Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Dziś gdy strażnicy mieli podjechać i sprawdzić czipa, państwo stwierdzili, że psa już nie mają, oddali sąsiadom z w-wy do rodziny z 3 dzieci i kilkoma psami przybłędami. Dziwna sytuacja, zwłaszcza, że byłam z nimi w kontakcie rano, przed 10 jeszcze psa mieli, miał z nimi jechać do opola gdy właściciel się nie znajdzie, za chwilę powiedziałam, że podjadą strażnicy, zgodzili się zejść z plaży z psem, w celu sprawdzenia czytnikiem, a po 20 minutach psa już nie mieli bo oddali, oczywiście nie biorąc od nich telefonu. To ich wersja. Trudno mi wierzyć, że w ciągu kilku minut nafle oddali komuś psa, nie biorąc numeru a wiedząc, że za chwilę będzie SM z czytnikiem. Jeśli tak się zakochali, to nie jest to miłośc, bo dla dobra psa tak się nie działa, uniemożliwiając sprawdzenie czipa. A w schronach tyle psów. Jeśli by się okazało, że psiak czipa nie ma, spokojnie mogli dać mu dom.....Oni lub kto inny...
  2. Kurcze, nikt nie dzwonił:-( Mogło być tak, że zginął im we władku, poszedł na plaże bo być może chodzili z nim na plażę, leciał i szukał ludzi, to gdyby oni pojechali wzdłuż plaży ulicą, poprzylepiali ogłoszenia przy wejściach na plażę, dawali na stoiskach małe karteczki, to na pewno by trafili i do nas. Albo zwyczajnie do SM zadzwonili. Zadzwonię jeszcze raz do miejskich.
  3. Psinek który latem znajdzie dom będzie miał farta, tyle psów ludzie wywalają teraz. Agusia ucałuj Majeczkę!!
  4. Jakie szczęście, że znalazł dt. Płatny czy bdt? Przecież ludzie też żyją z padaczką, niech mu się uda.
  5. To blisko trasy na płock, ogólnie jakieś 30km od trasy w-wa gdańsk.
  6. Dziś od strony Władysławowa w kierunki Jastrzębiej Góry po plaży biegł i szukał właściciela psiaczek. Nieduży czarny, leciał brzegiem morza, podbiegał do ludzi i biegł dalej. Szłam za nim odkąd go tylko zobaczyłam. Na szczęscie podbiegł do świetnych ludzi, jak się dowiedzieli, że jest sam, już go nie puścili. Psiaczek czarny, młody, zadbany, białe ząbki. Został zabezpieczony ich paskiem i moim sznurkiem od kaptura i poszedł z nimi. Zadzwoniłam do SM, ale nikt go nie szuka, zostawiłam swój telefon, oraz u ratowników na plaży, poprosiłam by skontaktowali się z innymi punktami, pozostawiałam też numer w sklepach okolicznych. Ludzie co go wzięli, też pozostawiali telefon w sklepach. I cisza........ Ale, jak się nie znajdzie właściciel, pies będzie miał nowy dom u tych państwa. Może ktoś gdzieś zobaczy, że małego ktoś szuka. Edit: Nie mogę wrzucić zdjęcia. Daję linka na zaginionepsy.waw.pl [URL]http://www.zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?t=8848[/URL]
  7. Mari, Saba?? Ta oneczka?? O matko, ile ona miała lat? To ta ze schronu czy się pomyliłam? Jejku, niech śpi dobrze:-( Edit: A dziś po plaży latał piesek, szukał Państwa, leciałam za nim, podbiegał do ludzi, szukał... Podpiegł do ludzi, doleciałam i już go nie puścili... Jak się nie znajdzie właściciel, zabiorą go do Opola do siebie....
  8. Gosia a co będzie jak skończysz turnus...? Nie możesz go zabrać do domu?
  9. Suki nadal nie ma. Za to od kilku dni z dala od domostw pojawił się inny duży biały w typie podhalańskiego... Nie da rady go nakarmić, bo nie podchodzi, a wystawianie jedzenie zładłyby psy sąsiadów.
  10. A może gdyby jeszcze była podobna sytuacja, warto wziąć telefon do takich ludzi i co parę dni zadzwonić, że się szuka, żeby nie dawali nikomu......
  11. Paulina rano dzwoniłam, ale już nie pamiętam po co..... A potem miałam info, że Ty dzwoniłaś tylko nie miałąm zasięgu, to zadzwoniłam i już nie dzwoniłam. A suki nie ma.
