Jump to content
Dogomania

olly

Members
  • Posts

    2019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olly

  1. Otrzymałam przelew 70zł od Marty P. z Bydgoszczy. Martuś, dziękujemy!!!!
  2. [quote name='tatankas']Olu tu bazarek z twoimi rzeczami,muszę jeszcze opisy dodać,ale zapraszać już można : http://www.dogomania.pl/threads/213582-EXTRA-FILMY-I-NIE-TYLKO-on-musi-chodzi%C4%87-na-Boksia-Kinga-rehabilitacj%C4%99-do-12.09 Dziękuję :loveu::loveu:
  3. Cezarku, Twój bazarek dobiega końca, choć kilka fantów jeszcze mam w pokoju, które czekają na swoich właścicieli. Twój kumpel King dostał wtórnego porażenia, więc nie bądź zły, Malutki, że zaproszę na Twoim wątku na zakupy dla Kinga: [url]http://www.dogomania.pl/threads/213582-EXTRA-FILMY-KSI%C4%84%C5%BBKI-ZABAWKI-on-musi-chodzi%C4%87-na-Boksia-Kinga-rehabilitacj%C4%99-do-12.09?p=17523434#post17523434[/url]
  4. Nutusiu, dziękuję za przelew, otrzymałam 200zł. Rehabilitacja Kinia to koszt 50zł za zabieg (i tu znowu ukłony do Sebastiana za maksymalne minimum). Zabiegów musi mieć jeszcze minimum 5.
  5. Jesteśmy po drugim zabiegu, Kinio jak zwykle znosi je cierpliwie. Nóżka nie jest już taka wiotka, więc wszystko idzie w dobrym kierunku. Niestety nie wiadomo, kiedy wróci do formy sprzed porażenia i czy w ogóle wróci. King nie poddaje się, na pewno będzie walczył o powrót do zdrowia!!!! Ja to wiem, widzę, jak się stara!!! Dziś na zabiegu Sebastian zadał mi pytanie: Pożyczysz mi Kinia na poniedziałek?? A ja sobie myślę, co to znaczy pożyczysz?? ale chwilkę później uspokoił mnie i powiedział, że w poniedziałek przyjeżdża do niego Gazeta Pomorska i bardzo mu zależy, żeby artykuł o rehabilitacji miał swojego głównego bohatera, bohatera, któremu nikt nie dawał szans na przeżycie, bohatera, którego wszyscy skazali na śmierć, bohatera, który walczy o normalność, nie poddając się nigdy, bohatera, który kocha bezgranicznie, bohatera, który jest prawdziwym bohaterem. Oczywiście zgodziłam się, Kinio będzie w gazecie :) Dziś jakby trochę odzyskałam nadzieję, nadzieję, że będzie lepiej, że King będzie walczył i wygra tę walkę.W końcu zaszedł już tak daleko, przecież jeszcze kilka miesięcy temu nie ruszał się wcale, było już tyle przeszkód, które pokonał i z tą sobie też poradzi!! Nie poddamy się, będziemy walczyć z tymi cholernymi przeciwnościami!!!!!
  6. więc tak: Sebastian Słodki zajmie się dogiem, opis od weta, który mu wysłałam jest wyczerpujący, mimo to Słodki chce jeszcze raz zbadać Biga. Powiedział, że mamy mu szukać dt. Tymczas potrzebny na minimum 2 tygodnie. Zalecane 10 zabiegów. A tak z czarodziejstw Sebastiana, to jeszcze napiszę, że kilka dni temu Kinio doznał wtórnego porażenia tylnej kończyny, znowu była nieruchoma, a dziś po kilku zabiegach zaczął znowu nią ruszać :)
  7. Jutro z rana lecę z Kiniem na zabiegi. Tyle się już ta Morda Moja wycierpiała, za mało?? dostałam sms-a pocieszyciela od Słodkiego (weta), na pewno nie będzie zły jak zacytuję: "nie martw się, jest też psi bóg i cuda psie, a jemu należą się szczególnie..." Sebastian, wiem, że nie czytasz tego wątku, bo nie masz czasu, ratujesz i uszczęśliwiasz te biedne stworzenia, ale dziękuję za wszystko, dziękuję, że jesteś, w imieniu Kinia i swoim...
