Jump to content
Dogomania

fibi:)

Members
  • Posts

    4214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fibi:)

  1. zakładam mu wątek...rodzice się zgodzili żeby max zostat do 3 stycznia-bo tyle mam wolnego w pracy wiec bede mogla sie nim zajać [url]http://www.dogomania.pl/threads/176223-Pucek-wyrzucony-jak-A-mieAE-przed-A-wiAE-tami-ma-czas-do-3-stycznia-bA-agam-o-pomoc[/url]
  2. piesek jest już u mnie;) rano jak wstaliśmy to tata otwierał brame bo wyjeżdzał i wpadł na podwórko:-o boi sie ludzi ale spi w pomieszczeniach gospodarczych-Borysek ma tam swoje "łóżko":razz: bo w lato nie chce spać w domu. odeśpi sobie biedactwo i troche sie ugrzeje wreszcie.dostał jeść, nawet raz dał mi sie pogłasakać ale na widok mężczyzn piszczy.... narazie nie myślimy co dalej-jest i tyle.......zwłaszcza teraz gdy idą Święta a on spałby w lesie obok mnie:-(.... z moimi pieskami jest ok-pięknie się bawią;) gorzej z Sonią bo on sie jej boi.ale mysle ze kilka dni i bedzie ok.waleczna moja mała:evil_lol: porządne mrozy to mieliśmy już ponad tydzień...teraz od dwóch dni nawet +7 jest ale pada
  3. oj Sonia to ma nadmiar miłości hehe najbardziej to chyba Michałek ją kocha-mój kocurek ;) koniecznie w ogłoszeniach musze napisać że uwielbia dzieci.jak zobaczyła moją 9letnią siostrę to tak piszczała z radości że myślałam że coś jej się stało;) jak wczoraj byli u mnie znajomi z 3latkiem to nie mogli go rozebrać bo tak się do niego przytulała. piesek jest...rano ganiałam go z jedzeniem ale do pracy mi się spieszyło....mama obiecała że spróbuje dać mu jeść
  4. u mnie na wsi to tylko pola i lasy-nie mam pojęcia gdzie spi to biedactwo:-( o jedzenie trudno.... no chcoiaż ostatnio piesek który koczował niedaleko mnie-dziki szczeniak- był tak gruby że miał fałdki;) dokarmiałam go ja i 3 innych sąsiadów.i właśnie jeden z tych sąsiadów znalazł mu dom.a moim zadaniem było oswojenie-udało się po dwóch miesiącach.z tym będzie gorzej bo na widok ludzi panicznie ucieka:-( jedynie pociesznie że póki co nie przeniósł się gdzieś dalej....
  5. yoko100 sunia jest już zdrowa;) aż za bardzo hehe normalnie wariat z niej,cały dzień w ruchu i non stop zabawa;) z bazarku mamy sporo kasy-podlicze to ale na pewno starczy na koszty leczenia.kupiłam dziś małej ubranko bo zima trzyma. a propo zimy... od wczoraj niedaleko mnie błąka się nowy pies:-( dziś w nocy jak wychodziłam z Sonią to siedział na drodze.wczoraj pół dnia biegałam za nim,próbowałam podejść,dać jeść.... kurcze spać w nocy nie mogłam
  6. Ida, pisałam że jakby coś to służymy pomocą. tylko sama wiesz że to kawałek drogi....
  7. dziekuję ale śśśśliczny bannerek ;) tak samo śliczny jak mała dzis wieczorem ułożę tekst ogłoszeń a ladyswallow w ciągu kilku dni je zrobi.no i allegro obowiązkowo
  8. jestem dopiero dziś na dogo....szkolenie mam całe dnie,a na dodatek wczoraj wieczorem brat mi laptopa zabrał. przepraszam idusiek jestem Ci ogrooooooomnie wdzieczna za bazarek ;)
  9. no sunia jest naprawde słodka;) pieniądze wpłaciłam dziś wiec za kilka dni beda ogłoszenia. mam nadzieje ze bedzie odzew...
