak dla naszych psów dni sylwestrowe z petardami. Widziałam dziś jak ten pies cierpi, w domu normalnie chowa się do szafy, ma tam kocyk. A okna mają na podwórko. I te dwa koty podwórkowe biegające po ulicy, byłam na ulicy ze 30min, kot gonił kotkę chyba z kilkanaście razy w te i nazad po ulicy. A samochody jeżdżą co chwila. Przerażające. Edit jeszcze raz: Gdy jechaliśmy na jej ulicy chodnikiem leciał długowłosy jamnik, myślałam, że leci za ludźmi, bez obroży. Jak już się zatrzymaliśmy jamnik leciał z powrotem, samą ulicą, chwilami chodnikiem. Nie sądzę, żeby to był pies mieszkańca. Tam raczej mają kundelki takie małe. Choć nadzieję, że to jednak pies z Karwii. Nie dał się złapać.
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, jeśli ludzie zwykli, prości, z dobrym sercem przyzwyczaili go do siebie, oswoili na tyle, że nawet dziecko 3 letnie go głaszcze, to jak on trafi do Fiery, gdzie będzie socjalizowany, to to będzie rewelacyjny pies!! -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Fiera los Cię wynagrodzi!!!!! 150zł, kurcze, tylko 150 i aż 150...... Wracam po 14 do w-wy, 17 lipca, bo 16 to chyba bym się nie wyrobiła z czasem. Edit: Kulkerson dziękujemy!!!!!!!! -
To już wiem. Zadzwoniła do mnie ta pani. Mieszka tam, nie może suni przygarnąć, ma onka i dwa koty, to starsza pani, powiedziała, że więcej zwierząt mieć nie może. Po południu pojadę po sunię, starsznie się boję, że stanie jej się coś złego, bo mimo jej bycia tam ileś czasu i farta, że jeszcze żyje, w każdej chwili może ją ktoś przejechać albo pijana menda zrobić krzywdę. Sunia jest od końca maja, pani ją wtedy zobaczyła i psy przy niej. Prawdopodonie miała cieczkę, cały czas leżała a psy się usiłowały dobierać. Potem, jakieś dwa tyg temu sunia pojawiła się w tym miejscu, gdzie jest teraz. Nie wiemy czy nie jest w ciąży. Napisałam do brazowej1. Mój mąż chce żebyśmy od razu oddali ją SM:-( Boi się, że jutro jej nie oddam. Edit: Dzwoniłam do Renaty5-Lionees, ale już nie bierze psiaczków.
-
Może z olenka_f się skontaktuję. Nie wiem czy mój mąz zgodziłby się na wzięcie tu suni, do pomocy jest chętny, ale żeby brać psa to nie bardzo. Przewieźć tak, owszem. Ja wczoraj z nim rozmawiałam o wzięciu jej do nas do domu, ale... On z trudem zgodził się na nasze dwie dziewczyny. Jezu, już sama nie wiem. Najpierw pani, i zbaczę co olenka powie. A jeszcze do tego boję się, że strace połączenie z netem.
