-
Posts
2807 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by agni
-
Wygnana przez właściciela na ulicę! DINA JUŻ W NOWYM DOMKU!! :)
agni replied to Linssi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Linssi']ale my tu o nic nie walczymy. szukamy dla Diny mozliwie najlepszego domu i po prostu nie uznajemy pol-srodkow i koniec.[/quote] użyłam słowa w " " bo chodziło mi o zwykłe potyczki słowne. Dina najlepiej jakby znalazła już stały domek, żeby nie musiała czuć się znowu niechciana - niech zacznie korzystać pełna gębą (pełnym pyskiem) z życia -
[quote name='puli']Psy tez sie przeziebiają. Poza tym kichanie moze być objawem alergii, zakazen wirusowych, nowotworu, stanu zapalnego zębów, polipów w nosie i zatokach i stu innych chorób. Nie czekałabym trzech miesięcy tylko zabrałabym od razu psa na badania do dobrego lekarza. Takiego który szuka przyczyn i stawia diagnoze a nie leczy "na oko". I oczywiscie do takiego który ma odpowiedni sprzet - przydałoby sie RTG głowy i pewnie bronchoskopia[/quote] W sumie zanim pojawił się ten katar to myśleliśmy że jego kichanie to jego taka natura, ale fakt wizyta u weta konieczna bo i inne problemy się pojawiły (sierść, zęby) ale najpierw wywiad o dobrego lekarza w naszej okolicy zrobię.
-
Wygnana przez właściciela na ulicę! DINA JUŻ W NOWYM DOMKU!! :)
agni replied to Linssi's topic in Już w nowym domu
dziewczyny !!! myślę że wymiana swoich spostrzeżeń na zachowania tej czy tamtej osoby zaćmiła prawdziwy powód tego postu :shake: ONkowate SMUTNE OCZY przez tą konwersację zaczynają schodzić na drugi plan :shake: niech czytający zaciągną tu informacji o suczce a nie o osobach "walczących" między sobą -
kończę podawać drugie opakowanie Gammolenu po pierwszym była znakomita poprawa - sierść lśniła, zrobiła się miększa, mocniejsza i co najważniejsze nie wypadała :cool3: teraz jestem pod koniec drugiego pudełeczka i znowu problem powraca - dużo jej wyłazi :crazyeye:
-
no i nadal problem :Help_2: stosowanie Deodent - bez rezultatów :flop: stosowanie pasty dla psów - rezultat chwilowy :flop: psu nadal "ciągnie" z pyska jak nie wiem :shock: nie powinno się psa kąpać często bo to zakłóca jego powłokę sierści czy cuś takiego ale jak go nie wykąpię 1 raz w tygodniu to nie da się wytrzymać :wallbash: bo jak się tak wyliże tym swoim smrodkiem to my w domu padamy ale nie jak muchy bo muchy to się wtedy zlatują TRAGEDIA
-
Witam :lol: Mamy od 3 m-cy pieska (dorosły z adopcji) który od samego początku pobytu u nas kicha podczas wyjść na dwór oraz czasami w domu. To nie są sporadyczne kichnięcia tylko raz za razem przez około 10 min i potem spokój. Teraz natomiast od pewnego czasu ma katar (kicha, z nosa mu leci i ma niedużą wydzielinę z nosa jak przy katarze) Ma nawet dyskomfort podczas wąchania bo słychać jak mu ciężko bo nochal zatkany. Jaka może być przyczyna? Człowieka to przewieje ma katar, nogi przemoczy ma katar a pies ??? :niewiem:
-
[quote name='ketunia']Czy są jakieś wiadomości o psiaku?[/quote] po moich postach na forum odnośnie Mikusia pies "zniknął" i do tej pory go nie widuję, nie wiem gdzie jest :niewiem:
-
Dlaczego mój parsonek na okrągło linieje
agni replied to gasiorek0092's topic in Jack & Parson Russel terrier
Ania & Mia ja kupuję Gammolen w sklepie zoologicznym ale przeczytaj post BullWest [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1081/gammolen-26540/index26.html[/URL] podobno ma do wydania połowę opakowania Gammolenu bo nie była zadowolona z jego efektów. -
niestety nie mogę :lookarou: Po pierwsze mój pies to agresor do innych psów :angryy: a szczególnie nie lubi Mikusia - może się boi że zajmie jego miejsce bo też go niedawno adoptowałam (miał być psem przyjaznym do innych...) Po drugie mąż wyjątkowo się zgodził na psa bo wie że je lubię :cool3: ale tylko na jednego. Sam jednak powiedział że możemy go ewentualnie przetransportować do jakiegoś DT w okolicach Końskich (do 70 km)
-
Mikuś bywa wszędzie tam gdzie są dzieci niestety teraz się nudzi bo mało dzieci na osiedlu - powyjeżdżały na wakacje. Przez jakiś czas był gdzieś dalej (koło innego bloku) bo suka się ciekała, często też zajęty zabawą z innymi psami migruje w inne okolice. Robiąc zdjęcia zauważyłam u niego na grzbiecie, dokładnie na karku plackowaty brak sierści - nie wiem od czego. Nie mam możliwości wzięcia go do siebie ani chętnych znajomych, dokarmiany jest przez mieszkańców, do niedawna były ocieplane u nas bloki i to robotnicy go ciągle przeganiali czasem jakiś chyba go kopnął a z jednym mieszkańcem ma konflikt.