  8. dostałam maila od Słodkiego. Ze wstępnych ocen wynika,że dogusiowi można pomóc. Jutro z rana będę z nim rozmawiać o szczegółach. Dam znać
  9. Wylądowaliśmy u weta, bo miałam sen... Sama się z tego śmiałam.. do czasu... Zapakowałam moje 3 zwierzaki do auta i pojechaliśmy. Zacznę od dobrych wiadomości: Z Wigorem ok, a wyśniłam mu guza w jamie brzusznej, Lunie ropomacicze- a ma zapalenie pochwy, a jak już doszło do badania Kinga to się załamałam :( 1. Struktura nerek (na usg) zmieniona, nerki jeszcze dobrze filtrują, ale już coś się z nimi dzieje. 2. Wtórne porażenie nerwu kończyny tylnej- nóżka jest całkowicie wiotka, lejąca się, ma w niej czucie, ale nie panuje nad zginaniem. Nie wiadomo od czego to się stało: albo uraz (źle postawił łapkę przy chodzeniu) lub porażenie samoistne (zdarza się to u ludzi, zwierząt z niedowładami). Było już tak dobrze, a teraz trzeba rozpocząć od zera. Dziś już byliśmy na elektrostymulacji, nie mogłam czekać, lekarz kazał przyjeżdżać na cito!! Jestem załamana :( Przez kolejne 2 tygodnie czekają go zabiegi, które mogą przywrócić sprawność nóżki, a na które nie mamy pieniędzy :(
  10. Kochani, same złe rzeczy...:shake::shake: Teraz lecę do weta, później wszystko napiszę... :-(:-(
  11. czy ktoś poda opis do zabrzańskiego boksia i mixa??
  12. [quote name='maciaszek']Dziewczyny, spokojnie. Boksio rzeczywiście został uśpiony. Jak już wiecie miał nowotwór śledziony. W warunkach schroniskowych nikt nie podejmuje się leczenia (operacja czy jakieś inne metody), niestety takie realia :(. Weterynarz ulżył mu w cierpieniu. Skąd miał wiedzieć, że za kilka dni znajdzie się dt? Po prostu nie zdążyliśmy mu pomóc... :([/QUOTE] A na podstawie jakich badań stwierdzono nowotwór?? Miał robioną histopatologię???
  13. brak słów... odszedł samotny, nie kochany, bez poczucia, że był dla kogoś radością życia.. zabrany z boksu z nadzieją nowego domu.. zdążył zobaczyć strzykawkę... Śpij Kochany, bez bólu i cierpienia... Nie zdążyliśmy... przepraszamy Cię, wybacz...
  14. [quote name='olly']Kochani, potrzebuję nr ewidencyjny dziadzia boksia. Pomocy!![/QUOTE] znalazłam w mailu, ale pod tym numerem jest już suka podpalana. Boksia rzeczywiście nie ma w schronie.. Pani powiedziała, że jak nie ma go już na www to [U][B]prawdopodobnie[/B][/U] znalazł dom, ale nie może mi tego sprawdzić, bo ma wyłączonego kompa (...)
  15. Kochani, potrzebuję nr ewidencyjny dziadzia boksia. Pomocy!!
  16. [quote name='andegawenka']Nie będzie chodził:shake::shake::shake::-(:-(:-(:-(:-(:-([/QUOTE :-(:-(:-( A ja nadal wierzę, że będzie. Po nocy, gdy po raz pierwszy jest na trawie (nie w mieszkaniu) to zasuwa na 4, fakt, że jest to około 5-6 m, upada i znowu. Jak przyjechała do nas Tatankasowa Rodzinka to King już był wymęczony. Tak to sobie tłumaczę.. nie rozumiem właśnie tego, na początku ładnie chodzi, a po jakimś czasie już ciągnie nóżki za sobą :( Jak dostaje michę z żarełkiem na balkonie lub w domku, a jest na kocyku, a nie na kaflach, to zjada posiłek na stojąco.
