Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. Nikuś ma jeszcze 65 zł długu. To niewielkie pieniądze ale ja mam juz takie długi że gdyby jakas dobra dusza zechciała mi pomóc to byłabym wdzięczna :) Nie wiem czy pamiętasz [B]egradska[/B] tą sunię ( biegała po polach razem z Nikusiem, Nuka , Dyziem i Dobciem gdy jej własciciel puścił ja z lancucha) [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/3069/p1140358j.jpg[/IMG] Gdy Niko, Nuka Dobcio i Dyzio byli już bezpieczni ja w dalszym ciagu jezdziłam w pola (tam na uboczu stoi dom tego "opiekuna " suni ) Sunia prawie cały czas była na krotkim łancuchu a to na czym stoi to nie jest buda tylko jakaś szczelnie zamknieta skrzynia. Przerzucałam jej jedzenie przez ogrodzenie a kiedy facet mnie przegonil zgłosiłam sprawe suni na policje do wydziału " Zielona Strefa" . Oczywiscie trochę to trwało ale ja byłam namolna i w końcu przy asyście policji odebrałam sunię ktora nazwałam Masza. Pan z Zielonej Strefy załatwil miejsce w kieleckim schronisku , gdzie zawiozłam Maszę na 5 dni. Po tym czasie zawiozłam Maszę do bardzo dobrego hoteliku pod Kraków gdzie juz miałam kiedys kilka psiaków, wiec miejsce sprawdzone i godne polecenia. Masza jest na moim utrzymaniu juz 3 miesiace i przyznam szczerze że jest to duże obciazenie dla mnie , stąd moja prosba o pomoc . W zasadzie w mojej sytuacji ważny jest kazdy grosz...:( A to najświeższe zdjęcia Maszuni z hoteliku :) [IMG]http://img542.imageshack.us/img542/720/p1150039.jpg[/IMG] A tu Maszunia wreszcie pokazuje że potrafi sie cieszyć ;) [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/1685/p1150079e.jpg[/IMG] uwielbia też zabawy w wodzie ;) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/686/p1150095.jpg[/IMG] Oczywiście intensywnie szukam dla Maszy domu. Była juz raz ogłoszona w Dzienniku Polskim , raz w Gazecie Krakowskiej, ciągle wukupuje pakiety w internecie ale jak na razie cisza... Masza niestety ma "charakterek"...:(
  2. dzwoniłam do pani od Nikusia i jest bardzo dobrze. Niko nie odstępuje suni Tosi na krok i nawet zaczął za nia wchodzić do wydzielonej dla psów części domu. Stoją tam dwa fotele i raz pani zastała tą psia parę na tych właśnie fotelach ( kazde na swoim) ;) ;) ;) Niko pozwala sie głaskac wszystkim domownikom ( oczywiście nie po szyi ) i już coraz bardziej czuje się jak u siebie. Jak pani wychodzi z domu i zapomni dla niego przysmaczka to Niko sie dopomina głośnym szczekaniem ;) Zapowiedziałam sie do Nikusia z wizytą w wakacje :)
  3. No ...wydaje mi sie że mogę już się ucieszyć "pełną gębą" ;););)
  4. Witaj BABCIU EWU ;) ;) widzisz ile u nas zmian??? Czyżbyś juz wróciła ?? Wczoraj esemesowałam z pania z Fundacji Dobermana i pani mi napisała że ewentualny dom byłby chętny dopiero za 2 miesiące :( Coś mi tu śmierdzi :( :( :( Na wszelki wypadek wyślę Dobcia do ogłoszen jeszcze raz...
