Jump to content
Dogomania

Basia Z.

Members
  • Posts

    1224
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia Z.

  1. ależ oni na pewno się zrzekną ! z zadowoleniem, że już nawet nie muszą mieć żadnych wyrzutów sumienia jeśli choć cień czegoś takiego odczuwali po tym co zrobili. Potraktują Was jak pracowników przedsiębiorstwa komunalnego, którzy sprzątają niepotrzebne, wyrzucone śmieci i jeszcze uznają, że to Wasz obowiązek. Uznają, że psa jak się go już nie chce to najlepiej wyrzucić na mróz, bo wtedy zaraz się zjawią ludzie z organizacji pro-zwierzęcych, którzy zaopiekuja się pieskiem, zapewnią mu ciepły hotelik, jedzonko, leczenie oraz głaskanie i dużo miłości. A byli właściciele i "opiekunowie" nie są pociągani do żadnej odpowiedzialnosci ani karani w najmniejszy sposób i jeszcze specjalnie do nich ktoś się fatyguje, żeby łaskawie raczyli podpisać papierek, że się zrzekają
  2. [quote name='Basia Z.']***kas w pierwszym poście na 4 zdjęciu od góry, przy czerwonej skrzynce stoi mała psinka z żółtą główką i czarnymi chyba pleckami, czy wiesz może coś o tym psiaczku ? czy to chłopak czy dziewczynka i czy nadal przebywa w schronisku ?[/QUOTE] i chyba w 922 poście też jest na zdjęciu ten piesek albo jakiś podobny bo wydaje mi się większy
  3. ***kas w pierwszym poście na 4 zdjęciu od góry, przy czerwonej skrzynce stoi mała psinka z żółtą główką i czarnymi chyba pleckami, czy wiesz może coś o tym psiaczku ? czy to chłopak czy dziewczynka i czy nadal przebywa w schronisku ?
  4. Nie znam prawa ale czy nie można takich ukarać za porzucenie ? za znęcanie się, przecież kazali krótkowłosej, nieprzystosowanej do zimna psinie zdychać na mrozie
  5. Nie wiem. Nazwa satanizm nawiazuje do szatana, tak ? a szatan jest symbolem i wcieleniem zła, tak ? a odnośnie tego, że satanizm dopuszcza dbanie o własne przyjemności to co jeśli dla kogoś przyjemnością jest mordowanie ? a tak wogóle to w wielu religiach składało się i nadal składa ofiary ze zwierząt a nawet ludzi. Stary Testament to dla mnie horror i nie rozumiem po co ludziom takie religie. Ja wierze w dobrego Boga, który nie karze mordować słabszych tylko im pomagać i dla mnie na tym polega dobro.
  6. [quote name='xHopeless']A propo satanizmu - miałam kiedyś kolegę satanistę. Był jednym z najlepszych ludzi, jakich kiedykolwiek poznałam. O jego wyznaniu dowiedziałam się po około 3 miesiącach znajomości. Jak mi o tym opowiadał, zaznaczył, że nadrzędną zasadą jego religii jest zakaz krzywdzenia zwierząt ;). Ten dzieciak podający się za satanistę chyba opierał się na stereotypowych opiniach, że satanizm to tylko gwałcenie dziewic i palenie kotów na cmentarzu.[/QUOTE] No jakoś nie bardzo chce mi się w to wierzyć. Czy to znaczy, że stereotypowe opinie o satanizmie są błędne ? to na czym polegał satanizm tego kolegi, o którym wspominasz ?
  7. Ja nie znam ideologii satanizmu z żadnego naukowego źródła a wiem tyle co dowiedziałam się z mediów i z opowiadań. Kojarzy mi sie tylko ze złem, okrucieństwem i mordowaniem zwierząt i ludzi. Samo słowo satanizm wzbudza we mnie przerażenie i spowodowaną strachem nienawiść do kreatur, które chcą być satanistami albo im coś takiego imponuje. Chciałabym, żeby wszyscy tacy gnoje i psychopaci zniknęli z powierzchni ziemi, bez żadnych sądów, kuratorów i psychologów
  8. Chwila, ja czegoś tu nie rozumiem, czy chłopak przyznał sie do satanizmu? bo wypowiedzi wasze już zaczynają świadczyc jakby tak było... . Tak rodzą się plotki
  9. Witam w Nowym Roku i życzę tym, którzy tu zaglądają wszystkiego co dobre a staruszkom ciepłych w szerokim tego słowa znaczeniu, troskliwych domków. Mam pytanie. Do wczoraj był na stronie wśród staruszków srebrny pudelek Loki. Interesowała się nim pewna osoba i niewykluczone, że w ciągu kilku dni mogłaby go zaadoptować. Tymczasem dzisiaj Loki zniknął. Czy coś wiadomo o jego losie ?
