Jump to content
Dogomania

Mortes

Members
  • Posts

    8993
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    99

Everything posted by Mortes

  1. Wracaj , wracaj ewu... każda Cioteczka kibicująca Nikusiowi na wage złota ;););)
  2. przepraszam ze ja nie na temat :) ale nie mam się jak dowiedziec czy autostrada z Katowic do Wrocławia jest płatna? Cioteczki - jadę z daleka do Wrocławia na wizytę po adopcyjna...i koszty mnie juz zabijaja...;) jezeli jest płatna to będę sie tłukła innymi drogami
  3. Dzięki Cantadorra...poczytałam trochę "CZARNE KWIATKI" i widzę że takie przypadki jak z Niko zdarzaja sie częściej niz myślałam ...:( Az strach teraz szukac domów dla psiaków ...:( A bazarek obiecała Mazowszanka więc pewnie sie ucieszy jakby miała zdjęcia i opisy :)
  4. Ewu dzięki za pomoc... :) a co do pieniędzy to syn pani powiedział że pokryje koszty i że książeczkę , zrzeczenie się psa i pieniądze zostawi w skrzynce na listy. Przeszukaliśmy z Mironem dokładnie i nie było nawet grosika :( A dzwonić do państwa...??? chyba szkoda na telefon...:( Dziewczyny dziękuje za pomoc, za bazarki i w ogóle za dobre słowo... przyznam szczerze że dwa psy w hotelach (600 zł ) to dla mnie samej stanowczo za dużo...a od września praktycznie staje się to niemożliwe :( Pani już na czarnych kwiatkach :)
  5. No to fajny urlop bedziesz miała...na strychu ;););) Co do odwiedzin to ja z miłą chęcia ale ...zadnych psów !!! Mam ich tu pod dostatkiem :( No i jeszcze szóstka w totolotka by sie przydała bo kasy na benzynę ( i nie tylko) brakuje mu notorycznie. Teraz moim celem jest wizyta u takiej suni Igi którą kilka miesięcy temu wyadoptowałam do Wrocławia . Niestety to od Kielc ponad 400 km w jedna strone więc ten wyjazd jak i inne pozostaja na razie w sferze marzeń i planów...dalekosiężnych. Miałam przeciez kilka dni temu nieplanowany wyjazd po Nikusia w tarnowskie i juz wtedy pożyczyłam na benzynę :( To jakis dramat!!! My tu jak jedna powinniśmy dostawać dotacje od państwa (tak mówi moja córka) ;)
  6. lysetka to inaczej adresówka :) Anetka zakłada takie hotelowym psiakom :)
  7. Mazowszanka dzięki za ciepłe słowa ... no i oczywiście za bazarek . Bardzo sie przyda bo ja niestety "nie smierdzę groszem " :( Też mam takie wrażenie że pan poprostu chciał sie pozbyć psa i dlatego tak wyolbrzymil całą sytuacje . Niko to wspaniały mega przytulasny pies tylko trzeba trochę chęci żeby się z nim zaprzyjaznić Mazowszanka jak długo będziesz miała dostęp do internetu? Zadzwoniłabym kiedyś jak Ty i ja będziemy miały duuużo czasu to byś mnie nauczyła robić bazarki :) :) :) Tylko wcześniej weż coś na uspokojenie ;) ;) ;) A umiesz wpisywac adres na czarne kwiatki ? Przed chwila dzwoniła pani od Nuki . Cała rodzinka podróżuje po Polsce , chodza na długie spacery, przesiaduja w knajpkach gdzie nawet Nuka dostaje drinki ( tzn. wodę w misce ;) ) Nuka bardzo dobrze znosi jazde samochodem , jest bardzo grzecznym i czujnym psem ale nieszczekliwym . Państwo nie maja z nia żadnych problemów :) Niedługo będe miała zdjęcia z wakacji Nuki :)