  5. Dzwoniłam do pani Nikusia i jest juz baaardzo dobrze. Wczoraj pierwszy raz Niko bawił sie z synem pani kółeczkiem. Pani powiedziała że wreszcie zobaczyła go ucieszonego :) Z sunią Tosią jest juz super. Tylko Niko troche sie denerwuje gdy syn pani wychodzi z sunia na spacery poza teren podwórka. Niko wtedy biega od kojca do bramy i szczeka. Pani nawet myślała żeby jego tez wziąc na spacer ale ja jej odradziłam . Stanowczo za wcześnie . Nie wiadomo jak Niko by sie zachowywal . Móglby sie czegos wystraszyć i wyrwać ze smyczy. Gdy rozmawiałam z pania to słyszałam jak Niko szczeka ( poznałam glos) i był to juz "szczek radosny" ;) ;) Maruda pieniązki w kwocie 55 zł dotarły za co ślicznie dziękuje :) :)
  6. Maruda bardzo serdecznie dziekuje :) :) :) Już posyłam konto na pw :)
  7. Dziś dostałam jeszcze dla Nikusia 20 zł od Pani Benity M z Dziekanowa Nowego. Bardzo dziekuje :) Zmniejszy sie Nikusiowi dług :)
  8. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/227348-W-K[/URL]łaju-jak-w-raju-dramat-psów-pod-opieką-fundacji
  9. Cantadorra cieszę się że jesteś "wiernym kibicem" ;) i odwiedzasz Niko od początku, czyli od dobrych kilku miesięcy :) Bardzo Ci dziekuje :) Dziekuje oczywiście też za wsparcie finansowe dla Nikusia :) :)
  10. U Nikusia bardzo dobrze :) Juz zaprzyjaznił się z sunia i chodzi za nia krok w krok. Całkowicie się jej podporządkowal, nawet je dopiero wtedy gdy sunia juz zje. Jeszcze jest troche zdezorientowany i nie ma jeszcze ochoty bawic sie kóleczkiem czy piłka ale wszystko idzie ku dobremu :) Pozwala sie juz głaskac po głowie wszystkim domownikom. Nie wykazuje w ogole agresji. Umówiłam sie z pania na telefon za tydzień :) W dalszym ciągu mocno trzymam kciuki ale juz sie mniej denerwuje :) Czuje że to jest miejsce na świecie dla Niko :) tylko dlaczego biedak tyle musiał przejśc żeby tam trafić ???
  11. Ewelinka dzieki za rozliczenie :) No i oczywiście dziękuje Ci za opieke nad Nikusiem w czasie transportu :) Nie mogę ciągle komus nie dziękowac bo bez wielu z Was pomoc dla Niko byłaby w zasadzie nie możliwa. Nie sposób wszystkich wymienić ale stokrotne dzieki dla kazdego kto pomógl, wspierał finansowo, bazarkowo czy chociazby kibicował psiakom z tego watku ( Nuce, Niko , Dyziowi i Dobciowi) Wszystkie psiaki maja juz super domki i odpowiedzialnych opiekunów z którymi mam stały kontakt , został jeszcze Dobcio -Vini. Musimy sie spręzyć żeby i on znalazł wreszcie swój dom. Z tego co wiem to w tym tygodniu ma być sprawdzany ten domek z Warszawy ( z tego maila o Dobcia co cytowałam kilka dni temu) Trzymam mocno za Dobusia kciuki :) A u Nikusia bardzo dobrze :) Odkąd dostał nowa budę to skończyły sie zatargi z sunią. Sunia juz nie burczy na Niko i bez problemu wpuszcza go do kojca do nowej budy. Pani praktycznie nie zamyka psow w kojcu , chyba że ma jakis gosci . Pierwsza noc razem z sunia minęła bez zakłóceń i dziś po ogrodzie psiaki biegaja juz prawie cały czas razem. Sunia probuje zaczepiac Niko do zabawy ale Niko jeszcze nie bardzo ma ochote. Kóleczkiem i piłka tez jeszcze nie chce sie bawić - jeszcze biedak tęskni ... Pani często podchodzi do Niko i głaszcze go po głowie , oczywiście z kielbaską w dłoni ale jeszcze musi upłynąc trochę czasu żeby Nikus poczuł sie jak u siebie i zaufał nowym opiekunom. Powiedziałam pani że gdyby się cokolwiek nieprzewidzianego wydarzyło to ma do mnie zadzwonić o kazdej porze dnia i nocy. Umowiłyśmy sie na telefon o postepach Nikusia za kilka dni