  10. Delph dziekuję ;) tylko te zdjęcia takie chyba niezabardzo do ogłoszeń...ale nie mialam aparatu kilka dni
  11. Sobota, 28 listopada Bylam w szkole na zajeciach.wiec telefon wyciszony....patrze dwa połączenia od znajomego.odbieram wreszcie- pytanie czy nie wezme małej suni ktora błąkała sie po Nasielsku i przyszła za córką sąsiadów aż pod dom. Oczywiście sie zgodziłam. Ok 18 pojechalam po małą.Niby wszystko ok ale mała jakaś pokojna i osowiała była jak na szczeniaka:roll: Jesteśmy w domu-sunia nie reaguje na kota,na moje psy.troche sie z domownikami cieszyła. myślałam że po prostu jest zmęczona. Pojawiły się wymioty...zadzwoniłam do naszej wetki-uspokoiła mnie troche i jakby cos to z rana kazała z nia wpaść. W nocy horror:placz:- wymioty non stop, biegunka.... Nad ranem troche spokojniej- mała śpi 4 godziny Niedziela, 29 listopada Wstałam o 8 bo znowu do szkoły-gdyby nie egzamin to bym została z nia w domu.bo mama w pracy a brata nie było. została tylko z tatą a z nim to różnie bywa:roll: naszczęście pisal mi smsy cały czas.niby poprawa była ale max 2 godziny nie wymiotowała a potem z nowu.... Jeszcze będac w szkole dzwoniłam do naszej wetki miejscowej- obydwa telefony wyłączone- bez komentarza:mad: Mó TZ obdzwonił wszystkie lecznice w okolicy-ŻADEN lekarz nie chciał nas przyjąć...bo niedziela,bo dzis nie maja dyżuru...szkoda gadać. Ok 17stej Madarek podesłał mi numer do dr Traczyka z Nowego Doworu-nie zawiódł:multi: kazał wpasc z małą na 19sta. W lecznicy spełniły sie moje przeczucia-parwowiroza..... Sunia dostała kroplówkę,surowicę,jakies witaminy i leki dożylnie. Koszt wizyty-200zł Przez kolejne 3 dni jezdziliśmy z nią na kroplówki.w środę była ostatnia wizyta.dostaliśmy 3 zastrzyki do zrobienia w domu żeby z nia specjalnie nie jezdzić. 21 grudnia mamy szczepienie. Sonia jest odrobaczona,odpchlona.ma książeczkę zdrowia rzecz jasna. Co do wyglądu panienki- sierść ma jak yorki, czyli miękkie włoski.widać ze była nieumiejętnie strzyżona. jest drobna, waży ok 4 kg. ma długie łapki- ok 20 cm.ale już nie urośnie. wet ocenił jej wiek na 9-12 miesięcy, ma jeszcze szczenięce ząbki;) Podejrzewam że "za duża " komuś urosła jak na yorka i sie jej pozbył:mad: bo moja sisostra widziała ją w Nasielsku już kilka dni przed sobotą. Na dodatek wczoraj na własne oczy widziałam szczeniorka identycznego prawie jak Sonia,spał na przystanku.pytałam pewnej pani która dokarmia psyi mówiła że widzi go już od jakiegoś tygodnia....może ktoś rodzeństwo wyrzucił?:shake: Mała miała u nas zostać...ale hmm rodzice podjęli inną decyzję. Wykupiłam suni ogłoszenia na bazarku. Myśle też o bazarku, bo na leczenie małej dobra duszyczka dała mi pieniądze...ale część pasuje oddać:roll: poaz tym mam nadzieje ze jeszcze w grudniu bedzie sterylka...mam dwa psy-jeden kastrat a drugi nie... [COLOR=#000000]i prosze kogoś o dodanie zdjęć małej[/COLOR]:oops: albo nauczenie tego mnie Zachowanie Soni- na początku chciała zjeść nam kota:evil_lol: ale chyba stwierdziła że da sobie spokój...i od wczoraj pięknie się z Michałkiem bawią;) z moimi psami tez jest ok, szaleje z Borysem na spacerach. Śpi w koszyku który postawiłam jej koło swojego łóżka i w nocy sie nie pcha do mnie;) aczkolwiek w dzień leży tylko na łóżkach-typowa kanapowa księżniczka:loveu: Ładnie chodzi na smyczy.Ogólnie jest mądra i posłuszna,tylko