-
Paluszek - potrącony, połamany, choroba Perthesa - MA DOM, zostaje w DT
Awit replied to feliksik's topic in Już w nowym domu
Nie ma piękniejszego widoku niż szczęśliwy pies, a jak jajka są w górze to szczyt szczęścia. Nawet jak ich nie ma:-) -
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Awit replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Wspaniale:-) A potem drugie oczko.... Trzymam kciuki!!!! -
Dziękuję Wam bardzo. Napisałam do chłopaka czy sunia jest. Dzwoniłam do komendanta SM, bo inne telefony milczą i dowiedziałam się, że schron z jakim mają umowę podpisaną to Dąbrówka koło Wejherowa. Też wczoraj znalazłam go w necie ale myślałam, że może mają gdzieś tu w okolicy. Edit:link http://www.schronisko-dabrowka.pl/ Edit: Chcę się skontaktować z tą panią, napisałam by chłopak albo poprosił ją o numer albo dał mój. Nie wiem od której on pracuje. Co myślicie, jak jej pani nie będzie chciała, to ta Dąbrówka czy Starogard Gdański czy mariamc? Edit: Sunia śpi obok chłopaka. Dziewczyny to taka staruszeczka, która większość swojego starszego życia śpi i śpi:-( I śpi na ulicy:-(
-
1 szego dnia wpisałam sobie na wszelki wypadek tel do SM, jak byłam we Władku na dniach Morza, autem jechali, z boku numer był,to wpisałam komórkowy. Poczta się włącza, stacjonarnego nie odbierają. Zadzwoniłam na policję ichniejszą, żeby dowiedzieć się gdzie odławiają psy. Pan bardzo miły, ale nie wiedział, zaproponował kontakt ze strażą miejską, co uczyniłam wcześniej. Wspomniał, że chyba jest jakieś miejsce gdzie gmina ma umowę podpisaną, ale szczegółów nie znał. Boję się takich miejsc, w wielu gminach są tylko na papierze:-( To powiat pucki, ale tu chyba schronu nie ma, ale może jakieś przytulisko. Może cioteczki stąd będą wiedziały. Jutro będę dzwoniła do SM i jak się dostanę na neta, dam znać. Bo tu z netem kłopot. Bardzo dziękuję Wam wszystkim za wejście do nadmorskiej bidy. DT to marzenie. Kilka cioteczek się zadeklarowało, może na leczenie by się uzbierało, jeśli znalazłby się domek tymczasowy tylko za leczenie. Ona malutka, zjadłaby niewiele. Jezu, naszła mnie straszna myśl właśnie znowu, żeby ona nie była w ciąży......<tfu>
-
Tak, jestem 10-15km od Karwii na urlopie, pojechaliśmy tam się przejechać, zobaczyć miejscowość i zobaczyłam tą bidę i jestem chora. I sama nie wiem, też myślałam o schronie. Ona tam trafi jak wakacje będą się kończyły, bo pani która ją karmi, jej nie weźmie, odda ją do schroniska. Być może też jest na wakacjach i wraca do domu. A może ktoś ją weźmie... a może ta pani ją weźmie....<jakieś nadzieje mam> Kurcze, a jak teraz pójdzie do schronu, to nie wiemy jak ona tam się odnajdzie, czy jak stara i chora to jej nie uśpią... Albo sama w tym hałasie<tylko nie słyszy ale czuje:-(> i stresie, obcości zapachów umrze... A jak zostanie na ulicy, i jak jest chora to sama umrze... I na ulicy jeszcze może ją coś przejechać. Nie daj Boże. Ciągle myślę o niej. I w ogóle gdzie do schronu?? W Gdańsku chyba przyjmują tylko psy z Gdańska, a spod miasta to gdzie? Zaraz zadzwonię do SM, spytam.
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Awit replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Chłopaki szczęśliwe a nad morzem w Karwii na ulicy mieszka już miesiąc mała, głucha sunieczka, dziś ją zobaczyłam i mój wypoczynkowy spokój się skończył [url]http://www.dogomania.pl/threads/210587-Karwia-ma%C5%82a-G%C5%81UCHA-sunia-od-m-ca-%C5%BCyje-na-ulicy.-Po-wakacjach-jak-do%C5%BCyje-schron-%28[/url] -
Nineczko wybacz, ale musiałam zrobić nowy podpis, mała sunia mieszka na ulicy w miejscowości wypoczynkowej, karmią ją dwie osoby, a po wakacjach trafi do schroniska. I skasowałam linka Ninki. Sunia jest starsza, głucha i może być chora, ma guzki sutków, jeśli możecie zajrzyjcie. Miewam tu neta, teraz czekałam pół godziny na połączenie.
-
Mam RAKA..i 14 lat....PRZERZUTY :( Sabcia za TM :(
Awit replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Trzymam kciuki za sunieczkę Ja jestem na wakacjach nad morzem i dziś znalazłam sunię, też starszą, też bezdomną, głuchą. Zobaczyłam sierotkę śpiącą między chodnikiem a budynkiem, już mieszka tam m-c. Też ma guzki, tylko małe. Niestety została tam. Zobaczcie jeśli możecie [url]http://www.dogomania.pl/threads/210587-Karwia-ma%C5%82a-G%C5%81UCHA-sunia-od-m-ca-%C5%BCyje-na-ulicy.-Po-wakacjach-jak-do%C5%BCyje-schron-%28[/url]