  12. Dzwoniłam do pani Nikusia i jest dobrze :) Dziś przyjechał syn pani i instalował Nikusiowi nowa bude. Niko nawet wział od syna pani kielbaske :) Tak że sunia -Tosia wróciła wreszcie do swojej budy a Niko bez wiekszych problemów wszedł do nowej tym bardziej że pani włożyła do niej kocyk Nikusia. Nikuś i Tosia juz prawie sie kolegują ;) po ogrodzie coraz częsciej biegaja razem . Zobaczymy jak minie pierwsza noc w nowej budzie i w towarzystwie Tosi :) Nikus jeszcze czasami jest smutny i zamyślony i tylko obserwuje Tosie jak ta łasi się do pani . Mam nadzieję że kiedyś do pani będzie sie tak tulił jak do Mirona... Pani mówi że to bardzo wystraszony ale bardzo grzeczny pies. Pani jest osoba bardzo spokojna i wrazliwa więc cierpliwości na pewno jej nie zabraknie :) Nikusiowi potrzeba po prostu więcej czasu niz innym pieskom. Oczywiście to że Niko jest takim grzecznym psem to wielka zasługa Mirona. Chociaz to taki trudny pies to Miron dal radę...pamiętam przeciez w jakim stanie Niko zawiozłam do Mirona ...a tu pani mówi że on taki grzeczny .Miło to słyszeć... [B]Wielkie dzieki Miron :)[/B]
  13. Przed chwila dzwoniłam do pani Nikusia i dziś jest lepiej niż wczoraj :) Nikuś po ogrodzie juz biega razem z sunią i nawet były momenty że próbowały sie psiaki bawić ze soba :) Tylko teraz po południu pani zauważyła że Nikus jakos posmutnial...wyciągnal sobie swój kocyk co dostał od Mirona i lezy na nim zamyslony...:( Pewnie biedaczysko tęskni za Mironem i za swoja przyjaciolka Kimi :( Trudne to sa chwile dla zwierzaka gdy musi zmienić miejsce zamieszkania :( Oby jak najszybciej chłopak sie pozbieral ... Jutro Niko dostanie swoja bude i miejmy nadzieje że sunia już nie bedzie na niego burczała ... Bardzo sie martwie o Nikusia...w ogole nie moge pracowac...ehh
  14. Dzwoniłam przed chwila do Nikusia i pani powiedziała że jest bardzo grzeczny , po naszej rannej rozmowie wypuściła go żeby pobiegał po ogrodzie a jak zawołała " Niko kojec" to Niko pięknie pobiegl do kojca :) :) To oczywiście zasługa Mirona że Niko jest taki posłuszny :) Kojec pani zostawiła otwarty wiec Niko mógł wchodzić i wychodzić kiedy chcial. Pani cały czas chodzi z kielbasa w kieszeni ;) ;) i Nikus za kielbaskę pozwala sie głaskac po glowie ;) Od córki pani Nikus tez juz bierze kielbaske ( ale sobie chlopak podje ;) ) Z sunia Tosią biegał juz po ogrodzie ale jak na razie przyjazni nie ma tzn sunia trochę sie boczy i jest bardzo zazdrosna o pania i o bude. Niko nie wykazuje zadnej agresji :) Jutro po południu następna porcja wiadomości o postępach Nikusia :)
  15. Widziałam wczoraj Tofika (Stasia) , bo odwiedzałam moja Maszę. Nie widac juz zadnych żeberek :) Tofik to najbardziej energiczne, żywiołowe i wesołe zwierze u Anetki. Wszędzie go pełno, kazdego wita owacyjnie i od razu pakuje sie na kolana. Uwielbia towarzystwo wszystkich piesków, nikogo sie nie boi, probuje nawet pakowac się do Maszy , wiec trzeba go bardziej pilnowac niz inne psiaki ktore jednak przed Maszą czuja respekt ;) Przez cały czas gdy byłam u Anetki Tofik brykal, podskakiwal zaczepial do zabawy, biegał po ogrodzie z Tosią . To naprawdę bardzo ruchliwy piesek , raczej widze go w domku z ogrodem gdzie mialby miejsce do brykania. No a szczytem marzen by było jakby mial jakiegos wesołego pieska do towarzystwa - bylby w siodmym niebie :)
  16. Noc miałam z głowy :( Prawie bezsenna, a jezeli przysnełam to w śnie ganiałam za jakimis wychudzonymi psami bez nóg :( Koszmar!!! Dobrze że dzisiaj nie idę do pracy, bo bym straszyła ;) Oczywiście rano zadzwoniłam do pani i dowiedziałam sie że Niko dobrze przetrwał noc, nawet poszczekiwał na sarny podchodzace pod ogrodzenie. Rano pani ze smakołykami poszła do Nikusia do kojca a sunia biegala po ogrodzie . Pani jedna reka dawała Nikusiowi kielbaski a drugą przez ogrodzenie karmiła sunie ( żeby nie była zazdrosna) Poniewaz Niko nie załatwi sie w kojcu to pani miała go wypuscic na ogrod ( sunia wtedy bedzie zamknieta w domu) ,gdy juz Niko sie wybiega to pani ma użyć hasła : " Niko kojec" i trzymajac w ręku kiełbaskę skierowac go do kojca (to podpowiedz Mirona). Wieczorem będę wiedziała jak ta akcja przebiegła ;) Dalej mocno trzymam kciuki :)