trzeba nad nią popracować troche-w końcu to szczeniak jeszcze. Nie załatwia się w domu rzezcz jasna. co do jedzonka- zupy nie rusza (kurczak,ryż,warzywa). uwielbia mięsko;) oprócz tego dostaje Royal Canin mini adult. no i różnego rodzaju przysmaki-suszona wołowinę,itp Mała je "oczami" :p zobaczy że ktoś coś je to już chce-wezmie do buzi,wypluje i idzie po więcej;) Przytulanka z niej straszna, uwielbia nosznie na rękach-wtula wtedy główkę tak słodko. buziaków (ku mojemu niepocieszeniu) nie daje niestety:eviltong: Sunia przebywa w województwie mazowieckim, ok 60 km od Warszawy. Pomożemy w transporcie do ok 100 km. kontakt w sprawie adopcji [EMAIL="karolina-roslonska@wp.pl"]karolina-roslonska@wp.pl[/EMAIL] tel. 500 721 283 ogłoszenia które ma Sonia [URL="http://www.eoferty.com.pl/sunia_w_typie_ratlerka_czyli_sliwkaczeka_na_dom_165150.html"]www.eoferty.com.pl[/URL] [URL="http://www.gieldaogloszen.pl/"]www.gieldaogloszen.pl[/URL] [URL="http://www.kupsprzedaj.pl/"]www.kupsprzedaj.pl[/URL] [URL="http://www.adopcje.org/"]www.adopcje.org[/URL] [URL="http://www.kupiepsa.pl/"]www.kupiepsa.pl[/URL] [URL="http://www.ofertka.pl/"]www.ofertka.pl[/URL] [URL="http://www.allezoo.pl/"]www.allezoo.pl[/URL] [URL="http://www.drobny.com.pl/"]www.drobny.com.pl[/URL] [URL="http://www.pajeczyna.pl/"]www.pajeczyna.pl[/URL] [URL="http://www.pineska.pl/"]www.pineska.pl[/URL] [URL="http://www.autogielda.pl/"]www.autogielda.pl[/URL] [URL="http://www.adopcjapsa.pl/"]www.adopcjapsa.pl[/URL] [URL="http://www.rozglos.pl/"]www.rozglos.pl[/URL] [URL="http://www.anonseogloszenia.pl/"]www.anonseogloszenia.pl[/URL] [URL="http://www.petsy.pl/"]www.petsy.pl[/URL] [URL="http://www.e-zwierzak.pl/"]www.e-zwierzak.pl[/URL] [URL="http://www.adpedia.pl/"]www.adpedia.pl[/URL] [URL="http://www.gumtree.pl/"]www.gumtree.pl[/URL] [URL="http://www.petworld.pl/"]www.petworld.pl[/URL] [URL="http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/"]www.ogloszenia.aleokazja.pl[/URL] [URL="http://www.mammisia.pl/"]www.mammisia.pl[/URL] [URL="http://www.ale.gratka.pl/"]www.ale.gratka.pl[/URL] [URL="http://www.wszystkotujest.pl/"]www.wszystkotujest.pl[/URL] [URL="http://www.morusek.pl/"]www.morusek.pl[/URL] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3][URL="http://www.przylepa.pl/"]www.przylepa.pl[/URL][/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3][URL="http://www.zgubiono.pl/"]www.zgubiono.pl[/URL][/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman, serif][SIZE=3][URL="http://www.ogloszenia-24h.pl/"]www.ogloszenia-24h.pl[/URL][/SIZE][/FONT][/COLOR] ZDJĘCIA STRONA 6 I 7 koszt sterylizacji- 270 zł
  12. hmm skoro po wypadku była operowana to mozemy sie domyslac ze miała własciciela ktory o nia dbal.... ciekawe-moze sie zgubila....rozne mysli chodza po głowie. ale przeszlości nie zmienimy- teraz trzeba trzymac kciuki za jakis superoski domek dla Lalci;)
  13. Ewa dzis dzwoniła bo podobno Misiek jest w Świerczach znowu- jest osoba która tak twierdzi. ale hmm watpie w to- mam w Świerczach sporo rodzinki, wszyscy sa zaangazowani w poszukiwania...raczej ktos by go widzial. co do gazet-ciężka sprawa... nie mam adnych znajomosci. porobie zwykle ogloszenia-porozwieszane w urzedach,sklepach,na przystankach,poczcie moga dac lepszy skutek
  14. czy na dogo ma wątek jamniczka Królisia? ze schroniska z Nowodworu?
