-
Posts
10277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koosiek
-
Vegas uzbierał już na operacje :) Ma termin na 30 września. Wczoraj Vegas miał test na sytuacje ekstremalne - odwiedził ze mną przedszkole. Otoczyła go banda rozwrzeszczanych, biegających, ciągnących za smycz dzieciaków, a on się tylko cieszył :) To jest idealny pies do dzieci, fajnie, jakby trafiła mu się jakaś rodzina z maluchami. A tutaj kilka zdjęć z tych zrobionych przez Malawię: [CENTER][IMG]http://img534.imageshack.us/img534/4117/dsc08524l.jpg[/IMG] [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/2504/dsc08549.jpg[/IMG] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/1104/dsc08552c.jpg[/IMG] [IMG]http://img231.imageshack.us/img231/1231/dsc08586t.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/2373/dsc08559c.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Psy z lasu. Hela i Rudy - co z nimi dalej będzie?!
koosiek replied to Agmarek's topic in Już w nowym domu
Czyli ona już od kilku miesięcy schronie? A informacja dopiero teraz? Matko :( A jesteście pewne, że ona na Paluchu jeszcze jest? Rozumiem, że można sobie z psem nie poradzić, że coś może człowieka przerosnąć - też nie z każdym dałbym sobie radę. Ale mogła chociaż uprzedzić, dać psu szansę... Nie w ten sposób... Ja niestety mogę pomóc tylko ogłoszeniowo, ale czy ona się teraz nadaje do adopcji? :-( -
Wychudzony, cały w dredach, porzucony... Woodstock ma dom! :)
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Justika dzięki :) To teraz czekam niecierpliwie na wynik wizyty. Oby to już było to... -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
koosiek replied to monika083's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziekuję, napisałam na razie do Justiki :) A co do transportu suni od Poker, to może gdyby wizyta wypadła ok ta osoba mogłaby przewieźć i sunię? Ja mogę przejąć ją w Warszawie i dowieźć do DT Woodstocka. -
Dług na tą chwilę wynosi 455,85 zł, odejmując wpłatę Winter - 255,85. Na koniec września będzie to 655,85, minus jeszcze jakieś wpłaty z fb. Samymi bazarkami tego nie spłacę, bo muszę też powystawiać rzeczy na inne moje psy. Sylwii obiecałam, że przez ten tydzień skupię się na dozbieraniu brakującej reszty za wrzesień a potem zajmę się muszkieterami, w takiej sytuacji będę musiała ten bazarek podzielić na dwa, żeby chociaż coś dla nich nazbierać na już.
-
Kazirodcze stado z Pragi - POTRZEBNA KLATKA KENNELOWA!
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Żeby nie było - to nie sunia wydana przeze mnie i Malawię, ale ta z bazaru :( Event na fb: [url]http://www.facebook.com/event.php?eid=250085975026570[/url] Journey, mogę tam podać też Twój nr? Jeśli tak, to podeślij mi proszę na pw. Dlaczego on tego psa oddaje? -
Wroclaw-psy w potrzebie.Watek informacyjny.
koosiek replied to monika083's topic in Już w nowym domu
[B]Szukam pilnie osoby do wizyty p/a w miejscowości Mokry Dwór tuż pod Wrocławiem, kilka km od centrum. Pilnie, bo w najbliższych dniach pani ma możliwość przyjechać po psa aż pod Warszawę...[/B] -
Wychudzony, cały w dredach, porzucony... Woodstock ma dom! :)
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Dasz link do wrocławskiego? To jest miejscowość Mokry Dwór tuż pod Wrocławiem, kilka km od centrum. -
Wychudzony, cały w dredach, porzucony... Woodstock ma dom! :)
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Szukam osoby do wizyty p/a dla Woodstocka - Wrocław! -
Moje ustalenia z Sylwiaso były takie, jak napisałam - dziewczyny zostają, ale musi być spłacony dług. Edek, wyjaśniłam na fb, dlaczego tak napisałam. Dla mnie wtedy najważniejsze było znalezienie dla nich tymczasów/domów. Sms od Sylwii brzmiał "(...)nasza współpraca się kończy 28.09 poproszę o uregulowanie wpłat i zabranie dziewczynek" - na wątku zostało napisane, że "do 28.09 jeżeli do tego terminu nie będzie uregulowany dług i pieniążki za m-c wrzesień,to prosimy o odebranie od nas dziewczynek!!!! ". Doczytałam to dopiero wczoraj i po tym skontaktowałam się z Sylwią, dlatego wcześniej napisałam na fb co napisałam. Ogłaszałam je cały czas, nie tylko na tych portalach, gdzie miły wyróżnienie. Dopiero pod koniec sierpnia przestałam, bo nie miałam wtedy dostępu do internetu. Sama też wyróżniałam im allegro i moruska. Fanty na bazarek mogę przekazać. Tak, jak napisałam, mogę je dowieźć w Warszawie. Sama będę mogła wystawić bazarek najwcześniej pod koniec tygodnia. Nie mam możliwości zrobienia teraz bazarku ogłoszeniowego, bo wiem, że nie wyrobię się z robieniem ogłoszeń w ciągu dnia. Nie mam możliwości robienia ich po nocy, bo dostęp do internetu mam tylko w jednym komputerze w domu, w pokoju rodziców, którzy w głębokim poważaniu mają moje psy.