  10. Dziwię się, że tak mało osób odwiedza ten wątek i nie toczą się tu dyskusje. Mam wiele złych wspomnień w związku z weterynarzami i moimi zwierzętami. Ciężko mi do nich wracać i nie wiem czy to ma sens ale chyba tak, szczególnie po to aby ostrzec innych, którzy są niedoświadczeni i naiwnie tak jak ja kiedyś ulegają autorytetowi weterynarzy, nie zdając sobie sprwy z tego jakie krzywdy mogą spotkać ich zwierzęta w rękach ludzi, którzy z założenia powinni leczyć i przynosić ulgę w cierpieniu. Ja swoje doświadczenia powinnam raczej opisać na wątku zatytułowanym "zbrodnie weterynarzy" albo "sadyzm i okrucieństwo weterynarzy", albo może "podłość i głupota weterynarzy". Dziś jestem już na tyle świadoma, że na pewno nie pozwolę żadnemu patologicznemu bądź niedouczonemu konowałowi skrzywdzić mojego psa ale kiedyś, zresztą jeszcze całkiem niedawno lekarz weterynarii był dla mnie autorytetem, człowiekiem kochajacym zwierzęta godnym szacunku i zaufania.
  11. [quote name='Anula']Bardzo Ci współczuję i jestem z Tobą całym sercem,wiem co to znaczy stracić najbliższego przyjaciela i być bezsilnym.,Ja podobnie przeszłam to samo tylko mój Ponik żył jeszcze ponad dwa lata,też miał mocznicę tylko żaden wet w okolicy nie poznał się na jego chorobie,wydaliśmy kupę pieniędzy na okolicznych wetów-w ostatniej chwili jak widzieliśmy,że pies umiera pojechaliśmy do Kliniki do Wrocławia-zaraz w poczekalni wet określił chorobę nawet nie badając go.Zaraz została podana kroplówka i zostały na miejscu zrobione badania co potwierdziło mocznicę.Przez dwa tygodnie był na kroplówkach i miał przepisany furosemit i enkorton i jeszcze kilka leków,których już nie pamiętam.Przytoczyłam tu historię mojego ukochanego Ponika ponieważ chciałam pokazać co to jest prawidłowa diagnoza,gdyby nie Wrocławska Klinika pies by miał skrócone życie o dwa lata a też był już w podeszłym wieku.[/QUOTE] Ja już się przekonałam i powtarzam nie pierwszy raz, że conajmniej połowa weterynarzy to niedouczone głąby albo zwykli sadyści, którzy w tym zawodzie spokojnie mogą realizować swoje mordercze potrzeby. Mordują nam zwierzęta i biorą za to pieniadze i to wszystko bezkarnie, bo ludzie nie wnoszą skarg i nie robia nic, żeby takich konowałów odsuwać od zawodu. Moją najukochańszą sunię wykonczyli w wyjatkowo okrutny sposób (lecznica Zd-Wola ul. Kościelna). Złożyłam skargę do Rejonowej Izby Lekarsko Weterynaryjnej i co ? i nic, sprawa wlecze sie w nieskonczoność i trudno doprowadzić do ich ukarania bo jestem jedyną osobą, która wniosła skargę. Prywatnie dowiedziałam się, że wiele psów już ucierpiało od tych weterynarzy i na pewno zostaliby oni ukarani gdyby ludzie wnosili skargi a tak to nadal wykańczaja zwierzaki i wyciągają ręce, żeby im za to płacić
  12. i nie dość, że wyraził swoją świadomość, że kot cierpi to przecież na końcu jeszcze zapowiedział, że cdn. czy coś takiego, czyli że ma zamiar te tortury kontynuować
  13. ale tych wklejek żaden psycholog nie musi analizować, ta ironia jest tam bardzo widoczna, to jest czytelne i jasne chyba dla każdego, kto mieści się w normie intelektualnej. Moim zdaniem jego tłumaczenie teraz, że nie rozumiał jest spalone na samym początku, sam się wsypał już na wstępie i jeśli organa sprawiedliwości nie raczą podnieść tego argumentu to może trzeba im jakoś powiedzieć, że nie życzymy sobie żeby tak zniekształcać rzeczywistość i mydlić nam oczy. Z faktami się nie dyskutuje.