-
przez pomyłkę kiedyś opisałam ten temat tam: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f16/o-jednym-kudlatym-sympaciuchu-138383/?highlight=[/url] a zdjęcia umieściłam w albumie mojego profilu :cool1: bo łamaga ze mnie i tu nie umiem :niewiem:
-
Mieszkam na przystanku-mały Gufi.Zamieszkał w uroczym Krakowie!
agni replied to kobix's topic in Już w nowym domu
witam Jestem na dogo niedługo i cieszę się że natrafiłam na osobę z Końskich :multi:Gufi był jakiś czas dokarmiany przeze mnie wtedy gdy go spotykałam, raz udało mi się zgarnąc go do domu ale mi zwiał i nie chciał potem do mnie iść, potem widywałam jakąś panią jak prowadza go na smyczy :painting: . Czy jest teraz u kobix w domu? Mam pytanie do kobix - widziałaś może już mój wątek o Mikusiu? [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1167/sympatyczny-mikus-141573/[/url] może poradzisz mi co mam zrobić gdzie się zwrócić, nie mogę go zabrać do siebie a nie mam wśród znajomych chętnych do wzięcia piesa. Nie umiem dodać w poście zdjęć ale założyłam album z jego fotką pozdrawiam -
Jak mam dodać zdjęcia :???:
-
Witam miło :p Na moim osiedlu jest od pewnego czasu kudłaty, sympatyczny piesek zaprzyjaźniony z dziećmi - nazwały go Mikuś niestety zaczyna przeszkadzać dorosłym - zaczynają go przeganiać, bić. Jest to naprawdę przekochany piesek któremu potrzebny jest stały domek. Ja niestety nie mogę go wziąśc do siebie i nie mogę znaleśc chętnej osoby :sad: Może jest możliwośc aby znalazł tymczas u któregoś z wolontariuszy, ja ewentualnie postaram się go dowieść do Kielc, Skarzyska i okolic. :cool2: Myślę że nie będzie oporny bo jest przyjazny do ludzi a przede wszystkim do dzieci. Nie wiem jednak do kogo się zwrócić z ta sprawą więc zostawiam ten post. Rano wyjeżdżam na dwa tygodnie więc jak coś to po powrocie dopiero tu zajrzę i wtedy postaram się zrobić jakieś jego zdjęcia.
-
"wyczułam" mojego Draka :eviltong: kiedy jest puszczony swobodnie w kagańcu mogę z nim bez obawy chodzić, nie zaczepia psów, dochodzi do nich na pewną odległość lub powącha i koniec. Czasem się tylko zjeży :evil_lol: a wystarczy że go zapnę na smycz to już inaczej.
-
stosuję Gammolen od niecałego miesiąca i już zauważyłam zmianę na lepsze :multi: i to dużo lepsze. Wcześniej sierść wypadała całymi "garściami" była sztywna szorstka i słaba - teraz lśni jest mięciutka i przede wszystkim nie wyłazi. :p
-
Z naszym Drakiem jest dwojaka sytuacja. Często jak wychodzę/wychodzimy z domu to na początku dwa szczeknięcia i potem chwila wycia jakby chciał powiedzieć "jejejejejuuuu" :placz: i to wszystko - cisza. A są sytuacje kiedy wyjdę i będzie wył i wył. Dla przykładu: w sobotę nie było nas od 10 - 19 i było spokojnie, nie wył. W niedzielę wyszliśmy od 12 - do 16 i sąsiadki przed blokiem powiedziały że bardzo wył cały czas tylko że z godziny na godzinę coraz ciszej jakby siły nie miał. Gdy wychodzę np: na zakupy jest ok ale jeśli po tych zakupach wyjdę jeszcze raz odrazu np: po syna do szkoły to wyje (pewnie dlatego że go nie wzięłam ze sobą) Osobiście się domyślam czemu tak jest :evil_lol: ja nie pracuję więc na codzień długo jestem w domu, gdy wychodzę na miasto celowo go nie biorę żeby miał okazję być sam w domu. Kong go nie interesuje, to pies który nie ma swoich przysmaków a i z jedzeniem to czeka na nasz powrót do domu :haha: Nie wiemy :niewiem:jak było wcześniej bo adoptowaliśmy go dwa m-ce temu.