  8. Dziś odwiedziłam Nikusia i bardzo sie cieszę że w ogóle nie widac po nim żeby coś złego przeżyl. Zachowuje sie wspaniale :) Jest radosny, widać że bardzo sie cieszy że wrócil do Mirona :) Bawi sie chętnie i stał sie niesamowitym pieszczochem . Ciągle się przytula i domaga głasków . Nie ma juz w ogole problemów jeżeli chodzi o głaskanie po szyi . Chyba więc dopóki była tam ta pani to miała z Niko dobry kontakt i widac że byl głaskany. Niestety syn pani mocno spanikowal i chyba tak naprawdę chcial sie go pozbyć . Myślimy nawet z Mironem że ta rzekoma agresja Niko w stosunku do niego to sprawa mocno podkolorowana :( Ani ja ani Miron nie zauważyliśmy żadnych oznak agresji... Niko juz dzis mocno wyluzowany bawil sie chętnie piłka razem z Kimi [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/7613/p1150676n.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/6910/p1150671.jpg[/IMG] Tu Niko i kawałek Kimi ;) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/3518/p1150675y.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/8350/p1150674.jpg[/IMG] Bardzo sie cieszę że Niko jest bezpieczny u Mirona i na pewno żadne uśpienie mu nie grozi , ale muszę prosic o dalsza pomoc finansowa dla niego . Sama nie poradze sobie z kosztami . Oprocz Niko mam jeszcze trudną , duzą Masze w hoteliku pod Krakowem a od wrzesnia drastycznie pogarsza się moja sytuacja z pracą . Gdybym mogła prosić Was Cioteczki o rozsyłanie i zapraszanie na ten wątek inne osoby to byłoby super. Jest nas tu tak mało że przydalby sie jakis "rozruch" ;) Na pewno są gdzies jakieś inne Cioteczki co jeszcze nie słyszały o Nikusiu a może mogłyby jakos pomóc . Niezbyt przyjemnie jest prosic o pomoc ale ...nie mam wyjścia...nie zostawie tych psiaków .
  9. Jejku ...moi drodzy...dziekuję za ciepłe słowa...aż mam łzy w oczach ... Cały czas mam mega doła....
  10. Tak staram się sobie to wytłumaczyć ale ...cięzko mi...właśnie temu psu chciałam oszczędzić takich stresów :(
  11. Znalezienie dobrego domu zaczyna graniczyć z cudem . Dzis musiałam odebrac mojego Niko bo pani wyjechała a syn pani się go boi :( Pies był w ds 2 miesiące a dziś zagrożono że jeżeli go natychmiast nie wezme to go usypiaja :( Dramat !!! A tacy byli kiedyś mili, świadomi adopcji i w ogole wizyta pa wypadła super. Ja juz nikomu nie uwierze i nie zaufam :( W sobote byłam u mojej Maszy i przy okazji wygłaskałam Tofika i pobawiłam się z nim jego nowa zabawka piłeczką. To najweselszy, najszybszy i najbardziej ruchliwy piesek u Anetki [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-BL7_6B9eMMU/T-ca1JcMmlI/AAAAAAAACL8/8nyuT8IkqVk/s478/P1150584.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-9c9eZHJFcYM/T-cazUVlhUI/AAAAAAAACLw/rIYWsHL_TOE/s478/P1150583.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-j38Mm2EZlho/T-cayPdV_fI/AAAAAAAACLo/MERbMlQzGp8/s637/P1150580.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-jpvbvQiBk5E/T-cawYOGCNI/AAAAAAAACLc/3BuDGP7Zr6k/s637/P1150578.JPG[/IMG] Jak widac z piłeczką nie rozstaje sie na krok :lol:. Zeby mu ja porzucać trzeba uciec sie do podstepu :evil_lol:
  12. To co napisze jest nie do uwierzenia : [B]NIKO WRÓCIŁ Z ADOPCJI !!!!! [/B][B]Dziś rano dostałam telefon że mam natychmiast przyjechac po Niko. Okazało sie że pani kilka dni temu wyjechała do Włoch a syn boi sie Niko. Jak sie dzis dowiedzialam pani pojechała nie na kilka dni ale na 2 miesiące i syn nie wyobraża sobie opieki nad Niko. Podobno wszedl do Niko do kojca i chciał mu posprzatać i wtedy Niko złapał go za nogawkę. Zapytałam pana dlaczego jak pies był w kojcu to on wchodził tam z jakimiś łopatami i straszyl psa i w ogole dlaczego pies byl zamknięty jak wcześniej mówili że psy są prawie nie zamykane. Pan nie umial mi logicznie odpowiedzieć tylko ciagle powtarzał że on się go boi i że mam go wziąc jak najszybciej. Powiedziałam w takim razie że przyjade w sobotę bo pracuję w tygodniu, na