ewa1411
Members-
Posts
167 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ewa1411
-
...ostatnio tak sobie koksa obserwuję z dystansu niezakochanej w psie właścicielki i widzę w nim taką hym...szarą eminencję :) jak przysuwam się do niego gdy lezy i obejmuję leżac na boku...kładzie łapę na mojej ręce...gdy wchodzimy do domu, tylko jak jest zmęcozny człapie za mną, normlanie nos ma pryz drzwiach....przede mną.....:p koks ma taki hym charakterek....niby posłuszny wręcz potulny..serio - koks jest wobec nas potulną psinką...a z drugiej strony straszny zazdrośnik.....i obrońca....tu pomoże szkolenie i już...ale się nie przejmuję nawet tą agresją, nie to żeby nie było tematu, ale po prawie miesiącu już chyba się uodporniłam i nie panikuję....napisze mejla do tej pani o ile ktoś mi wyjasni dlaczego jest autorytetem....wybaczcie ale juz zwieloma autorytetami:) miałam do cyznienia. pozdrawiamy z koksiem :) tj oksywskim koksidłem
-
kilka fot z koksiowych dni z wujkiem ivo nocna zabawa [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/3918/img6336largef.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/2871/img6334largen.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/3204/img6338largel.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/286/img6377largeg.jpg[/IMG] biegi z pańcią [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/1852/img6400large.jpg[/IMG] spotkania socjalizacyjne [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/1447/img6412large.jpg[/IMG] entertainment [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/4651/img6427large.jpg[/IMG] przepędzanie jeży za bramę [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/9990/img6464large.jpg[/IMG] na działce [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/157/img6492large.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7645/img6497large.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7158/img6499large.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7632/img6510large.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7685/img6514large.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/876/img6524large.jpg[/IMG] dawaj piłeczkę... [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/5048/img6528large.jpg[/IMG] no daaawajjj! [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/6982/img6536large.jpg[/IMG] DAWAJ! [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/6982/img6536large.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/4451/img6551large.jpg[/IMG] piłeeeczkaaaa [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/7420/img6546large.jpg[/IMG] tadam! [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/6238/img6565large.jpg[/IMG] tadam!!! [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/9834/img6601large.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/3050/img6604large.jpg[/IMG]
-
hej kochani u koksa wszystko okiej nie piszemy:) ponieważ jestem bardzo zajęta zawodowo zaraz umieszczę kilka jego fot zrobionych niedawno co do agresji, objawia się zawsze w ten sam sposób - najlepszym bo najbezpieczniejszym sposobem na witanie gości :) jest witanie ich przed drzwiami domu a nie w nim -więc jak ktoś nowy ma się zjawić...wychodzimy na podwórko po gościa i wprowadzamy go razem do mieszkania :) je, lekko nabrał ciałka, kondycji również, czasem spuszczamy go ze smyczy - gdy nie ma w pobliżu innych psów ( bo z psami to różnie - jak wiatr mu zawieje ?) i wtedy kłusuje za piłeczką, ma jedną koleżankę sabę kundelka jego postury ale bardziej poczochranego :), która koksa bardzo lubi i to ze wzajemnością, mamy również telefon do jej właścicielki i gdy tylko czas pozwoli będą mieli razem wspólny spacer - bo radości ze wspólnego widzenia się jest co niemiara istny szał. co poza tym...koks uwielbia zabawę w chowanego, gotowane obiadki pani ( które dostaje co drugi dzień razem z porcją tranu ), jest zazdrośnikiem i istnym koksiątkiem, ale nie mówię o wybredności tylko tak jakoś jak na niego patrze i juz troche znam, to takie książątko w raczej pozytywnym znaczeniu. jest momentami wręcz rozczulający w sowim szlachetnym psim serduszku. i jest bardzo mądry. ale i sprytny