ewa1411
Members-
Posts
167 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewa1411
-
bosz....pisze właśnie z kolejnego bączura którym jestem spowita.....:cool3: spoko..damy radę no dzień extra...piłeczka, generalnie piłeczka, spacerki...piłeczka....koks jest mądrzejszy niż wszyscy przypuszczaliśmy, wystarczy raz mu powiedzieć, że nie wolno i się słucha....drzwi od sypialni czasem pryzpadkiem są otwarte - nie wchodzi.....nie boi się odkurzacza....nieeeee...kolejny bączur!!!!!!!!!!!idę po szalik...hy hy hy...my się z tomkiem chichramy a koks na te nasze obśmiewanie wydaje jakieś dziwne dźwięki coś w stylu " no co ??!:loveu:".... wracając do tematu - nie boi się odkurzacza - stał blisko za mną i patrzył czy profesjonalnie zassysam brudex....sierści gubi niewiele - widać większość wyczesała i zmyła z niego nieoceniona Brązowa ( jeszcze raz tenkju!)...co jeszcze....acha...tomek ma teorię dlaczego koks jest taki niesamowity i idealny..otóż to wszystko wygląda tak z perspektywy koksiowej : u poprzednich ludzi broiłem, dlatego mnie oddali...a ja sobie przez te 4lata obiecywałem ( a więc miałem dużo czasu na konstruktywne refleksje ), że gdy pojawi się kolejna szansa, to nie mogę dać plamy....NASZYM ZDANIEM OBIEKTYWNIE KOKS TO NAJGRZECZNIEJSZY PIES POD SŁOŃCEM ( PRZYNAJMNIEJ NA RAZIE ) :diabloti: dziś w nagrodę za dobre sprawowanie zabraliśmy go na krótką przejażdżkę nad morze, bo mamy blisko....bardzo się podobało - niestety nie mogę wrzucić fot bo mam ograniczony limit.... acha - kupy piękne zdrowe śmierdzące nie zaczepia psów ZERO AGRESJI nie możemy się na koksa napatrzeć, jak drzemie zwinięty w kłębuszek, więgielek taki piękny...ach
-
aaaaa....no i ma za sobą piękny poranny spacerek z pańcią....w słoneczku, trawce....z zyliardem drzewek słupów słupków barierek śmietników ławek bram żywopłotów...tak wszystko pięknie oznaczone :)...zabawa z piłeczką tenisowa wyrażnie mu się podoba..no i ciężej ją zmasakrować...koks jest przesłodki :)
-
witam państwa:) otóż koksiu właśnie leży mi przy nogach i gryzie piłeczkę tenisową - poprzednie dwie otrzymane w prezencie na nową drogę zostały wczoraj jeszcze unicestwione. około godziny 1szej koksiu się obudził gdy już chciałam włazić do wanny więc na wszelki wypadek wyskoczyliśmy na chwilkę na dwór na siku - na dworze spotkał jeża :) jeż powiem szczerze zastygł w bezruchu na przed i po tym jak zobaczył koksa...koks by pewnie podszedł bliżej, mega zainteresowanie, ale na stanowczo wypowiedziane swoje imie odwrócił się bez jakiegos wielkiego żalu ( było przed nim jeszzce kilka drzew, krzaków i bram do obsikania :p ) i poszedł w keirunku domu. nad ranem tomek wrócił z pokera i zabrał go też na krótkie siku....a teraz znowu przerwałam żeby koksia wygłaskać :oops:...ma piekną miłą w dotyku sierśc i ciagle łapie nowe odgłosy. aha - gdy zamknęłam za sobą drzwi sypialni nie było jeków pisków itd a jak rano wyszłam z sypialni zostałam radośnie przywitana:) przy okazji koks towarzyszył mi w porannej toalecie....w wybieraniu skarpetek itd :) nie odstępuje na krok...ale teraz na szczęście już łazi po mieszknaiu i kładzie się gdzie mu wygodnie. szkoda że nikt nie wymyślił jeszcze łatwego mechanizmu czyszczenia łap po spacerze .... :loveu:...za jakiś czas będę koksia czesać na dworzu, ale czekam na słońce bo jakoś znowu sie zachmurzyło....pozdrawiamy
-
kochani - padam...chciałam mieć mieszkanie na glanc ażeby jutro obczaić ile sierści dziennie gubić będzie koks. emocje niesamowite. moje - a tym bardziej koksa - śpi kamiennym snem na sowim kocyku na kanapie :). jak sprzątałam na kolanach podłogę, miałam telefon od tomka vel afixona :) a koksiu przyszedł do mnie, zamerdał ogonkiem i jak go pogłaskałam - wylizał mi buzie :) dla takich chwil warto żyć :)..melania sponiewierana leży na podłodze w zasięgu wzorku swojego pogromcy. poza tym koksiu oczywiście był mega podniecony i zdenerwowany nową sytuacją, ale zachowuje się pięknie. na pewno danie mu kości zakupionej w zoologicznym, nie było dobrym pomysłem na odwrócenie jego uwagi, gdy jego opiekunka wyszła z mieszkania ( zaczął chodzić w kółko jak w boxie w schronisku ) - zamiast ją gryźć zaczął