  17. możecie mi podać nr tel do schronu??, zadzwonię do nich!!!!!!!!!!!!! dziś pojawiła się opcja dt dla niego!!!!!!!!!!!!!!!!!
  18. [quote name='jofracy']Chciałam zgłosić dwa boksery z Katowickiego schronu: Devon : [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-38jVJ1i1E54/Td_WfDhcGxI/AAAAAAAA2fc/xpckRuqM8X8/IMG_3834.JPG[/IMG] Bezimienny (jeszcze) staruszek: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-xeMpwbttwJ8/TkAEgchRBKI/AAAAAAAAAWI/EoNTJM9kEAI/bokserek.jpg[/IMG] Macie jakieś pomysły?[/QUOTE] Ciotki, być może będzie dt dla Zyggiego, czyli dla dziadzia, ale muszę wiedzieć, jak chłopak zachowuje się w stosunku do innych psów, suń, kotów. To, że jest "agresywny" przy jedzeniu, to chyba normalne, że walczy o swoje, gdy jest głodny. Napiszcie, plis, co wiecie.
  19. tak sobie analizuję.. Każdy pies (czy dog, bokser, kundelek, jamnik,....) potrzebuje naszej pomocy, tym bardziej, że jej wymaga. po to jesteśmy, żeby pomóc.. Jest mnóstwo bezdomnych bokserów, jednym z nich był King, który nadawał się tylko do uśpienia wg 99% wetów, teraz zaczyna chodzić!! Bigusiowi też trzeba pomóc!! Gdyby nie chciało mu się żyć, to by nie wstał, leżałby dalej i umierał w samotności. Ciotki, co ze zdjęciami rtg??
  20. Dzięki!! chyba potrzebowałam kopa. Niekiedy mam takie jakieś głupie przemyślenia, eh... nieważne. Troszkę o Kiniu: Wczoraj byłam przerażona tym czego nie widzę, a mianowicie nie widziałam jego nóżek w ruchu. I oczywiście mega szloch, że coś się dzieje niedobrego... A tu chyba King chciał mały żarcik zrobić albo leniuch mu się załączył, bo dziś jest jak wcześniej, czyli wstaje, robi kilka kroczków i bam na glebę. Pół michy wody wypił na stojąco. A poza tym to taki "wdzięczniak" się z niego zrobił, kocha przytulasy i miziaaaanko :) a jak się na niego nie zwróci uwagi, a on tego sobie życzy, to się zapowietrza i wydaje takie dźwięki, że boki zrywać.. buuuuuhahahaa :lol::lol: No i jest strasznie mądry, reaguje na wszystkie polecenia, niekiedy mam wrażenie, że nie muszę do niego mówić, a on wie czego od niego chcę.. no!! takiego mądrego to ja mam psa!!!
  21. Ciotki, wizyta przedadopcyjna właśnie się umawia :) Także nie musicie już nikogo szukać. Potencjalny dom Devonka odwiedzi Pani z Toz-u. Dam znać jak wypadło. Myślę, że można pomalutku myśleć o transporcie ;)
  22. Dziękuję wszystkim.. niekiedy jestem zła, że nie mogę mu zapewnić tego, na co zasługuje :shake::shake:
  23. [quote name='Faro']To z pewnością nie Ali - inne znaczenia. Poza tym Ali miałby już 10 lat a Cezarek jest z pewnościa znacznie młodszy.[/QUOTE] Weci ocenili Cezarka na 9-10 latek. Ząbalki strasznie zniszczone.
×
×
  • Create New...