i leniwy. choć gdy wie że na czymś mi zalezy żeby zorbił - robi..ale nie tresuję go...raczej wspólne główkowanie jak wydostać skas piłeczke itd....capnął pana od kablówki ( niestety nieszczęśnik wyciągnął zbyt wcześnie do niego ręke ze słowami " o jaki śliczny piesek" - palec capnięty ) oraz wczoraj siedział z tyłu samochodu razem z tomkiem, a ja podeszła do szyby ze znajomym i znajmoy włozył przez szybę rekę do środka auta, aby pryzwitac się z tomkiem....:diabloti: tak.....na szczęscie mój znajomy ma szybki refleks :) bo nie miałby ręki :) :p koks wie, ze nie wolno, ale to u niego instynktowne i dopiero szkoła go mam nadzieję wyprostuje...jak na razie pani bardzo sie spina na kase na ta szkółke....brązowa no co się boisz ?:razz: buziole dla wszystkich
-
sory dziewczyny, mam bardzo duzo pracy i każda chwila spędozna w necie to wyrzuty sumienia. wiec tak, ucyzmy koksa że nie wolno reagowac agresywnie na hałasy dzownkowe, pukaniowe do drzwi, dżieki tmeu, że w domu jest posłyszny ( bardzo posłuszny ), gdy ktos do nas przychodzi ( przerobilismy to juz z 6-8 razy ), prosimy go, żeby dzwonił dzownkiem i pukał do drzwi, potem spuszczamy na niego koksa i kręcimy to wszystko teleofnem, żeby były smieszne filmiki na youtube :diabloti: hy hy ja pokazuję koksowi palcem że ma odejśc od drzwi, i gyd staje w bezpiecznej odległości otiweramy drzwi ale tak żeby widział osobe która wchodzi, koksiu podchodzi grzecznie sie przywitac i nagroda jest zabawa. najśmieszniejsze jest gdy wchodzi tomke albo ja, bo koks odstawiony na bepzieczna odległośc wpatruje się w drzwi jak zachipnotyzowany, i gdy widzi, czuje i słyszy swojego, niesamowicie sie cieszy, chyba rozumie co mu chcemy przekazać. druga sprawa, koks jest niesamowicie kontaktowy - i super reaguje gdy go cyzms zabawnym zaskocze, ostatnio wpadłam na pomysł że sie przed nim chowam i w ostatniej chwili wyskakuje mu na drodze z okryzkiem "łaaaaa", no wtedy radośc ejst wielka. po trzecie, nurtujące, koks reaguje piszczeniem i nerowowym szczekaniem, skamlaniem, gdy na jego oczach wylewnie sie z tomkiem pryztulamy , a w nocy gdy słyszy jakies dźwięki z sypialni :oops: , reaguje głosnym szczekaniem - czy to zazdrość ? aaa...no i melania bawi się tylko gdy jest wyraźnie podekstytowany...kończy się to hym...ruchami kopulacyjnymi - kupic mu jakąs pluszową..hym..wiekszą zabawke ? :razz: no nie wiem, to sa naturlane biologiczne potrzeby...nie miałam czasu zgłebić jeszcze całkowicie ogromnej wiedzy z linków przesłanym przez akuszkę - weekend kosk spędza z tomkiem na spacerkach, działeczkach, plazach itd...jam w rozjazdach sesjowych i zaczniemy od poniedziałku....kosk uwielbia royala :) wogóle zaczał więcej jeśc, nie grymasi....czasem dostaje ryz z warzywami zmiksowany blenderem i połacozny z mięsem kurczaka, tak, zeby urozmaicic monotonie royala....najgorsze spacery są w nocy, jest wtedy wyjątkowo podniecony i nerwowy, węszy, wszedzie natykamy sie na jeze :)nooooooo.....to chyba wszystko.pozdrawiam serdecznie wszystkich!;)
-
tak :p ale jestem pewna że nie wiedział że to on cisza w domy, dzwonek do drzwi, atak bez zastanwoienia :) nic złego mu nie zoribł, i potem sam z siebie gorzko załował i przepraszam, ogon miał powdwinięty pod sam pysk :p po traumie z sasiadka nie robi to na mnie juz wrazeia, zwłaszcza ze o - piszesz, że koks nie jest wyjatkiem szkolenie i basta dzis wieczorem zrobimy z tomkiem test i to ja wieczorem wyjde i wróce dzwoniąc do drzwi - normalnie koks wie ze to my, tysiac razy tomke przeciez wchodizł do domu gyd byłam z kosem, wieczorem, ale zawsze otwiermay drzwi sami kluczem. chcę zobaczyć czy tak reaguje bo broni terytorium czy broni mnie i jaką rolę w tym odgrywa dzwonek - listonosz też dzownił do drzwi. napewno tez wiem, że bedąc z koksem nie moge siadać wśród obcych, myśle że fakt ze sasiadka mijała mnie stojąc na demna było jakims czynnikiem, który koksa zaniepokoił.rozpracujemy mechanizm czarnej pchełki a potem go naprostujemy na szkoleniu :mad:
-