-
Ja tym bardziej jestem tu nie obyta :p zaraz go tez i tam umieszczę ;)
-
[quote name='xxxx52']agni-oczywiscie ,dlatego moje psy dozywaja do 18 lat,nie sa za grube,nie maja problemow z ukladem pokarmowym i maja ladna siersc. co do odzywiania mojeje rodziny to nie temat we watku o psach[/quote] Miałam wcześniej tez psy, karmiłam [B]nie [/B]według książki (sucha karma, gotowe puszki, mięcho z kaszą lub ryżem, żupki...) i dobrze wyglądały i nie chorowały :roll: Tego mam z adopcji i nie wiem co jadł wczesniej - ale raczej nie jadł suchej karmy a chcę go do niej przekonać.
-
Dlaczego mój parsonek na okrągło linieje
agni replied to gasiorek0092's topic in Jack & Parson Russel terrier
mam ten sam problem, mi polecono gammolen :p -
(...) Bosze co ja czytam cyt.rosol,polewnie olejem ,zoltko,mleko dla kota:crazyeye::shake:Proponuje odwiedzic ksiegarnie i kupic pierwsza ksiazke z brzegu ,pt"Prawidlowe odzywianie psow i kotow" Olej jadlny tylko daje sie doroslym psom nie wiecej jak jedna stolow lyzke na dzien-to na ladne wlosy Mleko krowie dlas kotow to zbronione!!!!!!!! Zoltko tylko dla doroslych 1x w tygodniu Rosol czy zupki dlas psow :shake: (...) No właśnie mój "jamnior" to pies dorosły i tylko raz w tygodniu ten olej i żółtko bo częściej się nie da bo częściej suchego nie chce jeśc :puppydog: O kocie pisałam co do teściowej :evil_lol: a rosół czy zupki od czasu do czasu daję. Dziękuję za polecenie książki :eating: i mam pytanie czy koleżanka tak idealnie podręcznikowo, według wskazań wszelkich dietetyków i lekarzy odżywia też siebie i swoją rodzinę... ??? Pozdrawiam
-
[quote name='ewtos']Stary numer. Pies zawsze wybierze mokrą karmę. Ja daję na "zachętę " różne dodatki w minimalnych ilościachnp. 2-3 łyżeczki bobovity zupki jarzynowej dla dzieci, albo oleju, parę wiórków kurczaka gotowanego, odrobinę twarożku itp. Samą suchą karmę je po 2 dniowej głodówce.[/quote] Polewam olejem lub oliwą z oliwek, oraz znajoma poleciła mi jeszcze żółtko
-
[quote name='M@d']Jak się zwierzakom da wybrzydzać, to będą wybrzydzać... Koty mojej mamy tak wytresowały właścicielkę, że jak nie miały ochoty na wątróbkę, to nie jadły, bo ona natychmiast zmieniała menu i robiła im rybę "żeby nie były głodne" :diabloti:[/quote] Mojej teściowej kot tak ją sobie wytresował że jedzonko musiała kroić na malutkie kawałki i karmić go z ręki, mało tego regularnie co noc o godz. 3.30 - 4.00 :stupid: wstawała żeby kota karmić, ponadto nie ruszyła innego mleka jak tylko swojskie i kocia karma to tylko sporadycznie. Piersi kurze kupowane w wybranym sklepie :wallbash: Do tego stopnia można zgłupieć Ale jak zobaczyła że mojemu psu chcę dać rosół to "rosół dla psa ?!?!?!, psu to resztki z obiadu a nie świeży rosołek" :shake:
-
[quote name='aina155']Pies podczas biegania chlodzi sie przez pysk, wiec w ten sposob ograczasz mu doplyw powietrza. A co do niezdejmowalnosci kaganca- pozycze Ci moja suke. Fiona umie zdjac kazdy. Nie ma takiego ktorego nie sciagnie.[/quote] No i co chwile zakładasz jej z powrotem ???
-
[quote name='Erica']Zaryzykuję stwierdzenie, że to Ty pracujesz z psem, zgadłam?[/quote] Może dlatego że w 80 % ja z psem wychodzę i to ja częściej reaguję wrogim "nie wolno" :mad: zobaczył że jednak mi się to nie podoba :angryy: i woli nie przeginać :razz: Pożyjemy - zobaczymy