-
Wychudzony, cały w dredach, porzucony... Woodstock ma dom! :)
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Kabaja, dziękuję! Podam Ci mój adres, bo do tamtych pań ciężko się czasem dobić. Zawiozę karmę i zrobię foto przy Woody'm, żeby była pewność, że trafiła do niego. Dzięki uprzejmości fundacji WOŚP Woodstock został zamieszczony na wallu festiwalu Woodstock :) [URL]http://www.facebook.com/PrzystanekWoodstock[/URL] Ogłoszenia są, był nawet dzisiaj jeden telefon - brzmi fajnie, dom z ogrodem, pies do domu. Ale państwo chcą bardziej psa stróżującego, a Woody raczej takich zapędów nie wykazuje... Mają to jeszcze przemyśleć. Jest też chętny dom tymczasowy, ale muszę się jeszcze dopytać o jego stosunek do kotów, bo tam są dwa koty. Byłoby fajnie o tyle, że ta osoba ma już sponsora na jego kastrację. -
Odniosę się tylko do dwóch punktów: - przez zwodzenie Sylwiaso, nie odbieranie od niej telefonów, Zawsze odbierałam od Sylwiaso telefony. - przez branie pod opiekę kolejnych psów, na które również nie ma pieniędzy ani czasu, Tą kwestię już tu na wątku wyjaśniałam. Przykro mi, że wszystko, co zrobiłam i starałam się zrobić dla Pixie i Dixie kończy się zupełnym odcięciem mnie od tych psów. Mam nadzieję, że znajdziecie im dobre domy.
-
Fuks - ponad 1 tys. złotych na minusie! Nie ma domu, nie ma kasy...
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Joanny - Yumanji :) Szybciej będzie jak pójdzie prosto do niej. -
Fuks - ponad 1 tys. złotych na minusie! Nie ma domu, nie ma kasy...
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
A to już prośba do Yumanji :) Jedna i druga :) A Fuks jest naprawdę cudnym psem, takim do kochania... Chciałabym, żeby jeszcze znalazł dom, on jest pełen życia, wesoły, uśmiechnięty. I niesamowicie się przytula! Staje na tylnych łapach, obejmuje człowieka przednimi i daje całusy :) Do dzieci - super, z innymi psami na spacerze bez problemów, mojego namolnego, drącego pysk tymczasa olewał, raz czy dwa pokazał mu w końcu zęby ale tylko ostrzegawczo. Gorzej byłoby w domu, powinien być raczej jedynakiem albo mieszkać z suczką, bo w kojcu dogadywał się z drugim psem tak sobie, mimo że Dingo był sporo młodszy i mniejszy. Ew. może w domu z ogrodem, gdzie jest dużo przestrzeni i psy mogą się spokojnie mijać, mógłby mieszkać z drugim uległym samcem. Fuks miał robione badanie kwi, o ile dobrze pamiętam nie do końca dobrze wyszła wątroba :( Ale to już myślę Yumanji napisze dokładniej. -
Fuks - ponad 1 tys. złotych na minusie! Nie ma domu, nie ma kasy...
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Już wysyłam i bardzo dziękuję! -
Wyróżnione allegra: [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1819089498[/URL] [URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1819089529[/URL] Wyszły po 13,30, bo zmniejszyłam zdjęcia na miniaturki i nie doliczyli opłaty za przekroczenie rozmiaru. Santino, nie wyświetla mi się opcja wysyłania wiadomości na wydarzeniu. Czy Tobie się wyświetla? Jeśli tak, czy możesz przesłać wiadomość z moim ostatnim wpisem o aktualnej sytuacji dziewczynek?