  15. nic:( na dodatek od soboty leze chora. niby ktos tam mowil ze widzial jak ktos jechal na rowerze i wolal za soba psa podobnego do Misia....ale mysle ze to nie on....Borys by wrócił do domu od razu a nie za dwa dni ehh jak sie wali to wszystko naraz:( tak bardzo mi go szkoda... raptem 3 miesiące temu pożegnałam moją ukochana sunię a tu kolejny cios...
  16. widac ze sunia ma sie lepiej;) jak porównuje ja na zdjeciach tych wyżej i tych ktore robilam jej jak wtedy u mnie była - niebo a ziemia;) niechęc do psów? nawet tego ranka którego ja złapałam siedziala sobie przy drodze z 3 innymi psami,a z jednym z nich czesto ja widywałam.
  17. Ewa, szukamy codzien tu w okolicy i w lasach,na łąkach....... wszyscy sasiedzi i znajomi sa zaangazowani w szukanie. nawet nasz listonosz bo lubi psy i jezdzi po wioskach codzien wzielysmy Borysa z mama na poszukiwania ale nie pomogl:shake: jest zestresowany,smutny i sie boi....jak nie moj pies:-( mysle ze musialo ich spotkac cos zlego ze strony czlowieka....Borys nie podchodzil do obcych ale Misio by podszedl
  18. dobry pomysł, mama też dziś na to wpadła. dzis szukałyśmy same a jutro wezmiemy Borysa może coś pomoże:razz:
  19. wiem Ewa,sorry.... po prostu zestresowana jestem tym wszystkim.pierwszy raz mam taka sytuacje i nie wiem co robić:roll: mysle że cos strasznego musiało sie stać-Borys od wczoraj na dwór nie chce wyjsć, i w ogole jest jakis wystraszony:-( Misia nie ma:shake: moze zgubil sie? nie zna tych terenow... licze na to ze znajde go gdzies wałęsającego się w okolicznych wioskach. a teraz taka brzydka pogoda:placz: kurcze mialam dać mu wszystko co najlepsze...
  20. nie ma u nas pojecia "otwarta furtka" mieszkam dwa metry od ulicy...... owszem zdarzylo sie kilka razy ze sasiadka jak przychodzila do babci ktoregos czasem wypuscila ,ale to i druga furtka by nie pomogla. mamy "podwórko" i ogród-jak wyjeżdzamy-wjeżdzamy autami a psy sa akurat na dworzu, to są zamykane w ogrodzie.
  21. ehh no bez przesady...... bo zaraz wyjdzie na to ze u mnie jest wszystko non stop pootwierane:roll: a psy biegaja luz pas.... wiesz Ewa, to trzeba by bylo zrobic metalowego cos albo porzadne drewno wmurowane-bo caly wjazd mamy wylany betonem.a poki rozbudowa domu nie jest skonczona to nie mozemy sobie stawiac płotków:roll: poza tym jak cos ma sie stac to sie stanie...ludzie sa tylko ludzmi a zwierzeta zwierzętami. mam ogrodzone podwórko,psy nie wychodza bez opieki i tyle.
  22. Borys wrócił:multi: przed 20 tata wynosił śmieci i zauważył że siedzi pod bramą;) jest cały i zdrowy,tylko zmeczony rzecz jasna i głodny.śpi sobie. ale Misia nie ma:shake: kurcze ktos je wypuścił napewno :mad: więc musimy pomyślec o lepszym zabezpieczeniu furtki.tylko ze względu na taty prace bedzie to troche trudne:roll: czesto pracownicy przyjezdzaja po jakies rzeczy,wiec opcja kluczyka odpada
  23. a najgorsze jest to ze jakis debil je wypuscil:-( bardzo blisko domu mamy ulice-dlatego zawsze psy sa pilnowane jak oka w głowie. dzis sporo terenu obszukaliśmy...ale mgła jest straszna i szybko sie ciemno robi .i jutro ruszamy znowu. no jesli znajde ciała to napewno tego tak nie zostawie...... ale mam nadzieje ze wrócą całe:placz: hmm dziwna sprawa- Borys nigdy sie oddalał od domu.
×
×
  • Create New...