zastanawiamy się z tomkiem co jest pryzczyną takiego zachowania - obrona mnie czy obrona miejsca. wczoraj wieczorem, zaraz po tym jak pisałysmy tu, tomek wrócił do domu z ligii mistrzów :p nie miał kluczy więc zadzwonił do drzwi i koks się na niego rzucił gdy ja otwieralam drzwi.ta sama historia co z listonoszem, tez dzwonił do drzwi, no ale rzucił się na tomka, którego zapach zna. oczywiście potem koks bardzo długo przepraszał, chodził z podkulonym ogonem ( nikt na niego nie podniósł reki ani nie wrzeszczał) bo tomek i ja pokazaliśmy mu jak bardzo źle zrobił postawa i tonem głosu . jeżeli macie jakieś wskazówki jak z nim postępować, nim pójdzie na szkolenie, bardzo o nie proszę. znacie jakiegoś dobrego, psiego psychologa, może wizyta u kogoś takiego również by pomogła. po całym zajściu śmiać się nam chciało, wiem że to głupie, ale koks po prostu pokazał taka skruchę rozbrajającą, mimo wszystko jednak czuję, że coś jest z nim nie tak i chciałabym to opanować. może to ja jestem pryzczyną? ale nie ejstem teraz dla niego nad , nie wiem jak to okreslić, pieszczotliwa...wiekszośc czasu spedzam przed kąpem, co jakis czas posiwecam mu uwagę bawiąc się z nim piłeczką, czasem daję mu piłki specjalne do rozgryzienia, żeby się rozładował jak czuję, że sie czyms ekstytował itd....oczywiście czasem dają mu buziaka czy poklepie po boku, zagadam. spacery są raczej spokojne, o ile nie napotka innych psów - to wiadomo. nie podjudzam go, nie wprowadzam psa w jakies nie wiem dziwne emocje. po prostu siedzę pracuję, on leży ,śpi, czasem sie pobawimy ot i wszystko. gdy tomke wraca do domu jest wtedy wielka radośc itd...a tu taki klops. nie znam metod wychowawcyzch psa, a na szkolenie będę go mogła zapisac dopiero w lipcu. przed nami cały czerwiec. plis help
-
no nie wierzę...czytam co napisała akucha a na biurku palą mi sie 2świeczki..patrze w bok i widzę jak koks opiera pysk o biurko ( świeeczki stoja daleko od niego, brazowa :) )i i wpatruje się w nie jak zahipnotyzowany - czyzby pierwsyz raz zobaczył ogień?! zasmiałąm się i mówię"koksiu to ogień" a on na to takie stłumione warknięcia dla mnnie brzmiące jak " nie wiem co to ale dziwne..." :) przy okazji na lustro w domu juz nie reaguje, ale byłam raz szybko u krawcowej i tam tez było lustro...oj warczał na jakieś czarne cos przed nosem :) plus ma juz cos takiego, że jak pies gdzieś niedaleko szczeka od strony ulicy to opiera łapy o parapet i niucha i nasłuchuje :))) akucha, tak plis plis zapodaj co bym się mogła w swej wiedzy polepszyć
-
melcia ma wstrząs mózgu bo dzisiejszej porannej sponiewierce :) ale przekarzę jej, przy zmianie kroplówki :) wet spoko, zero nerwów pokazał nam jak wyciagac kleszcza obym nie musiała - czekają nas jeszcze dwie wizyty po podbicie tej karty , że pies nie ma wścieklizny i potem juz kontrolnie oby nie z konieczności bedziemy odwiedzać - zawsze jak jestesmy to taka miła pani strzyże jakiegos psiula :) i koks tak patrzy na to jakby widział kosmitów :) koksiu zdrów jest ( odpukac w niemalowane ) i szczęśliw :)
-
oj brazowa :cool3: taaaa...koksiątko wcina karmę że az miło :multi: tymczasem koksia niczego nie uczę, mam kupe roboty ze zdjęciami i terminy wiszące nade mną niczym petla szubienicy :p a propos kup :) to ostatnimi czasy sa perfekcyjne :p koksiul na kanapie śpi po spacerku...a pani zarabia na jego szkolenie :)w wolnje chwili wrzuce z nim filmiki jak molestuje melanię :)
-
heloł:)dziewczęta:)u nas wszystko si, koksiu grzeczny ma sliczny nowy kaganiec:) zdjęć nowych brak.karmę je, czesanie slicznie znosi. poszczekuje gdy ktos jest na klatce schodowej :) nasza mała czarna pchełka podgryzająca ludzkie pośladki ma się dobrze, pani tez stan psychiczny stabilny:) pozdrawiamy wszystkich serdecznie a oto co znalazłam na necie :) [url=http://www.dlisted.com/node/32244]Open Post: Hosted By Workout Dog | Dlisted[/url]
-