  14. No oczywiście, że jest tak jak ja to zapamiętałam. Najpierw się pojawia 1 napis: "CHCIAŁBYM POWIEDZIEĆ, ŻE..." i zaraz po nim 2 napis: "NO WŁAŚNIE, CHCIAŁBYM" i po tym jest ":P". Sprawdź, nie bój się, nie musisz oglądać filmu bo to jest przecież na samej czołówce zanim się wszystko zacznie
  15. bo jeśli mam rację to ten napis byłby argumentem przeciwko niemu, oczywistym przyznaniem się do winy i nie może byc mowy o tym, że "nie wiedział, że kotka bolało"
  16. Tak było czy nie? kto ma film niech sprawdzi
  17. Anita wybacz ale chyba źle zrozumiałaś jego intencje jeśli chodzi o umieszczenie tego napisu, że "żadnemu kotu podczas kręcenia tego filmu nie stała się krzywda" . Film usunięty więc nie mogę sprawdzić ale o ile sobie przypominam to to była właśnie parodia takiego napisu, bo on tam napisał "[U][B]chciałbym[/B] [/U]powiedzieć"...ale :P ale właśnie dał do zrozumienia, że tego nie mówi, bo tego nie mógł powiedzieć, bo wiedział, że kot ucierpiał. Ironizował sobie jeszcze i głupkowato się cieszył swoim koszmarnym poczuciem humoru. Smarkacz jest cyniczny po prostu
  18. Ja myślę, że ta Ula to się nie sprzedała swojemu "hodofcy" jako 2.5 miesięczny basset
  19. Napisałam Ci na pw. Najlepiej gdyby były krematoria tylko nie zbiorowe a takie żeby za rozsądną cenę można było spalić i odebrać popiół konkretnie ze swojego pieska, no ale w Polsce jak to w Polsce, bezrobotni są i narzekają, że pracy nie ma...a już prawie każda rodzina ma zwierzaka i po jakimś czasie problem z jego pochówkiem
  20. Ja mieszkam daleko, wiec nie mogę Ci towarzyszyc i pomóc ale jeśli nikt się nie zgłosi to możesz zawinąć pieska w jakieś prześcieradełko, w którym go pochowasz włóż go do jakiejs torby ze sztywnym dnem i możesz tak pojechać autobusem jeśli jakiś tam kursuje. W samotności będziesz miała lepsze warunki, żeby sie z nim pożegnać. Ja tak na kolanach wiozłam w torbie do transportowania psów moją umierającą Jagódką do weterynarza do Łodzi ale juz nie zdążyłyśmy dojechać bo w połowie drogi umarła. W Łodzi kupiłam dla niej i dla siebie bilet powrotny i z powrotem ją do domu przywiozłam. Ludzie w pociągu myśleli, że ona tylko śpi, bo jest chora, tak im mówiłam.
  21. Bardzo Ci współczuję Marta...ale ten weterynarz to jakiś niefrasobliwy bardzo - delikatnie mówiąc. Jak mógł przy podwyższonym moczniku nie podać od razu kroplówek i nie zalecić odpowiedniej diety. Moim zdaniem jeśli nawet uznał, że tuż przed Nowym Rokiem nie czas na zrobienie wszystkich potrzebnych badań to powinien od razu profilaktycznie podać kroplówkę, zostawić mu wenflon w łapce i dać Ci kroplówki, żebyś mu raz dziennie podała sama w domu i coś moczopędnego do następnej wizyty, która Ci wyznaczył po Nowym Roku. Tak powinien zrobić jeśli widział, że zależy Ci jeszcze na życiu tego pieska ale on go prawdopodobnie olał, bo pewnie uznał, że taki stary to niech zdycha. Ja jestem bardzo cięta na weterynarzy, bo mi wykończyli prezentując podobną postawę moją najsłodszą, najukochańszą sunię (tą z avataru)z podobnymi problemami, tylko, że moja była młodsza a cierpiała znacznie dłużej. Wręcz pastwili się jeszcze nad nią, znęcali a ja nie miałam wtedy pojęcia co sie naprawdę dzieje. Uważam, że takich powinno się odsuwac od zawodu i życzę im, żeby nimi na starość jak będą starzy i cierpiący lekarze też się zaopiekowali w podobny sposób. Trzymaj się, a weterynarzy, którzy nie informują Cię rzetelnie o stanie zdrowia Twojego psa, albo którym trzeba mówić co mają robić lepiej omijaj z daleka.
  22. Przepraszam Marinka, automat mi się włączył
  23. [quote name='Marinka']W jakimś sensie rzeczywiście się łączy, bo psiaki, które ratujemy, które ściągamy z ulicy, zabieramy ze schronu są produktem litościwych ludzi - paranoja! Witaj w klubie :)[/QUOTE] nie są produktem [U]litościwych ludzi[/U] tylko ludzi bez serca, bo rozmnażanie psów podczas gdy ich tysiace cierpia z powodu bezdomności albo przebywania w schronisku jest zwykłym okrucieństwem i powinno być surowo karane
  24. Proszę nie krytykować petycji, bo ktoś przynajmniej się za to wziął i napisał i dzięki mu za to. Wspólnie ją możemy poprawić. Proszę o monkrety kto ma lepsze pojęcie czy doświadczenie w takich sprawach, co i jak w którym wierszu
×
×
  • Create New...