  17. Tu zmęczony Nikuś odpoczywa pod drzewkiem. [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/7189/p1150162t.jpg[/IMG] A tu Pani próbuje przekonać Nikusia szyneczką :))) [IMG]http://img233.imageshack.us/img233/210/p1150155e.jpg[/IMG] [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/3439/p1150152.jpg[/IMG]
  18. Dziewczyny mam mega problem z internetem. Strasznie wolno działa. Wrociłyśmy z Ewelinka 2 godziny temu. Niko bardzo sie stresował w czasie jazdy. Robił wszystko żeby wcisnąć się pod siedzenie, niestety ze względu na gabaryty weszła tylko głowa ;) Było bardzo goraco więc biedak dyszał okropnie ( pewnie ze strachu tez) Gdy dojechałyśmy na miejsce i wypuściłysmy go na ogród to Niko byl bardzo zdezorientowany. Sunia pani była bardzo zainteresowana nowym towarzyszem ale gdy Niko pobiegł do kojca i wcisnął sie do budy to sunia wpadła za nim i zwarczała go trochę ( pewnie dlatego że Niko wszedł do jej budy. Pani więc zamknęła sunię w domu a Niko zwiedził wtedy ogród . Pierwsze lody zostały przełamane bo gdy pani wyszła z szyneczką to Niko chętnie jadł z jej ręki ale nie ma co ukrywać ze pies byl szczęsliwy z powodu zmiany miejsca zamieszkania. Na razie Niko jest w kojcu zamkniety ale pani raczej nie zamyka psów w kojcu więc to tylko na razie żeby sie biedak wyciszył i żeby sunia go zaakceptowala. Odniosłam wrażenie że pani jest bardzo spokojna i cierpliwa osobą więc to bardzo Nikusiowi pomoze. We wtorek Nikus bedzie miał juz swoja bude więc sunia nie powinna sie denerwowac ( zeby było smiesznie to sunia do dzis nie bardzo była zainteresowana budą ;) ) Dzwoniłam niedawno i pani czesto chodzi do Nikusia z kielbaskami a on je jej z ręki ale pogłaskac sie nie da. Zjadł też troche suchej karmy i leży na kocyku od Mirona. Bardzo sie martwię o Niko i mocno trzymam kciuki żeby sie chlopak szybko zaklimatyzował. Uprzedziłam pania że przez jakis czas bedę codziennie dzwoniła więc jutro napisze o postępach Nikusia. Zaraz wstawie pare zdjec ale nie sa najlepsze bo nie chciałam go dodatkowo stresowac Kasia może w sprawie tej dobermanki skontaktujesz sie z Fundacją Nadzieja Dobermana. Mnie bardzo pomogli. Bez ich pomocy nie dałabym rady utrzymac Dobcia w hotelu. Trzymam kciuki za sunie bo bidulka z niej :(
  19. przed chwila dostałam takiego maila w sprawie Viniego : [FONT=Arial][FONT=Arial] "Witam,[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial]Jestem mieszkanką Warszawy, mam dom z małym ogródkiem.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] 2 tygodnie temu musiałam uśpić dobermana, też ze schroniska.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Miał być z nami tymczasowo tylko przez zimę, ale zima się skończyła [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] i nikt nawet nie pomyślał, żeby go zwrócić do schroniska.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Miał rzadką chorobę mikrofilariozę, potem 29 kwietnia zachorował na babeszjozę.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Weterynarz poradził uśpienie ze względu na wiek psa (ok. 11 lat)[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Brakuje mi tego psiaka.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Chciałabym dowiedzieć się czegoś więcej na temat Vini.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Czy byłaby możliwość transportu psa do Warszawy?[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Aktualnie nie dysponuję samochodem.[/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] Pozdrawiam[/FONT][/FONT]" [FONT=Arial][FONT=Arial] Przekazałam tego maila Fundacji Dobermana. Może wreszcie i Dobcio sie doczeka... [/FONT][/FONT]