co pan wyraził duże niezadowolenie. Zaraz po naszej rozmowie dostałam sms-a z Włoch od pani że mam natychmiast wziąc psa bo inaczej ona poleci go uśpić. Więc ja niewiele myśląc zdecydowałam sie natychmiast jechac . Oczywiście nie miałam co zrobić z Niko . Zadzwoniłam do Mirona i Miron mocno zmartwiony i zaskoczony nie mniej ode mnie powiedział że weżmie Niko do siebie chociaz nie bardzo ma miejsce. Zgodzil sie tez pojechać ze mną po Niko tylko musial znależc szybko opiekę do swoich psow. Miron wziął ze soba Kimi - suczkę ktora bardzo lubił Niko. Zadzwoniłam do pana że jedziemy a pan odpowiedzial że jego nie będzie i mamy sobie sami wziąc psa. Powiedzial że ksiązeczkę , zrzeczenie się psa i pieniądze dla Niko ( ??? ) zostawi w skrzynce. Dojechaliśmy po kilku godzinach i weszliśmy na podwórko . Niko był w kojcu i poznal Mirona. Bardzo się tez ucieszył na widok Kimi. Gdy Miron wszedł do kojca to wtedy Niko troche sie wycofal ale gdy Miron wprowadzil Kimi to Niko zaczął biegac koło Kimi , cieszyć się i obwachwać ją. Wtedy Mironowi udało sie zapiąc Nikusiowi smycz . Do mojego autka wszedł podstępem - za Kimi . W ogole wracalismy jak sardynki w puszce ale ku zaskoczeniu, Niko był bardzo spokojny nawet przysypial , tylko co chwila upewnial sie że jest Miron i Kimi. No cóz , dało sie zauważyć że Niko schudł...zmarniał troche ...Eksplozja radości nastąpiła gdy dojechaliśmy do Mirona...Niko bardzo entuzjastycznie przywital sie ze wszystkimi psiakami, wpadł na chwile do swojej budy i dopiero potem przybiegł do mnie żeby go wygłaskac. Widac bylo że jest bardzo szczęśliwy. Zostawiłam go u Mirona calkowicie spokojna o niego... Zastanawiam sie co zrobiłam nie tak ... jak jeszcze można było sprawdzić ten dom? Przeprowadziłam przecież z pania kilkugodzinne rozmowy nie ukrywając natury Niko. Odnioslam wrazenie że pani jest świadoma i przygotowana na takiego psa. Suczka pani wyglada znakomicie i naprawde nie bylo sie do czego przyczepic. Co prawda gdzies tam w glowie przyszło mi na myśl że jak syn lub mąz pani wroca z zagranicy to moga być pewne problemy ale pani byla przezemnie tak mocno uświadomiona że byłam pewna że sobie z ewentualnym problemem poradza . Niestety jak sie okazalo syn pani zna Niko tylko kilka dni a pani nie zadała sobie najmniejszego trudu żeby wprowadzic syna jako czlonka stada Niko. Poprostu gdy tylko syn wrócil z zagranicy pani natychmiast wyjechala. Tak że Niko bał sie pana a pan Niko i wyszła z tego tragedia psa. Dobrze że w tym całym nieszczęściu trafił z powrotem do Mirona. Gdyby trafil do nowego hoteliku bardzo by to przeżyl a tak to zostawiłam go u Mirona uchachanego od ucha do ucha. Ponoislam porażke a cierpial na tym pies...mam duże wyrzuty sumienia i choć sprawdziłam dziesiątki domów to na dzień dzisiejszy w tym temacie czuje sie bezradna...to jest niesamowita odpowiedzialnosc a i tak nie przejrzy się czlowieka na wylot. Jadę jutro z przysmaczkami odwiedzić Nikusia , może psiak mi wybaczy ;) Zaplaciłam za miesiąc pobytu Niko u Mirona , więc jeżeli jakas cioteczka zechce wesprzec groszem Nikusia to będę bardzo wdzięczna :) Ps. Oczywiście pieniędzy żadnych pan nie zostawil. W skrzynce byla tylko książeczka i zrzeczenie sie psa [/B]
  13. ewab , melduję że cały samochód kocy , kołder i pościeli dotarł do Kłaja :) W imieniu psiaków serdecznie dziekuje :)