spoko dziewczyny, już doszłam do siebie - może jesteśmy zbyt emocjonalni i koks przejmuje to od nas? najważniejsze to zdrowy rozsądek.i kaganiec, bez którego nie będziemy się ruszać z domu. takie wydarzenia to nie sygnał, że jest jeszcze pora wycofać się z obowiązków wobec psa. koks jest z nami dopiero tydzień, wiemy już na co go stać. mam przeczucie, że to moja wina, bo jest ze mną non stop, poświęcam mu dużo uwagi, czasem razem śpimy na jego kanapie czy na dywanie, a po schronisku czuję, że on się bardzo stara, i w jego mniemaniu postępuje właściwie - bo i z listonoszem i z sąsiadką byłam tylko ja i koks i wiem , że on mnie bronił. w jego mniemaniu. musimy jak najszybciej tzn ja muszę, bo to mój pies, wzięty na moją odpowiedzialność, skombinować kasiorę na szkolenie i być ostrożną. koks jest wrażliwy, może było dziś dla niego zbyt dużo emocji. na działce zabawy, potem były u mnie dwie modelki na sesji zdjęciowej, potem spacer na którym suczka, która się z nim ładnie bawiła, oszczekała i zwarczała go...czesanie którego nie lubi - i sąsiadka w niewłaściwym miejscu, która swoją zbytnie ostrożność źle zamaskowana ( kobieta boi się psów, kiedyś została pogryziona )i pies to wyczuł. nie wiem. choć rozsądek podpowiada mi, że to bardzo prawdopodobne. muszę to ogarnąć - jak fajny spacer to potem zero gości itd. koks jest dopiero tydzień u nas - po 4letnim niemalże pobycie w schronisku, wszystko jest jeszcze dla niego nowe i zachowuje się instynktownie. nie oddam go tylko dlatego, że kogoś ugryzł - to bzdura. nie byłoby sytuacji gdyby miał kaganiec. proste. ja jestem jego opiekunem i ja powinnam o to zadbać. dziękuję wam za rozsądne słowo. ech....
-
słuchajcie dziewczyny - sprawa jest poważna, ja jestem teraz szczerze załamana - siedziałam na schodach z koksem, wróciliśmy właśnie ze spaceru, brązowa wie jak wygląda nasze wejście do domu, sąsiadka wchodziła do domu, minęła nas wchodząc po schodach a gdy była przy drzwiach - koks ją zaatakował - tylko to, że był na smyczy i trzymałam go blisko uratowało tą kobietę, i skończyło się na siniaku i lekko rozerwanych spodniach. czy któraś z was ma jakiś pomysł.....
-
koksidło oksywskie na razie ma w misce tylko rayala :) zobaczę czy zje do 18stej... poza tym sąsiedzi...tak, sa pytania...w ogóle wiekszośc ludzi, posiadaczy psów, których spotykamy na spacerkach pyta czy to "młodziak" :) i oto nasz młodziak dziś na działeczce, hihihi [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/4169/oksywskiekoksidolarge.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4679/img4397large.jpg[/IMG] a tu koksiu zezuje :) [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/5238/img4398large.jpg[/IMG] tu pięknisia [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/1269/img4437large.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/3827/img4438large.jpg[/IMG] tu koksiątko książątko ( :p ) [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/4193/img4452large.jpg[/IMG] to słodkie [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/7447/img4475large.jpg[/IMG] tu zabawa z ręką pana :) [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/1007/img4490large.jpg[/IMG] a tu z melanią, która bawi się tylko gdy jest wyjątkowo kontent , że się tak wyrażę :p [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/1013/img4536large.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/1813/img4539large.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/9901/img4542large.jpg[/IMG] [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/5826/img4548large.jpg[/IMG]
-
kurde dziewczyny...juz mu się obiad gotuje dla niego - oczywiście zmiękłam, bo on naprawdę mało je...tzn jedna porcja royala przez cały dzień praktycznie nie ruszona...jak podszedł do miski to skubnął raz czy dwa i tyle...widziałam, jak w schronisku jadł gotowane aż mu się uszy trzęsły...to żem mu wczoraj i dziś ugotowała, to to je....z całej porcji znika 100%mięsa :cool1: i 2/3 warzyw i ryżu...i teraz już zaraz będzie stygł obiad....nie chcę go rozpuszczać, samej tez mi się nie uśmiecha gotowanie ale czy aby już nie jest za późno ? tzn teraz już mu dam to żarcie, ale od poniedziałku mogę robić tak jak napisała brązowa czy już przechlapane ? i skazałam siebie na koksiowe obiadziki ?
-
nienawidze po....ych ludzi, którzy nie patrza pod nogi, a potem jeszcze robia aferę zasłaniając własne nieudacznictwo!!!!!!:angryy: wyobrażam sobie, że musiała być jazda na kółkach z tyf facetem...czy został powaznie ugryziony? to wtedy powyższa wypowiedź zmieniam na łągodniejszą :) u nas listonosz nie prowokował...no ale nobodys perfect :) dziś koksiu poraz pierwszy zostanie na dłużej sam w domku - od 11 do 15 :-(