  20. Niestety Mironowi nie udało się zorganizowac opieki do psiaków i nie może z nami jechac. Jedzie z nami Ewelinka za co jestem bardzo wdzięczna bo samej chyba bym sie nie odważyła ;) Wyjezdzamy o 7.30 rano , więc kochane Cioteczki pomyślcie o nas cieplutko. Oby Nikus szybko sie zaklimatyzował... :) Relację zdam po powrocie :) Mazowszanka Ja do Ciebie tyrkne jak juz zostawimy Nikusia ;) Mooocno trzymaj kciuki :)
  21. egradska poczytałam o tym biednym owczarku i aż sie zagotowałam !!!!! Nie darowałabym tego tym potworom!!!! Mam nadzieje ze sprawa juz w prokuraturze...bo jak sie im odpuści to zrobia tak znowu!!!!! Finansowo niestety nie dam rady pomoc :( Incia bardzo dziękuje za 20 zł dla Nikusia :) Mazowszanka też dziękuję za 20 zł dla Nikusia :) DZIEWCZYNY BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WSPARCIE , KAŻDA KWOTA JEST DLA MNIE WAŻNA :) Za kastrację już pieniązki od fundacji dotarły . Ewelinka na pierwszej stronie już fundacji Kastor w imieniu nas wszystkich podziękowała :) Kupiłam dziś Nikusiowi piękna obroże , Nikuś bedzie miał tez grawerowaną adresatkę z ( na razie) moim numerem telefonu. Wypisze tez markerem telefon na obroży (to tak w razie czego ale...ja nic złego nie przewiduję ;) ) Zaczyna mnie dopadac mały stresik ;) ;) Wczoraj dzwoniła do mnie pani od Nuki ( Poli) . Cała rodzinka bardzo pokochała Nuke i wydaje im sie jakby Nuka była z nimi od zawsze :) Nuka czuje sie bardzo dobrze, uwielbia spacery z panem, wyjazdy z panstwem na wycieczki , a nade wszystko ceni sobie głaskanko i przytulanko , a i potrafi sie tez o nie skutecznie dopominac ;) Apetyt Nuce dopisuje i w ogole wrosła tam psica na całego :) :) Cieszę sie że jej sie tak udało...warto było :) :)
  22. Muszę sie przyznać że i ja mam pietra jak to wszystko wyjdzie... Bardzo bym chciała żeby wszystko sie udało bo biedak juz tak długo w hoteliku , a i należy mu sie wreszcie mieć swój dom i dobrych ludzi. To że Niko polubi tą sunie to jesteśmy z Mironem pewni. Niko zaprzyjażnia się ze wszystkimi suniami ;) Trochę sie martwię pierwszymi dniami w nowym domu ale...pani jest cierpliwa i uświadomoina przeze mnie i ma Nikusiowi dac czas na zaklimatyzowanie sie . Mazowszanka Brzesko jest juz w tarnowskim . A jesli chodzi o kasę na benzyne , to jak zwykle krucho... :( Niko juz niestety nie ma pieniazków... Tradycyjnie sie zapożycze ale gdyby ktos chciał sie dorzucić to byłoby milo ;) Aaa...i jeszcze nie wiem czy juz pisałam ale TEN WIELKI DZIEŃ jest w sobotę. Trzymajcie kciuki bo jade rozklekotanym, małym autkiem... Ewelinko bardzo dziekuje za chęć pomocy :) Jesteś bardzo odważna ;) Niko jest przecież większy i cieższy od ciebie... Na razie zaproponowałam Mironowi czy by z nami nie pojechal. To byłoby najlepsze rozwiazanie. Niko słucha sie Mirona a i w tym nowym domku jakoś Miron by mu pomól na początku. Niestety dla Mirona taki wyjazd jest prawie niemożliwy ...przeciez Miron nie może psiaków w hoteliku zostawić na cały dzień samych :( Miron jeszcze próbuje kogos zorganizować do siebie ale jak mu sie nie uda to chętnie skorzystam z Twojej pomocy. Przyznam że sama z takim wielgusem w małym samochodziku na taką długą trasę to trochę ...niebardzo... Dam znac czy Miron da radę...