  14. Wykupiłam nowe ogloszenia dla Viniego : [url]http://krakow.olx.pl/item_page.php?Id=404217186&ts=1340480709[/url] [url]http://tablica.pl/oferta/vini-w-typie-dobermana-czeka-ID1eUZb.html[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,56952,Lw==.html[/url] [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?akcja=dodaj_ogloszenie[/url] [url]http://www.sprzedasz.pl/dodaj.html?s=dodaj2[/url] [url]http://www.morusek.pl/edytuj_ogloszenie/?id_ogloszenia=111450[/url] [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Vini-w-typie-dobermana-czeka!,67021[/url] [url]http://www.pupilek.net.pl/index.php?option=com_sobi2&catid=0&Itemid=22[/url] [url]http://www.ojej.pl/aktywacja_ogloszenia.html/kod=40295fb8b69dbd22d5a37ffca335a3a5[/url] [url]http://owi.pl/ogloszenie/Vini_w_typie_dobermana_czeka,639859[/url] [url]http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/39512/vini-w-typie-dobermana-czeka_/[/url] [url]http://krakow.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=390663159&Guid=1381ae05-26c0-a20b-2671-2453fffdd9b0[/url] [url]http://www.najpewniej.pl/inc/cgi/uu_upload.pl?tmp_sid=b86dd1c09ae624e2cdf13a9ed7c79102&redirect=dodaj.php&idanons=140077&secur=b38246872f4d[/url] [url]http://www.neeon.pl/211593-vini-w-typie-dobermana-czeka.html[/url] [url]http://www.eoferty.com.pl/vini_w_typie_dobermana_czeka_295402.html[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/add_photos/gljoz3h8bzzj6k3ldvz9[/url] [url]http://sloniu.pl/index.php?view=post&cityid=1&lang=pl&catid=15&subcatid=108&shortcutregion=[/url] [url]http://www.pineska.pl/?id=109730[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/add_photos/gljoz3h8bzzj6k3ldvz9[/url] [url]http://www.pajeczyna.pl/add/index.php?ID_S=11&ID_C=2&ID_T=21&send=false&city=Krak%F3w&subcategory=zwierzaki&category=Spo%B3eczno%B6%E6[/url] Aż trudno uwierzć że taki wspaniały pies jeszcze nie ma domu :( Własnie wróciłam z Krakowa ale niestety do Nikusia nie dojechałam :( Zadzwoniłam rano do pani Nikusia i pani powiedziala że niestety przez parę dni nie ma jej w kraju . Podała mi numer do syna . Rano do syna nie dzwoniłam bo myślałam że czlowiek jeszcze śpi , potem pojechałysmy z siostrą do schroniska w Kłaju a tam bylo tyle roboty że dopiero o 16 mogłam zadzwonić do syna pani i niestety syn pani już był w pracy więc umówiłam się na wizyte za 2 tygodnie. Szkoda że tak wyszło ... W ogóle dzisiejszy dzień byl do luftu :( :( :(
  15. Jadę jutro z moja siostrą do pseudo-schroniska w Kłaju. Całe szczęscie od tygodnia schronisko zostało ( po wielkich awanturach )przejete przez Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzetami. Jest juz lepiej ale rąk do pracy i ludzi do robienia zdjęc żeby oglaszac psiaki , ciągle potrzeba. Kłaj jest jakieś 30- 40 km od miejscowośsi w ktorej mieszka Nikus więc jedziemy go odwiedzic :) :) Porobie fotki :) :) Mazowszanka , miłego wypoczynku . Tobie prześlę zdjęcia na komórke :) Ale cały czas trzymam kciuki za Twój internet tzn. żebyś go w końcu miała :eviltong:
  16. To w końcu ile piesek ma czasu zanim zostanie uśpiony ? przeczytałam że to jego ostatnie dni... Ja podałam ten adres w Krakowie żeby mógł być [B]natychmiast[/B] wyciągnięty ze schroniska. Wiadomo było że nie jest to super miejsce ale na chwilę żeby pies uniknał smierci to jak najbardziej. Czyli rozumiem że Bostonowi nie grozi rychła smierc i moge to miejsce wykorzystac na innego psiaka? Dokarmiam psa ktory mieszka w rowie - dla niego taki wielki ogród , buda i codziennie ciepłe jedzonko to bedzie raj na ziemi. Znam hotele gdzie psy sa cały czas w klatkach i tez w budach i jeszcze sie za to płaci niemałe pieniadze.
