Jump to content
Dogomania

fibi:)

Members
  • Posts

    4214
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fibi:)

  1. rzeczywiście taka sama jak Lenka....
  2. żadnego telefonu nie było póki co.............. przydałoby sie allegro dla Pucka.
  3. uff będąc dziś rano na spacerze z psami doczekałam się telefonu;) państwo są Sonią wprost ZACHWYCENI:multi: a reszte napisze potem bo zmykam do pracy. teraz wiem ze dobrze zrobiłam
  4. prosiłam wczoraj panią Jolę smsem żeby wieczorem napisała mi jakiegos wyczerpującego maila- bo ok 13 mieli jechac juz do domu. do dzis cisza:roll:....... nawet smsa nie dostałam napisze PW do bianka0 odnośnie wizyty i umowy
  5. ok,to porozsyłam. mamy już ogłoszenia- 40;) czyli teraz czekamy na telefony
  6. ok,ale jak zaglądałam to nie był jeszcze skończony
  7. ok,ale jak zaglądałam to nie był jeszcze skończony
  8. no też jestem ciekawa.ale prosiłam o jakąś inforamcje jak juz beda w domu. nie chce wczesniej nic wiecej slyszeć bo musze sie pozbierać...o 13 ide do pracy.a musze byc zawsze usmiechnieta,pogodna bo klienci sa różni. u mnie dodatkowo atmosferę podkręcała reszta rodziny-mama która była w pracy i płakała mi do słuchawki, brat który prawie płakał jak ja zabierałam. myślałam że bede miała stały DT ale mysle że to nie wypali.
  9. zawiozłam wczoraj Sonie do Warszawy- dzis przyjeżdza pani Joli mąż i jada do siebie. dla mnie to był horror.....całą niedziele w sumie przeplakałam. Sonia dwie godz siedziała pod drzwiami jak wyszłam. jak weszlismy była strasznie speszona i sie bała-pani Jola nie uprzedziła nas ze bedzie miała ponad 10 gości.... Mała ogólnie zachowywała się ok.z kobietami i dziećmi cieszyła sie od razu rzecz jasna.zostawiałam książęczkę zdrowia ale umowy nie podpisałam-nie miałam na czym wydrukować a wczoraj miałam tak zabiegany dzien że nawet nie miałam czasu jej napisać. wiec mailem wysle ja do osoby która przeprowadzi wizyte-juz w tym tygodniu najlepiej, pani Jola dziś wraca do siebie wiec bedzie juz ciagle w domu. prędko nie chce żadnego psa na tymczas, mam dość póki co. wczoraj zeby zasnąc to relanium łykałam.
  10. dziekuję. wczoraj nie wchodziłam juz na dogo bo bylam zawiezc moja tymczasowiczke do nowego domu.....
  11. Delph, czy miałas jakikolwiek kontakt z ta pania od czasu adopcji? mogłaby wysłac jakąś krótką informację,zdjęcie:roll:. mała byc może juz po cieczce,wiec co ze sterylką?
  12. on jest zawsze spokojny;) co prawda troche sie wyrywał,kręcił ale to jak większość psów u weta
  13. ok. byłam z Puckiem rano u weta bo oczko wczoraj wieczorem miał czerwone i je mrużył. prawdopodobnie czymś się uraził. raz dostał lek i juz jest lepiej ;)
  14. dostałam w tamtym tygodniu paczke ciuszków-sukienka, biustonosze, spódniczka biała. PRZEPRASZAM bardzo ale moge prosic o kontakt i PW jeszcze raz odnośnie tego bazarku:oops:
  15. żałuje że nie miałam kamery;) niestety Pucuś nie bedzie mial sie z kim bawić od niedzieli
  16. kornelia dla której dawałam 10 zł miesięcznie ma dom od niedawna;) wiec ta skromna dyszke miesiecznie moge zadeklarować
  17. ok,dziękuję:loveu: jej ale miałam dziś smiechowy poranek;) Pucek z Sonia na spacerze takie głupoty odstawiali że aż mame zawołałam żeby sie pośmiała:lol: tak w skrócie to dorwały gazete i biegały po łące-a że jest bardzo zamarznięte to śnieg sie pod nimi nie zarywa. no i jak zawsze Sonia uciekała z gazeta w buzi po łące a Pucek ja ganiał a że jest trroche grubszy to co jakis czas tyłek mu sie w snieg zapadał albo łapki tylnie mu sie rozjeżdzały:razz: noo a ja biedna zbierałam potem ta gazete po porwaną w strzępy po całej łace:mad:
  18. ale moi rodzice są świadomi tego co sie dzieje z psami,itp włączam ich w wszystkie swoje "akcje" dokarmiania, łapania, szukania psów,itp
  19. noo tak tylko nie wiem czy moi rodzice zgodzą sie na "instytucje stałego DT":roll:....... jeszcze Pucek mi został do "opchnięcia":evil_lol: oni Soni nie chcieli juz oddawać:shake:
  20. uff bo juz sie bałam że tylko ja taki płaczek;) no ale powtarzam sobie że robie to dla innych psów którym pomogę i że moja lala [*] wiedziała co robi zostawiając nas tak nagle i puste miejsce w domu.....
  21. no i od wczoraj obroża była dwa razy poprawiana:mad:. bo na początku za długą zrobiłam i kawałek sie odczepiał i wsiał a Pucek to gryzł:evil_lol: dziś rano wyglądałam przez balkon z Sonią- Borys chodził po największych zaspach a Pucek za nim. Borys stoi i wypatruje-Pucek powtarza;)
  22. mówiłam że to ekstra domek;) tylko jedna rzecz mnie troche "stresuje" bo pani Jola ma poważne kłopoty zdrowotne,chodzi o kulach....a być może skończy aż na wózku- współczuję....- a Sonia to wulkan energii:roll:, spacery codzien chociaz godzinkę. mówiła że mąż będzie z nią chodził. ogólnie nie mam żadnych zastrzeżeń, tylko to pierwszy pies którego oddaję i boje sie ze się rozpłaczę:oops: Sonia mysle ze szybko się przyzwyczai bo lgnie do wszystkich ludzi;) wczoraj miałam też bardzo fajna panią z okolic Legionowa,prosiła żeby dać znac jak sie pani Jola rozmysli. ale rzecz jasna sa zdecydowani;). zrobie dziś umowę adopcyjną
  23. czekam na linki do ogłoszeń nadal.... W poniedziałek Sonia idzie do nowego domku mam nadzieję że będzie odzew po ogłoszeniach i Pucus tez szybko znajdzie swojego ludzia;) a ja wtedy wezme jakas bide z nasielska- to co się tam dzieje to tragedia po prostu:-(...... a osób pomagających "fachowo" prawie wcale:shake:. owszem nie moge powiedzieć bo bardzo dużo osób dokarmia psy-widac to po nich, niektóre sa tak tłuste jak Pucek. kupiłam dzis chłopakom obroże-Puckowi brązową, Bogdankowi kremową;) żeby nie czuł sie gorszy bo jego już była zdewastowana. i teraz biegaja i sie łapią za klamerki od obroży:lol:
  24. no jak dobrze pójdzie to w niedziele/ poniedziałek Sonia bedzie już w Janowie...... dzwoniła dzis do mnie pani Jola i czeka na wizyte
×
×
  • Create New...