  23. [B]Mam wspaniała wiadomośc!!!!! Wczoraj wieczorem zadzwoniła pani chętna zaadoptować Niko. Niby nic...ale wreszcie to się okazał TEN telefon!!! Wreszcie ktoś kto nie chce Niko do bloku, czy do rozmnażania, czy w ogóle przeciwnik podpisywania umowy adopcyjnej i wizyty PA ( ostatnio tylko takie miałam telefony) .Pani śledziła historię Niko w internecie od pewnego czasu. Pani okazała sie być przemiła osobą mieszkająca w domku z ogrodem. Pani 2 tyg temu umarł duży piesek który przyjaznil sie z 7 letnia sunia wilczasta . Sunia jest teraz bardzo smutna i pani chciałaby żeby Niko sie z nia zakumplował ;) Tak sie szcześliwie złożylo że wczoraj poznym wieczorem udało mi sie załatwić osobę do wizyty PA i dziś o 12 pojechała do pani moja bardzo dobra koleżanka , z dużym psim doswiadczeniem. Wizyta wypadła bardzo pomyślnie i na sobote organizuje transport Nikusia do nowego domu!!!! Bardzo się cieszę!!! Wreszcie się chłopak doczekal!!! Będą pewne problemy z transportem ale dziś jadę do pani weterynarz ktora kastrowała Niko i zastanowimy sie jak to zrobić. Mam tez problem z samochodem ...nie wiem czy mój piszcząco- stukajacy pojazd udżwignie taka trasę :( To od Kielc 135 km ( okolice Brzeska) Mam nadzieje że Niko bdzie grzeczny i szybko sie zaklimatyzuje :) Rozmawiałam z panią o dotychczasowym życiu Niko i pani wie że to pies po tzw. przejściach. Pani jest osoba spokojna , ma dorosłe dzieci. [/B]
  24. Maruda stokrotnie dziekuje za pomoc, tym bardziej że zapłaciłam za hotelik Niko za maj więc psiak ma pustki w skarpecie ( a nawet debet) :(
  25. Miron dziękuję za piękne zdjęcia :) Wersja wiosenna Niko jest jak najbardziej atrakcyjna i pozytywna. Z resztą ładny zawsze wyjdzie ładnie na zdjęciu ;)) Widzę , że ulubionym zajęciem Niko jest piłka albo kółeczko.Myśle że Niko dopiero u Ciebie nauczył się bawić. Chciałabym żeby Niko w nowym , przyszłym domu mial chciaz w połowie tak dobrze jak ma u Ciebie Miron :) Cieszę się, że Niko tak dobrze zniósł rekonwalescencję po zabiegu, przyznam szczerze że miałam pewne obawy ... Ostatnio miałam 2 telefony o Niko. Jeden to szkoda pisać a drugi to nawet fajny człowiek ( przez telefon) ale powiedział że nie podpisze umowy i nie chce żadnych wizyt...tak więc nie ma o czym mówić :(
×
×
  • Create New...