  17. Zadzwoniłam na ten tel z wątku i podałam namiar na dt w Krakowie :) Może sie przyda :) Dzwoniłam dzisiaj do pani Nikusia i dowiedziałam się że Niko czuje się jakby był tam od zawsze :) Niko podchodzi juz do domowników bez strachu , pozwala nawet głaskac po szyi :) a to w przypadku Niko duża oznaka zaufania :) Pani ma zrobić Nikusiowi zdjęcia i mi przesłać :)
  18. W weekend zadzwonię do pani Nikusia i zapytam czy ma możliwosc zrobienia i przesłania zdjec. Ja na pewno pojadę odwiedzić Nikusia na początku lipca więc zdjęcia będa na 100 % :)
  19. Mazowszanka jak miło że jesteś :) :) Chętnie skorzystam z bazarku na Maszę :)Gorzej bedzie z tym wątkiem bo ja tego nie umiem zrobić :( Rozumiem że internetu dalej nie masz ?? A czy jest w ogole jakas szansa na internet czy dopiero jak wrócisz na dobre? U Nikusia wszystko dobrze :) Az trudno w to uwierzyć ale pani mówi że tylko ją wystraszyłam że to taki problemowy pies , a ona nie ma z nim zadnych problemów ;););) Niko biega sobie swobodnie po całym podwórku razem z sunią Tosią. Prawie w ogóle nie sa psy zamykane w kojcu ( chyba że ktos ma pania odwiedzić) . Niko nauczyl sie wchodzić za sunia do czesci domu dla piesków , więc często siedza z Tosią w fotelach ;) lub na kanapie ;) (porozmawiam z pania żeby kupiła im plazmę albo dobry sprzęt muzyczny ;););) )
  20. To bardzo dziękuję :) Przeznaczę na Maszę :)
  21. Telefon do pani mam tylko komu go przesłać ? Może warto z nią porozmawiać? Trzeba by sie dowiedziec czy pani ma doświadczenie...to jednak piesio po przejściach... Już tel posłałam do ewu :lol:
  22. [B]egradska[/B] dotarły do mnie pieniążki w kwocie 75 zł za które bardzo dziękuje :) Pewnie sie pomyliłas bo zamiast 65 zł (tyle długu ma Niko) wysłałas 75 zl. Mam więc nadwyżkę 10 zł...czy mam Ci odesłac ?
  23. Dziewczyny trzeba szybko zabierac stamtąd tego psiaka!!! Wiem co się dzieje na wsiach . Gdy ja dokarmiam psiaki to i w moja strone leca kamienie :( Ja niestety kasa nie wspomoge bo mam juz psie zobowiązania ( i to spore ) . Rozumiem że na razie hotelik odpada ( brak kasy). Ja mam nr tel do kobietki która dzwoniła ok 10 miesięcy temu i chciała pomóc mojemu Dyziowi (historia Dyzia prawie taka sama jak tego malucha) Całe szczęscie Dyzio juz wtedy był w hoteliku , więc pani powiedziała że na przyszłość chętnie zaopiekuje sie jakimś pieskiem na tymczas . Niestety pani proponuje tylko budę na swoim podwórku ale w tej sytuacji to chyba lepsze niz to co ten psiak ma teraz. Pani chciała tylko karme dla psiaka ( nie kasę) . Ja nie ręczę za pania , nie znam jej i nigdy u niej nie byłam , ale z głosu to ok. Nie wiem tez cz propozycja jest nadal aktualna . W razie czego podam nr na pw. Pani mieszka w okolicach Bałtowa w świętokrzyskim.
  24. Lobaria a skąd masz takie wiadomości że Stasio bywa "naprawdę długo sam"? Bywam u Anetki często i nie zauważyłam żeby psy w dzień były gdzies zamykane. Psiaki maja cały czas otwarty dom i moga wchodzić i wychodzić kiedy chca . Jedynie na noc sa zamykane w domu ale to dla ich bezpieczenstwa a i tak wtedy kręci się tam Anetka bo jeszcze do pózna gotuje psiakom na rano w "kuchni dla piesków" więc one wszystkie nie odstępuja jej na krok. A gdy Anetka idzie spac to psiaki też ida na zasłużony wypoczynek.
  25. [B]egradska [/B]bardzo dziękuje za pomoc :) i za regularne odwiedzanie tego watku :) Cieszę sie bardzo że wspólnymi siłami udało nam sie pomóc tylu zwierzakom :) [B]DZIEWCZYNY JESTEŚCIE WIELKIE [/B], bez Was Dobcio, Dyzio , Nuka i Niko pewnie jeszcze biegałyby po polach , jeżeli w ogóle by żyły. To Wy dałyście mi kopa do działania :) no i co dla mnie byłoby nie do przeskoczenia - sfinansowałyście większośc kosztów (a wystarczy spojrzec na pierwszą strone wątku i przekonac się że były to duże pieniądze) JESZCZE RAZ WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ :)
×
×
  • Create New...