z nią chodzić po mieszkaniu i szukać dla niej kryjówki, i zaczął delikatnie piszczeć, bo nie mógł znaleźć - nie mamy w domu żadnych zakamarków do kitrania kości na czarna godzinę...w końcu koksiu wskoczył z kością w pysku na swoja kanapę i usiłował kość schować pomiędzy oparcie a siedzisko kanapy :) i zasłaniał kość kantem koca, pyskiem koc na kość wciągając -niesamowite - jednak kość zniknęła z otoczenia koksia :) ...tak czy owak koks jest niesamowity cudowny i och i ach :) zniósł dzielnie kąpiel ( jeszcze raz dzięki Brązowa dzięki dzięki dzięki DZIĘKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!, że nam tak pomogłaś ) i wiele wskazuje na to, że będzie podróżować z nami :)...ech....mamy wyjątkowego psa....a teraz bidulek leży skulony w kłębek na kanapie i wzdycha przez sen - sama słodycz :) pozdrawiam wszystkich serdecznie - jutro o 6stej pobudka:)
-
koks nie wróci do schroniska, gdyby w najgorszym przypadku alergia wystąpiła, a leki by nie zadziałały - choć z tego co wiem, od jednej z użytkowniczek forum dogomani, są leki które nie wywołują senności i można funkcjonować, więc w najgorszym przypadku, będziemy szukać wśród przyjaciół i rodziny mu domu.na razie jednak jestem skupiona na doświadczeniach ludzi z alergią ich lub domowników, którzy mają psy i dają radę np. ewtos, asztir
-
a w domu nie ma co niszczyć, bo co wartościowe to jest w sypialnia sypialnia będzie zamykana :) zresztą jeśli się okaże, że to łobuz będziemy nad nim procować i jeszcze szybciej pójdzie piesio do szkoły :cool3: ale nie wydaje mi się, żeby tak było...ewentualnie boję się, że będzie głośno wyć jak nie będzie nas w domu - ale na to chyba tez jest sposób ? ale wydaje mi się w tej kwestii tez, że koks ma zrównoważony charakter....
-
słuchajcie kochani, będą foty koksa dodawane na bieżąco :) sikaniem, zaczepianiem, niczym się nie martwię bo będę z psem pracować.zresztą to będzie dla niego większe przeżycie niż dla nas, więc będę wyrozumiałą cierpliwa pańcią :) - martwię się tylko alergią. także zawarłam umowę z górą że za rzucenie fajek będzie brak alergii - to uczciwe, nie ?:)
-
heloł! dziękuje wszystkim za dobre rady - mam już prawie pełną listę - tylko ta karma - czyli lepiej karmić psa karmą?no i jaka? zakupy będą robione jutro. tymczasem bardzo dziękuję za pożyczenie smyczy - na pewno pozwoli mi wyrobić jakieś zdanie na temat smyczy. no i faktycznie niedługo zabiorę się za lekturę na bezsenne noce :) zaczynam się już denerwować przed sobotą ... no na szczęście jest to forum, więc w razie jakichkolwiek awarii będę mogła napisać. koksiu ze swoją ukochaną zabaweczką na pewno będziesz szczęśliw...boże! to już za 2 dni!!!!!!!
-
dzieńdobry no w sumie ja się nie znam więc polegam na zdaniu doświadczonych, no i finansach - smycz flexi 8m będzie dość droga ( a właśnie - smycz do 20kg prawda, czy Koks jest cięższy? ), plus porządne miski i jedzenie ( nie wiem czy lepiej dobrą karmę czy puszki, czy może trochę tego i tego?czy może być tak, że jak Koks spróbuje puszek to nie będzie chciał karmy? wybór najważniejszy pod kątem dobrego wpływu na skórę....czy można poporsic jeszcze raz o nazwę tej b. dobrej karmy Pani Brązowa?) i jakąś zabaweczkę ( można wziąśc Koksia ze schronu w komplecie z jego ukochana czerwona piłeczka ?:) ), to wybieram te tańsze grzebykowe opcje :) mam też pytanie o to jaki szampon kupić dla psa takiego jak koks? może ktoś polecić coś dobrego dla skóry? i ostatnie pytanie - chciałabym aby koks miał stałego weterynarza -może ktoś polecić dobrego ? czy pies jest zaszczepiony? a jak nie to na co go zaszczepić? i kapanie? lepiej przed nowym domem w schronisku, czy w domu już - to w sumie bardzo ważne, ale tez zależy od pogody więc chyba nie zaplanuje tego jednak. gdyby trafiło się, że będę go kąpać w domu - będę go kąpać sama, bez udziału tomka / na wszelki wypadek. ciekawe jak to się skończy ?:) o co uzupełniać dietę aby skóra miała zawsze zrównoważone ph i się nie łuszczyła lub nie przetłuszczała? i najważniejsze : czy są jakieś sposoby postępowania z psem w tej stresowej dla niego sytuacji jak zmiana miejsca zamieszkania? ech pozdrawiam wszystkich serdecznie :multi: ewa