-
Do fb mam dostęp głównie przez telefon, tak samo jak do maila. Dlatego właśnie cały czas mam w podpisie info, żeby w razie mojej nieobecności na dogo kontaktować się przez mail, bo tam mogę wejść w każdej chwili. Aha, od razu napiszę. Nie mogę wchodzić na internet przez telefon, kilka miesięcy temu miał wodowanie, wiele rzeczy w nim nie działa, między innymi przeglądarka, rzadko kiedy udaje mi się wbić. Przez cały ten czas udało mi się chyba tylko raz i wtedy kontaktowałam się z Edek na temat tego, co przeczytałam - zdaje się, że chodziło o odrobaczenie. A kontaktowałam się z Edek, nie z Sylwiaso, bo nie miałam nic na koncie, mogłam dzwonić tylko do mojej sieci.
-
Chciałabym się jeszcze odnieść do tego, co przed chwilą przeczytałam. [quote]"może dziewczyny coś wykombinują"[/quote]Nutusia, gdzie coś takiego napisałam? Kiedy coś takiego powiedziałam? Zdaję sobie sprawę, że są to moje podopieczne, naprawdę. I cały czas przez te kilka ostatnich dni kombinowałam, co robić i w miarę możliwości działałam. Jak tylko zaczął mi choć trochę chodzić net - zaczęłam je ogłaszać. Wcześniej ogłaszałam je co dwa - trzy dni. Nie podnosiłam bazarków, bo nie wchodziłam w ogóle na dogo, nie było mnie w Warszawie, nie miałam dostępu do internetu. I nie wyjechałam, żeby sobie wypocząć - w innym hotelu odpracowywałam pobyt mojego psa. Co do szczepień na wściekliznę - powiedziałam Sylwii, że postaram się te pieniądze zdobyć na fb, do którego miałam dostęp - następnego dnia dostałam od Sylwiaso info że dziewczynki mają czas do 28.09 i skupiłam się na tym, a nie na sczepieniach. Co do ogłoszeń - jest w nich teraz także tel. Edyty i może potwierdzić, że odzew jest, ale do niczego. O czym pisałam zresztą na wątku. Nie jest więc moją winą, że jeszcze domów nie mają i takie sugestie są zwykłą złośliwością. Której motywów zresztą nie rozumiem. Co do długów moich psów - w większości to są moje długi, nie psów, jak tylko mam możliwość spłacam hotele z pożyczonych pieniędzy. Robię co w mojej mocy, żeby spłacać psy chociaż po części i ew. dozbierać potem na spłatę własnych zadłużeń bazarkami. Tak było chociażby z Cosmo, za którego płaciłam regularnie mimo że wszystkich wpłat w trakcie jego pobytu w hotelu miał chyba mniej niż 50 zł. Chciałabym też powtórzyć, że inna był moja sytuacja, gdy je zabierałam i w poprzednich hotelach a także za pierwszy miesiąc u Sylwii płaciłam bez problemów. Nie mogłam przewidzieć, że tak się stanie. Miałam różne psy pod opieką, żaden nie miał pełnych deklaracji, większość miała tylko po kilkadziesiąt złotych i nigdy nie było takiej sytuacji. I jeszcze coś - ja nie jestem wyzuta z emocji. Nie jest mi obojętne, co się z tymi psami dzieje. Te kilka dni wiele mnie kosztowało, wiele nerwów, bo nie po to te kilka miesięcy temu na wariata organizowałam dla nich hotelik, rozsyłałam wątek, szukałam tymczasów - a potem miesiącami dziewczyny ogłaszałam - żeby skończyły w miejscu, z którego je zabrałam. To co się z nimi działo, to moja porażka, ale powtarzam - pewnych rzeczy nie da się przewidzieć, nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i nie byłam na to przygotowana. Niezależnie jak wydaję się wam zła, głupia, nieodpowiedzialna - to nie o mnie tu chodzi, tylko o te psy. I dziękuję tym, którzy potrafią skupić się właśnie na psach. Zwłaszcza tym, które nawrzeszczały na mnie prywatnie, a tutaj i na fb zajęły się pomocą dziewczynom. EOT. Wracając do psów - Czytając wątek znalazłam te bazarki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/214335[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213930[/URL] Zaraz wrzucę je do pierwszego postu, żeby były w jednym miejscu. W środę lub w piątek będę miała więcej czasu, postaram się je porozsyłać.
-
Ja też pamiętam, właśnie przed chwilą udało mi się dodzwonić do Natassi, mam nr tel. do człowieka, u którego te psy przebywają. Chciałabym tam podjechać, zrobić zdjęcia do ogłoszeń i ogólnie zorientować się w sytuacji. Może ktoś mógłby tam ze mną podjechać? To okolice ul. Otwockiej w Karczewie.