  12. Wrzucę allegro na swoją NK, może choć cegiełeczkę ktoś kupi. Mam info z wczoraj, że nasza Karwunia załatwia się na dworze i śpi prawie cały czas na swoim posłanku. I je i pije. Rybeczka kochana..... Trzymajmy kciuki, żeby było wszystko z nią dobrze i żeby pojechała do dt, bo domek na nią czeka od września:-) Tu jeszcze u nas Poranek na trawce
  13. Nie dziw, nie dziw.....Tzn dla nas to dziwne, ale nie dla "normalnych" ludzi...... Tu prawie wszyscy na wczasach chodzą z yorkami, kilka innych ras można zobaczyć, a sporadycznie przejdzie ktoś z jakąś kundelkową pięknością.....
  14. Kurde, to jest straszny problem. Nie wiem co zrobić:-( Tzn inaczej, nie mam wyjścia, bo nie jestem w stanie sporo ponad 100 płacić:-(
  15. Boże, gosia7 ja wiem jak się czujesz bo ja horror przeżywałam z moją babulinką. U ciebie odkąd założyłaś wątek, nikt się nie odezwał poza Redpit, byłaś sama. Nie można źle oceniać, wzięcia psiaka na noc do ośrodka. Gosia choć tyle a może aż tyle chciała dla niego zrobić. Na tyle ludzi w sobieszewie nikt nawet się przy nim nie zatrzymał zapewne. Jak nie umie chodzić na smyczy to mógł mieszkać w domu z ogródkiem. A że zna łóżko, wiecie moja babcia po wejściu do pokoju też zerkała na łóżko:-) Gosia pies gdzieś poszedł, czy się znalazł???? W żadnym wypadku nie oddawaj go SM, bo do tej Straży w okolicach gminnych nie mam zaufania!!
  16. A ja 18 wracam do pracy po urlopie... A dla Duni to jedna z wyjątkowych dat, bo bedziemy wiedziały kiedy Dunieczce zacznie się kolejny etap nowego życia :-)
  17. Jak zadzwonisz do gminy i go wezmą do schronu, to mogą zrobić tak jak z suką co błąkała się na wsi u cioci. Wzięli a jakże, bo oni szukają psom domu ewentualnie odwożą do schronu w płocku. Wzięli a następnego dnia suka szła szosą bo ją wypuścili.
  18. Wczasują się ludzie, o psach nie myślą, a jak myślą to o kupieniu ładnego pieska.....
  19. Dziewczyny DZIĘKUJĘ!!! JA tu neta mam tylko rano, troszkę w południe, a chodzi tak, że krew zalewa, siedzę 2 godziny a napiszę 2 posty, koszmar. Ta suka nie doszła do nich, zadzwoniłam dziś i nie doszła:-( Albo poszła gdzie indziej, albo ja co przejechało:-( albo ją ktoś wizął. Poprosiłam by ktoś z nich pojechał i tą drogą się porozglądał czy nie leży, ale to jest problem przecież...Może potem Edit To co pisałam to rozmowa z moim bratem, który pojechał tam na weekend. Wstyd mi że ma takie podejście. Było tak: Ciocia jechała wczraj na zakupy i widziała sukę jak szła szosą w kierunki ich wsi. Wracając z zakupów suki już nie widzieli, sąsiad potem też jechał i też suki nie widział. Poprosiłam by dziś się ciocia przejechała na wszelki wypadek tą drogą. Jeśli by się znalazła będę dzwoniła do Ciebie mru albo do Pauliny. Bo potem tu internetu nie ma. Dziękuję Wam wszystkim!!!
  20. Wyobraźcie sobie, że szanowni pracownicy gminy wypuścili sukę!!! Dziś ciocia jadąc gdzieś, widziała ją jak szła w kierunki jej wsi......... Jej mąz aż się zagotował, ma iść w poniedziałek do wójta. Wziąć psa i wypuścić na drugi dzień przy drodze, chyba po to żeby ją auto rąbnęło<tfu>
  21. Syla dziękuję!! Zobaczymy co powie wet oglądając naszą babunię.
  22. Duże ona miała te guzki, jakiej wielkości? Moja Karwusia ma wielkości wisienki jeden i drugi mniejszy. I jest starsza, chyba nie kwalifikuje się do zabiegu..... Niunia zdrowiej!!!!
×
×
  • Create New...